Totalna opozycja walczy nie przebierając w środkach
...przetaczają się protesty i inne rajoty...
Internetowy znajomy z Berlina powiadomił mnie (dziękuję!), że podczas spotkania polskich gastarbeiterów, poświęconego kpinom z filmu „Smoleńsk”, zajęto się m.in. moim udziałem w tym filmie. Relacjonuje: „Co najdziwniejsze, ich uwagę przykuł Jan Pietrzak, który pojawia się w filmie może przez minutę. Według prowadzącego, w filmie celowo wykorzystano osoby związane ideologicznie z obozem władzy.
W Jemenie wybuchła wojna domowa z interwencją saudyjską i irańską. Na poziomie teologicznym jest ona kontynuacją konfliktu wywołanego rozłamem społeczności muzułmańskiej na oligarchicznych sunnitów, dynastycznych szyitów oraz fundamentalistycznych charydżytów, który dokonał się w po śmierci Mahometa. Bratobójcza walka między północnym a południowym Jemenem w latach 60., 70., 80. ubiegłego stulecia przyjęła barwy komunizmu i antykomunizmu, jak przystało na epizod w wielkim dramacie Zimnej Wojny.
Wicepremier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Szczecinie pytany o proces uszczelniania systemu podatkowego zapowiedział, że już w 2017 roku tylko z tytułu podatku VAT, powinna wpłynąć do budżetu dodatkowa kwota od 15 do 20 mld zł.
429 lat temu, 24 stycznia 1588 r., w bitwie pod Byczyną na Śląsku, wojska nowo wybranego króla polskiego Zygmunta III Wazy pokonały oddziały pretendenta Maksymiliana Habsburga, który dostał się do polskiej niewoli. Ponad rok później 9 marca 1589 r., na zamku w Będzinie, przedstawiciele króla oraz cesarza Rzeszy Niemieckiej Rudolfa II Habsburga podpisali dokument, który przeszedł do historii jako traktat bytomsko-będziński. Kończył on okres walki pomiędzy obiema dynastiami o tron Rzeczpospolitej, który przypadł ostatecznie Wazom, a także rozpoczynał czas sojuszu i bliskiej współpracy pomiędzy dwoma ówczesnymi mocarstwami Europy.
Demokratyczne Państwo nie może być bierne, kiedy próbuje się niszczyć jego instytucje. To, co stało się najpierw w Warszawie w sejmie i w Krakowie czyli próba zablokowania wjazdu Kaczyńskiemu na groby najbliższych, jest wprost niepojęte.
W poprzednim tygodniu prezes Jarosław Kaczyński podczas spotkań z członkami Prawa i Sprawiedliwości w kilku województwach, przypomniał o zobowiązaniu zawartym w programie wyborczym naszej partii, mianowicie ograniczeniu do dwóch kadencji kierowania samorządami wójtów, burmistrzów i prezydentów (nie będzie ograniczeń ilości kadencji dla starostów i marszałków województw).
W minioną niedzielę na Mszę Świętą w kościele pod wezwaniem Najświętszej Rodziny o godzinie 11 przyszło tyle ludzi, że, jak się zdaje, część musiała stać na zewnątrz na mrozie. Dlaczego? Co takiego kazało tym ludziom, w tym mnie i mojej żonie, wykroić tę jedną godzinę ze swojego zapewne bardzo ściśle zaplanowanego i cennego harmonogramu zakopiańskiego i stawić się na tej kompletnie zwyczajnej Mszy?
''Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.'' (Mahatma Ghandi)
Obecna sytuacja stępia czujność mocno dominującego nad resztą politycznej konkurencji PiS-u. Jednak czekanie z rozwiązywaniem sytuacji podobnych do tej, w jakiej znalazł się Misiewicz do czasu aż dominacja zelżeje to prosta droga ku (mniejszej lub większej) katastrofie.
.Nowoczesnych nie sieją...
Jak ujawnił w poprzednim tygodniu w wywiadzie dla PAP wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki w ostatnich latach rządów koalicji PO-PSL ze względu na masowe wystawianie fikcyjnych faktur dotyczących sprzedaży na eksport, zawyżany był także wzrost PKB szczególnie w latach 2014-2015.
Hop siup i od nowa lewacka lewatywa ogólnoświatowa
Bo ja znam aż zbyt dobrze ową polską prawicę, prawdziwą, wierną i bezkompromisową. Jeszcze przed laty mogłem oglądać ją w akcji każdego dnia, jak krzątała się po salonach i obracała w swoich wycwanionych głowach nowe plany. Pamiętam ich choćby z czasów, gdy obalali rząd Jana Olszewskiego, pamiętam, jak w każdym momencie, gdy tylko dojrzeli nową dla siebie szansę, natychmiast zaczynali poważną „polityczną grę”.
Czyżby Niemcy zaopatrywali "polskiego obozy koncentracyjne"?
Problem nie w tym, że opcja liberalno-lewacka przegrywa wybory, ponieważ to żadna nowość. Strach dotychczasowych elit budzi fakt, że tym razem nikt nie stara się niczego od nich kupować, w zamian za akceptację praw nowej władzy do rządzenia.
To wszystko z czym oni tu do nas przyleźli weźmiemy, jak swoje, tyle że przekleimy etykiety. A oni nawet nie pisną, a niech tylko spróbują, to ich zagłuszymy naszym polskim, wypożyczonymi od braci Murzynów z RPA, wuwuzele. Bo oni są zwyczajnie za słabi.
Ta polska paranoja to tylko część tego co dzieje się teraz w Europie, a od kilku tygodni także w Stanach Zjednoczonych. To jest paniczny strach przed tym, że może być inaczej niż było, że nam to też grozi, ten straszny nacjonalizm i faszyzm.
697 lat temu, 20 stycznia 1320 r. w Krakowie, książę kujawsko-łęczycki Władysław Łokietek został koronowany na króla Polski. Według części historyków, Władysław I był pierwszym od 200 lat monarchą polskim, sprawa ta jednak budzi kontrowersje. Akt ten zamykał okres rozbicia dzielnicowego i rozpoczynał trwający do 1795 r. okres niepodległości najpierw Polski, a potem I Rzeczpospolitej.