Czy architekt polskiej transformacji rozumie cokolwiek z ekonomii?

W Polsce Leszek Balcerowicz jest traktowany jak święta krowa, nawet przez ekonomistów, którzy po cichu przyznają, że wygaduje bzdury. Bo to w końcu ojciec transformacji. Jednakże historia jego prognoz i dokonań pokazuje, że pan Balcerowicz nie rozumie za grosz mechanizmów rządzących rynkową gospodarką kapitalistyczną.
Leszek Balcerowicz
Leszek Balcerowicz / Printscreen z YT

Co musisz wiedzieć:

  • Autor twierdzi, że Leszek Balcerowicz jest w Polsce traktowany bezkrytycznie, mimo że jego prognozy ekonomiczne i decyzje polityczne miały często błędne skutki.
  • W tekście transformacja z przełomu lat 80. i 90. jest przedstawiona jako zbyt radykalna i nieprzygotowana, zwłaszcza w porównaniu z bardziej stopniowym modelem reform zastosowanym w Chinach.
  • Autor utrzymuje, że późniejsze prognozy Balcerowicza dotyczące polskiej gospodarki nie sprawdziły się, dlatego jego diagnozy należy traktować z dużą rezerwą.

 

Balcerowicz miał dwa zetknięcia z polityką gospodarczą w Polsce. Pierwsze to transformacja, drugie to rząd AWS 1997–2000, kiedy to Balcerowicz, obiecawszy nowe miejsca pracy, doprowadził gospodarkę do zawału i zdublował bezrobocie do rekordowych 20%.

Transformację ocenić trudno, bo to jednostkowe zdarzenie. Polska potrzebowała urynkowienia, ale nasza transformacja była przeprowadzona bez przygotowania przez wąski zespól będący więźniem dość radykalnej antynaukowej ideologii. Jest tu kolosalny kontrast do Chin, gdzie transformację przygotowywano przez 10 lat, konsultując się z ekonomistami zarówno z krajów bloku wschodniego, jak i z krajów kapitalistycznych, z różnych szkół ekonomicznych. Chiny rozumiały, że gospodarka socjalistyczna nie działa, bo brakuje jej sygnałów cenowych, które w kapitalizmie mówią przedsiębiorcom, gdzie opłaca się zwiększyć produkcję, co prowadzi do dużo lepszej alokacji zasobów i większej wydajności. Ale na skutek wielu sympozjów, analiz, prac zespołów eksperckich i badan, Chińczycy doszli do wniosku, że urynkowienie cen należy przeprowadzić stopniowo, rozróżniając ceny produktów wkładowych do produkcji i inwestycyjnych od cen dóbr konsumpcyjnych. Alternatywą jest upadek firm i utrata tego potencjału przemysłowego, który istnieje i którego będzie można użyć potem jako podwalina wzrostu po urynkowieniu cen.

W Polsce ekipa Balcerowicza po dwóch tygodniach, nie konsultując się z nikim, przyjęła plan, który Chińczycy odrzucili jako zagrażający przetrwaniu przemysłu. Bezrobocie było sześć razy wyższe niż w Czechach. Na plus działań Balcerowicza należy zaliczyć redukcję polskiego długu zagranicznego, który powodował upadek polskiej waluty i niedobory na rynku krajowym, bo państwo desperacko ogałacało go z towarów, by wysłać je na eksport w celu pozyskania twardych walut.

 

Balcerowicz po transformacji

To była transformacja, okres specjalny. Jak poszło Balcerowiczowi już za kapitalizmu? Tragicznie. W 1997 r. powrócił na fotel ministra finansów na czele Unii Wolności, obiecawszy w kampanii „nowe dobre miejsca pracy”. Schłodził gospodarkę, żeby zmniejszyć deficyt, zakładając, że wydatki państwa idą w kosmos, a nie do sektora prywatnego, więc ich zmniejszenie nie zaszkodzi gospodarce. Efekt? Każdy student ekonomii postkeynesowskiej mógłby to przewidzieć: załamanie koniunktury, nowe 1,4 mln bezrobotnych i… zwiększenie deficytu państwa na skutek spadku wpływów podatkowych. Unia Wolności nie przeżyła następnych wyborów. Po kadencji w NBP, gdzie w kółko nawoływał do zmniejszenia wydatków państwa, Balcerowicz założył finansowany przez producenta szyb „think tank”, czyli instytut propagandowy zwany FOR, skąd głosi wciąż te same zgrane recepty i prognozy.

Co mu się sprawdziło? Absolutnie nic. Polski miało być nie stać na 1 miliard becikowego, PiS znalazło 20, a potem 40 mld na 500 plus. Od 500 plus miało wzrosnąć bezrobocie, zatrudnienie bije rekordy, miała upaść koniunktura od wzrostów płacy minimalnej, za PiS Polska była czempionem Europy, przegoniła Portugalię i zaczęła doganiać Japonię. Zamiast bankructwa i drugiej Grecji, państwo, które w przeciwieństwie do Grecji jest emitentem waluty, której używa, w pandemii wyciągnęło z kapelusza 300 mld PLN na ratowanie gospodarki, płacąc 20 razy mniejsze odsetki, niż gdy Balcerowicz był ministrem finansów (bo wbrew jego mantrom to nie rynek, a bank centralny decyduje, gdzie są odsetki od obligacji państwa, a w pandemii obniżył stopy). Na końcu Balcerowicz przewidział załamanie systemu bankowego, a banki… zaliczyły najlepsze parę lat w historii swoich zysków.

Konkluzja? Warto słuchać Balcerowicza: wiadomo, że zawsze będzie na odwrót.

[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Kard. Krajewski nowym arcybiskupem metropolitą łódzkim z ostatniej chwili
Kard. Krajewski nowym arcybiskupem metropolitą łódzkim

Papież Leon XIV mianował nowego arcybiskupa metropolitę łódzkiego. Funkcję tę obejmie kardynał Konrad Krajewski.

Nocna ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Do Polski przyleciało ponad 300 osób Wiadomości
Nocna ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Do Polski przyleciało ponad 300 osób

Samolotami LOT-u, w ramach europejskiego programu rescEU, ewakuowano z Blisko Wschodu kolejnych 300 osób, w tym ponad 200 polskich obywateli; samoloty wylądował w nocy z środy na czwartek w Polsce - poinformowało polskie MSZ. Ewakuacja objęła osoby przebywające m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze.

Bogdan Rzońca: W Zielony Ład wpisana jest likwidacja rolnictwa UE tylko u nas
Bogdan Rzońca: W Zielony Ład wpisana jest likwidacja rolnictwa UE

Brak rolnictwa jest wpisany w politykę klimatyczną KE – alarmuje eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS) w rozmowie z portalem Tysol.pl.

Doda wspomina niebezpieczny koncert. „Mogłam stracić oko” Wiadomości
Doda wspomina niebezpieczny koncert. „Mogłam stracić oko”

Doda w jednym z ostatnich wywiadów wróciła wspomnieniami do niebezpiecznej sytuacji, która wydarzyła się podczas jej koncertu. Jak opowiedziała, ktoś z publiczności rzucił w nią zapalniczką.

Ścigany od niemal dekady 48-latek zatrzymany przez policję Wiadomości
Ścigany od niemal dekady 48-latek zatrzymany przez policję

Przez blisko dziewięć lat skutecznie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości mężczyzna zatrzymany kilka dni temu przez policjantów z Jaworzna. Poszukiwany za liczne kradzieże i włamania 48-latek zmieniał miejsca zamieszkania, wyjeżdżał za granicę i posługiwał się sfałszowanymi dokumentami.

10 lat więzienia za stosunek homoseksualny z ostatniej chwili
10 lat więzienia za stosunek homoseksualny

Jak poinformował portal France24, parlament Senegalu uchwalił w środę ustawę podwajającą maksymalną karę więzienia za stosunki homoseksualne do 10 lat. Projekt ustawy, który również kryminalizuje promowanie lub finansowanie takich relacji, oczekuje obecnie na podpis prezydenta Bassirou Diomaye Faye.

Nie żyje legendarny mistrz olimpijski Wiadomości
Nie żyje legendarny mistrz olimpijski

Ronnie Delany, irlandzki lekkoatleta, który zdobył złoty medal w biegu na 1500 metrów podczas Igrzysk Olimpijskich w Melbourne w 1956 roku, zmarł w wieku 91 lat. Mistrz olimpijski zapisał się w historii jako jedyny Irlandczyk, który zdobył złoto w lekkoatletyce między 1932 a 1992 rokiem.

Zełenski: Orban jest jak Putin, tylko nie wysyła dronów i wojsk na Ukrainę z ostatniej chwili
Zełenski: Orban jest jak Putin, tylko nie wysyła dronów i wojsk na Ukrainę

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski porównał działania premiera Węgier Viktora Orbana do polityki Władimira Putina. Powiedział, że Orban blokuje pomoc dla Ukrainy i popiera Putina, choć nie używa siły militarnej.

„To przeżytek”. Ta ocena zniknie ze szkół? Wiadomości
„To przeżytek”. Ta ocena zniknie ze szkół?

Szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Barbara Nowacka podczas spotkania z uczniami w Gdańsku stwierdziła, że ocena z zachowania w szkołach to „przeżytek”. Jednocześnie zaznaczyła, że w najbliższym czasie nie planuje jej likwidacji. – Ocena z zachowania w takim kształcie występuje w dwóch krajach: w Polsce i na Białorusi. To nie jest dobre towarzystwo – podkreśliła minister.

Lewandowski zagra w Barcelonie w kolejnym sezonie? Klub ma plan Wiadomości
Lewandowski zagra w Barcelonie w kolejnym sezonie? Klub ma plan

Przyszłość Roberta Lewandowskiego w FC Barcelona wciąż jest niepewna. Hiszpańskie media podają, że klub rozważa dużą wymianę z Atletico Madryt, która mogłaby pozwolić Polakowi zostać w drużynie.

REKLAMA

Czy architekt polskiej transformacji rozumie cokolwiek z ekonomii?

W Polsce Leszek Balcerowicz jest traktowany jak święta krowa, nawet przez ekonomistów, którzy po cichu przyznają, że wygaduje bzdury. Bo to w końcu ojciec transformacji. Jednakże historia jego prognoz i dokonań pokazuje, że pan Balcerowicz nie rozumie za grosz mechanizmów rządzących rynkową gospodarką kapitalistyczną.
Leszek Balcerowicz
Leszek Balcerowicz / Printscreen z YT

Co musisz wiedzieć:

  • Autor twierdzi, że Leszek Balcerowicz jest w Polsce traktowany bezkrytycznie, mimo że jego prognozy ekonomiczne i decyzje polityczne miały często błędne skutki.
  • W tekście transformacja z przełomu lat 80. i 90. jest przedstawiona jako zbyt radykalna i nieprzygotowana, zwłaszcza w porównaniu z bardziej stopniowym modelem reform zastosowanym w Chinach.
  • Autor utrzymuje, że późniejsze prognozy Balcerowicza dotyczące polskiej gospodarki nie sprawdziły się, dlatego jego diagnozy należy traktować z dużą rezerwą.

 

Balcerowicz miał dwa zetknięcia z polityką gospodarczą w Polsce. Pierwsze to transformacja, drugie to rząd AWS 1997–2000, kiedy to Balcerowicz, obiecawszy nowe miejsca pracy, doprowadził gospodarkę do zawału i zdublował bezrobocie do rekordowych 20%.

Transformację ocenić trudno, bo to jednostkowe zdarzenie. Polska potrzebowała urynkowienia, ale nasza transformacja była przeprowadzona bez przygotowania przez wąski zespól będący więźniem dość radykalnej antynaukowej ideologii. Jest tu kolosalny kontrast do Chin, gdzie transformację przygotowywano przez 10 lat, konsultując się z ekonomistami zarówno z krajów bloku wschodniego, jak i z krajów kapitalistycznych, z różnych szkół ekonomicznych. Chiny rozumiały, że gospodarka socjalistyczna nie działa, bo brakuje jej sygnałów cenowych, które w kapitalizmie mówią przedsiębiorcom, gdzie opłaca się zwiększyć produkcję, co prowadzi do dużo lepszej alokacji zasobów i większej wydajności. Ale na skutek wielu sympozjów, analiz, prac zespołów eksperckich i badan, Chińczycy doszli do wniosku, że urynkowienie cen należy przeprowadzić stopniowo, rozróżniając ceny produktów wkładowych do produkcji i inwestycyjnych od cen dóbr konsumpcyjnych. Alternatywą jest upadek firm i utrata tego potencjału przemysłowego, który istnieje i którego będzie można użyć potem jako podwalina wzrostu po urynkowieniu cen.

W Polsce ekipa Balcerowicza po dwóch tygodniach, nie konsultując się z nikim, przyjęła plan, który Chińczycy odrzucili jako zagrażający przetrwaniu przemysłu. Bezrobocie było sześć razy wyższe niż w Czechach. Na plus działań Balcerowicza należy zaliczyć redukcję polskiego długu zagranicznego, który powodował upadek polskiej waluty i niedobory na rynku krajowym, bo państwo desperacko ogałacało go z towarów, by wysłać je na eksport w celu pozyskania twardych walut.

 

Balcerowicz po transformacji

To była transformacja, okres specjalny. Jak poszło Balcerowiczowi już za kapitalizmu? Tragicznie. W 1997 r. powrócił na fotel ministra finansów na czele Unii Wolności, obiecawszy w kampanii „nowe dobre miejsca pracy”. Schłodził gospodarkę, żeby zmniejszyć deficyt, zakładając, że wydatki państwa idą w kosmos, a nie do sektora prywatnego, więc ich zmniejszenie nie zaszkodzi gospodarce. Efekt? Każdy student ekonomii postkeynesowskiej mógłby to przewidzieć: załamanie koniunktury, nowe 1,4 mln bezrobotnych i… zwiększenie deficytu państwa na skutek spadku wpływów podatkowych. Unia Wolności nie przeżyła następnych wyborów. Po kadencji w NBP, gdzie w kółko nawoływał do zmniejszenia wydatków państwa, Balcerowicz założył finansowany przez producenta szyb „think tank”, czyli instytut propagandowy zwany FOR, skąd głosi wciąż te same zgrane recepty i prognozy.

Co mu się sprawdziło? Absolutnie nic. Polski miało być nie stać na 1 miliard becikowego, PiS znalazło 20, a potem 40 mld na 500 plus. Od 500 plus miało wzrosnąć bezrobocie, zatrudnienie bije rekordy, miała upaść koniunktura od wzrostów płacy minimalnej, za PiS Polska była czempionem Europy, przegoniła Portugalię i zaczęła doganiać Japonię. Zamiast bankructwa i drugiej Grecji, państwo, które w przeciwieństwie do Grecji jest emitentem waluty, której używa, w pandemii wyciągnęło z kapelusza 300 mld PLN na ratowanie gospodarki, płacąc 20 razy mniejsze odsetki, niż gdy Balcerowicz był ministrem finansów (bo wbrew jego mantrom to nie rynek, a bank centralny decyduje, gdzie są odsetki od obligacji państwa, a w pandemii obniżył stopy). Na końcu Balcerowicz przewidział załamanie systemu bankowego, a banki… zaliczyły najlepsze parę lat w historii swoich zysków.

Konkluzja? Warto słuchać Balcerowicza: wiadomo, że zawsze będzie na odwrót.

[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane