Ryszard Czarnecki: O konferencji, której nie było - i książce, która jest...

Koronawirus zabija ludzi. Koronawirus zabija też, a przynajmniej ogranicza, aktywność europosłów. W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski podjął decyzję o odwołaniu – bodaj pierwszy raz w historii sesji – PE w Strasburgu (została przeniesiona do Brukseli). Odwołano również wszystkie konferencje, seminaria, „eventy”, wystawy, koncerty na terenie europarlamentu. Odbywać się mają tylko posiedzenia plenarne i posiedzenia niektórych komisji.
/ pixabay.com
Niektórych, bo na przykład odwołane zostało również posiedzenie „mojej” Komisji Kontroli Budżetu (CONT), w której od 11 lat jestem koordynatorem w imieniu Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Wstrzymano wszystkie (sic!) zagraniczne wyjazdy europosłów, na przykład delegacji do Bahrajnu, w której miałem zresztą uczestniczyć. Do kiedy? Do odwołania. Jeden Bóg raczy wiedzieć, kiedy wznowione zostanie normalne funkcjonowanie PE z jego wszystkimi dotychczasowymi aktywnościami. Wystarczy, że w jakiejś planowanej imprezie w Parlamentu Europejskiego miałyby brać udział osoby spoza europarlamentu, to wówczas – jak choćby w przypadku wystawy prac artystów z Chorwacji w związku z prezydencją tego kraju w Unii –  taki „event” natychmiast zostaje skreślony z agendy. Spotkało to też szczyt UE – Afryka z udziałem 30 prelegentów. 
Odwołano konferencje ważne i mniej ważne, potrzebne i, prawdę mówiąc, zupełnie niepotrzebne. W sumie w ciągu tych trzech tygodni odwołano  w PE aż 130 imprez, konferencji i seminariów, w których miało wziąć udział, uwaga, od 6 do 7 tysięcy osób. 
„Nikogo (z Polaków) nie podałem do nagrody, bo Ameryka by zbankrutowała” 
Ale jednej konferencji jest mi szczególnie żal – i to nie tylko dlatego, że odbywała się ona z mojej inicjatywy i pod patronatem profesora  Ryszarda Legutko i moim. Chodzi o europejską premierę książki wydanej w języku angielskim ( wkrótce zresztą nastąpi edycja w języku niemieckim) przez Oficynę Wydawnicza  Volumen oraz Fundację Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości . Dzieło to nosi tytuł: „Polska wobec Zagłady”, a jego autorem jest znany historyk prof. Jan Żaryn, zas szefem wydawnictwa, które ją wprowadziło na rynek jest człowiek, który był legendą opozycji w stanie wojennym – Adam Borowski. Książka, sponsorowana przez Polską Fundację Narodową liczy 327 stron, a  autor dedykował ją „Mojej Rodzinie, Polakom ratującym Żydów”. Wydawnictwo zawiera miedzy innymi następujące rozdziały: „Zagłada Polskich Żydów”, „Państwo polskie na ratunek Żydom”, „Wybrane przykłady pomocy i represji”. Prace otwierają dwa cytaty. Pierwszy to fragment listu do Instytutu Yad Vashem, polskiego Żyda, obywatela II RP, Zygmunta Warszawera. Oto on: „Ja, Zygmunt Warszawer, nie podałem nikogo z Polaków, którzy pomagali mi przeżyć. Wyskoczyłem z pociągu jadącego do Treblinki na spalenie. W pociągu został uduszony mój dzieciak. Zaszedłem do gospodarzy Pielaczki, przetrzymał mnie 4 dni i potem chodziłem od wioski do wioski: Kornacice, Gończyce, Leokadia, Sośninka, Łaskarzew, Izdebko i wsie: Zygmunty, Romanów. Ci wszyscy ludzie mi pomogli. Nikogo nie podałem do nagrody, bo Ameryka by zbankrutowała. Codzienne byłem na innej łasce”. 
A drugi cytat to opinia naukowca, doktora Marcina Urynowicza z jego pracy o „Żegocie”: „Rada Pomocy Żydom przy Pełnomocniku Rządu RP w Kraju, zwana „Żegotą” była jedyną w okupowanej Europie oficjalną instytucją afiliowaną przy władzach państwowych, która miała za zadanie nieść pomoc eksterminowanej przez Niemców ludności żydowskiej. Był to absolutny fenomen”. 
Polski Żyd - dowódca w NSZ 
Książka zawiera ciekawe cytaty Józefa Piłsudskiego. Oto jeden z wywiadu udzielonego w 1925 roku  Teresie Lipkowskiej: „Tak, wszyscy wiedzą, że nie jestem antysemitą, ale nie jestem też i filosemitą. Ja ich po prostu  l u b i ę, czuję się dobrze w ich towarzystwie”. Pięć lat wcześniej tenże Naczelnik Państwa w wywiadzie dla „Kuriera Polskiego” 26 sierpnia 1920 roku, a więc udzielonym tuż po „Cudzie nad Wisłą” i odparciu Sowietów  w bitwie określanej jako „jedna z ośmiu najbardziej znaczących bitew w historii świata” czytamy:  „Żydzi nie wszędzie zachowywali się źle. W Łomży i Mazowiecku (chodzi chyba o Ostrów Mazowiecką – dop. R. Cz.) dzielnie stawiali opór Bolszewikom. W Mazowiecku najeźdźcy rozstrzelali ich kilku. W Łomży bolszewicy osadzili biskupa w więzieniu wśród samych Żydów, których aresztowali. Natomiast rzecz dziwna, jak wiele zresztą rzeczy w Polsce – tuż obok, w sąsiedztwie: w Łukowie, w Siedlcach, w Kałuszynie, Białymstoku, dalej – we Włodawie, miały miejsce liczne, czasem nawet masowe ze strony Żydów wypadki zdrady stanu”.   
Profesor Żaryn, pokazując nie tylko asymilację, ale także patriotyzm niektórych Polaków pochodzenia żydowskiego, podaje przykład majora Stanisława Ostwinda, uczestnika Legionów Józefa Piłsudskiego, który po I wojnie światowej przeszedł na katolicyzm, był policjantem w latach II wojny światowej ukrywał się i był oficerem ... Narodowych Sił zbrojnych (NSZ) oraz najwyżej stojącym w hierarchii konspiracyjnej Polakiem o żydowskich korzeniach. Aresztowany przez komunistów był torturowany i w lutym 1945 roku został zamordowany przez siepaczy z UB. 
Dopiero z pracy wydanej przez Adama Borowskiego, autorstwa Jana Żaryna, dowiedziałem się o zamachach, jakie w Warszawie przeprowadziła Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB) na komendantów żydowskiej policji w getcie: Jakuba Szeryńskiego – nieudany zamach 21 sierpnia 1942 oraz dwa miesiące później na jego zastępcę Jakuba Lejkina – tym razem  skuteczny. 
Na Kresach Ukraińcy mordowali Polaków z ukrywanymi przez nich Żydami 
W „Polsce wobec Zagłady” znalazłem mało znany fakt pogromów Żydów na dawnych Kresach Wschodnich RP podczas niemieckiej okupacji – organizowali je Niemcy, ale ich sprawcami byli Ukraińcy: najpierw ludność cywilna, a potem ukraińskie oddziały zbrojne. Tylko w samym Lwowie ukraińscy szowiniści zamordowali  w dwóch pogromach w pierwszych dniach po rozpoczęciu nowej okupacji – niemieckiej – aż 4 tysiące Żydów! Ludzie ze skrajnie radykalnej OUN-UPA zamordowali również kilkadziesiąt polskich rodzin wraz z przechowywanymi przez nich Żydami. Taki los stał się udziałem miedzy innymi rodziny Jana Zapalskiego z Kolonii Berez w powiecie Kowel (listopad 1942). Z kolei Polacy z Pańskiej Dolny wybudowali w pobliskim lesie spore ziemianki, w których skryli się i oni i przechowywani przez nich Żydzi. Dotrwali do końca wojny i okupacji… 
W tej bardzo ważnej pracy, która wkrótce ma trafić – w wersji angielskiej –  do wszystkich, przeszło siedmiuset europosłów, oglądam plakat  z okresu II wojny światowej, którego autorem był rysownik i malarz Marek Żuławski. Na czarnym tle czerwony napis: „Poland”, postrzępiona i podziurawiona od kul biało-czerwona flaga na drzewcu zwieńczonym polskim orłem w koronie i podpis: „Poland – First to Fight”. Tak, to prawda, jednak Polacy byli nie tylko „pierwszymi do walki”, ale także pierwszymi do ukrywania swoich żydowskich współobywateli mimo najsurowszych w całej niemieckiej Europie za to kar – z karą śmierci za sam fakt wiedzy, że sąsiad  przechowuje Żydów i nie poinformowanie o tym Niemców... 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (09.03.2020) 

 

 

POLECANE
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków z ostatniej chwili
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków

Dwóch Polaków zginęło w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej – poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.

De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach

Po orędziu w Kapitolu Donald Trump uderzył w mediach społecznościowych w dwie Demokratki, ale to Robert De Niro stał się celem najmocniejszego ataku. "Ma bardzo niskie IQ" – oświadczył.

Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie z ostatniej chwili
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie

Warszawa pożegnała Bożenę Dykiel. Ostatnie pożegnanie legendarnej aktorki zgromadziło tłumy.

Komunikat dla mieszkańców Katowic z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Katowic

Linia lotnicza Ryanair w tegorocznym sezonie letnim uruchomi z Katowic cztery nowe połączenia – poinformowało komunikacie Katowice Airport.

SAFE. Skąd ta furia? tylko u nas
SAFE. Skąd ta furia?

Program SAFE (Security Action for Europe) miał być technicznym instrumentem wsparcia dla europejskiej obronności. Tymczasem wokół inicjatywy narastają emocje – także w Polsce. Krytycy pytają o realny wpływ państw członkowskich na decyzje i granice suwerenności, zwolennicy przekonują o konieczności wspólnych działań w obliczu zagrożeń. Skąd ta ostra reakcja i o co naprawdę toczy się spór?

Komunikat dla mieszkańców Kielc tylko u nas
Komunikat dla mieszkańców Kielc

Ponad 200 wolnych miejsc w żłobkach samorządowych w Kielce wciąż czeka na maluchy. Miasto przypomina, że rekrutacja trwa przez cały rok, a rodzice mogą składać wnioski w dowolnym momencie. Sprawdź, w których placówkach są największe rezerwy miejsc i jakie warunki oferują kieleckie żłobki.

Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary z ostatniej chwili
Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary

Czterech pasażerów łodzi motorowej zarejestrowanej w USA zostało zastrzelonych przez straż przybrzeżną – poinformowało w środę wieczorem polskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuby.

Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę z ostatniej chwili
Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę

Ujawniono składniki wynagrodzenia prok. Ewy Wrzosek po delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości. "Dostaliśmy odpowiedź z Prokuratury Okręgowej w Warszawie i kwota robi wrażenie" – informuje niezalezna.pl.

Podwyżka akcyzy na alkohol. Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Podwyżka akcyzy na alkohol. Jest projekt ustawy

Polska 2050 wyjdzie z projektem ustawy podwyższającym akcyzę na napoje alkoholowe – wynika z ustaleń serwisu Wirtualna Polska.

Prezydent Częstochowy został doprowadzony do prokuratury z ostatniej chwili
Prezydent Częstochowy został doprowadzony do prokuratury

Zatrzymany przez CBA prezydent Częstochowy Krzysztof M. został w środę wieczorem doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie ma usłyszeć zarzuty. Chodzi o śledztwo ws. korupcji, w którym podejrzanych jest już kilkanaście osób, w tym inni samorządowcy z tego miasta.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: O konferencji, której nie było - i książce, która jest...

