Rafał Woś: „Rok przyspieszenia” Tuska? Bezrobocie najwyższe od lat i rekord zwolnień!

Dokładnie w tym samym momencie, gdy premier Donald Tusk ogłosił rok 2026 „rokiem przyspieszenia”, dostajemy porcję najnowszych danych, z których wynika, że z pracą w Polsce dawno nie było tak źle. W styczniu liczba bezrobotnych zaczęła się zbliżać do miliona (940 tysięcy, by być precyzyjnym). To o 170 tysięcy więcej niż było gdy dwa lata temu z haczykiem ten sam Donald Tusk przejmował władzę w Polsce. Innymi słowy – odkąd do władzy w Polsce wrócili liberałowie, to liczba Polek i Polaków, którzy pracy nie mają, choć jej aktywnie szukają, zwiększyła się mniej więcej o tyle, ile osób mieszka w Olsztynie, Gliwicach albo Bielsku-Białej. A to przecież wcale nie koniec złych wieści.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • W czasie gdy Donald Tusk ogłasza 2026 „rokiem przyspieszenia”, liczba bezrobotnych wzrosła do 940 tys., czyli o 170 tys. więcej niż na początku jego rządów.
  • Liczba ofert pracy spadła rok do roku o ok. 70%, a 2025 przyniósł prawie 100 tys. zwolnień grupowych – najwięcej od kryzysu 2008–2009.
  • Autor podważa liberalną tezę, że wzrost płacy minimalnej zwiększa bezrobocie, wskazując, że w latach 2015–2023 przy dynamicznych podwyżkach bezrobocie spadało, a dziś rośnie mimo wyhamowania płacy minimalnej.

 

Bezrobocie już nie "jedno z najniższych w Europie"

W styczniu do urzędów zgłoszono 25 tysięcy ofert pracy lub aktywizacji zawodowej. To o 60 tysięcy mniej niż w styczniu ubiegłego roku. Rok do roku to spadek o jakieś 70 procent. Mało tego – w 2025 roku padł rekord pod względem liczby zwolnień grupowych. Było ich prawie 100 tysięcy – najwięcej od czasu kryzysu finansowego lat 2008–2009. A przecież dobrze wiemy, że w 2026 roku wcale nie będzie lepiej i że kolejne duże zakłady pracy szykują się do podobnych zwolnień. Jeszcze mało? No to może dodam, że tylko w styczniu zniknęło w polskiej gospodarce 10 tysięcy etatów. W latach 2015–2023 o tej porze roku przybywało ich zwykle między 40 a 160 tysięcy. Jedynym wyjątkiem był covidowy styczeń 2021 roku. Ale przecież teraz nie ma żadnej pandemii, mamy rzekomo ów „rok przyspieszenia”.

Jednocześnie widać gołym okiem, że władza oraz jej medialno-komentatorska otulina w ogóle nie przyjmują tych faktów do wiadomości. Gdy już ktoś jakimś cudem skonfrontuje takiego Adama Szłapkę z tematem znikających miejsc pracy, to rzecznik rządu wygląda tak, jakby nagle ktoś w jego obecności rozpylił zapach zgniłego jaja. Krzywi się i wije, by powrócić z dyżurnym tłumaczeniem, że „bezrobocie należy w Polsce do najniższych w Europie”. Już nie, Panie Ministrze, już nie. Patrzy Pan w lusterko wsteczne, a rzeczywistość się od Pana oddala. Albo – mówiąc bardziej precyzyjnie – to Pan oddala się od rzeczywistości.

 

Bzdury o płacy minimalnej

Czekam tylko, aż dyżurni liberalni komentatorzy zaczną rzucać Tuskowi koło ratunkowe wraz z tłumaczeniem, że rosnące bezrobocie to efekt rozpasania socjalnego czasów PiS oraz szybkiego wzrostu płacy minimalnej. Faktycznie, w ich liberalnych podręcznikach stoi, że jak płaca minimalna idzie w górę, to w górę idzie także bezrobocie. Ale powiedzcie im wtedy, proszę, że to bzdura. Kompletna i fundamentalna. A na dowód przypomnijcie, że płaca minimalna w Polsce w latach 2015–2023 urosła o ponad 100 procent (z 1750 do 3600). Gdyby liberałowie mieli rację, to bezrobocie powinno iść w górę, prawda? Tymczasem ono… spadło. Z 10 procent w roku 2016 do 5 na koniec rządów Zjednoczonej Prawicy. I odwrotnie. Pod rządami uśmiechniętej koalicji Tuska wzrost płacy minimalnej w Polsce ostro wyhamował, a bezrobocie idzie stale w górę. No więc jak to jest, drodzy liberałowie, z tymi Waszymi ekonomicznymi podręcznikami? Może czytacie je do góry nogami?

I w ogóle, przepraszam bardzo, ale jeżeli to jest według Tuska ów „rok przyspieszenia” – to miej nas, Panie Boże, w swojej opiece przed tuskową „stagnacją” albo „spowolnieniem”.

