Krajowa Sekcja Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność" ogłasza pogotowie protestacyjne

Dziś w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" obradowali członkowie Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność". Gościem spotkania był Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
Pilne
Pilne / fot. tysol.pl

Co musisz wiedzieć:

  • Dziś w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" obradowali członkowie Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność".
  • Gościem spotkania był Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
  • Podczas spotkania zdecydowano o rozpoczęciu pogotowia protestacyjnego.

 

"Dialog został wygaszony"

Sytuacja, z którą dziś mamy do czynienia, doprowadziła do tego, że Solidarność musiała przekształcić się w Ogólnopolski Komitet Protestacyjny. Główną przyczyną podjęcia tych działań jest praktyczny brak dialogu społecznego w Polsce od dwóch lat. Z poziomu centralnego mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że dialog społeczny właściwie nie istnieje. Nie wiem, jak wygląda to u Was na poziomie zakładów pracy, ale na szczeblu ogólnokrajowym dialog został wygaszony

- podkreślał Bartłomiej Mickiewicz. 

Przewodniczący zaznaczył, że  cały czas rośnie bezrobocie i skala zwolnień grupowych.

W 2025 roku około 100 tysięcy osób straciło pracę w ramach zwolnień grupowych – to znacznie więcej niż w poprzednich latach. W takiej sytuacji Solidarność nie może pozostać bierna

- powiedział. Mówił w tym kontekście o akcji protestacyjnej Solidarności pod hasłem "Idziemy PO Was oszuści".

 

"Wspólne działanie ma sens" 

Służba zdrowia, podobnie jak inne branże, ma dziś bardzo wiele do stracenia. Toczymy rozmowy, blokujemy niekorzystne rozwiązania, działamy wspólnie z innymi centralami związkowymi. Ostatnio udało się wstrzymać propozycje zmian w wynagrodzeniach, które byłyby niekorzystne dla pracowników. To pokazuje, że wspólne działanie ma sens

- mówiła z kolei przewodnicząca Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność" Maria Ochman. 

Musimy zmienić przekonanie, że „ktoś załatwi sprawę” i zacząć działać. W poprzednich latach wiele udało się osiągnąć – poprawiliśmy poziom wynagrodzeń i wprowadziliśmy istotne zmiany ustawowe. Ale to nie jest dane raz na zawsze. Jeśli nie będziemy aktywni, tempo wzrostu wynagrodzeń może zostać sprowadzone do poziomu minimalnych wskaźników budżetowych

- przekonywała przewodnicząca.

Dziś kluczowa jest świadomość – kim jesteśmy jako Związek, po co działamy i dlaczego potrzebna jest jedność. Manifestacje i akcje nie są organizowane dla samego gestu. Mają konkretny cel: obronę praw pracowniczych i standardów, które uważamy za ważne

- dodała.

 

Przeciwko niekorzystnym decyzjom Ministerstwa Zdrowia

Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "S" podjęła dziś decyzję o rozpoczęciu pogotowia protestacyjnego. Przyjęła także stanowisko dotyczące aktualnych decyzji Ministerstwa Zdrowia.

"System polskiej opieki zdrowotnej jest w głębokim kryzysie a obecne decyzje resortu budzą uzasadnione emocje społeczne i protesty. Ministerstwo Zdrowia zamiast kreatorem, staje się likwidatorem publicznej służby zdrowia. Zapowiadało racjonalizację organizacji zabezpieczenia szpitalnego a wywołuje falę ślepej redukcji kosztów obniżającej bezpieczeństwo zdrowotne obywateli"

- czytamy w stanowisku.

"Likwidacja oddziałów szpitalnych, w tym ginekologiczno-położniczych i noworodkowych argumentowana jest brakiem rentowności (wobec drastycznie zaniżanych przez AOTMIT wycen świadczeń medycznych). Tym samym rząd rażąco lekceważy konstytucyjny obowiązek władz publicznych dotyczący zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom w ciąży oraz po urodzeniu dziecka (art.68.3 i art. 71.2 konstytucji RP)"

- przekonują autorzy pisma.

"Pacjent stał się peselem i świadczeniobiorcą a jego leczenie uwarunkowane rachunkiem kosztów. Szumnie zapowiadane przez Minister Zdrowia plany naprawcze skończyły się przerzuceniem odpowiedzialności za ich realizację na „regiony" lub lokalne samorządy. Jako zachęta do likwidacji oddziałów a w przyszłości całych szpitali ma przyczynić się rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 stycznia 2026 roku. Ten kuriozalny dokument umożliwia płacenie przez Narodowy Fundusz Zdrowia za NIEWYKONYWANIE (!) świadczeń medycznych. W założeniu ma to stymulować organy właścicielskie do odważniejszych decyzji o likwidacji łóżek szpitalnych. Pomimo gigantycznej dziury w budżecie, NFZ nawet przez dwa lata będzie finansował dawno już zlikwidowane procedury!"