Koronawirus zabija ludzi. Koronawirus zabija też, a przynajmniej ogranicza, aktywność europosłów. W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski podjął decyzję o odwołaniu – bodaj pierwszy raz w historii sesji – PE w Strasburgu (została przeniesiona do Brukseli). Odwołano również wszystkie konferencje, seminaria, „eventy”, wystawy, koncerty na terenie europarlamentu. Odbywać się mają tylko posiedzenia plenarne i posiedzenia niektórych komisji.
/ pixabay.com
Niektórych, bo na przykład odwołane zostało również posiedzenie „mojej” Komisji Kontroli Budżetu (CONT), w której od 11 lat jestem koordynatorem w imieniu Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Wstrzymano wszystkie (sic!) zagraniczne wyjazdy europosłów, na przykład delegacji do Bahrajnu, w której miałem zresztą uczestniczyć. Do kiedy? Do odwołania. Jeden Bóg raczy wiedzieć, kiedy wznowione zostanie normalne funkcjonowanie PE z jego wszystkimi dotychczasowymi aktywnościami. Wystarczy, że w jakiejś planowanej imprezie w Parlamentu Europejskiego miałyby brać udział osoby spoza europarlamentu, to wówczas – jak choćby w przypadku wystawy prac artystów z Chorwacji w związku z prezydencją tego kraju w Unii –  taki „event” natychmiast zostaje skreślony z agendy. Spotkało to też szczyt UE – Afryka z udziałem 30 prelegentów. 
Odwołano konferencje ważne i mniej ważne, potrzebne i, prawdę mówiąc, zupełnie niepotrzebne. W sumie w ciągu tych trzech tygodni odwołano  w PE aż 130 imprez, konferencji i seminariów, w których miało wziąć udział, uwaga, od 6 do 7 tysięcy osób. 
„Nikogo (z Polaków) nie podałem do nagrody, bo Ameryka by zbankrutowała” 
Ale jednej konferencji jest mi szczególnie żal – i to nie tylko dlatego, że odbywała się ona z mojej inicjatywy i pod patronatem profesora  Ryszarda Legutko i moim. Chodzi o europejską premierę książki wydanej w języku angielskim ( wkrótce zresztą nastąpi edycja w języku niemieckim) przez Oficynę Wydawnicza  Volumen oraz Fundację Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości . Dzieło to nosi tytuł: „Polska wobec Zagłady”, a jego autorem jest znany historyk prof. Jan Żaryn, zas szefem wydawnictwa, które ją wprowadziło na rynek jest człowiek, który był legendą opozycji w stanie wojennym – Adam Borowski. Książka, sponsorowana przez Polską Fundację Narodową liczy 327 stron, a  autor dedykował ją „Mojej Rodzinie, Polakom ratującym Żydów”. Wydawnictwo zawiera miedzy innymi następujące rozdziały: „Zagłada Polskich Żydów”, „Państwo polskie na ratunek Żydom”, „Wybrane przykłady pomocy i represji”. Prace otwierają dwa cytaty. Pierwszy to fragment listu do Instytutu Yad Vashem, polskiego Żyda, obywatela II RP, Zygmunta Warszawera. Oto on: „Ja, Zygmunt Warszawer, nie podałem nikogo z Polaków, którzy pomagali mi przeżyć. Wyskoczyłem z pociągu jadącego do Treblinki na spalenie. W pociągu został uduszony mój dzieciak. Zaszedłem do gospodarzy Pielaczki, przetrzymał mnie 4 dni i potem chodziłem od wioski do wioski: Kornacice, Gończyce, Leokadia, Sośninka, Łaskarzew, Izdebko i wsie: Zygmunty, Romanów. Ci wszyscy ludzie mi pomogli. Nikogo nie podałem do nagrody, bo Ameryka by zbankrutowała. Codzienne byłem na innej łasce”. 
A drugi cytat to opinia naukowca, doktora Marcina Urynowicza z jego pracy o „Żegocie”: „Rada Pomocy Żydom przy Pełnomocniku Rządu RP w Kraju, zwana „Żegotą” była jedyną w okupowanej Europie oficjalną instytucją afiliowaną przy władzach państwowych, która miała za zadanie nieść pomoc eksterminowanej przez Niemców ludności żydowskiej. Był to absolutny fenomen”. 
Polski Żyd - dowódca w NSZ 
Książka zawiera ciekawe cytaty Józefa Piłsudskiego. Oto jeden z wywiadu udzielonego w 1925 roku  Teresie Lipkowskiej: „Tak, wszyscy wiedzą, że nie jestem antysemitą, ale nie jestem też i filosemitą. Ja ich po prostu  l u b i ę, czuję się dobrze w ich towarzystwie”. Pięć lat wcześniej tenże Naczelnik Państwa w wywiadzie dla „Kuriera Polskiego” 26 sierpnia 1920 roku, a więc udzielonym tuż po „Cudzie nad Wisłą” i odparciu Sowietów  w bitwie określanej jako „jedna z ośmiu najbardziej znaczących bitew w historii świata” czytamy:  „Żydzi nie wszędzie zachowywali się źle. W Łomży i Mazowiecku (chodzi chyba o Ostrów Mazowiecką – dop. R. Cz.) dzielnie stawiali opór Bolszewikom. W Mazowiecku najeźdźcy rozstrzelali ich kilku. W Łomży bolszewicy osadzili biskupa w więzieniu wśród samych Żydów, których aresztowali. Natomiast rzecz dziwna, jak wiele zresztą rzeczy w Polsce – tuż obok, w sąsiedztwie: w Łukowie, w Siedlcach, w Kałuszynie, Białymstoku, dalej – we Włodawie, miały miejsce liczne, czasem nawet masowe ze strony Żydów wypadki zdrady stanu”.   
Profesor Żaryn, pokazując nie tylko asymilację, ale także patriotyzm niektórych Polaków pochodzenia żydowskiego, podaje przykład majora Stanisława Ostwinda, uczestnika Legionów Józefa Piłsudskiego, który po I wojnie światowej przeszedł na katolicyzm, był policjantem w latach II wojny światowej ukrywał się i był oficerem ... Narodowych Sił zbrojnych (NSZ) oraz najwyżej stojącym w hierarchii konspiracyjnej Polakiem o żydowskich korzeniach. Aresztowany przez komunistów był torturowany i w lutym 1945 roku został zamordowany przez siepaczy z UB. 
Dopiero z pracy wydanej przez Adama Borowskiego, autorstwa Jana Żaryna, dowiedziałem się o zamachach, jakie w Warszawie przeprowadziła Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB) na komendantów żydowskiej policji w getcie: Jakuba Szeryńskiego – nieudany zamach 21 sierpnia 1942 oraz dwa miesiące później na jego zastępcę Jakuba Lejkina – tym razem  skuteczny. 
Na Kresach Ukraińcy mordowali Polaków z ukrywanymi przez nich Żydami 
W „Polsce wobec Zagłady” znalazłem mało znany fakt pogromów Żydów na dawnych Kresach Wschodnich RP podczas niemieckiej okupacji – organizowali je Niemcy, ale ich sprawcami byli Ukraińcy: najpierw ludność cywilna, a potem ukraińskie oddziały zbrojne. Tylko w samym Lwowie ukraińscy szowiniści zamordowali  w dwóch pogromach w pierwszych dniach po rozpoczęciu nowej okupacji – niemieckiej – aż 4 tysiące Żydów! Ludzie ze skrajnie radykalnej OUN-UPA zamordowali również kilkadziesiąt polskich rodzin wraz z przechowywanymi przez nich Żydami. Taki los stał się udziałem miedzy innymi rodziny Jana Zapalskiego z Kolonii Berez w powiecie Kowel (listopad 1942). Z kolei Polacy z Pańskiej Dolny wybudowali w pobliskim lesie spore ziemianki, w których skryli się i oni i przechowywani przez nich Żydzi. Dotrwali do końca wojny i okupacji… 
W tej bardzo ważnej pracy, która wkrótce ma trafić – w wersji angielskiej –  do wszystkich, przeszło siedmiuset europosłów, oglądam plakat  z okresu II wojny światowej, którego autorem był rysownik i malarz Marek Żuławski. Na czarnym tle czerwony napis: „Poland”, postrzępiona i podziurawiona od kul biało-czerwona flaga na drzewcu zwieńczonym polskim orłem w koronie i podpis: „Poland – First to Fight”. Tak, to prawda, jednak Polacy byli nie tylko „pierwszymi do walki”, ale także pierwszymi do ukrywania swoich żydowskich współobywateli mimo najsurowszych w całej niemieckiej Europie za to kar – z karą śmierci za sam fakt wiedzy, że sąsiad  przechowuje Żydów i nie poinformowanie o tym Niemców... 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (09.03.2020) 

 


 

Polecane