Marcin Brixen: Darmowe środki higieniczne krwawiącym

Do serii niezwykle krwawych zdarzeń doszło w sobotnie popołudnie w bloku, w którym mieszkali Hiobowscy. Krwi co prawda fizycznie było mało. Jednak poziom intensywności emocji sięgnął wyżej niż finał programu "Rolnik szuka żony".nZaczęło się od tego, że mama Łukaszka i jej sąsiadka, mama Wiktymiusza wyszły na protest.
/ Pixabay.com
Do serii niezwykle krwawych zdarzeń doszło w sobotnie popołudnie w bloku, w którym mieszkali Hiobowscy. Krwi co prawda fizycznie było mało. Jednak poziom intensywności emocji sięgnął wyżej niż finał programu "Rolnik szuka żony".
Zaczęło się od tego, że mama Łukaszka i jej sąsiadka, mama Wiktymiusza wyszły na protest.
- Znowu? Co tym razem? - zainteresował się Łukaszek.
- Nic dla ciebie. Walczymy o środki higieny dla kobiet. Tampony, podpaski, papier toaletowy. Żeby były za darmo.
- Nie ma "za darmo" - wtrącił się dziadek Łukaszek. - Fabryki zrobią je za darmo? Ciężarówki przywiozą za darmo? W sklepach dadzą je za darmo?
- Są leki za eurocenta, prawda? - odwarknęła mama. - To tak samo chcemy z środkami higieny dla kobiet. Ja się nie prosiłam o to, żeby kilka dni na miesiąc regularnie krwawić. Te tampony i podpaski, wiecie ile to kosztuje?
- Mam nadzieję, moja droga, że mimo wszystko z nich korzystasz - odezwała się lodowatym tonem babcia Łukaszka. - Bo to, co zobaczyłam wczoraj pod prysznicem...
- Oczywiście, że korzystam! Dlaczego jednak coś, ż czego muszę, podkreślam, muszę korzystać kosztuje tyle co towar luksusowy, a powinno być za darmo?!
Łukaszek otworzył usta ale nie zdążył nic powiedzieć.
- Nie chcę słyszeć tych durnych argumentów o jedzeniu! Jedzą wszyscy, a krwawią tylko kobiety! I nie denerwujcie mnie więcej, bo w te dni...
- E tam, to żaden problem - machnęła śliczną rączką siostra Łukaszka. - Kwestia techniki. Można to robić po prostu w...
- A jakiś obiad? - przerwał szybko tata Łukaszka.
- Jest równouprawnienie - sapnęła mama Łukaszka. - Sam sobie zrób.
I wyszła.
Dwie godziny później tata Łukaszka wynosił śmieci i natknął się na grupę pań stojących w hallu bloku. Oprócz mamy Łukaszka i mamy Wiktymiusza były jeszcze dwie panie. Jedną z nich tata Łukaszka znał. Była to dozorczyni bloku pani Sitko. Druga pani, jak wynikało z rozmowy, którą było słychać w całym bloku, była szefową osiedlowego Koła Obrony Żeńskich Końcówek "Mufa".
- ...przyjął nas prezydent miasta - zachłystywała się ze szczęścia powietrzem pani szefowa. - Wysłuchał naszych postulatów o darmowych środkach higieny i przyjął je ze zrozumieniem. Niestety, w tej chwili w budżecie miasta nie ma na nic środków. Rządzący reżim odbiera im pieniądze, a reszta środków finansowych jest zarezerwowana na sztukę...
- To ładnie - powiedziała pani Sitko. - Sztuka to ważna rzecz.
- ...na sztukę Krzesła Wolności LGBT - dokończyła pani szefowa. - Ale powiedział, że świetnie rozumie problemy bycia kobietą, bo w młodości chętnie i często przebierał się za kobietę.
Tata Łukaszka jęknął.
- O, to ty - zauważyła go mama Łukaszka. - Jest obiad?
- Jest równouprawnienie - odparł uprzejmie tata Łukaszka i ta prosta konstatacja oczywistego faktu straszliwie rozgniewała mamę nieprawdopodobnie. I w tym momencie szczęknęły drzwi i na korytarz wyszedł mąż dozorczyni, pan Sitko. Płakał.
- Dlaczego pan płacze? - spytał tata Łukaszka.
