Ryszard Czarnecki: Wszystko się kręci wokół "siatki"... Plus żużlowa prognoza

Polska lokomotywa siatkarska z maszynistą Vitalem Heynenem ruszyła. Najpierw jak w wierszowanej bajce Jana Brzechwy („Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale, Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I
/ Flickr/CC BY-SA 2.0

I kręci się, kręci się koło za kołem, I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej ….”) w Zielonej Górze w pierwszym na świecie oficjalnym meczu reprezentacyjnym siatkarze przegrywali z Niemcami  0:2, ale potem do lokomotywy wsiedli Wilfredo Leon i Bartosz Kurek i zrobiło się 3:2, a  następnego dnia spokojne 3:0 – z nerwami tylko w pierwszym secie, który wygraliśmy 26 do 24. Niech nikogo nie zmyli wynik podawany przez niektóre media, że pokonaliśmy Teutonów 3:1, bo w oficjalnym meczu było 3:0 - a  wcześniej trenerzy umówili się, że mecz będzie skladal się ze względów szkoleniowych z czterech setów . Tego czwartego „niestatystycznego” wygrali Niemcy 27 do 25. W drugim meczu nie grali już  Leon i Kurek, a w pierwszej szóstce nie było też mistrzów świata: Fabiana Drzyzgi i Bartosza Kurka. Byli w niej z kolei ci, którzy nie grali w pierwszym meczu, czyli dwóch mistrzów świata: Piotr Nowakowski i Aleksander Śliwka oraz brązowy medalista Ligi Narodów 2019 – Marcin Komenda. Ten ostatni musiał odejść z Asseco Rzeszów, bo do tego klubu z największym budżetem w PlusLidze (nieoficjalnie 16 mln złotych) ściągnięto z ligi rosyjskiej, z Syberii, wspomnianego już Fabiana Drzyzgę, syna Wojtka, którego starsi kibice, do których należę, pamiętają z gry w reprezentacji Polski cztery dekady wstecz.

Komenda odszedł więc z Podkarpacia, ale gdyby zdecydował się wcześniej, trafiłby do stolicy, gdzie VERVA Warszawa Orlen Paliwa (dawniej „Politechnika”, a później ONICO) chciało zbudować czysto polski skład. I to nie z konieczności, jak na przykład w Lidze Siatkówki Kobiet w zeszłym sezonie nasza Gwardia Wrocław czy PTPS Piła (budżety!) – ale z wyboru. Odszedł jednak za późno i stolica zaprosiła na pokład Hiszpana, który rok temu grał… przeciwko Warszawiakom reprezentując francuski Tours. To jedyny cudzoziemiec w ich składzie (Grobelny z belgijskim paszportem to oczywiście Polak).

Pozostając przy siatkarskich klimatach – właśnie ruszyła Grand Prix w siatkówce. Niby na plaży, ale z udziałem czołowych drużyn męskich i żeńskich siatkówki halowej. Właśnie: drużyn, bo nie są to pary, jak w klasycznej siatkówce plażowej, tylko zespoły czteroosobowe. To bardzo ciekawa inicjatywa Polskiej Ligi Siatkówki, która podczas zarazy, gdy daleko jeszcze było do rządowego rozporządzenia o możliwości gry w halach, wymyśliła  sposób na promocję dyscypliny i sportową rywalizację klubów męskiej Plus Ligi oraz żeńskiej Tauron Ligi. Tak, tak, Tauron – za co mu się nisko kłaniam! – od 1 czerwca został patronem najwyższej klasy siatkarek, pierwszej (czyli drugiej) ligi mężczyzn oraz Pucharu Polski i Superpucharu kobiet i mężczyzn.  Pierwszy turniej GP właśnie odbył się w Krakowie, następny weekend siatkarki i siatkarze spędzą w Warszawie, aby po kolejnym tygodniu spotkać się na wielkim finale w Gdańsku. Uczestniczy w tej GP 16 drużyn panów (13 z Plus Ligi i trzy z niższej Tauron Ligi: Bydgoszcz, Bielsko-Biała i Września – niech nikogo nie dziwi, że aż trzy zespoły z Tauron Ligi, bo prostu Cerrad Radom – kiedyś „Czarni” – zrezygnował  i w to miejsce wskoczył kolejny klub z Tauron Ligi).

Jest też osiem drużyn pań, w tym 7 z Tauron Ligi i jeden z pierwszej Ligi – Pajda Jarosław. Tak, ten sam sensacyjny uczestnik Final Four Pucharu Polski w  Nysie, który wyrzucił za burtę wicemistrzynie Polski z „Budowlanych” Łódź. Szkoda, że w męskim gronie nie ma „Gwardii”’ Wrocław, której zaraza zabrała być może Plus Ligę – z powodu COVID- 19 nie rozegrano play – offów.       

Skądinąd siatkarska Tauron Liga( dawniej Krispol Liga) będzie  w tym roku pasjonująca, bo klubów z aspiracjami do gry w Plus Lidze jest sporo. Dobry przykład temu rok temu dały Suwałki, a w tym roku Nysa: to był znak, że kluby z mniejszych miast mogą skutecznie zaatakować siatkarski raj.
Od siatkówki zacząłem i na niej skończę (chyba nie dziwota, skoro jestem wiceprezesem PZPS). Biało-Czerwoni drugi mecz z Niemcami zagrali 23 lipca, a więc równiutko rok przed rozpoczęciem przełożonych Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Gdyby nie pandemia, byliby już na miejscu po pierwszych meczach, w drodze po… Nic nie napiszę, żeby nie zapeszać, ale marzenia musieliśmy przełożyć.   

No, właśnie – czy o rok? Wszyscy bardzo chcą, aby IO w Tokio, drugie w historii  w stolicy Japonii (pierwsze w 1964, z największymi w 40-letniej historii startów Polaków w IO sukcesami) doszły do skutku. Nie chce być Kasandrą i nie będę, ale wiemy, że Igrzyska są wciąż zagrożone. Nie wiadomo czy się odbędą z udziałem publiczności, nie wiadomo czy się odbędą w ogóle. Ale trzeba wierzyć, że jednak tak. I trzeba wierzyć, że wysłuchamy tam co najmniej kilku „Mazurków Dąbrowskiego” – tej najpiękniejszej melodii świata…

PS. Piszę ten felieton w dniu meczu żużlowców Betard Sparta Wrocław z Rybnikiem. Obstawiam 55:35 dla naszych. Państwo przekonacie się czy dobrze prorokowałem…

*„Słowo Sportowe” (24.07.2020)


 

POLECANE
Trela szokuje: Sędziowie odbiorą ślubowanie od... Czarzastego. Nie wskazał jednak podstawy prawnej z ostatniej chwili
Trela szokuje: "Sędziowie odbiorą ślubowanie od... Czarzastego". Nie wskazał jednak podstawy prawnej

Konstytucjonaliści wskazują, że bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego wybrani przez Sejm sędziowie nie mogą formalnie rozpocząć pracy w Trybunale Konstytucyjnym. Tymczasem poseł Tomasz Trela stwierdził, że sędziowie mogą odebrać ślubowanie od... Włodzimierza Czarzastego.

Będzie drożej. Komunikat dla mieszkańców Wrocławia z ostatniej chwili
Będzie drożej. Komunikat dla mieszkańców Wrocławia

Od 19 marca 2026 roku we Wrocławiu zacznie obowiązywać nowy cennik usług cmentarnych. Część pochówków zdrożeje nawet o 67 proc.

Unijna pożyczka SAFE zawetowana. Niemieckie media atakują Karola Nawrockiego z ostatniej chwili
Unijna pożyczka SAFE zawetowana. Niemieckie media atakują Karola Nawrockiego

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego ws. unijnej pożyczki SAFE wywołała ostrą reakcję niemieckich mediów.

Weber mówił o kordonie sanitarnym wokół AFD. Ujawniono tajny czat i wybuchła burza z ostatniej chwili
Weber mówił o "kordonie sanitarnym" wokół AFD. Ujawniono tajny czat i wybuchła burza

Deklaracje Europejskiej Partii Ludowej o "kordonie sanitarnym" wokół Alternatywy dla Niemiec to mrzonka. Według ustaleń niemieckich mediów, EPL miała współpracować z AFD przy zaostrzeniu polityki migracyjnej w UE.

Nowy przywódca Iranu nie żyje? Zaskakujące słowa Trumpa z ostatniej chwili
Nowy przywódca Iranu nie żyje? Zaskakujące słowa Trumpa

Prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla NBC News wyraził wątpliwość, czy nowy najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, żyje. Przywódca USA oświadczył też, że choć Teheran chce rozejmu, nie jest gotowy na porozumienie, a amerykańskie siły mogą ponownie zaatakować irańską wyspę Chark "dla zabawy".

Atak nożownika w Austrii. Jedna osoba nie żyje z ostatniej chwili
Atak nożownika w Austrii. Jedna osoba nie żyje

Jedna osoba nie żyje, a jedna została ranna w wyniku ataku nożownika, do którego doszło w sobotę późnym popołudniem w centrum austriackiego Linzu – podała agencja APA, powołując się na informacje policji.

UE przedłużyła sankcje indywidualne na Rosję Wiadomości
UE przedłużyła sankcje indywidualne na Rosję

Wszystkie 27 państw członkowskich w sobotę po południu zgodziły się przedłużyć sankcje indywidualne na Rosję o kolejne sześć miesięcy, czyli do połowy września tego roku. Przedłużenia sankcji, wbrew zapowiedziom, nie zablokowały Węgry ani Słowacja.

Szczeciński szpital w trybie awaryjnym po ataku hakerów Wiadomości
Szczeciński szpital w trybie awaryjnym po ataku hakerów

W nocy z soboty na niedzielę Szczeciński Szpital Wojewódzki padł ofiarą cyberataku. Hakerzy zaszyfrowali część danych i zażądali kilku milionów dolarów okupu.

Skoki w Oslo: Szwajcar na prowadzeniu, Polacy w środku stawki z ostatniej chwili
Skoki w Oslo: Szwajcar na prowadzeniu, Polacy w środku stawki

Kacper Tomasiak był 22., Maciej Kot - 25., Aleksander Zniszczoł - 32., a Piotr Żyła - 46. w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo. Wygrał Szwajcar Gregor Deschwanden. Po pierwszej serii odpadł Słoweniec Domen Prevc, który zajął 42. miejsce.

Wypadek podczas pilnej interwencji. Radiowóz zderzył się z autem Wiadomości
Wypadek podczas pilnej interwencji. Radiowóz zderzył się z autem

W sobotę przed południem na drodze wojewódzkiej nr 776 w miejscowości Biórków Mały w Małopolsce doszło do poważnego wypadku z udziałem policyjnego radiowozu i samochodu osobowego. Dwaj funkcjonariusze zostali ranni i trafili do szpitala.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Wszystko się kręci wokół "siatki"... Plus żużlowa prognoza

Polska lokomotywa siatkarska z maszynistą Vitalem Heynenem ruszyła. Najpierw jak w wierszowanej bajce Jana Brzechwy („Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale, Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I
/ Flickr/CC BY-SA 2.0

I kręci się, kręci się koło za kołem, I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej ….”) w Zielonej Górze w pierwszym na świecie oficjalnym meczu reprezentacyjnym siatkarze przegrywali z Niemcami  0:2, ale potem do lokomotywy wsiedli Wilfredo Leon i Bartosz Kurek i zrobiło się 3:2, a  następnego dnia spokojne 3:0 – z nerwami tylko w pierwszym secie, który wygraliśmy 26 do 24. Niech nikogo nie zmyli wynik podawany przez niektóre media, że pokonaliśmy Teutonów 3:1, bo w oficjalnym meczu było 3:0 - a  wcześniej trenerzy umówili się, że mecz będzie skladal się ze względów szkoleniowych z czterech setów . Tego czwartego „niestatystycznego” wygrali Niemcy 27 do 25. W drugim meczu nie grali już  Leon i Kurek, a w pierwszej szóstce nie było też mistrzów świata: Fabiana Drzyzgi i Bartosza Kurka. Byli w niej z kolei ci, którzy nie grali w pierwszym meczu, czyli dwóch mistrzów świata: Piotr Nowakowski i Aleksander Śliwka oraz brązowy medalista Ligi Narodów 2019 – Marcin Komenda. Ten ostatni musiał odejść z Asseco Rzeszów, bo do tego klubu z największym budżetem w PlusLidze (nieoficjalnie 16 mln złotych) ściągnięto z ligi rosyjskiej, z Syberii, wspomnianego już Fabiana Drzyzgę, syna Wojtka, którego starsi kibice, do których należę, pamiętają z gry w reprezentacji Polski cztery dekady wstecz.

