Tadeusz Płużański: Alejka katów Mokotowa

Gdy 1 marca, jak co roku, obchodziliśmy na „Łączce” Powązek Wojskowych Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, znów musieliśmy mijać grób kata polskich bohaterów – Aleksandra Dreja.
Tadeusz Płużański
Tadeusz Płużański / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Aleksander Drej był funkcjonariuszem komunistycznego aparatu bezpieczeństwa i katem więzienia przy ulicy Rakowieckiej.
  • Drej zabił wielu członków podziemia, m.in. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, wykonując wyroki strzałem w tył głowy lub przez powieszenie.
  • Mimo udziału w egzekucjach bohaterów podziemia Drej nigdy nie został osądzony, pobierał emeryturę resortową i został pochowany na Powązkach w Warszawie.

 

Drej uśmiercał polskich niepodległościowców w katowni przy ul. Rakowieckiej w Warszawie katyńskim strzałem w tył głowy. Więźniów niemieckich i Polaków uznanych za niemieckich kolaborantów (w tym generała Augusta Emila Fieldorfa) wieszał na szubienicy. Zachował się wstrząsający film, jak jednego ze skazanych Drej i drugi kat Mokotowa – Piotr Śmietański – powiesić nie mogą, gdyż dwukrotnie zrywa im się lina.

Drej uśmiercał naszych bohaterów przebrany w polski mundur i… pijany. Po egzekucjach wykłócał się o nagrody. W końcu się doczekał – zarządzeniem nr 19 Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego za ofiarną pracę w zwalczaniu wrogiego podziemia otrzymał premię w wysokości 30 tys. zł (niemal dwuletnia średnia pensja). W bezpiece (Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie) Drej pojawił się w lutym 1945 r., w roli młodszego wywiadowcy, czyli kapusia. Miał wówczas 40 lat. Funkcja kata kryje się pod terminami: „do dyspozycji szefa” i „oficer do zleceń”. „Służbę” zakończył w 1954 r. jako młodszy referent. Lubił przechwalać się, jak to bohatersko walczył w czasie wojny w szeregach Armii Ludowej.

 

Egzekucje

Drej zamordował wielu, którzy poświęcali życie dla wolnej Polski, m.in. mjr. Zygmunta Szendzielarza, dowódcę 5. Wileńskiej Brygady AK. Był 8 lutego 1951 r. Z celi major „Łupaszka” został wyprowadzony późnym wieczorem. Prokurator odczytał wyrok śmierci „w imieniu Rzeczpospolitej”. Potem oprawcy zmusili Szendzielarza, aby pochylił się do przodu. Chcieli, aby zobaczył leżące na schodach martwe ciała trzech swoich kolegów, zabitych przed chwilą. Kula dosięgła „Łupaszkę” o godz. 20.15. Tak przynajmniej wynika z protokołu egzekucji. Drej jest podpisany jako „dowódca plutonu egzekucyjnego”. W praktyce żadnego plutonu nie było. Zabijał tylko on. Mjr „Łupaszka” po wydobyciu z bezimiennego dołu „Łączki” i pomyślnej identyfikacji ma dziś swój grób na Powązkach. Niedaleko grobu Dreja.

Takiego „przywileju” nie doczekał ppłk Łukasz Ciepliński – kolejna ofiara Dreja. Prezes IV Zarządu Głównego WiN i sześciu jego podkomendnych ginęło na Rakowieckiej 1 marca 1951 r. Drej rozpoczął o godz. 20.00, skończył o godz. 21.00. Ich szczątki pozostały nierozpoznane. Zabijał żołnierzy AK, NSZ, WiN, działaczy niepodległościowych – wszystkich, którzy nie podobali się „ludowej” władzy.

Po odejściu z bezpieki Aleksander Drej przez rok pracował w milicji. Zwolniony wobec braku „przygotowania do służby w MO”, gdyż „przez okres służby w BP st. sierż. Drej wykonywał zlecenia specjalne”. Krwawy kat zmarł – nigdy nie osądzony – w 1974 r. Do końca pobierał resortową emeryturę dla szczególnie zasłużonych. A dziś spoczywa na cmentarzu dla zasłużonych – Powązkach Wojskowych w Warszawie. Jak długo jeszcze? Najlepiej byłoby go przenieść na cmentarz Bródnowski i pochować obok zmarłego w 1950 r. Śmietańskiego – powstałaby tam alejka katów Mokotowa.

[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Tadeusz Płużański: Alejka katów Mokotowa

Gdy 1 marca, jak co roku, obchodziliśmy na „Łączce” Powązek Wojskowych Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, znów musieliśmy mijać grób kata polskich bohaterów – Aleksandra Dreja.
Tadeusz Płużański
Tadeusz Płużański / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Aleksander Drej był funkcjonariuszem komunistycznego aparatu bezpieczeństwa i katem więzienia przy ulicy Rakowieckiej.
  • Drej zabił wielu członków podziemia, m.in. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, wykonując wyroki strzałem w tył głowy lub przez powieszenie.
  • Mimo udziału w egzekucjach bohaterów podziemia Drej nigdy nie został osądzony, pobierał emeryturę resortową i został pochowany na Powązkach w Warszawie.

 

Drej uśmiercał polskich niepodległościowców w katowni przy ul. Rakowieckiej w Warszawie katyńskim strzałem w tył głowy. Więźniów niemieckich i Polaków uznanych za niemieckich kolaborantów (w tym generała Augusta Emila Fieldorfa) wieszał na szubienicy. Zachował się wstrząsający film, jak jednego ze skazanych Drej i drugi kat Mokotowa – Piotr Śmietański – powiesić nie mogą, gdyż dwukrotnie zrywa im się lina.

Drej uśmiercał naszych bohaterów przebrany w polski mundur i… pijany. Po egzekucjach wykłócał się o nagrody. W końcu się doczekał – zarządzeniem nr 19 Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego za ofiarną pracę w zwalczaniu wrogiego podziemia otrzymał premię w wysokości 30 tys. zł (niemal dwuletnia średnia pensja). W bezpiece (Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie) Drej pojawił się w lutym 1945 r., w roli młodszego wywiadowcy, czyli kapusia. Miał wówczas 40 lat. Funkcja kata kryje się pod terminami: „do dyspozycji szefa” i „oficer do zleceń”. „Służbę” zakończył w 1954 r. jako młodszy referent. Lubił przechwalać się, jak to bohatersko walczył w czasie wojny w szeregach Armii Ludowej.

 

Egzekucje

Drej zamordował wielu, którzy poświęcali życie dla wolnej Polski, m.in. mjr. Zygmunta Szendzielarza, dowódcę 5. Wileńskiej Brygady AK. Był 8 lutego 1951 r. Z celi major „Łupaszka” został wyprowadzony późnym wieczorem. Prokurator odczytał wyrok śmierci „w imieniu Rzeczpospolitej”. Potem oprawcy zmusili Szendzielarza, aby pochylił się do przodu. Chcieli, aby zobaczył leżące na schodach martwe ciała trzech swoich kolegów, zabitych przed chwilą. Kula dosięgła „Łupaszkę” o godz. 20.15. Tak przynajmniej wynika z protokołu egzekucji. Drej jest podpisany jako „dowódca plutonu egzekucyjnego”. W praktyce żadnego plutonu nie było. Zabijał tylko on. Mjr „Łupaszka” po wydobyciu z bezimiennego dołu „Łączki” i pomyślnej identyfikacji ma dziś swój grób na Powązkach. Niedaleko grobu Dreja.

Takiego „przywileju” nie doczekał ppłk Łukasz Ciepliński – kolejna ofiara Dreja. Prezes IV Zarządu Głównego WiN i sześciu jego podkomendnych ginęło na Rakowieckiej 1 marca 1951 r. Drej rozpoczął o godz. 20.00, skończył o godz. 21.00. Ich szczątki pozostały nierozpoznane. Zabijał żołnierzy AK, NSZ, WiN, działaczy niepodległościowych – wszystkich, którzy nie podobali się „ludowej” władzy.

Po odejściu z bezpieki Aleksander Drej przez rok pracował w milicji. Zwolniony wobec braku „przygotowania do służby w MO”, gdyż „przez okres służby w BP st. sierż. Drej wykonywał zlecenia specjalne”. Krwawy kat zmarł – nigdy nie osądzony – w 1974 r. Do końca pobierał resortową emeryturę dla szczególnie zasłużonych. A dziś spoczywa na cmentarzu dla zasłużonych – Powązkach Wojskowych w Warszawie. Jak długo jeszcze? Najlepiej byłoby go przenieść na cmentarz Bródnowski i pochować obok zmarłego w 1950 r. Śmietańskiego – powstałaby tam alejka katów Mokotowa.

[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane