[Tylko u nas] Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Czarny Wrzesień

Szperając po światach islamu, wpadam czasami na różne kwiatki, szczególnie jeśli chodzi o przemoc polityczną, w tym terroryzm. Badacza uderzają pasja i ekstremalne czyny: nie chodzi o samo zabicie przeciwnika, ale o unicestwienie go w straszliwy sposób. Po części ma to wypełnić osobiste łaknienie zemsty, a po części czyny takie mają pokazać najbliższym ofiary oraz światowi zewnętrznemu, jaka jest kara za przeciwstawianie się nieuniknionemu losowi. To taka forma wojny psychologicznej: terroryzowanie nie tylko aktami terroru, ale również ich wymową. Chodzi o terrorystyczny teatr.
Prof. Marek Jan Chodakiewicz [Tylko u nas] Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Czarny Wrzesień
Prof. Marek Jan Chodakiewicz / Foto T. Gutry

Na przykład w taki sposób pisał James Verini w „They Will Have to Die Now: Mosul and the Fall of the Caliphate” [Teraz muszą umrzeć: Mosul i upadek kalifatu] (New York: W.W. Norton & Company, 2019) o zdobyciu władzy przez baasistów w Iraku: „W 1958 r. rebelia wybucha w Mosulu i rozszerza się po kraju. [Król] Faisal został stracony; wujka króla ciągnięto po ulicach i poćwiartowano, a strzępy zwłok powieszono na latarni w centrum Bagdadu, gdzie dyndały przez dwa dni; premiera przejechano samochodami, potem pogrzebano, a następnie porąbano na kawałki”. A można go było po prostu rozstrzelać albo powiesić. Nie miałoby to jednak odpowiedniego wydźwięku. Albo taka informacja zaczerpnięta od Anny Geifman w „Death Orders: The Vanguard of Modern Terrorism in Revolutionary Russia” [Zakony śmierci: Czołówka nowoczesnego terroryzmu w rewolucyjnej Rosji] (Santa Barbara, CA, Denver, CO, and Oxford: Praeger, an imprint of ABC-CLIO, Inc., 2010): „Klasyczny akt, który zawsze pozostanie w kronikach nowoczesnego dramatu politycznego, nastąpił w Kairze 28 listopada 1971 r.: po tym, jak komandos Czarnego Września zastrzelił premiera Jordanii [Wafsi at-Tall] w holu hotelu Sheraton, współzabójca, Momzer Khalifa, ukląkł i językiem zlizywał krew ofiary, która lała się z jego piersi po marmurowej podłodze”.

Czarny Wrzesień

Czarny Wrzesień (Black September Organization – BSO): Chodzi o arabską organizację terrorystyczną, dokładnie palestyńską. W seminarium o ruchach ekstremalnych badamy atentatów dzisiejszych islamistów. Byli laiccy, socjalistyczni. Częstokroć sprzymierzeni z Sowietami. Pokrewni innym takim ruchom, których większość w krajach arabskich zorganizowała się w ramach partii narodowo-socjalistycznej Baas. Bo taki był duch czasów. Ale byli podobnie radykalni jak dzisiejsi islamiści. Cel: władza. Obecnie zmienił się tylko dyskurs z narodowo-bolszewickiego na ekstremalnie muzułmański, co dobrze uchwycił Walter Laqueur w „Communism and Nationalism in the Middle East” [Komunizm i nacjonalizm na Bliskim Wschodzie] (London: Routledge/Kegan Paul, 1956).

Czarny Wrzesień był w pewnym sensie odnogą Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP/PLO). Powstał w wyniku konfliktu między monarchią Jordanii a uchodźcami palestyńskimi. Konflikt zaczął się otwarcie od utworzenia Izraela w 1948 r. Z jednej strony stali Beduini i inni zwolennicy nowych, haszymidzkich panów Jordanii, których Saudowie z południa wypędzili, a z drugiej miejscowi Arabowie, których wypchnęli z pradawnych siedzib Żydzi. Palestyńczycy stanowią w państwie większość, „Jordańczycy” – mniejszość. Ci drudzy rządzą. Palestyńczycy starają się upominać o swoje prawa, zarówno w sposób legalny, jak i nielegalny. Co więcej, tworzyli własne instytucje, właściwie autonomiczne, w tym właśnie OWP. Każda z nich była wroga wobec Izraela. Żądna zemsty za wypędzenie, agresywna. Starały się w tym świetle wpływać na politykę Jordanii, co opisuje choćby Yezid Sayigh w „Armed Struggle and the Search for State: The Palestinian National Movement, 1949–1993” [Walka zbrojna i poszukiwanie państwa: Palestyński Ruch Narodowy, 1949–1993] (New York: Oxford University Press, 1998).

Radykalne rozwiązania

W pewnym momencie – po przegranych wojnach z Izraelczykami – dynastia haszymidzka definitywnie uznała OWP za zagrożenie dla państwa. Zaczęły się represje policyjne, na co Palestyńczycy odpowiedzieli siłą. Jak twierdzi Alexander Bligh w „The Political Legacy of King Hussein” [Spuścizna polityczna króla Husajna] (Brighton and Portland, UK: Sussex Academic Press, 2002), dość długo król Husajn starał się rozwiązać sprawy pokojowo, wynegocjowano nawet pewien modus vivendi z większościową grupą palestyńską w 1968 r. Ale sprawy wnet nabrały radykalnego toku. Palestyńczycy nie tylko przeprowadzali ataki na urzędy państwowe w Jordanii, ale również uciekali się do aktów agresji wobec Izraela. Żydzi nie pozostawali dłużni. Monarchii jordańskiej groziła destabilizacji, co podkreśla Marc Ensalaco w „Middle Eastern Terrorism: From Black September to September 11” [Terroryzm bliskowschodni: od Czarnego Września do 11 września] (Philladelphia, PA: University of Pennsylvania Press, 2008).

„OWP miała zostać czysta”

Gdy rząd w Ammanie skoordynował akcję przeciw OWP wraz z Egiptem, USA i ONZ, Palestyńczycy starali się zabić króla. Ponadto 7 września 1970 r. podjęli wielowątkową operację porwań samolotów. Prawie przez rok – do czerwca 1971 r. – siły rządowe kontratakowały, zginęło co najmniej 3000 osób. Wprowadzono stan wojenny, zabijano stawiających opór Palestyńczyków, a wielką ich liczbę po prostu wypchnięto poza granice Jordanii. Żądna zemsty za rzeź wojskówka OWP al-Fatah pod wodzą Jasira Arafata przerzuciła uwagę z Izraela na Jordanię. W sierpniu 1971 r. wyodrębniono w tym celu specjalną organizację, zwaną Czarny Wrzesień (BSO), aby upamiętnić początek walk. Była to też operacja otumaniania opinii publicznej. OWP miała zostać czysta, a BSO wydelegowano jako wykonawcę brudnej roboty, czyli czarnych operacji. Jak stwierdził jeden z uczestników: „Czarny Wrzesień pozostawał odrębny od al-Fatah, aby al-Fatah i OWP nie były piętnowane za nasze operacje. Nasza grupa, jako jednostki i jako przywódcy, była odpowiedzialna za nasze sukcesy i upadki, nie kompromitując przy tym prawego kierownictwa ludu palestyńskiego (OWP)” (Cyt. za: Michael Burleigh, Blood and Rage: A Cultural History of Terrorism, New York: Haper Perennial, 2010).

Naturalnie na konsumpcję publiczną, szczególnie dla zachodnich mediów, cały czas podkreślano, że BSO była ruchem spontanicznym, oddolnym, w pewnym sensie zbuntowanym przeciwko szefostwu OWP. I czarni wrześniowcy zaraz przystąpili do dzieła. Jednym z pierwszych głośnych czynów był mord na premierze Jordanii. Zastrzelono go w Kairze podczas konferencji Ligii Arabskiej w listopadzie 1971 r. Potem ofiarą padli inni notable. Na przykład wyższy urzędnik izraelski do spraw rolniczych zginął od bomby w przesyłce pocztowej. W Chartumie porwano i zastrzelono trzech dyplomatów: Belga i dwóch Amerykanów. BSO wsławiło się naturalnie porywaniem samolotów. Starano się wymieniać zakładników na więźniów palestyńskich. Czasami nie wychodziło, jak w wypadku lotu Sabena nr 572 z Wiednia do Tel Awiwu: Izraelscy komandosi odbili zakładników. Ale cały świat mówił o żądaniach Palestyńczyków.  

Atak na izraelskich sportowców

Najbardziej ponurym wyczynem, straszną zbrodnią Czarnego Września, był atak na izraelskich sportowców w wiosce olimpijskiej w Monachium 5 września 1972 r. Prawie wszyscy zakładnicy zginęli przy kulawej próbie odbicia ich przez niemiecką policję. Jak stwierdził jeden z liderów BSO Fuad Al-Shawali: „Musimy zabić ich najbardziej ważnych i sławnych ludzi. Ponieważ nie udaje nam się zbliżyć do mężów stanu, musimy zabijać artystów i sportowców” (Cyt. za: Bruce Hoffman, Inside Terrorism, New York, NY: Columbia University Press, 2006). Dzięki medialnemu nagłośnieniu masakry sprawa palestyńska święciła triumfy. Szeregi organizacji terrorystycznych zapełniły się nowymi ochotnikami. Terroryzm to przecież teatr. Robi się go na pokaz. Ale i Zachód w końcu zareagował na nowe wyzwanie terroryzmu. To wtedy USA utworzyły specjalny oddział Blue Light (potem przemianowany na Delta Force). Brytyjczycy zreformowali Special Air Service (SAS) [Specjalne Siły Powietrzne], a Francuzi wprowadzili Groupe d’Intervention de la Gendarmerie Nationale (GIGN) [Grupa Interwencyjna Żandarmerii Narodowej]. Niemcy wyrychtowali swoich antyterorrystów: Grenzschutzgruppe 9 (GSG 9) [Zespół nr 9 Federalnej Straży Granicznej]. Mossad naturalnie robił wszystko po swojemu. Rzeź olimpijczyków i zemstę służb specjalnych Izraela opisał wyczerpująco choćby Simon Reeve w „One Day in September: The Full Story of the 1972 Munich Olympics Massacre and the Israeli Revenge Operation «Wrath of God» with a New Epilogue” [Jeden dzień we wrześniu: Pełna historia masakry na Olimpiadzie w Monachium w 1972 r. oraz izraelskiej operacji zemsty „Pomsta Boga” z nowym epilogiem] (New York: Arcade, 2011). Czasy się zmieniły, metody raczej nie. A problem Palestyny wciąż pozostaje nierozwiązany. Kalifatyści naturalnie obiecują, że to rozwiążą po swojemu. Głównie po pobiciu „krzyżowców” i Żydów. Wystarczy przeczytać Erica Rozenmana „Jews Make the Best Demons: «Palestine» and the Jewish Question” [Żydzi to najlepsze demony: „Palestyna” i kwestia żydowska] (Nashville, TN: New English Review Press, 2018). Czyli taka sama melodia jak zawsze.
Marek Jan Chodakiewicz
Waszyngton, DC, 22 stycznia 2024 r.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Nikt nie chce pochować Nawalnego z ostatniej chwili
Nikt nie chce pochować Nawalnego

Domy pogrzebowe w Moskwie odmawiają organizacji uroczystości ostatniego pożegnania opozycyjnego rosyjskiego polityka Aleksieja Nawalnego, powołując się na ograniczenia ze strony władz miasta - powiadomił rosyjski niezależny kanał na Telegramie Możem Objasnit'.

Meghan Markle ogłosiła radosną nowinę. Gratulacje spływają z całego świata z ostatniej chwili
Meghan Markle ogłosiła radosną nowinę. Gratulacje spływają z całego świata

W mediach po raz kolejny głośno o księciu Harrym i Meghan Markle. Ostatnio księżna Sussex podzieliła się radosną nowiną. Najnowsze doniesienia najwyraźniej potwierdzają tę informację. W sieci lawina gratulacji.

Doraźna pomoc nie może stanowić podstawy zakończenia akcji protestacyjnej. Solidarność RI stawia warunki odstąpienia od protestu z ostatniej chwili
"Doraźna pomoc nie może stanowić podstawy zakończenia akcji protestacyjnej". Solidarność RI stawia warunki odstąpienia od protestu

Prezydium Rady Krajowej NSZZ RI "Solidarność" określiła warunki, po których spełnieniu będzie w stanie odstąpić od protestów i podjąć rozmowy na inne tematy.

Prezydent Duda: Zyskujemy cennego sojusznika w regionie Morza Bałtyckiego z ostatniej chwili
Prezydent Duda: Zyskujemy cennego sojusznika w regionie Morza Bałtyckiego

„Cieszę się, że węgierskie Zgromadzenie Narodowe zagłosowało za przystąpieniem Szwecji do NATO. Zyskujemy cennego sojusznika w regionie Morza Bałtyckiego” – podkreślił w nocy z poniedziałku na wtorek prezydent Andrzej Duda.

„Opuść to studio”. Burza po emisji popularnego programu TVN z ostatniej chwili
„Opuść to studio”. Burza po emisji popularnego programu TVN

Po ostatnim wydaniu programu „Dzień dobry TVN” w mediach społecznościowych zawrzało.

KO zyskuje, PiS traci [Nowy sondaż] z ostatniej chwili
KO zyskuje, PiS traci [Nowy sondaż]

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, KO zdobyłaby 32,6 proc. głosów, PiS – 30,1 proc., Trzecia Droga – 14,7 proc., Lewica – 8,7 proc., a Konfederacja – 7,6 proc. – wynika z sondażu IBRiS dla wtorkowej „Rzeczpospolitej”.

Stanisław Żaryn: Wiatr ze Wschodu coraz bardziej niepokoi Wiadomości
Stanisław Żaryn: Wiatr ze Wschodu coraz bardziej niepokoi

Śmierć Nawalnego powinna być oceniana przez kraje Zachodu jako zapowiedź następnych kroków Rosji. Należy spodziewać się wzrostu agresji na froncie, nowego etapu wojny hybrydowej przeciwko Zachodowi i dalszego formowania neosowieckiego społeczeństwa czekającego na okazję, by zmiażdżyć wstrętny Zachód. Zdecydowana odpowiedź potrzebna na wczoraj…

Według prognoz OECD Niemcy stracą w tym roku trzecie miejsce pośród największych gospodarek świata z ostatniej chwili
Według prognoz OECD Niemcy stracą w tym roku trzecie miejsce pośród największych gospodarek świata

„Niemcy będą musiały zrzec się tytułu trzeciej co do wielkości gospodarki świata już w tym roku” – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Paweł Jędrzejewski: Brukselskie maski opadły Wiadomości
Paweł Jędrzejewski: Brukselskie maski opadły

Uosabiająca postawę brukselskich elit Ursula von der Leyen, która chce powtórnie kandydować na przewodniczącą Komisji Europejskiej, oświadczyła, że – z zasady – nigdy nie będzie współpracować z europejskimi partiami skrajnie prawicowymi. Nie wspomniała natomiast o skrajnie lewicowych, co oznacza, że nie skrajność jej przeszkadza, ale wyłącznie prawicowość.

Nie żyje polska medalistka olimpijska z ostatniej chwili
Nie żyje polska medalistka olimpijska

W Australii zmarła gimnastyczka sportowa Lidia Szczerbińska-Król, która z koleżankami zdobyła brązowy medal igrzysk olimpijskich w Melbourne w 1956 roku w rywalizacji drużynowej z przyborem. O śmierci poinformowała rodzina sportsmenki.

REKLAMA

[Tylko u nas] Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Czarny Wrzesień

Szperając po światach islamu, wpadam czasami na różne kwiatki, szczególnie jeśli chodzi o przemoc polityczną, w tym terroryzm. Badacza uderzają pasja i ekstremalne czyny: nie chodzi o samo zabicie przeciwnika, ale o unicestwienie go w straszliwy sposób. Po części ma to wypełnić osobiste łaknienie zemsty, a po części czyny takie mają pokazać najbliższym ofiary oraz światowi zewnętrznemu, jaka jest kara za przeciwstawianie się nieuniknionemu losowi. To taka forma wojny psychologicznej: terroryzowanie nie tylko aktami terroru, ale również ich wymową. Chodzi o terrorystyczny teatr.
Prof. Marek Jan Chodakiewicz [Tylko u nas] Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Czarny Wrzesień
Prof. Marek Jan Chodakiewicz / Foto T. Gutry

Na przykład w taki sposób pisał James Verini w „They Will Have to Die Now: Mosul and the Fall of the Caliphate” [Teraz muszą umrzeć: Mosul i upadek kalifatu] (New York: W.W. Norton & Company, 2019) o zdobyciu władzy przez baasistów w Iraku: „W 1958 r. rebelia wybucha w Mosulu i rozszerza się po kraju. [Król] Faisal został stracony; wujka króla ciągnięto po ulicach i poćwiartowano, a strzępy zwłok powieszono na latarni w centrum Bagdadu, gdzie dyndały przez dwa dni; premiera przejechano samochodami, potem pogrzebano, a następnie porąbano na kawałki”. A można go było po prostu rozstrzelać albo powiesić. Nie miałoby to jednak odpowiedniego wydźwięku. Albo taka informacja zaczerpnięta od Anny Geifman w „Death Orders: The Vanguard of Modern Terrorism in Revolutionary Russia” [Zakony śmierci: Czołówka nowoczesnego terroryzmu w rewolucyjnej Rosji] (Santa Barbara, CA, Denver, CO, and Oxford: Praeger, an imprint of ABC-CLIO, Inc., 2010): „Klasyczny akt, który zawsze pozostanie w kronikach nowoczesnego dramatu politycznego, nastąpił w Kairze 28 listopada 1971 r.: po tym, jak komandos Czarnego Września zastrzelił premiera Jordanii [Wafsi at-Tall] w holu hotelu Sheraton, współzabójca, Momzer Khalifa, ukląkł i językiem zlizywał krew ofiary, która lała się z jego piersi po marmurowej podłodze”.

Czarny Wrzesień

Czarny Wrzesień (Black September Organization – BSO): Chodzi o arabską organizację terrorystyczną, dokładnie palestyńską. W seminarium o ruchach ekstremalnych badamy atentatów dzisiejszych islamistów. Byli laiccy, socjalistyczni. Częstokroć sprzymierzeni z Sowietami. Pokrewni innym takim ruchom, których większość w krajach arabskich zorganizowała się w ramach partii narodowo-socjalistycznej Baas. Bo taki był duch czasów. Ale byli podobnie radykalni jak dzisiejsi islamiści. Cel: władza. Obecnie zmienił się tylko dyskurs z narodowo-bolszewickiego na ekstremalnie muzułmański, co dobrze uchwycił Walter Laqueur w „Communism and Nationalism in the Middle East” [Komunizm i nacjonalizm na Bliskim Wschodzie] (London: Routledge/Kegan Paul, 1956).

Czarny Wrzesień był w pewnym sensie odnogą Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP/PLO). Powstał w wyniku konfliktu między monarchią Jordanii a uchodźcami palestyńskimi. Konflikt zaczął się otwarcie od utworzenia Izraela w 1948 r. Z jednej strony stali Beduini i inni zwolennicy nowych, haszymidzkich panów Jordanii, których Saudowie z południa wypędzili, a z drugiej miejscowi Arabowie, których wypchnęli z pradawnych siedzib Żydzi. Palestyńczycy stanowią w państwie większość, „Jordańczycy” – mniejszość. Ci drudzy rządzą. Palestyńczycy starają się upominać o swoje prawa, zarówno w sposób legalny, jak i nielegalny. Co więcej, tworzyli własne instytucje, właściwie autonomiczne, w tym właśnie OWP. Każda z nich była wroga wobec Izraela. Żądna zemsty za wypędzenie, agresywna. Starały się w tym świetle wpływać na politykę Jordanii, co opisuje choćby Yezid Sayigh w „Armed Struggle and the Search for State: The Palestinian National Movement, 1949–1993” [Walka zbrojna i poszukiwanie państwa: Palestyński Ruch Narodowy, 1949–1993] (New York: Oxford University Press, 1998).

Radykalne rozwiązania

W pewnym momencie – po przegranych wojnach z Izraelczykami – dynastia haszymidzka definitywnie uznała OWP za zagrożenie dla państwa. Zaczęły się represje policyjne, na co Palestyńczycy odpowiedzieli siłą. Jak twierdzi Alexander Bligh w „The Political Legacy of King Hussein” [Spuścizna polityczna króla Husajna] (Brighton and Portland, UK: Sussex Academic Press, 2002), dość długo król Husajn starał się rozwiązać sprawy pokojowo, wynegocjowano nawet pewien modus vivendi z większościową grupą palestyńską w 1968 r. Ale sprawy wnet nabrały radykalnego toku. Palestyńczycy nie tylko przeprowadzali ataki na urzędy państwowe w Jordanii, ale również uciekali się do aktów agresji wobec Izraela. Żydzi nie pozostawali dłużni. Monarchii jordańskiej groziła destabilizacji, co podkreśla Marc Ensalaco w „Middle Eastern Terrorism: From Black September to September 11” [Terroryzm bliskowschodni: od Czarnego Września do 11 września] (Philladelphia, PA: University of Pennsylvania Press, 2008).

„OWP miała zostać czysta”

Gdy rząd w Ammanie skoordynował akcję przeciw OWP wraz z Egiptem, USA i ONZ, Palestyńczycy starali się zabić króla. Ponadto 7 września 1970 r. podjęli wielowątkową operację porwań samolotów. Prawie przez rok – do czerwca 1971 r. – siły rządowe kontratakowały, zginęło co najmniej 3000 osób. Wprowadzono stan wojenny, zabijano stawiających opór Palestyńczyków, a wielką ich liczbę po prostu wypchnięto poza granice Jordanii. Żądna zemsty za rzeź wojskówka OWP al-Fatah pod wodzą Jasira Arafata przerzuciła uwagę z Izraela na Jordanię. W sierpniu 1971 r. wyodrębniono w tym celu specjalną organizację, zwaną Czarny Wrzesień (BSO), aby upamiętnić początek walk. Była to też operacja otumaniania opinii publicznej. OWP miała zostać czysta, a BSO wydelegowano jako wykonawcę brudnej roboty, czyli czarnych operacji. Jak stwierdził jeden z uczestników: „Czarny Wrzesień pozostawał odrębny od al-Fatah, aby al-Fatah i OWP nie były piętnowane za nasze operacje. Nasza grupa, jako jednostki i jako przywódcy, była odpowiedzialna za nasze sukcesy i upadki, nie kompromitując przy tym prawego kierownictwa ludu palestyńskiego (OWP)” (Cyt. za: Michael Burleigh, Blood and Rage: A Cultural History of Terrorism, New York: Haper Perennial, 2010).

Naturalnie na konsumpcję publiczną, szczególnie dla zachodnich mediów, cały czas podkreślano, że BSO była ruchem spontanicznym, oddolnym, w pewnym sensie zbuntowanym przeciwko szefostwu OWP. I czarni wrześniowcy zaraz przystąpili do dzieła. Jednym z pierwszych głośnych czynów był mord na premierze Jordanii. Zastrzelono go w Kairze podczas konferencji Ligii Arabskiej w listopadzie 1971 r. Potem ofiarą padli inni notable. Na przykład wyższy urzędnik izraelski do spraw rolniczych zginął od bomby w przesyłce pocztowej. W Chartumie porwano i zastrzelono trzech dyplomatów: Belga i dwóch Amerykanów. BSO wsławiło się naturalnie porywaniem samolotów. Starano się wymieniać zakładników na więźniów palestyńskich. Czasami nie wychodziło, jak w wypadku lotu Sabena nr 572 z Wiednia do Tel Awiwu: Izraelscy komandosi odbili zakładników. Ale cały świat mówił o żądaniach Palestyńczyków.  

Atak na izraelskich sportowców

Najbardziej ponurym wyczynem, straszną zbrodnią Czarnego Września, był atak na izraelskich sportowców w wiosce olimpijskiej w Monachium 5 września 1972 r. Prawie wszyscy zakładnicy zginęli przy kulawej próbie odbicia ich przez niemiecką policję. Jak stwierdził jeden z liderów BSO Fuad Al-Shawali: „Musimy zabić ich najbardziej ważnych i sławnych ludzi. Ponieważ nie udaje nam się zbliżyć do mężów stanu, musimy zabijać artystów i sportowców” (Cyt. za: Bruce Hoffman, Inside Terrorism, New York, NY: Columbia University Press, 2006). Dzięki medialnemu nagłośnieniu masakry sprawa palestyńska święciła triumfy. Szeregi organizacji terrorystycznych zapełniły się nowymi ochotnikami. Terroryzm to przecież teatr. Robi się go na pokaz. Ale i Zachód w końcu zareagował na nowe wyzwanie terroryzmu. To wtedy USA utworzyły specjalny oddział Blue Light (potem przemianowany na Delta Force). Brytyjczycy zreformowali Special Air Service (SAS) [Specjalne Siły Powietrzne], a Francuzi wprowadzili Groupe d’Intervention de la Gendarmerie Nationale (GIGN) [Grupa Interwencyjna Żandarmerii Narodowej]. Niemcy wyrychtowali swoich antyterorrystów: Grenzschutzgruppe 9 (GSG 9) [Zespół nr 9 Federalnej Straży Granicznej]. Mossad naturalnie robił wszystko po swojemu. Rzeź olimpijczyków i zemstę służb specjalnych Izraela opisał wyczerpująco choćby Simon Reeve w „One Day in September: The Full Story of the 1972 Munich Olympics Massacre and the Israeli Revenge Operation «Wrath of God» with a New Epilogue” [Jeden dzień we wrześniu: Pełna historia masakry na Olimpiadzie w Monachium w 1972 r. oraz izraelskiej operacji zemsty „Pomsta Boga” z nowym epilogiem] (New York: Arcade, 2011). Czasy się zmieniły, metody raczej nie. A problem Palestyny wciąż pozostaje nierozwiązany. Kalifatyści naturalnie obiecują, że to rozwiążą po swojemu. Głównie po pobiciu „krzyżowców” i Żydów. Wystarczy przeczytać Erica Rozenmana „Jews Make the Best Demons: «Palestine» and the Jewish Question” [Żydzi to najlepsze demony: „Palestyna” i kwestia żydowska] (Nashville, TN: New English Review Press, 2018). Czyli taka sama melodia jak zawsze.
Marek Jan Chodakiewicz
Waszyngton, DC, 22 stycznia 2024 r.



Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

Polecane
Emerytury
Stażowe