[Tytuł, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Prezydent zaprasza Tuska na spotkanie. Jest data z ostatniej chwili
Prezydent zaprasza Tuska na spotkanie. Jest data

Prezydent Karol Nawrocki zaprosił premiera Donalda Tuska, wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i prezesa NBP Adama Glapińskiego na spotkanie w najbliższy wtorek, o godz. 15.

Nowy sondaż partyjny. KO na czele, ale PiS z największym wzrostem z ostatniej chwili
Nowy sondaż partyjny. KO na czele, ale PiS z największym wzrostem

Choć Koalicja Obywatelska pozostaje liderem, to najnowsze badanie preferencji partyjnych pokazuje zmieniający się układ sił na scenie politycznej. W sondażu przygotowanym przez United Surveys dla "Wirtualnej Polski" wyraźny wzrost notuje Prawo i Sprawiedliwość.

Paliwo będzie jeszcze droższe. Są wyliczenia na przyszły tydzień z ostatniej chwili
Paliwo będzie jeszcze droższe. Są wyliczenia na przyszły tydzień

Przez konflikt na Bliskim Wschodzie ceny ropy poszły w górę, a rynek reaguje nerwowo. Przyszły tydzień przyniesie kolejne podwyżki na stacjach paliw – przewidują analitycy serwisu e-petrol.pl.

Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w Ukrainę. Potężny problem z pociskami do Patriotów z ostatniej chwili
Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w Ukrainę. Potężny problem z pociskami do Patriotów

Wojna Izraela i USA z Iranem utrudnia rządowi Niemiec zdobycie pocisków do wyrzutni Patriot dla Ukrainy; jeśli Kijów nie otrzyma tego uzbrojenia, to wyczerpanie się ukraińskich zapasów będzie tylko kwestią czasu – ostrzegł w piątek „Der Spiegel”.

Nowy właściciel TVN. Czy stację czeka wyraźny zwrot? z ostatniej chwili
Nowy właściciel TVN. Czy stację czeka wyraźny zwrot?

TVN trafia w nowe ręce. Po przejęciu Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance pojawiają się pytania o przyszły kierunek jednej z największych stacji telewizyjnych w Polsce.

Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi

Dobra wiadomość dla mieszkańców północnej części Łodzi. Coraz bliżej remontu torowiska tramwajowego na ul. Warszawskiej. Do przetargu zgłosiło się aż dziewięciu wykonawców, a wszystkie złożone oferty mieszczą się w budżecie miasta. To oznacza realną szansę na powrót tramwaju na trasę prowadzącą w kierunku Marysina i Rogów.

Czy sprawy gospodarcze idą w dobrym kierunku? Polacy dosadnie ocenili rząd Tuska [SONDAŻ] z ostatniej chwili
Czy sprawy gospodarcze idą w dobrym kierunku? Polacy dosadnie ocenili rząd Tuska [SONDAŻ]

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia kierunek, w jakim rozwija się gospodarka w kraju – wynika z najnowszego badania Ogólnopolskiej Grupy Badawczej. W lutym 2026 roku optymistyczne spojrzenie na sytuację gospodarczą deklarował zaledwie co trzeci respondent. Wyniki badania pokazują, że nastroje społeczne w tej kwestii pozostają raczej sceptyczne.

Gaz nie popłynie do Polski? Orlen wydał komunikat z ostatniej chwili
Gaz nie popłynie do Polski? Orlen wydał komunikat

Katarska spółka QatarEnergy poinformowała, że czasowo wstrzymuje produkcję gazu LNG. Orlen wydał komunikat, w którym uspokaja: "wstrzymanie części produkcji gazu LNG nie stanowi zagrożenia".

Zaginęła polska aktorka. Policja prosi o pomoc z ostatniej chwili
Zaginęła polska aktorka. Policja prosi o pomoc

Wrocławska policja prowadzi poszukiwania 41-letniej Magdaleny Majtyka, która zaginęła 4 marca 2026 r.

Gigantyczny kredyt UE dla Polski. Kto naprawdę zarobi na programie SAFE? tylko u nas
Gigantyczny kredyt UE dla Polski. Kto naprawdę zarobi na programie SAFE?

Polska chce pożyczyć 43,7 mld euro z unijnego programu SAFE – to największa planowana pożyczka w historii państwa. Rząd przekonuje, że 89 proc. środków trafi do polskiej zbrojeniówki, jednak ekspert, Jakub Krysiewicz, prezes Instytutu Suwerenności uważa to za mało realne. Analiza wskazuje, że duża część pieniędzy może ostatecznie zasilić niemieckie i francuskie koncerny zbrojeniowe.

REKLAMA

Rafał Woś: „Rok przyspieszenia” Tuska? Bezrobocie najwyższe od lat i rekord zwolnień!

Dokładnie w tym samym momencie, gdy premier Donald Tusk ogłosił rok 2026 „rokiem przyspieszenia”, dostajemy porcję najnowszych danych, z których wynika, że z pracą w Polsce dawno nie było tak źle. W styczniu liczba bezrobotnych zaczęła się zbliżać do miliona (940 tysięcy, by być precyzyjnym). To o 170 tysięcy więcej niż było gdy dwa lata temu z haczykiem ten sam Donald Tusk przejmował władzę w Polsce. Innymi słowy – odkąd do władzy w Polsce wrócili liberałowie, to liczba Polek i Polaków, którzy pracy nie mają, choć jej aktywnie szukają, zwiększyła się mniej więcej o tyle, ile osób mieszka w Olsztynie, Gliwicach albo Bielsku-Białej. A to przecież wcale nie koniec złych wieści.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • W czasie gdy Donald Tusk ogłasza 2026 „rokiem przyspieszenia”, liczba bezrobotnych wzrosła do 940 tys., czyli o 170 tys. więcej niż na początku jego rządów.
  • Liczba ofert pracy spadła rok do roku o ok. 70%, a 2025 przyniósł prawie 100 tys. zwolnień grupowych – najwięcej od kryzysu 2008–2009.
  • Autor podważa liberalną tezę, że wzrost płacy minimalnej zwiększa bezrobocie, wskazując, że w latach 2015–2023 przy dynamicznych podwyżkach bezrobocie spadało, a dziś rośnie mimo wyhamowania płacy minimalnej.

 

Bezrobocie już nie "jedno z najniższych w Europie"

W styczniu do urzędów zgłoszono 25 tysięcy ofert pracy lub aktywizacji zawodowej. To o 60 tysięcy mniej niż w styczniu ubiegłego roku. Rok do roku to spadek o jakieś 70 procent. Mało tego – w 2025 roku padł rekord pod względem liczby zwolnień grupowych. Było ich prawie 100 tysięcy – najwięcej od czasu kryzysu finansowego lat 2008–2009. A przecież dobrze wiemy, że w 2026 roku wcale nie będzie lepiej i że kolejne duże zakłady pracy szykują się do podobnych zwolnień. Jeszcze mało? No to może dodam, że tylko w styczniu zniknęło w polskiej gospodarce 10 tysięcy etatów. W latach 2015–2023 o tej porze roku przybywało ich zwykle między 40 a 160 tysięcy. Jedynym wyjątkiem był covidowy styczeń 2021 roku. Ale przecież teraz nie ma żadnej pandemii, mamy rzekomo ów „rok przyspieszenia”.

Jednocześnie widać gołym okiem, że władza oraz jej medialno-komentatorska otulina w ogóle nie przyjmują tych faktów do wiadomości. Gdy już ktoś jakimś cudem skonfrontuje takiego Adama Szłapkę z tematem znikających miejsc pracy, to rzecznik rządu wygląda tak, jakby nagle ktoś w jego obecności rozpylił zapach zgniłego jaja. Krzywi się i wije, by powrócić z dyżurnym tłumaczeniem, że „bezrobocie należy w Polsce do najniższych w Europie”. Już nie, Panie Ministrze, już nie. Patrzy Pan w lusterko wsteczne, a rzeczywistość się od Pana oddala. Albo – mówiąc bardziej precyzyjnie – to Pan oddala się od rzeczywistości.

 

Bzdury o płacy minimalnej

Czekam tylko, aż dyżurni liberalni komentatorzy zaczną rzucać Tuskowi koło ratunkowe wraz z tłumaczeniem, że rosnące bezrobocie to efekt rozpasania socjalnego czasów PiS oraz szybkiego wzrostu płacy minimalnej. Faktycznie, w ich liberalnych podręcznikach stoi, że jak płaca minimalna idzie w górę, to w górę idzie także bezrobocie. Ale powiedzcie im wtedy, proszę, że to bzdura. Kompletna i fundamentalna. A na dowód przypomnijcie, że płaca minimalna w Polsce w latach 2015–2023 urosła o ponad 100 procent (z 1750 do 3600). Gdyby liberałowie mieli rację, to bezrobocie powinno iść w górę, prawda? Tymczasem ono… spadło. Z 10 procent w roku 2016 do 5 na koniec rządów Zjednoczonej Prawicy. I odwrotnie. Pod rządami uśmiechniętej koalicji Tuska wzrost płacy minimalnej w Polsce ostro wyhamował, a bezrobocie idzie stale w górę. No więc jak to jest, drodzy liberałowie, z tymi Waszymi ekonomicznymi podręcznikami? Może czytacie je do góry nogami?

I w ogóle, przepraszam bardzo, ale jeżeli to jest według Tuska ów „rok przyspieszenia” – to miej nas, Panie Boże, w swojej opiece przed tuskową „stagnacją” albo „spowolnieniem”.

[Tytuł, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane