Nauczyciele będą pracować po 12 godzin dziennie? Ostry sprzeciw Solidarności

Oświatowa Solidarność w zdecydowany sposób sprzeciwiła się propozycjom Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczącym organizacji i ewidencji czasu pracy nauczycieli.
Minister Edukacji Narodowej Barbara Nowacka
Minister Edukacji Narodowej Barbara Nowacka / FB - Barbara Nowacka

Co musisz wiedzieć?

  • Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło propozycje dotyczące organizacji i ewidencji czasu pracy nauczycieli.
  • Przewidują one m.in. zbliżenie systemu pracy nauczyciela do zadaniowego czasu pracy, a także wprowadzenie cztero-, a nawet sześciomiesięcznego okresu rozliczeniowego.
  • W zdecydowany sposób propozycjom przedstawionym przez MEN sprzeciwiła się oświatowa Solidarność.
  • Związkowcy uznali proponowane zmiany za "niebezpieczny i nieakceptowalny wyłom w dotychczasowym rozumieniu czasu pracy nauczycieli".

Niebezpieczny wyłom

Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło propozycje dotyczące organizacji i ewidencji czasu pracy nauczycieli.

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" w zdecydowany sposób się im sprzeciwiła, uznając je za "próbę wprowadzenia do porządku prawnego – tylnymi drzwiami – definicji czasu pracy nauczyciela opartej na kodeksowych, powszechnych zasadach dyspozycyjności pracownika, bez jednoczesnego zapewnienia nauczycielom podstawowych gwarancji wynikających z Kodeksu Pracy, w tym przede wszystkim dobowej normy czasu pracy".

Proponowane rozwiązania prowadzą do niebezpiecznego i nieakceptowalnego wyłomu w dotychczasowym rozumieniu czasu pracy nauczycieli. Ustawodawstwo europejskie nie przewiduje tak szerokiej możliwości arbitralnego kształtowania zakresu obowiązków, okresów rozliczeniowych oraz ewidencji czasu pracy nauczycieli przez dyrektorów szkół

– czytamy w stanowisku oświatowej Solidarności.

Praca po 12 godzin dziennie?

Związkowcy podkreślili, że propozycje MEN oznaczają możliwość "dowolnego, zmiennego  i niekontrolowanego określania zadań nauczyciela oraz brak realnych mechanizmów ochrony przed nadmiernym obciążeniem pracą". 

Najbardziej bulwersujące jest to, że MEN nie przewiduje wprowadzenia dobowej normy czasu pracy nauczyciela. Brak takiej regulacji może prowadzić do sytuacji, w której nauczyciel będzie zobowiązany do pracy nawet przez 12 godzin dziennie, bez jakichkolwiek ograniczeń chroniących jego zdrowie, bezpieczeństwo oraz higienę pracy

– zaznaczyli.

Dodali, iż tego typu rozwiązanie nie ma odpowiedników w systemach prawnych państw europejskich i stanowi rewolucyjną zmianę, której skutki byłyby wyjątkowo dotkliwe dla całego środowiska zawodowego nauczycieli. 

Ponadto, przedstawione propozycje realnie przerzucają na nauczycieli odpowiedzialność za monitorowanie i zgłaszanie ryzyka przekroczenia tygodniowej normy czasu pracy. Brak jednoznacznego przypisania obowiązku ewidencjonowania czasu pracy  pracodawcy – zgodnie ze standardami prawa pracy – jest sprzeczny z fundamentalnymi zasadami ochrony pracownika i prowadzi do nadmiernej biurokratyzacji oraz niepewności prawnej

– wskazali.

Brak jasnych zabezpieczeń prawnych

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" podkreśliła, że takie propozycje nie zapewniają żadnych gwarancji utrzymania 40-godzinnego tygodnia pracy nauczyciela, a wręcz mogą prowadzić do systemowego zwiększania obciążeń zawodowych. 

Brak jasnych, prawnych zabezpieczeń oznacza możliwość niekontrolowanego rozszerzania zakresu pracy i odpowiedzialności nauczycieli bez zapewnienia adekwatnych mechanizmów ochronnych i finansowych

– czytamy w stanowisku oświatowej Solidarności.

Za szczególnie niepokojącą związkowcy uznali propozycję wprowadzenia cztero- lub nawet sześciomiesięcznego okresu rozliczeniowego w ramach 40-godzinnej średniotygodniowej normy czasu pracy.

Uznali, że w praktyce umożliwiałoby to znaczące kumulowanie zadań w poszczególnych tygodniach i prowadziłoby do okresowego, skrajnego przeciążenia nauczycieli obowiązkami.

Tak długi okres rozliczeniowy jest sprzeczny z istotą pracy pedagogicznej, która wymaga stabilnego, proporcjonalnego i przewidywalnego obciążenia, oraz odbiega od standardów właściwych dla zawodów wysokiej odpowiedzialności społecznej 

– podkreślili, domagając się natychmiastowego wycofania przedstawionych przez MEN propozycji oraz rozpoczęcia dalszych prac legislacyjnych w oparciu o rozwiązania zgodne z prawem pracy, konwencjami Międzynarodowej Organizacji Pracy i zasadą poszanowania godności zawodowej nauczycieli.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Nauczyciele będą pracować po 12 godzin dziennie? Ostry sprzeciw Solidarności

Oświatowa Solidarność w zdecydowany sposób sprzeciwiła się propozycjom Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczącym organizacji i ewidencji czasu pracy nauczycieli.
Minister Edukacji Narodowej Barbara Nowacka
Minister Edukacji Narodowej Barbara Nowacka / FB - Barbara Nowacka

Co musisz wiedzieć?

  • Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło propozycje dotyczące organizacji i ewidencji czasu pracy nauczycieli.
  • Przewidują one m.in. zbliżenie systemu pracy nauczyciela do zadaniowego czasu pracy, a także wprowadzenie cztero-, a nawet sześciomiesięcznego okresu rozliczeniowego.
  • W zdecydowany sposób propozycjom przedstawionym przez MEN sprzeciwiła się oświatowa Solidarność.
  • Związkowcy uznali proponowane zmiany za "niebezpieczny i nieakceptowalny wyłom w dotychczasowym rozumieniu czasu pracy nauczycieli".

Niebezpieczny wyłom

Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło propozycje dotyczące organizacji i ewidencji czasu pracy nauczycieli.

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" w zdecydowany sposób się im sprzeciwiła, uznając je za "próbę wprowadzenia do porządku prawnego – tylnymi drzwiami – definicji czasu pracy nauczyciela opartej na kodeksowych, powszechnych zasadach dyspozycyjności pracownika, bez jednoczesnego zapewnienia nauczycielom podstawowych gwarancji wynikających z Kodeksu Pracy, w tym przede wszystkim dobowej normy czasu pracy".

Proponowane rozwiązania prowadzą do niebezpiecznego i nieakceptowalnego wyłomu w dotychczasowym rozumieniu czasu pracy nauczycieli. Ustawodawstwo europejskie nie przewiduje tak szerokiej możliwości arbitralnego kształtowania zakresu obowiązków, okresów rozliczeniowych oraz ewidencji czasu pracy nauczycieli przez dyrektorów szkół

– czytamy w stanowisku oświatowej Solidarności.

Praca po 12 godzin dziennie?

Związkowcy podkreślili, że propozycje MEN oznaczają możliwość "dowolnego, zmiennego  i niekontrolowanego określania zadań nauczyciela oraz brak realnych mechanizmów ochrony przed nadmiernym obciążeniem pracą". 

Najbardziej bulwersujące jest to, że MEN nie przewiduje wprowadzenia dobowej normy czasu pracy nauczyciela. Brak takiej regulacji może prowadzić do sytuacji, w której nauczyciel będzie zobowiązany do pracy nawet przez 12 godzin dziennie, bez jakichkolwiek ograniczeń chroniących jego zdrowie, bezpieczeństwo oraz higienę pracy

– zaznaczyli.

Dodali, iż tego typu rozwiązanie nie ma odpowiedników w systemach prawnych państw europejskich i stanowi rewolucyjną zmianę, której skutki byłyby wyjątkowo dotkliwe dla całego środowiska zawodowego nauczycieli. 

Ponadto, przedstawione propozycje realnie przerzucają na nauczycieli odpowiedzialność za monitorowanie i zgłaszanie ryzyka przekroczenia tygodniowej normy czasu pracy. Brak jednoznacznego przypisania obowiązku ewidencjonowania czasu pracy  pracodawcy – zgodnie ze standardami prawa pracy – jest sprzeczny z fundamentalnymi zasadami ochrony pracownika i prowadzi do nadmiernej biurokratyzacji oraz niepewności prawnej

– wskazali.

Brak jasnych zabezpieczeń prawnych

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" podkreśliła, że takie propozycje nie zapewniają żadnych gwarancji utrzymania 40-godzinnego tygodnia pracy nauczyciela, a wręcz mogą prowadzić do systemowego zwiększania obciążeń zawodowych. 

Brak jasnych, prawnych zabezpieczeń oznacza możliwość niekontrolowanego rozszerzania zakresu pracy i odpowiedzialności nauczycieli bez zapewnienia adekwatnych mechanizmów ochronnych i finansowych

– czytamy w stanowisku oświatowej Solidarności.

Za szczególnie niepokojącą związkowcy uznali propozycję wprowadzenia cztero- lub nawet sześciomiesięcznego okresu rozliczeniowego w ramach 40-godzinnej średniotygodniowej normy czasu pracy.

Uznali, że w praktyce umożliwiałoby to znaczące kumulowanie zadań w poszczególnych tygodniach i prowadziłoby do okresowego, skrajnego przeciążenia nauczycieli obowiązkami.

Tak długi okres rozliczeniowy jest sprzeczny z istotą pracy pedagogicznej, która wymaga stabilnego, proporcjonalnego i przewidywalnego obciążenia, oraz odbiega od standardów właściwych dla zawodów wysokiej odpowiedzialności społecznej 

– podkreślili, domagając się natychmiastowego wycofania przedstawionych przez MEN propozycji oraz rozpoczęcia dalszych prac legislacyjnych w oparciu o rozwiązania zgodne z prawem pracy, konwencjami Międzynarodowej Organizacji Pracy i zasadą poszanowania godności zawodowej nauczycieli.



 

Polecane