Warszawa: Protest „Solidarności” w obronie Agnieszki Harasimowicz z IMGW

Dzisiaj w Warszawie odbył się kolejny protesty członków NSZZ „Solidarność” w obronie Agnieszki Harasimowicz z IMGW. W obronie działaczki związkowej pojawili się przedstawiciele „Solidarności” z wielu regionów Polski i branż.
Protestujący w obronie pracowników IMGW
Protestujący w obronie pracowników IMGW / Jakub Pacan/Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć:

  • W Warszawie odbył się protest w związku z sytuacją pracowniczą w IMGW.
  • „Solidarność” nie godzi się na dyskryminację działaczy związkowych.
  • Wydarzenie zgromadziło licznych przedstawicieli związku z różnych regionów Polski.

 

Region Gdański i Organizacja Zakładowa NSZZ “Solidarność” działająca w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytucie Badawczym, przedstawiciele Regionu Mazowsze i Małopolskiego w związku z utrudnianiem prowadzenia działalności związkowej i naruszeniem ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych oraz wyrażając solidarność z szykanowaną koleżanka Agnieszką Harasimowicz zorganizowały w Warszawie pikietę.

Protestowi przewodził zastępca przewodniczącego Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”, Ireneusz Smółka oraz Krzysztof Dośla Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego. Ireneusz Smółka witając zgromadzonych mówił, że to skandaliczne, by w dzisiejszych czasach prawa pracownicze były w tak rażący sposób łamane, a związkowcy sekowani w swoich miejscach pracy, tylko za to, że upominają się o należne im prawa.

 

Dialog jest pojęciem obcym

Krzysztof Dośla Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, z którego jest Agnieszki Harasimowicz mówił, że przyjazd delegacji gdańskiej do Warszawy jest znakiem sprzeciwu  wobec takiego traktowania pracowników, jak dyscyplinarnie zwolniona z pracy przewodnicząca „Solidarności”w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytucie Badawczym.

Niestety w instytucji naukowo-badawczej dialog jest pojęciem obcym, a człowieka traktuje się jak przedmiot. Nasza koleżanka przewodnicząca Agnieszka wyartykułowała swoje zdanie wobec pracodawcy i okazało się, że w wolnej, niepodległej ojczyźnie, wolność słowa i prawo do głoszenia swoich poglądów dla wielu osób zarządzających różnymi instytucjami, to jest pojęcie obce. I często są to ludzie, którzy swoje posady, swoje stanowiska, swoje kariery zawdzięczają temu, co dla Polski i dla naszej Ojczyzny zrobiła „Solidarność”. W wolnej Polsce każdy głos sprzeciwu, każdy głos upominający się o prawa pracownicze, o prawo do godnego życia, do godnego wynagrodzenia, traktują jak najgorsze zło.

Dalej szef gdańskich struktur "Solidarności" pytał:

Jak można drugiego człowieka pozbawiać pracy i prawa do zarobkowania? Tylko za to, że jako nasza koleżanka Agnieszka, chciała poprawić sytuację pracowników i chciała rozmawiać na ten temat z dyrekcją? Tu doszło do naruszenia wielu praw pracowniczych, do naruszenia ustawy o związkach zawodowych, do naruszenia ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Do tego dochodzą kuriozalne pisma, przesyłane przez dyrekcję Instytutu. Muszę powiedzieć, że po przeczytaniu tych pism od dyrekcji było mi wstyd, że w niepodległej ojczyźnie, są osoby na kierowniczych stanowiskach gotowe podpisać się pod najgłupszą treścią.

Jednocześnie domagamy się od dyrekcji IMGW dialogu, który ma służyć poprawie sytuacji pracowniczej. Na szczęście Solidarności udało się wprowadzić dwa lata temu do kodeksu instytucję zabezpieczenia i dzięki temu możemy do dzisiaj powiedzieć, że Agnieszka jest dalej pracownikiem instytutu. Sąd Rzeczpospolitej uznał, że Agnieszka tak długo będzie pracownikiem, jak długo nie zapadnie prawomocne rozstrzygnięcie w jej sprawie. A nasi prawniczy wystąpili o przywrócenie do pracy i uznanie tego wypowiedzenia za bezzasadne.

