Projekt nowelizacji Państwowej Inspekcji Pracy wrócił do prac w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny

Projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy został w środę ponownie skierowany do prac w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Podczas drugiego czytania Konfederacja złożyła wniosek o odrzucenie projektu w całości. Wszystkie pozostałe kluby, poza Polską 2050, zgłosiły poprawki.
Sejm RP
Sejm RP / fot. PAP/Marcin Obara

Co musisz wiedzieć:

  • Projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy został ponownie skierowany do prac w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
  • Podczas drugiego czytania Konfederacja złożyła wniosek o odrzucenie projektu w całości. Wszystkie pozostałe kluby, poza Polską 2050, zgłosiły poprawki.
  • Projekt, a szczególnie brak rzetelnych konsultacji nowelizacji skrytykowali zarówno przedstawiciele związków zawodowych, m.in. Solidarności, jak również pracodawcy. Piotr Duda nazwał projekt skandalicznym.

 

Projekt wraca do komisji

Pierwsze czytanie projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) odbyło się pod koniec lutego. Projekt trafił do prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, która nie wprowadziła merytorycznych poprawek do projektu. Jej zgodę uzyskały jedynie te o charakterze legislacyjnym.

We wtorek w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu reformy. Poprawki do projektu złożyły kluby PiS, KO, PSL, Lewicy i Centrum. Najwięcej złożyła ich Lewica (21 poprawek). Poparcie dla projektu w całości, bez poprawek zadeklarował natomiast klub Polski 2050. Konfederacja złożyła natomiast wniosek o odrzucenie projektu w całości.

W związku ze złożonymi poprawkami projekt reformy został skierowany do ponownych prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Wicemarszałkini Monika Wielichowska poinformowała, że zgłoszone zostały „według jej obliczeń” 63 poprawki.

Posiedzenie komisji, według sejmowego kalendarza, zaplanowane jest na godz. 15 w środę. Wcześniej Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że drugie i trzecie czytanie projektu zaplanowane jest na 11 marca, a następnie projektem zajmie się Senat.

„Tempo prac parlamentarnych sprawia, że niewykluczone, że jeszcze w tym tygodniu ustawa trafi do podpisu prezydenta” - przekazał resort pracy.

 

Skandaliczny projekt i brak konsultacji

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że nowelizacja jest zmianą, której oczekują Polacy.

Partnerzy społeczni, a także niektórzy posłowie podkreślają jednak, że nowelizacja nie została rzetelnie skonsultowana.

Przypomnijmy, projekt posłano do konsultacji dopiero po interwencji przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy i wyznaczono siedem dni na przesłanie opinii. To, jak twierdzili przedstawiciele Solidarności, stanowczo za mało, by przeprowadzić gruntowną analizę projektu. Wokół projektu nie przeprowadzono także rzetelnej debaty choćby na forum Rady Dialogu Społecznego. 

Przedstawiciele Solidarności podkreślali ponadto, że projekt nie wprowadza oczekiwanych przez środowisko pracownicze zmian, a jedynie może być źródłem chaosu. "To pudrowanie rzeczywistości" - zaznaczył przewodniczący Piotr Duda, określając projekt mianem skandalicznego. 

My konsultowaliśmy, ale zupełnie inną ustawę. Sytuacja, w której minister mówi, że został on skonsultowany, a zarówno strona pracowników, jak pracodawców Rady Dialogu Społecznego jednym głosem, co się przecież rzadko zdarza, mówią o braku tychże konsultacji, jest nieprawdopodobna. Żyjemy chyba w dwóch równoległych rzeczywistościach

- podkreślił z kolei przewodniczący Bartłomiej Mickiewicz, odnosząc się do uchwały strony pracowników i strony pracodawców RDS, w której skrytykowano brak rzetelnych konsultacji społecznych projektu. 

W jego ocenie zmiany, które wprowadzono w projekcie doprowadziły do ograniczenia pierwotnie przewidzianych uprawnień, przez co ustawa może nie tylko nie rozwiązać problemów, ale wręcz je pogłębić.

Powiedziałbym wręcz, że wprowadzenie takiego projektu może jeszcze bardziej skomplikować sytuację. To chaos legislacyjny (...). On nie rozwiązuje problemów, jakie mamy, a może dodać nowe

– ostrzegł.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Projekt nowelizacji Państwowej Inspekcji Pracy wrócił do prac w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny

Projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy został w środę ponownie skierowany do prac w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Podczas drugiego czytania Konfederacja złożyła wniosek o odrzucenie projektu w całości. Wszystkie pozostałe kluby, poza Polską 2050, zgłosiły poprawki.
Sejm RP
Sejm RP / fot. PAP/Marcin Obara

Co musisz wiedzieć:

  • Projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy został ponownie skierowany do prac w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
  • Podczas drugiego czytania Konfederacja złożyła wniosek o odrzucenie projektu w całości. Wszystkie pozostałe kluby, poza Polską 2050, zgłosiły poprawki.
  • Projekt, a szczególnie brak rzetelnych konsultacji nowelizacji skrytykowali zarówno przedstawiciele związków zawodowych, m.in. Solidarności, jak również pracodawcy. Piotr Duda nazwał projekt skandalicznym.

 

Projekt wraca do komisji

Pierwsze czytanie projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) odbyło się pod koniec lutego. Projekt trafił do prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, która nie wprowadziła merytorycznych poprawek do projektu. Jej zgodę uzyskały jedynie te o charakterze legislacyjnym.

We wtorek w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu reformy. Poprawki do projektu złożyły kluby PiS, KO, PSL, Lewicy i Centrum. Najwięcej złożyła ich Lewica (21 poprawek). Poparcie dla projektu w całości, bez poprawek zadeklarował natomiast klub Polski 2050. Konfederacja złożyła natomiast wniosek o odrzucenie projektu w całości.

W związku ze złożonymi poprawkami projekt reformy został skierowany do ponownych prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Wicemarszałkini Monika Wielichowska poinformowała, że zgłoszone zostały „według jej obliczeń” 63 poprawki.

Posiedzenie komisji, według sejmowego kalendarza, zaplanowane jest na godz. 15 w środę. Wcześniej Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że drugie i trzecie czytanie projektu zaplanowane jest na 11 marca, a następnie projektem zajmie się Senat.

„Tempo prac parlamentarnych sprawia, że niewykluczone, że jeszcze w tym tygodniu ustawa trafi do podpisu prezydenta” - przekazał resort pracy.

 

Skandaliczny projekt i brak konsultacji

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że nowelizacja jest zmianą, której oczekują Polacy.

Partnerzy społeczni, a także niektórzy posłowie podkreślają jednak, że nowelizacja nie została rzetelnie skonsultowana.

Przypomnijmy, projekt posłano do konsultacji dopiero po interwencji przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy i wyznaczono siedem dni na przesłanie opinii. To, jak twierdzili przedstawiciele Solidarności, stanowczo za mało, by przeprowadzić gruntowną analizę projektu. Wokół projektu nie przeprowadzono także rzetelnej debaty choćby na forum Rady Dialogu Społecznego. 

Przedstawiciele Solidarności podkreślali ponadto, że projekt nie wprowadza oczekiwanych przez środowisko pracownicze zmian, a jedynie może być źródłem chaosu. "To pudrowanie rzeczywistości" - zaznaczył przewodniczący Piotr Duda, określając projekt mianem skandalicznego. 

My konsultowaliśmy, ale zupełnie inną ustawę. Sytuacja, w której minister mówi, że został on skonsultowany, a zarówno strona pracowników, jak pracodawców Rady Dialogu Społecznego jednym głosem, co się przecież rzadko zdarza, mówią o braku tychże konsultacji, jest nieprawdopodobna. Żyjemy chyba w dwóch równoległych rzeczywistościach

- podkreślił z kolei przewodniczący Bartłomiej Mickiewicz, odnosząc się do uchwały strony pracowników i strony pracodawców RDS, w której skrytykowano brak rzetelnych konsultacji społecznych projektu. 

W jego ocenie zmiany, które wprowadzono w projekcie doprowadziły do ograniczenia pierwotnie przewidzianych uprawnień, przez co ustawa może nie tylko nie rozwiązać problemów, ale wręcz je pogłębić.

Powiedziałbym wręcz, że wprowadzenie takiego projektu może jeszcze bardziej skomplikować sytuację. To chaos legislacyjny (...). On nie rozwiązuje problemów, jakie mamy, a może dodać nowe

– ostrzegł.



 

Polecane