- Pańskie pytanie świadczy o tym, że nie oglądał pan meczu - wychlipał pan Sitko, wyjął chustkę i wysmarkał się potężnie. - Ostatnia kolejka ekstraklasy. Nasze miasto grało z AZS LGBT Eko Halal Falafel Xingxong Pogrom Pawełkowice. I przegrali!
- Ile to klubów? - spytała zdumiona mama Wiktymiusza.
- Tylko jeden odezwała się z wyższością żony kibica pani Sitko. - Rewelacja rozgrywek tego sezonu. Beniaminek. Gromi wszystkich. Mają takie środki finansowe, że stać ich na treningi na Narodowym. Wiecie jaka tam jest nawierzchnia. Po czymś takim są w stanie wygrać nawet z Realem Barcelona grając na kartoflisku.
Pan Sitko na dźwięk słów "Real Barcelona" wybuchnął płaczem.
- Myślałem, że polska liga prezentuje tragiczny poziom - odezwała się mama Łukaszka.
- Bo reprezentuje - mruknął pan Sitko. - Przez nią ja krwawię. Ja dwa razy na tydzień regularnie krwawię.
- Krew ci leci? Gdzie? - wystraszyła się pani Sitko.
- Mówię w przenośni. Krwawi moja dusza.
- Może pan nie oglądać - poddała szefowa.
Pan Sitko spojrzał na nią ironicznie ale nie zdążył nic powiedzieć, bo do bloku wszedł jakiś młody chłopak z walizeczką. Spojrzał na pana Sitko i zapytał:
- Pan Sitko?
- Tak, a co chodzi? - spytał wystraszony mąż dozorczyni.
- Parę tygodni temu zapisał się pan do partii mężczyzn...
Zapadła straszna cisza.
- Naprawdę? - powiedział ostrożnie pan Sitko. - Pewno po pijaku...
- To się nie liczy, to się liczy. To znaczy: nie liczy się, że po pijaku. Liczy się, że się pan zapisał. Właśnie niedawno wdrożyliśmy program Higiena+ dla członków naszej partii.
- Mam się myć? - pan Sitko był przerażony.
- Ależ skąd. Po prostu wszystkich osobom, które się do nas zapisały, dostarczamy po meczu środki higieniczne na wypadek krwawienia. Za darmo!
W panie jakby strzelił piorun.
- To dla pana - młody sięgnął do walizeczki i podał coś panu Sitko. Pan Sitko zręcznie z szarego papieru wyłuskał butelkę.
- Pieprzówka! - zawołał uradowany pan Sitko.
- To ma być środek higieniczny? - oburzyła się pani Sitko.
- Słyszała pani do higienie jamy ustnej? - zgasił ją młody człowiek. - Jest to środek doustny, stosowany w wypadku krwawienia duszy. Każdy członek naszej partii będzie dostawać takie regularnie.
- Może ja się też zapiszę - odezwał się tata Łukaszka. - Za darmo?
- Za darmo.
- A skąd środki na to?
- Z uszczelnienia nielegalnego handlu tamponami i podpaskami.
- Partia Mężczyzn, mówi pan?
- Nazywamy się SDP.
- NSDAP! - krzyknęła mama Łukaszka. - Wiedziałam! Faszyści!
- Nie, SPD. To ta niemiecka partia - mitygowała ją mama Wiktymiusza.
- SDP - poprawił je młody. - To skrót. Stary Dobry Patriarchat.
Pani szefowa zacisnęła pięści i zęby.
Pan Sitko zerwał kapsel i pociągnął duży łyk.
- Wyborna! - zakrzyknął. - Ach, jak pięknie być mężczyzną!
Pani szefowa wydała z siebie głuchy pomruk i runęła w stronę pana Sitko. wyrwała mu butelkę i z całą siłą rzuciła ją w kąt korytarza koło drzwi do piwnic. Rozległ się brzęk tłuczonego szkła i błyskawicznie rozszedł się w powietrzu zapach alkoholu. Pani Sitko żyła zaczęła pulsować na szyi.
- Kto to sprzątnie? - wycedziła.
- Niech dozorczyni sprząta, od tego jest! - eksplodowała pani szefowa. - Słyszała pani podobną bezczelność! Alkohol za darmo dla tych samców! To niewybaczalne!
- Kto to sprzątnie? - powtórzyła pani Sitko.
Pan Sitko i tata Łukaszka zaczęli cofać się wgłąb bloku. Młody człowiek nieopatrznie stał dalej i przyglądał się ciekawie.
- Młody... Ej, młody... - szeptał pan Sitko.
Wreszcie młody go usłyszał i zapytał:
- Co?
- Uciekaj... Uciekaj stąd...

 

POLECANE
Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku? tylko u nas
Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku?

„Narcos. Mexico” już pewnie wracają do czołówki seriali najchętniej oglądanych na platformach streamingowych. Nagle wszyscy zainteresowali się kartelami w Meksyku. Powód wiadomy. Bezprecedensowa fala przemocy po zabiciu lidera jednej z najpotężniejszych grup przestępczych w tym kraju. Donald Trump dostał prezent. Okazuje się, że wszystko to, co mówił o Meksyku, potwierdza się. Można się więc spodziewać jeszcze większej presji USA na południowego sąsiada.

Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi z ostatniej chwili
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi

Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR) Federacji Rosyjskiej i rosyjskie MSZ zarzuciły władzom brytyjskim i francuskim, że chcą dozbroić Kijów w broń nuklearną, aby podbić pozycję Ukrainy w negocjacjach pokojowych z Rosją.

Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. To podlega karze z ostatniej chwili
Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. "To podlega karze"

Instytutu Pamięci Narodowej skierował do władz Zamościa oświadczenie, w którym wyraża swoje oburzenie planowanym przywróceniem tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg.

Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy

1 października br. ma przestać istnieć Centralne Biuro Antykorupcyjne - zakłada nowa wersja projektu ustawy przyjęta we wtorek przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych. Kompetencje CBA mają przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną zajmować się policja, ABW i SKW.

Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły” gorące
Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły”

Robert Bąkiewicz starł się na platformie X z Donaldem Tuskiem. Poszło o „zakute łby”.

Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny” gorące
Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny”

„To jest po prostu przykład szantażu instytucjonalnego niebywałego, niespotykanego i naruszającego podstawowe zasady państwa prawa oraz wartości, na których opiera się Unia Europejska” - napisała na platformie X sędzia Kamila Borszowska-Moszowska odnosząc się do doniesień radia RMF odnośnie do sposobu wyboru kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen z ostatniej chwili
Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła we wtorek w Kijowie, że podanie konkretnej daty wejścia Ukrainy do UE z jej strony nie jest możliwe. Podkreśliła jednak, że Ukraina może liczyć na wszelkie wsparcie w dążeniu do tego celu.

Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy wielu powiatów w województwie małopolskim powinni przygotować się na planowane przerwy w dostawie energii elektrycznej. Operator Tauron opublikował aktualne harmonogramy wyłączeń dla wielu rejonów dystrybucji; na liście znalazły się duże miasta, takie jak Kraków czy Nowy Sącz, jak i wiele mniejszych miejscowości. Sprawdź, czy Twoja ulica znajduje się na liście.

Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków z ostatniej chwili
Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków

– Ogniska grypy ptaków wykryto w woj. kujawsko-pomorskim w hodowlach 8,5 tys. gęsi w Kołudzie Wielkiej koło Janikowa i 55,6 tys. kur niosek w miejscowości Okrąg koło Lipna – poinformował we wtorek wojewódzki lekarz weterynarii Wojciech Młynarek.

W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą z ostatniej chwili
W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą

Na wtorkowym posiedzeniu Rady do Spraw Ogólnych ministrowie UE zostali zaproszeni przez Komisję i prezydencję Rady UE, aby zainaugurować rozpoczęcie prac Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej. Jego celem będzie ingerowanie w procesy demokratyczne oraz przestrzeń publiczną państw członkowskich, cenzurowanie dostępnych treści i reakcja na „zagrożenia” w postaci prawicowych treści czy tendencji politycznych. KE zaangażowała w to nawet unijny wywiad, czyli Europejską Służbę Działań Wewnętrznych.

REKLAMA

Marcin Brixen: Darmowe środki higieniczne krwawiącym

Do serii niezwykle krwawych zdarzeń doszło w sobotnie popołudnie w bloku, w którym mieszkali Hiobowscy. Krwi co prawda fizycznie było mało. Jednak poziom intensywności emocji sięgnął wyżej niż finał programu "Rolnik szuka żony".nZaczęło się od tego, że mama Łukaszka i jej sąsiadka, mama Wiktymiusza wyszły na protest.
/ Pixabay.com
Do serii niezwykle krwawych zdarzeń doszło w sobotnie popołudnie w bloku, w którym mieszkali Hiobowscy. Krwi co prawda fizycznie było mało. Jednak poziom intensywności emocji sięgnął wyżej niż finał programu "Rolnik szuka żony".
Zaczęło się od tego, że mama Łukaszka i jej sąsiadka, mama Wiktymiusza wyszły na protest.
- Znowu? Co tym razem? - zainteresował się Łukaszek.
- Nic dla ciebie. Walczymy o środki higieny dla kobiet. Tampony, podpaski, papier toaletowy. Żeby były za darmo.
- Nie ma "za darmo" - wtrącił się dziadek Łukaszek. - Fabryki zrobią je za darmo? Ciężarówki przywiozą za darmo? W sklepach dadzą je za darmo?
- Są leki za eurocenta, prawda? - odwarknęła mama. - To tak samo chcemy z środkami higieny dla kobiet. Ja się nie prosiłam o to, żeby kilka dni na miesiąc regularnie krwawić. Te tampony i podpaski, wiecie ile to kosztuje?
- Mam nadzieję, moja droga, że mimo wszystko z nich korzystasz - odezwała się lodowatym tonem babcia Łukaszka. - Bo to, co zobaczyłam wczoraj pod prysznicem...
- Oczywiście, że korzystam! Dlaczego jednak coś, ż czego muszę, podkreślam, muszę korzystać kosztuje tyle co towar luksusowy, a powinno być za darmo?!
Łukaszek otworzył usta ale nie zdążył nic powiedzieć.
- Nie chcę słyszeć tych durnych argumentów o jedzeniu! Jedzą wszyscy, a krwawią tylko kobiety! I nie denerwujcie mnie więcej, bo w te dni...
- E tam, to żaden problem - machnęła śliczną rączką siostra Łukaszka. - Kwestia techniki. Można to robić po prostu w...
- A jakiś obiad? - przerwał szybko tata Łukaszka.
- Jest równouprawnienie - sapnęła mama Łukaszka. - Sam sobie zrób.
I wyszła.
Dwie godziny później tata Łukaszka wynosił śmieci i natknął się na grupę pań stojących w hallu bloku. Oprócz mamy Łukaszka i mamy Wiktymiusza były jeszcze dwie panie. Jedną z nich tata Łukaszka znał. Była to dozorczyni bloku pani Sitko. Druga pani, jak wynikało z rozmowy, którą było słychać w całym bloku, była szefową osiedlowego Koła Obrony Żeńskich Końcówek "Mufa".
- ...przyjął nas prezydent miasta - zachłystywała się ze szczęścia powietrzem pani szefowa. - Wysłuchał naszych postulatów o darmowych środkach higieny i przyjął je ze zrozumieniem. Niestety, w tej chwili w budżecie miasta nie ma na nic środków. Rządzący reżim odbiera im pieniądze, a reszta środków finansowych jest zarezerwowana na sztukę...
- To ładnie - powiedziała pani Sitko. - Sztuka to ważna rzecz.
- ...na sztukę Krzesła Wolności LGBT - dokończyła pani szefowa. - Ale powiedział, że świetnie rozumie problemy bycia kobietą, bo w młodości chętnie i często przebierał się za kobietę.
Tata Łukaszka jęknął.
- O, to ty - zauważyła go mama Łukaszka. - Jest obiad?
- Jest równouprawnienie - odparł uprzejmie tata Łukaszka i ta prosta konstatacja oczywistego faktu straszliwie rozgniewała mamę nieprawdopodobnie. I w tym momencie szczęknęły drzwi i na korytarz wyszedł mąż dozorczyni, pan Sitko. Płakał.
- Dlaczego pan płacze? - spytał tata Łukaszka.
- Pańskie pytanie świadczy o tym, że nie oglądał pan meczu - wychlipał pan Sitko, wyjął chustkę i wysmarkał się potężnie. - Ostatnia kolejka ekstraklasy. Nasze miasto grało z AZS LGBT Eko Halal Falafel Xingxong Pogrom Pawełkowice. I przegrali!
- Ile to klubów? - spytała zdumiona mama Wiktymiusza.
- Tylko jeden odezwała się z wyższością żony kibica pani Sitko. - Rewelacja rozgrywek tego sezonu. Beniaminek. Gromi wszystkich. Mają takie środki finansowe, że stać ich na treningi na Narodowym. Wiecie jaka tam jest nawierzchnia. Po czymś takim są w stanie wygrać nawet z Realem Barcelona grając na kartoflisku.
Pan Sitko na dźwięk słów "Real Barcelona" wybuchnął płaczem.
- Myślałem, że polska liga prezentuje tragiczny poziom - odezwała się mama Łukaszka.
- Bo reprezentuje - mruknął pan Sitko. - Przez nią ja krwawię. Ja dwa razy na tydzień regularnie krwawię.
- Krew ci leci? Gdzie? - wystraszyła się pani Sitko.
- Mówię w przenośni. Krwawi moja dusza.
- Może pan nie oglądać - poddała szefowa.
Pan Sitko spojrzał na nią ironicznie ale nie zdążył nic powiedzieć, bo do bloku wszedł jakiś młody chłopak z walizeczką. Spojrzał na pana Sitko i zapytał:
- Pan Sitko?
- Tak, a co chodzi? - spytał wystraszony mąż dozorczyni.
- Parę tygodni temu zapisał się pan do partii mężczyzn...
Zapadła straszna cisza.
- Naprawdę? - powiedział ostrożnie pan Sitko. - Pewno po pijaku...
- To się nie liczy, to się liczy. To znaczy: nie liczy się, że po pijaku. Liczy się, że się pan zapisał. Właśnie niedawno wdrożyliśmy program Higiena+ dla członków naszej partii.
- Mam się myć? - pan Sitko był przerażony.
- Ależ skąd. Po prostu wszystkich osobom, które się do nas zapisały, dostarczamy po meczu środki higieniczne na wypadek krwawienia. Za darmo!
W panie jakby strzelił piorun.
- To dla pana - młody sięgnął do walizeczki i podał coś panu Sitko. Pan Sitko zręcznie z szarego papieru wyłuskał butelkę.
- Pieprzówka! - zawołał uradowany pan Sitko.
- To ma być środek higieniczny? - oburzyła się pani Sitko.
- Słyszała pani do higienie jamy ustnej? - zgasił ją młody człowiek. - Jest to środek doustny, stosowany w wypadku krwawienia duszy. Każdy członek naszej partii będzie dostawać takie regularnie.
- Może ja się też zapiszę - odezwał się tata Łukaszka. - Za darmo?
- Za darmo.
- A skąd środki na to?
- Z uszczelnienia nielegalnego handlu tamponami i podpaskami.
- Partia Mężczyzn, mówi pan?
- Nazywamy się SDP.
- NSDAP! - krzyknęła mama Łukaszka. - Wiedziałam! Faszyści!
- Nie, SPD. To ta niemiecka partia - mitygowała ją mama Wiktymiusza.
- SDP - poprawił je młody. - To skrót. Stary Dobry Patriarchat.
Pani szefowa zacisnęła pięści i zęby.
Pan Sitko zerwał kapsel i pociągnął duży łyk.
- Wyborna! - zakrzyknął. - Ach, jak pięknie być mężczyzną!
Pani szefowa wydała z siebie głuchy pomruk i runęła w stronę pana Sitko. wyrwała mu butelkę i z całą siłą rzuciła ją w kąt korytarza koło drzwi do piwnic. Rozległ się brzęk tłuczonego szkła i błyskawicznie rozszedł się w powietrzu zapach alkoholu. Pani Sitko żyła zaczęła pulsować na szyi.
- Kto to sprzątnie? - wycedziła.
- Niech dozorczyni sprząta, od tego jest! - eksplodowała pani szefowa. - Słyszała pani podobną bezczelność! Alkohol za darmo dla tych samców! To niewybaczalne!
- Kto to sprzątnie? - powtórzyła pani Sitko.
Pan Sitko i tata Łukaszka zaczęli cofać się wgłąb bloku. Młody człowiek nieopatrznie stał dalej i przyglądał się ciekawie.
- Młody... Ej, młody... - szeptał pan Sitko.
Wreszcie młody go usłyszał i zapytał:
- Co?
- Uciekaj... Uciekaj stąd...


 

Polecane