Komenda odszedł więc z Podkarpacia, ale gdyby zdecydował się wcześniej, trafiłby do stolicy, gdzie VERVA Warszawa Orlen Paliwa (dawniej „Politechnika”, a później ONICO) chciało zbudować czysto polski skład. I to nie z konieczności, jak na przykład w Lidze Siatkówki Kobiet w zeszłym sezonie nasza Gwardia Wrocław czy PTPS Piła (budżety!) – ale z wyboru. Odszedł jednak za późno i stolica zaprosiła na pokład Hiszpana, który rok temu grał… przeciwko Warszawiakom reprezentując francuski Tours. To jedyny cudzoziemiec w ich składzie (Grobelny z belgijskim paszportem to oczywiście Polak).

Pozostając przy siatkarskich klimatach – właśnie ruszyła Grand Prix w siatkówce. Niby na plaży, ale z udziałem czołowych drużyn męskich i żeńskich siatkówki halowej. Właśnie: drużyn, bo nie są to pary, jak w klasycznej siatkówce plażowej, tylko zespoły czteroosobowe. To bardzo ciekawa inicjatywa Polskiej Ligi Siatkówki, która podczas zarazy, gdy daleko jeszcze było do rządowego rozporządzenia o możliwości gry w halach, wymyśliła  sposób na promocję dyscypliny i sportową rywalizację klubów męskiej Plus Ligi oraz żeńskiej Tauron Ligi. Tak, tak, Tauron – za co mu się nisko kłaniam! – od 1 czerwca został patronem najwyższej klasy siatkarek, pierwszej (czyli drugiej) ligi mężczyzn oraz Pucharu Polski i Superpucharu kobiet i mężczyzn.  Pierwszy turniej GP właśnie odbył się w Krakowie, następny weekend siatkarki i siatkarze spędzą w Warszawie, aby po kolejnym tygodniu spotkać się na wielkim finale w Gdańsku. Uczestniczy w tej GP 16 drużyn panów (13 z Plus Ligi i trzy z niższej Tauron Ligi: Bydgoszcz, Bielsko-Biała i Września – niech nikogo nie dziwi, że aż trzy zespoły z Tauron Ligi, bo prostu Cerrad Radom – kiedyś „Czarni” – zrezygnował  i w to miejsce wskoczył kolejny klub z Tauron Ligi).

Jest też osiem drużyn pań, w tym 7 z Tauron Ligi i jeden z pierwszej Ligi – Pajda Jarosław. Tak, ten sam sensacyjny uczestnik Final Four Pucharu Polski w  Nysie, który wyrzucił za burtę wicemistrzynie Polski z „Budowlanych” Łódź. Szkoda, że w męskim gronie nie ma „Gwardii”’ Wrocław, której zaraza zabrała być może Plus Ligę – z powodu COVID- 19 nie rozegrano play – offów.       

Skądinąd siatkarska Tauron Liga( dawniej Krispol Liga) będzie  w tym roku pasjonująca, bo klubów z aspiracjami do gry w Plus Lidze jest sporo. Dobry przykład temu rok temu dały Suwałki, a w tym roku Nysa: to był znak, że kluby z mniejszych miast mogą skutecznie zaatakować siatkarski raj.
Od siatkówki zacząłem i na niej skończę (chyba nie dziwota, skoro jestem wiceprezesem PZPS). Biało-Czerwoni drugi mecz z Niemcami zagrali 23 lipca, a więc równiutko rok przed rozpoczęciem przełożonych Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Gdyby nie pandemia, byliby już na miejscu po pierwszych meczach, w drodze po… Nic nie napiszę, żeby nie zapeszać, ale marzenia musieliśmy przełożyć.   

No, właśnie – czy o rok? Wszyscy bardzo chcą, aby IO w Tokio, drugie w historii  w stolicy Japonii (pierwsze w 1964, z największymi w 40-letniej historii startów Polaków w IO sukcesami) doszły do skutku. Nie chce być Kasandrą i nie będę, ale wiemy, że Igrzyska są wciąż zagrożone. Nie wiadomo czy się odbędą z udziałem publiczności, nie wiadomo czy się odbędą w ogóle. Ale trzeba wierzyć, że jednak tak. I trzeba wierzyć, że wysłuchamy tam co najmniej kilku „Mazurków Dąbrowskiego” – tej najpiękniejszej melodii świata…

PS. Piszę ten felieton w dniu meczu żużlowców Betard Sparta Wrocław z Rybnikiem. Obstawiam 55:35 dla naszych. Państwo przekonacie się czy dobrze prorokowałem…

*„Słowo Sportowe” (24.07.2020)



 

Polecane