- zaznaczają przedstawiciele Solidarności. Piszą także o braku konsultacji wprowadzanych regulacji.

"Obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia zamiast podejmowania kluczowych i politycznych decyzji zwiększających spływ składki zdrowotnej, przerzuca odpowiedzialność za deficyt finansowy na pracowników służby zdrowia szukając oszczędności w ich portfelach"

- czytamy w piśmie.

"Nie będzie naszej zgody na działania antypracownicze i antyspołeczne!" - piszą jego autorzy i podkreślają:

"Zdrowie dla każdego człowieka jest wartością nadrzędną a organizacja oraz powszechny i równy dostęp do opieki zdrowotnej należy do obowiązków państwa i konstytucyjnego Ministra Zdrowia. Rządzący próbując zrzucić tę odpowiedzialność w całości na lokalne samorządy naiwnie łudzą się, że w ten sposób unikną społecznej dezaprobaty i politycznej odpowiedzialności. Ostrzegamy, że NSZZ Solidamość" będzie protestował wobec jakichkolwiek - jawnych lub ukrytych - prób prywatyzacji i łamaniu praw pracowniczych".

 

Punkt dotyczący podwyżek "skutecznie przeniesiony"

Przypomnijmy, wczoraj trójstronny zespół do spraw ochrony zdrowia nie omówił w środę propozycji przesunięcia podwyżek płac minimalnych z lipca na styczeń. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zaznaczyła, że zmiany spowalniające wzrost płac, mimo przedłużających się rozmów, zostaną wprowadzone przed lipcem.

Minister Kęcka na briefingu prasowym poinformowała, że strona związkowa złożyła wniosek o przerwę. Zespół nie zdążył omówić propozycji resortu zdrowia, aby podwyżki płac minimalnych wchodziły w życie nie w lipcu, ale w styczniu, począwszy od 2027 r. oraz powiązania wzrostu płac ze wskaźnikiem o mniejszej dynamice, niż obecny.

Wiceminister zdrowia przekazała, że punkt dotyczący podwyżek został przez stronę związkową „skutecznie przeniesiony” na 16 marca, kiedy zaplanowano kontynuację posiedzenia zespołu.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Krajowa Sekcja Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność" ogłasza pogotowie protestacyjne

Dziś w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" obradowali członkowie Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność". Gościem spotkania był Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
Pilne
Pilne / fot. tysol.pl

Co musisz wiedzieć:

  • Dziś w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" obradowali członkowie Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność".
  • Gościem spotkania był Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
  • Podczas spotkania zdecydowano o rozpoczęciu pogotowia protestacyjnego.

 

"Dialog został wygaszony"

Sytuacja, z którą dziś mamy do czynienia, doprowadziła do tego, że Solidarność musiała przekształcić się w Ogólnopolski Komitet Protestacyjny. Główną przyczyną podjęcia tych działań jest praktyczny brak dialogu społecznego w Polsce od dwóch lat. Z poziomu centralnego mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że dialog społeczny właściwie nie istnieje. Nie wiem, jak wygląda to u Was na poziomie zakładów pracy, ale na szczeblu ogólnokrajowym dialog został wygaszony

- podkreślał Bartłomiej Mickiewicz. 

Przewodniczący zaznaczył, że  cały czas rośnie bezrobocie i skala zwolnień grupowych.

W 2025 roku około 100 tysięcy osób straciło pracę w ramach zwolnień grupowych – to znacznie więcej niż w poprzednich latach. W takiej sytuacji Solidarność nie może pozostać bierna

- powiedział. Mówił w tym kontekście o akcji protestacyjnej Solidarności pod hasłem "Idziemy PO Was oszuści".

 

"Wspólne działanie ma sens" 

Służba zdrowia, podobnie jak inne branże, ma dziś bardzo wiele do stracenia. Toczymy rozmowy, blokujemy niekorzystne rozwiązania, działamy wspólnie z innymi centralami związkowymi. Ostatnio udało się wstrzymać propozycje zmian w wynagrodzeniach, które byłyby niekorzystne dla pracowników. To pokazuje, że wspólne działanie ma sens

- mówiła z kolei przewodnicząca Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność" Maria Ochman. 

Musimy zmienić przekonanie, że „ktoś załatwi sprawę” i zacząć działać. W poprzednich latach wiele udało się osiągnąć – poprawiliśmy poziom wynagrodzeń i wprowadziliśmy istotne zmiany ustawowe. Ale to nie jest dane raz na zawsze. Jeśli nie będziemy aktywni, tempo wzrostu wynagrodzeń może zostać sprowadzone do poziomu minimalnych wskaźników budżetowych

- przekonywała przewodnicząca.

Dziś kluczowa jest świadomość – kim jesteśmy jako Związek, po co działamy i dlaczego potrzebna jest jedność. Manifestacje i akcje nie są organizowane dla samego gestu. Mają konkretny cel: obronę praw pracowniczych i standardów, które uważamy za ważne

- dodała.

 

Przeciwko niekorzystnym decyzjom Ministerstwa Zdrowia

Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "S" podjęła dziś decyzję o rozpoczęciu pogotowia protestacyjnego. Przyjęła także stanowisko dotyczące aktualnych decyzji Ministerstwa Zdrowia.

"System polskiej opieki zdrowotnej jest w głębokim kryzysie a obecne decyzje resortu budzą uzasadnione emocje społeczne i protesty. Ministerstwo Zdrowia zamiast kreatorem, staje się likwidatorem publicznej służby zdrowia. Zapowiadało racjonalizację organizacji zabezpieczenia szpitalnego a wywołuje falę ślepej redukcji kosztów obniżającej bezpieczeństwo zdrowotne obywateli"

- czytamy w stanowisku.

"Likwidacja oddziałów szpitalnych, w tym ginekologiczno-położniczych i noworodkowych argumentowana jest brakiem rentowności (wobec drastycznie zaniżanych przez AOTMIT wycen świadczeń medycznych). Tym samym rząd rażąco lekceważy konstytucyjny obowiązek władz publicznych dotyczący zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom w ciąży oraz po urodzeniu dziecka (art.68.3 i art. 71.2 konstytucji RP)"

- przekonują autorzy pisma.

"Pacjent stał się peselem i świadczeniobiorcą a jego leczenie uwarunkowane rachunkiem kosztów. Szumnie zapowiadane przez Minister Zdrowia plany naprawcze skończyły się przerzuceniem odpowiedzialności za ich realizację na „regiony" lub lokalne samorządy. Jako zachęta do likwidacji oddziałów a w przyszłości całych szpitali ma przyczynić się rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 stycznia 2026 roku. Ten kuriozalny dokument umożliwia płacenie przez Narodowy Fundusz Zdrowia za NIEWYKONYWANIE (!) świadczeń medycznych. W założeniu ma to stymulować organy właścicielskie do odważniejszych decyzji o likwidacji łóżek szpitalnych. Pomimo gigantycznej dziury w budżecie, NFZ nawet przez dwa lata będzie finansował dawno już zlikwidowane procedury!"

- zaznaczają przedstawiciele Solidarności. Piszą także o braku konsultacji wprowadzanych regulacji.

"Obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia zamiast podejmowania kluczowych i politycznych decyzji zwiększających spływ składki zdrowotnej, przerzuca odpowiedzialność za deficyt finansowy na pracowników służby zdrowia szukając oszczędności w ich portfelach"

- czytamy w piśmie.

"Nie będzie naszej zgody na działania antypracownicze i antyspołeczne!" - piszą jego autorzy i podkreślają:

"Zdrowie dla każdego człowieka jest wartością nadrzędną a organizacja oraz powszechny i równy dostęp do opieki zdrowotnej należy do obowiązków państwa i konstytucyjnego Ministra Zdrowia. Rządzący próbując zrzucić tę odpowiedzialność w całości na lokalne samorządy naiwnie łudzą się, że w ten sposób unikną społecznej dezaprobaty i politycznej odpowiedzialności. Ostrzegamy, że NSZZ Solidamość" będzie protestował wobec jakichkolwiek - jawnych lub ukrytych - prób prywatyzacji i łamaniu praw pracowniczych".

 

Punkt dotyczący podwyżek "skutecznie przeniesiony"

Przypomnijmy, wczoraj trójstronny zespół do spraw ochrony zdrowia nie omówił w środę propozycji przesunięcia podwyżek płac minimalnych z lipca na styczeń. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zaznaczyła, że zmiany spowalniające wzrost płac, mimo przedłużających się rozmów, zostaną wprowadzone przed lipcem.

Minister Kęcka na briefingu prasowym poinformowała, że strona związkowa złożyła wniosek o przerwę. Zespół nie zdążył omówić propozycji resortu zdrowia, aby podwyżki płac minimalnych wchodziły w życie nie w lipcu, ale w styczniu, począwszy od 2027 r. oraz powiązania wzrostu płac ze wskaźnikiem o mniejszej dynamice, niż obecny.

Wiceminister zdrowia przekazała, że punkt dotyczący podwyżek został przez stronę związkową „skutecznie przeniesiony” na 16 marca, kiedy zaplanowano kontynuację posiedzenia zespołu.



 

Polecane