Agnieszka Harasimowicz, która jest na zwolnieniu przekazała protestującym swoje nagranie:

Dzień dobry, witajcie. Mam zaszczyt działać w jednej komisji, ze wspaniałymi ludźmi, którzy stoją dziś przed Wami. Niestety nie mogę być z Wami fizycznie i strasznie tego żałuję, ponieważ jestem na zwolnieniu. Jestem z Wami całym sercem i z całego serca bardzo, bardzo Wam dziękuję. Dziękuję, że jesteście, że poświęciliście swój czas, żeby stanąć dzisiaj razem z nami, że nie jesteśmy sami. To, co się dzieje w naszym instytucie nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy tu po to, żeby jasno powiedzieć, nie zgadzamy się. Nie zgadzamy się na łamanie praw związkowych, na zastraszanie nas i naszych współpracowników, na rujnowanie dialogu społecznego w naszym instytucie. Nie zgadzamy się na chaos organizacyjny i kadrowy. Nie zgadzamy się na upokarzanie ludzi podwyżką w wysokości 35 złotych. Postawa dyrektora instytutu jest dla nas niezrozumiała, ale przede wszystkim jest nie do zaakceptowania. Naprawdę trudno uwierzyć, że w trzeciej dekadzie XXI wieku w środku Europy, w wolnym, demokratycznym państwie musimy walczyć o podstawowe prawa. O prawo do komunikacji z pracownikami, o prawo do działania jako związek zawodowy. To jak podróż w czasie, jak podróż do lat 80. A przecież „Solidarność” już to wszystko wywalczyła. Dla nas wszystkich

Przewodnicząca komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" w swoim zakładzie mówiła także o absurdalnych sytuacjach, jakie mają miejsce:

Nasz dyrektor rozważa, i to chyba całkiem poważnie, żeby naszą internetową tablicę informacyjną dostępną dla wszystkich pracowników zastąpić, uwaga, tradycyjnymi tablicami. Tak, fizycznymi tablicami jak 20 lat temu. A mówimy o instytucji rozproszonej po całym kraju. Od Helu do Tatr, od Odry do Bugu. Część pracowników pracuje zdalnie, jak w takiej sytuacji zapewnić im dostęp do informacji za pomocą tradycyjnej tablicy? Czy to jest poważne traktowanie pracowników związku zawodowego? My jesteśmy tu po to, żeby pokazać prawdę. Żeby nazwać rzeczy po imieniu. To, co nierozsądne, nazwać nierozsądnym. To, co niezgodne z prawem, nazwać bezprawiem. To, co nieodpowiedzialne, nazwać nieodpowiedzialnością. Nie boimy się tego, bo wiemy, że mamy rację. Bo od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku stoimy po stronie pracowników, po stronie uczciwości i się nie cofniemy.

 

Związkowcy nadal szykanowani

- Nie po to były i zostały ustanowione prawa pracy, żeby dzisiaj były łamane. W moim Sekretariacie Przemysłu Spożywczego i Rolnictwa NSZZ „Solidarność” zwalnianie przewodniczących związku w poprzednich latach też miały miejsce, też walczyliśmy o nich w spółdzielniach mleczarskich. Wtedy nie było jeszcze zabezpieczenia sądowego praw związkowców i zwolnieni musieli szukać dodatkowej pracy lub związek zbierał pieniądze, by rodzina mogła żyć. Dlatego jestem z Wami i wyrażam stanowczy sprzeciw

- mówił obecny na proteście Zbigniew Sikorski, szef krajowych struktur "Solidarności" spożywczej.

Dr Julian Srebrny, wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” UW tłumaczył, jak ważna instytucją dla bezpieczeństwa państwa jest IMGW.

IMGW jest ważny dla bezpieczeństwa Polski. Prognozy metrologiczne są kluczowe dla służb dbających o nasze bezpieczeństwo. Mamy problemy klimatyczne i każdy dyrektor, który działa na niekorzyść pracowników IMGW, działa na niekorzyść Polski. Tak nie może być. Polska w tak trudnych sytuacjach musi być zabezpieczona, służby muszą wiedzieć jak wygląda sytuacja pogodowa i wodna.

Od 26 stycznia 2026 r. w IMGW-PIB trwa spór zbiorowy. NSZZ „Solidarność” domaga się m.in. poszanowania praw związkowych, zaprzestania działań o charakterze represyjnym wobec działaczy, wzrostu wynagrodzeń o 1800 zł brutto, transparentności procesów kadrowych oraz przedstawienia rzetelnych planów reorganizacji i redukcji zatrudnienia. Związek oczekuje również zagwarantowania przedstawienia Ministrowi Infrastruktury propozycji przeznaczenia części zysku netto za 2025 rok na nagrody roczne dla wszystkich pracowników. W trakcie trwania sporu zbiorowego doszło do dyscyplinarnego zwolnienia Przewodniczącej Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w IMGW-PIB, objętej szczególną ochroną prawną i mimo braku zgody zarządu organizacji związkowej. W ocenie NSZZ „S” było to działanie odwetowe za krytyczne stanowisko przedstawione Ministrowi Infrastruktury w sierpniu 2025 r. oraz próba destabilizacji działalności organizacji.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Warszawa: Protest „Solidarności” w obronie Agnieszki Harasimowicz z IMGW

Dzisiaj w Warszawie odbył się kolejny protesty członków NSZZ „Solidarność” w obronie Agnieszki Harasimowicz z IMGW. W obronie działaczki związkowej pojawili się przedstawiciele „Solidarności” z wielu regionów Polski i branż.
Protestujący w obronie pracowników IMGW
Protestujący w obronie pracowników IMGW / Jakub Pacan/Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć:

  • W Warszawie odbył się protest w związku z sytuacją pracowniczą w IMGW.
  • „Solidarność” nie godzi się na dyskryminację działaczy związkowych.
  • Wydarzenie zgromadziło licznych przedstawicieli związku z różnych regionów Polski.

 

Region Gdański i Organizacja Zakładowa NSZZ “Solidarność” działająca w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytucie Badawczym, przedstawiciele Regionu Mazowsze i Małopolskiego w związku z utrudnianiem prowadzenia działalności związkowej i naruszeniem ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych oraz wyrażając solidarność z szykanowaną koleżanka Agnieszką Harasimowicz zorganizowały w Warszawie pikietę.

Protestowi przewodził zastępca przewodniczącego Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”, Ireneusz Smółka oraz Krzysztof Dośla Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego. Ireneusz Smółka witając zgromadzonych mówił, że to skandaliczne, by w dzisiejszych czasach prawa pracownicze były w tak rażący sposób łamane, a związkowcy sekowani w swoich miejscach pracy, tylko za to, że upominają się o należne im prawa.

 

Dialog jest pojęciem obcym

Krzysztof Dośla Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, z którego jest Agnieszki Harasimowicz mówił, że przyjazd delegacji gdańskiej do Warszawy jest znakiem sprzeciwu  wobec takiego traktowania pracowników, jak dyscyplinarnie zwolniona z pracy przewodnicząca „Solidarności”w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytucie Badawczym.

Niestety w instytucji naukowo-badawczej dialog jest pojęciem obcym, a człowieka traktuje się jak przedmiot. Nasza koleżanka przewodnicząca Agnieszka wyartykułowała swoje zdanie wobec pracodawcy i okazało się, że w wolnej, niepodległej ojczyźnie, wolność słowa i prawo do głoszenia swoich poglądów dla wielu osób zarządzających różnymi instytucjami, to jest pojęcie obce. I często są to ludzie, którzy swoje posady, swoje stanowiska, swoje kariery zawdzięczają temu, co dla Polski i dla naszej Ojczyzny zrobiła „Solidarność”. W wolnej Polsce każdy głos sprzeciwu, każdy głos upominający się o prawa pracownicze, o prawo do godnego życia, do godnego wynagrodzenia, traktują jak najgorsze zło.

Dalej szef gdańskich struktur "Solidarności" pytał:

Jak można drugiego człowieka pozbawiać pracy i prawa do zarobkowania? Tylko za to, że jako nasza koleżanka Agnieszka, chciała poprawić sytuację pracowników i chciała rozmawiać na ten temat z dyrekcją? Tu doszło do naruszenia wielu praw pracowniczych, do naruszenia ustawy o związkach zawodowych, do naruszenia ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Do tego dochodzą kuriozalne pisma, przesyłane przez dyrekcję Instytutu. Muszę powiedzieć, że po przeczytaniu tych pism od dyrekcji było mi wstyd, że w niepodległej ojczyźnie, są osoby na kierowniczych stanowiskach gotowe podpisać się pod najgłupszą treścią.

Jednocześnie domagamy się od dyrekcji IMGW dialogu, który ma służyć poprawie sytuacji pracowniczej. Na szczęście Solidarności udało się wprowadzić dwa lata temu do kodeksu instytucję zabezpieczenia i dzięki temu możemy do dzisiaj powiedzieć, że Agnieszka jest dalej pracownikiem instytutu. Sąd Rzeczpospolitej uznał, że Agnieszka tak długo będzie pracownikiem, jak długo nie zapadnie prawomocne rozstrzygnięcie w jej sprawie. A nasi prawniczy wystąpili o przywrócenie do pracy i uznanie tego wypowiedzenia za bezzasadne.

Agnieszka Harasimowicz, która jest na zwolnieniu przekazała protestującym swoje nagranie:

Dzień dobry, witajcie. Mam zaszczyt działać w jednej komisji, ze wspaniałymi ludźmi, którzy stoją dziś przed Wami. Niestety nie mogę być z Wami fizycznie i strasznie tego żałuję, ponieważ jestem na zwolnieniu. Jestem z Wami całym sercem i z całego serca bardzo, bardzo Wam dziękuję. Dziękuję, że jesteście, że poświęciliście swój czas, żeby stanąć dzisiaj razem z nami, że nie jesteśmy sami. To, co się dzieje w naszym instytucie nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy tu po to, żeby jasno powiedzieć, nie zgadzamy się. Nie zgadzamy się na łamanie praw związkowych, na zastraszanie nas i naszych współpracowników, na rujnowanie dialogu społecznego w naszym instytucie. Nie zgadzamy się na chaos organizacyjny i kadrowy. Nie zgadzamy się na upokarzanie ludzi podwyżką w wysokości 35 złotych. Postawa dyrektora instytutu jest dla nas niezrozumiała, ale przede wszystkim jest nie do zaakceptowania. Naprawdę trudno uwierzyć, że w trzeciej dekadzie XXI wieku w środku Europy, w wolnym, demokratycznym państwie musimy walczyć o podstawowe prawa. O prawo do komunikacji z pracownikami, o prawo do działania jako związek zawodowy. To jak podróż w czasie, jak podróż do lat 80. A przecież „Solidarność” już to wszystko wywalczyła. Dla nas wszystkich

Przewodnicząca komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" w swoim zakładzie mówiła także o absurdalnych sytuacjach, jakie mają miejsce:

Nasz dyrektor rozważa, i to chyba całkiem poważnie, żeby naszą internetową tablicę informacyjną dostępną dla wszystkich pracowników zastąpić, uwaga, tradycyjnymi tablicami. Tak, fizycznymi tablicami jak 20 lat temu. A mówimy o instytucji rozproszonej po całym kraju. Od Helu do Tatr, od Odry do Bugu. Część pracowników pracuje zdalnie, jak w takiej sytuacji zapewnić im dostęp do informacji za pomocą tradycyjnej tablicy? Czy to jest poważne traktowanie pracowników związku zawodowego? My jesteśmy tu po to, żeby pokazać prawdę. Żeby nazwać rzeczy po imieniu. To, co nierozsądne, nazwać nierozsądnym. To, co niezgodne z prawem, nazwać bezprawiem. To, co nieodpowiedzialne, nazwać nieodpowiedzialnością. Nie boimy się tego, bo wiemy, że mamy rację. Bo od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku stoimy po stronie pracowników, po stronie uczciwości i się nie cofniemy.

 

Związkowcy nadal szykanowani

- Nie po to były i zostały ustanowione prawa pracy, żeby dzisiaj były łamane. W moim Sekretariacie Przemysłu Spożywczego i Rolnictwa NSZZ „Solidarność” zwalnianie przewodniczących związku w poprzednich latach też miały miejsce, też walczyliśmy o nich w spółdzielniach mleczarskich. Wtedy nie było jeszcze zabezpieczenia sądowego praw związkowców i zwolnieni musieli szukać dodatkowej pracy lub związek zbierał pieniądze, by rodzina mogła żyć. Dlatego jestem z Wami i wyrażam stanowczy sprzeciw

- mówił obecny na proteście Zbigniew Sikorski, szef krajowych struktur "Solidarności" spożywczej.

Dr Julian Srebrny, wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” UW tłumaczył, jak ważna instytucją dla bezpieczeństwa państwa jest IMGW.

IMGW jest ważny dla bezpieczeństwa Polski. Prognozy metrologiczne są kluczowe dla służb dbających o nasze bezpieczeństwo. Mamy problemy klimatyczne i każdy dyrektor, który działa na niekorzyść pracowników IMGW, działa na niekorzyść Polski. Tak nie może być. Polska w tak trudnych sytuacjach musi być zabezpieczona, służby muszą wiedzieć jak wygląda sytuacja pogodowa i wodna.

Od 26 stycznia 2026 r. w IMGW-PIB trwa spór zbiorowy. NSZZ „Solidarność” domaga się m.in. poszanowania praw związkowych, zaprzestania działań o charakterze represyjnym wobec działaczy, wzrostu wynagrodzeń o 1800 zł brutto, transparentności procesów kadrowych oraz przedstawienia rzetelnych planów reorganizacji i redukcji zatrudnienia. Związek oczekuje również zagwarantowania przedstawienia Ministrowi Infrastruktury propozycji przeznaczenia części zysku netto za 2025 rok na nagrody roczne dla wszystkich pracowników. W trakcie trwania sporu zbiorowego doszło do dyscyplinarnego zwolnienia Przewodniczącej Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w IMGW-PIB, objętej szczególną ochroną prawną i mimo braku zgody zarządu organizacji związkowej. W ocenie NSZZ „S” było to działanie odwetowe za krytyczne stanowisko przedstawione Ministrowi Infrastruktury w sierpniu 2025 r. oraz próba destabilizacji działalności organizacji.



 

Polecane