Niepokojące informacje z granicy polsko-niemieckiej. Jest komunikat niemieckich służb

Jak donosi niemiecki Press Portal, w niedzielę około godziny 8.50 w mieście Lebehn zatrzymano dwóch obywateli Somalii. Nie byli w stanie przedstawić żadnych dokumentów podróżnych i twierdzili, że podróżują pieszo. Zapytani o wiek stwierdzili, że mają 17 lat, lecz urząd ds. młodzieży odmówił ich przyjęcia, ponieważ było oczywiste, że są to osoby pełnoletnie. Obydwaj złożyli wnioski o ochronę i po zakończeniu działań policji granicznej zostali przekazani do pierwotnego ośrodka recepcyjnego w Stern Buchholz.
Niepokojące informacje z granicy polsko-niemieckiej. Jest komunikat niemieckich służb
Około południa otrzymano informację, że w rejonie Schwennenz przebywa trzech obcokrajowców. Patrol policji federalnej natychmiast udał się we wskazane miejsce, ale nikogo już tam nie zastał. Niedługo później na stacji kolejowej Grambow zatrzymano trzech obywateli Afganistanu w wieku od 17 do 25 lat. Dwie osoby nie posiadały żadnych dokumentów, jedna osoba posiadała paszport. 17-letni Afgańczyk został przekazany Urzędowi ds. Dzieci i Młodzieży, a dwóch pozostałych Afgańczyków złożyło wnioski o ochronę.
Według niemieckich służb wszyscy imigranci wjechali przez Polskę
Kolejnego dnia, 2 kwietnia, patrol zatrzymał dwie osoby na przystanku Zerrenthin. Byli to 17-letni obywatel Afganistanu i 25-letni Pakistańczyk nieposiadający dokumentów podróży. Obie osoby zostały przewiezione do Komisariatu Policji Federalnej w Pasewalk w celu dalszego przesłuchania. Młody człowiek został przejęty przez Urząd ds. Opieki nad Młodzieżą Pomorza Przedniego w Greifswaldzie, Pakistańczyk złożył wniosek o ochronę i został przekazany do pierwotnego ośrodka recepcyjnego w Horst.
We wtorek patrol policji federalnej zatrzymał grupę sześciu osób na Boboliner Damm, niedaleko miasta Schwennenz, które niedawno wjechały na terytorium Republiki Federalnej Niemiec bez pozwolenia. Było to pięciu obywateli Afganistanu i jeden Pakistańczyk w wieku od 20 do 25 lat. Bezpośrednio wcześniej grupa znajdowała się po stronie polskiej. Gdy przemytnicy zauważyli patrol, oddalili się od granicy w głąb Polski.
Żaden cudzoziemiec nie posiadał dokumentów uprawniających do pobytu na terenie Republiki Federalnej Niemiec. Po zakończeniu dochodzenia Straży Granicznej jedna osoba została zawrócona do Polski przez dawne przejście graniczne w Linken.
- "Jakby był pod wpływem". Burza po emisji popularnego programu TVN
- Nagły zwrot ws. sprzedaży TVN przez Warner Bros. Discovery. Tego nikt się nie spodziewał
- Agresja na granicy. Straż Graniczna wydała komunikat
- Komunikat dla mieszkańców Katowic
- Ważny komunikat RCB. Dwa miasta poważnie zagrożone
- Szef Rady Europejskiej: "Czas na ratyfikację umowy z Mercosurem"
Deportowani do Polski
W ubiegły piątek na stacji kolejowej w Görlitz zatrzymano trzech migrantów z Egiptu. Do miasta Nysa przybyli tzw. pociągiem imigracyjnym ze Zgorzelca. W poniedziałkowy wieczór dwóch Etiopczyków (21, 29 lat) poszło za ich przykładem. Policja federalna zatrzymała mężczyzn bez dokumentów tożsamości, którzy chcieli kontynuować podróż w kierunku Drezna. Następnie pojawiły się doniesienia o podejrzeniu nieuprawnionego wjazdu i podejrzeniu nieuprawnionego pobytu. Wstępne dochodzenie wykazało, że jeden z tych migrantów był już dwukrotnie zatrzymywany w styczniu przez inne wydziały policji federalnej na granicy niemiecko-polskiej. Obaj zostali później deportowani do Polski.
We wszystkich przypadkach cudzoziemcy dostali się do Niemiec szlakiem białoruskim.