Marcin Brixen: Kiedy sędzia wpadnie na sędziego

Dosłownie na oczach Hiobowskich doszło do wypadku drogowego. Na rogu ulic Stefana Michnika i Wacława Krzyżanowskiego samochód potrącił na przejściu pieszego.
/ screen YouTube
Dosłownie na oczach Hiobowskich doszło do wypadku drogowego. Na rogu ulic Stefana Michnika i Wacława Krzyżanowskiego samochód potrącił na przejściu pieszego.
- Nie samochód - zaprotestował tata Łukaszka. - Kierowca samochodu.
Uwaga wszystkich skupiła się jednak na potrąconym. Młody człowiek powoli i z bólem podnosił się z asfaltu. Zbiegli się ludzie, a nawet i jeden policjant też przyszedł.
- O, potrącił pieszego na pasach. Odsiadka jak nic - kiwali głową widzowie.
- Ale ten samochód to terenowy Mercedes - zauważył Łukaszek.
- Tak, to może być ktoś znaczny - zasępił się policjant i oznajmił pieszemu:
- Będzie pan siedział za wtargnięcie na jezdnię i wgniecenie maski.
- Jeszcze czego - stęknął przejechany. - We pan kim ja jestem?
- Co to ma do rzeczy? - wzruszyła ramionami mama Łukaszka. - Prawo jest równe dla wszystkich. Konstytucja! Konstytucja!
Wszyscy spojrzeli na nią z politowaniem.
- Jestem sędzią - oznajmił przejechany z dumą.
- O, grubo - policjant zdjął czapkę i otarł czoło. - W takim razie kierowca będzie siedział za próbę morderstwa. No, chyba, że to ktoś ze Służby obsługi Rządu...
Ludzie skierowali wzrok na auto. W tym momencie otworzyły się drzwi pojazdu i wysiadł starszy, surowo wyglądający pan.
- Pan sędzia! - zachłysnął się policjant.
- Drugi? - zapytali wszyscy osłupiali. - To kto teraz ma rację.
- Poddaję się - rozłożył ręce policjant. - Zgodnie z Konstytucją w przypadku wypadku drogowego rację mają kolejno: dziennikarz, aktor a najwyżej są niezawiśli sędziowie. Ale gdy sędzia sędziemu... Hm... to chyba będzie musiał rozstrzygnąć sąd...
Sędzia przejechany wykuśtykał zza samochodu i na widok kierowcy jego oczy stały się okrągłe ze zdumienia.
- Tata! To ty?
- Ano ja.
- Nie poznałem samochodu. To twój? Przecież masz Volvo.
- Miałem. Sprzedałem, a wczoraj odebrałem tego. Nówka z salonu - wycedził kierowca. Obejrzał maskę a potem z krzykiem napadł na przejechanego:
- Jest wgniecenie! Nowy samochód! zapłacisz mi za to! Do sądu cię podam!
- Może być wesoło - zauważył filozoficznie dziadek Łukaszka. Obaj sędziowie zaczęli na niego krzyczeć. I nagle do uszu wszystkich doszedł odgłos zapuszczanego silnika. Za kierownicę Mercedesa wsiadł jakiś facet i go uruchomił.
- Złodziej! - zapiał kierowca. Nie zdążył odskoczyć, auto go zaczepiło, przewróciło, po czym uderzyło w znak drogowy.
- Błotnik!!! Błotnik!!! - wył sędzia senior. Zza kierownicy wysiadł facet i skruszonym tonem przeprosił za swój wyczyn...
- ...ale musiałem. W ten sposób odzyskałem wolność.
Tłum gwałtownie zażądał wyjaśnień.
- No... Tak to jest - przyznał niechętnie sędzia junior pomagając tacie wstać. - Jeśli ktoś potrąci pieszego na pasach, a sąd nie jest w stanie określić z jaką prędkością on wszedł na pasy...
- Ja na nich stałem! - wycharczał gniewnie sędzia senior.
- Ale jakoś musiał pan na nie wejść, prawda? - argumentował facet. - A z jaką prędkością pan wszedł?
Nikt nie wiedział.
- Ale do tego trzeba nie mieć OC samochodu! - wykrzyknął sędzia junior.
- Nie mam - wyznał cicho jego ojciec. - mówiłem ci, że to nówka z salonu. Chciałem załatwić w przyszłym roku. Kto by wiedział? Ale, ale... Pewnie ma pan prawo jazdy?
- Nie mam! - wykrzyknął radośnie facet. - Nie mam! Przejechałem człowieka i będę wolny!
- A ile panu groziło? - zainteresowała się babcia Łukaszka.
- Dwadzieścia lat.
- Poważna sprawa. Co pan przeskrobał? Sfałszował pan legitymację? Napisał pan na Twitterze "gruba" o jakiejś celebrytce?
- Zakłóciłem sąsiadom ciszę nocną. Dwa razy.
- I bardzo dobrze, że dostał pan dwadzieścia lat - rzekł ze złością sędzia senior. - Nawet gwałciciel nie może się równać z kimś, kto celowo i z rozmysłem zakłóca innym nocny odpoczynek!
- Albo przeszkadza w chemseksie! - dodał junior.
- Coś ty powiedział? Że co? - ojciec spojrzał na niego podejrzliwie.
- To nie ja. Taki tylko hipotetyczny wywód.
- No dobrze, a co z moim samochodem - sędzia senior ponownie oglądał błotnik.
- Tu, obok jest warsztat - włączyła się mama Łukaszka. - Ja pana podprowadzę, pokażę, to na pewno dobry fachowiec.
Rzeczywiście. Okrążyli widziany od tyłu rząd pawilonów. Nad jednym z nich na dachu stały wielkie cztery litery AUTO. Poniżej, na ścianie był mniejszy napis: "Naprawa". Fachowcowi zaświeciły się oczy na widok Mercedesa i obiecał wszystko.
- Skąd pani wiedziała, że to taki dobry fachowiec? - sędzia senior raczył zainteresować się mamą Łukaszka.
- Bo on przestrzega Konstytucji.
Sędzia junior zażądał wyjaśnień. On nie rozpoznał, a chciałby wiedzieć jak to robić. Na wszelki wypadek.
Mama Łukaszka zaprowadziła wszystkich z powrotem na ulicę, na miejsce wypadku. Widzieli teraz warsztat od tyłu. Sterczące na jego dachu cztery litery tworzyły teraz inny napis.
OTUA.

 

POLECANE
Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku? tylko u nas
Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku?

„Narcos. Mexico” już pewnie wracają do czołówki seriali najchętniej oglądanych na platformach streamingowych. Nagle wszyscy zainteresowali się kartelami w Meksyku. Powód wiadomy. Bezprecedensowa fala przemocy po zabiciu lidera jednej z najpotężniejszych grup przestępczych w tym kraju. Donald Trump dostał prezent. Okazuje się, że wszystko to, co mówił o Meksyku, potwierdza się. Można się więc spodziewać jeszcze większej presji USA na południowego sąsiada.

Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi z ostatniej chwili
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi

Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR) Federacji Rosyjskiej i rosyjskie MSZ zarzuciły władzom brytyjskim i francuskim, że chcą dozbroić Kijów w broń nuklearną, aby podbić pozycję Ukrainy w negocjacjach pokojowych z Rosją.

Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. To podlega karze z ostatniej chwili
Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. "To podlega karze"

Instytutu Pamięci Narodowej skierował do władz Zamościa oświadczenie, w którym wyraża swoje oburzenie planowanym przywróceniem tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg.

Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy

1 października br. ma przestać istnieć Centralne Biuro Antykorupcyjne - zakłada nowa wersja projektu ustawy przyjęta we wtorek przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych. Kompetencje CBA mają przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną zajmować się policja, ABW i SKW.

Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły” gorące
Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły”

Robert Bąkiewicz starł się na platformie X z Donaldem Tuskiem. Poszło o „zakute łby”.

Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny” gorące
Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny”

„To jest po prostu przykład szantażu instytucjonalnego niebywałego, niespotykanego i naruszającego podstawowe zasady państwa prawa oraz wartości, na których opiera się Unia Europejska” - napisała na platformie X sędzia Kamila Borszowska-Moszowska odnosząc się do doniesień radia RMF odnośnie do sposobu wyboru kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen z ostatniej chwili
Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła we wtorek w Kijowie, że podanie konkretnej daty wejścia Ukrainy do UE z jej strony nie jest możliwe. Podkreśliła jednak, że Ukraina może liczyć na wszelkie wsparcie w dążeniu do tego celu.

Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy wielu powiatów w województwie małopolskim powinni przygotować się na planowane przerwy w dostawie energii elektrycznej. Operator Tauron opublikował aktualne harmonogramy wyłączeń dla wielu rejonów dystrybucji; na liście znalazły się duże miasta, takie jak Kraków czy Nowy Sącz, jak i wiele mniejszych miejscowości. Sprawdź, czy Twoja ulica znajduje się na liście.

Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków z ostatniej chwili
Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków

– Ogniska grypy ptaków wykryto w woj. kujawsko-pomorskim w hodowlach 8,5 tys. gęsi w Kołudzie Wielkiej koło Janikowa i 55,6 tys. kur niosek w miejscowości Okrąg koło Lipna – poinformował we wtorek wojewódzki lekarz weterynarii Wojciech Młynarek.

W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą z ostatniej chwili
W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą

Na wtorkowym posiedzeniu Rady do Spraw Ogólnych ministrowie UE zostali zaproszeni przez Komisję i prezydencję Rady UE, aby zainaugurować rozpoczęcie prac Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej. Jego celem będzie ingerowanie w procesy demokratyczne oraz przestrzeń publiczną państw członkowskich, cenzurowanie dostępnych treści i reakcja na „zagrożenia” w postaci prawicowych treści czy tendencji politycznych. KE zaangażowała w to nawet unijny wywiad, czyli Europejską Służbę Działań Wewnętrznych.

REKLAMA

Marcin Brixen: Kiedy sędzia wpadnie na sędziego

Dosłownie na oczach Hiobowskich doszło do wypadku drogowego. Na rogu ulic Stefana Michnika i Wacława Krzyżanowskiego samochód potrącił na przejściu pieszego.
/ screen YouTube
Dosłownie na oczach Hiobowskich doszło do wypadku drogowego. Na rogu ulic Stefana Michnika i Wacława Krzyżanowskiego samochód potrącił na przejściu pieszego.
- Nie samochód - zaprotestował tata Łukaszka. - Kierowca samochodu.
Uwaga wszystkich skupiła się jednak na potrąconym. Młody człowiek powoli i z bólem podnosił się z asfaltu. Zbiegli się ludzie, a nawet i jeden policjant też przyszedł.
- O, potrącił pieszego na pasach. Odsiadka jak nic - kiwali głową widzowie.
- Ale ten samochód to terenowy Mercedes - zauważył Łukaszek.
- Tak, to może być ktoś znaczny - zasępił się policjant i oznajmił pieszemu:
- Będzie pan siedział za wtargnięcie na jezdnię i wgniecenie maski.
- Jeszcze czego - stęknął przejechany. - We pan kim ja jestem?
- Co to ma do rzeczy? - wzruszyła ramionami mama Łukaszka. - Prawo jest równe dla wszystkich. Konstytucja! Konstytucja!
Wszyscy spojrzeli na nią z politowaniem.
- Jestem sędzią - oznajmił przejechany z dumą.
- O, grubo - policjant zdjął czapkę i otarł czoło. - W takim razie kierowca będzie siedział za próbę morderstwa. No, chyba, że to ktoś ze Służby obsługi Rządu...
Ludzie skierowali wzrok na auto. W tym momencie otworzyły się drzwi pojazdu i wysiadł starszy, surowo wyglądający pan.
- Pan sędzia! - zachłysnął się policjant.
- Drugi? - zapytali wszyscy osłupiali. - To kto teraz ma rację.
- Poddaję się - rozłożył ręce policjant. - Zgodnie z Konstytucją w przypadku wypadku drogowego rację mają kolejno: dziennikarz, aktor a najwyżej są niezawiśli sędziowie. Ale gdy sędzia sędziemu... Hm... to chyba będzie musiał rozstrzygnąć sąd...
Sędzia przejechany wykuśtykał zza samochodu i na widok kierowcy jego oczy stały się okrągłe ze zdumienia.
- Tata! To ty?
- Ano ja.
- Nie poznałem samochodu. To twój? Przecież masz Volvo.
- Miałem. Sprzedałem, a wczoraj odebrałem tego. Nówka z salonu - wycedził kierowca. Obejrzał maskę a potem z krzykiem napadł na przejechanego:
- Jest wgniecenie! Nowy samochód! zapłacisz mi za to! Do sądu cię podam!
- Może być wesoło - zauważył filozoficznie dziadek Łukaszka. Obaj sędziowie zaczęli na niego krzyczeć. I nagle do uszu wszystkich doszedł odgłos zapuszczanego silnika. Za kierownicę Mercedesa wsiadł jakiś facet i go uruchomił.
- Złodziej! - zapiał kierowca. Nie zdążył odskoczyć, auto go zaczepiło, przewróciło, po czym uderzyło w znak drogowy.
- Błotnik!!! Błotnik!!! - wył sędzia senior. Zza kierownicy wysiadł facet i skruszonym tonem przeprosił za swój wyczyn...
- ...ale musiałem. W ten sposób odzyskałem wolność.
Tłum gwałtownie zażądał wyjaśnień.
- No... Tak to jest - przyznał niechętnie sędzia junior pomagając tacie wstać. - Jeśli ktoś potrąci pieszego na pasach, a sąd nie jest w stanie określić z jaką prędkością on wszedł na pasy...
- Ja na nich stałem! - wycharczał gniewnie sędzia senior.
- Ale jakoś musiał pan na nie wejść, prawda? - argumentował facet. - A z jaką prędkością pan wszedł?
Nikt nie wiedział.
- Ale do tego trzeba nie mieć OC samochodu! - wykrzyknął sędzia junior.
- Nie mam - wyznał cicho jego ojciec. - mówiłem ci, że to nówka z salonu. Chciałem załatwić w przyszłym roku. Kto by wiedział? Ale, ale... Pewnie ma pan prawo jazdy?
- Nie mam! - wykrzyknął radośnie facet. - Nie mam! Przejechałem człowieka i będę wolny!
- A ile panu groziło? - zainteresowała się babcia Łukaszka.
- Dwadzieścia lat.
- Poważna sprawa. Co pan przeskrobał? Sfałszował pan legitymację? Napisał pan na Twitterze "gruba" o jakiejś celebrytce?
- Zakłóciłem sąsiadom ciszę nocną. Dwa razy.
- I bardzo dobrze, że dostał pan dwadzieścia lat - rzekł ze złością sędzia senior. - Nawet gwałciciel nie może się równać z kimś, kto celowo i z rozmysłem zakłóca innym nocny odpoczynek!
- Albo przeszkadza w chemseksie! - dodał junior.
- Coś ty powiedział? Że co? - ojciec spojrzał na niego podejrzliwie.
- To nie ja. Taki tylko hipotetyczny wywód.
- No dobrze, a co z moim samochodem - sędzia senior ponownie oglądał błotnik.
- Tu, obok jest warsztat - włączyła się mama Łukaszka. - Ja pana podprowadzę, pokażę, to na pewno dobry fachowiec.
Rzeczywiście. Okrążyli widziany od tyłu rząd pawilonów. Nad jednym z nich na dachu stały wielkie cztery litery AUTO. Poniżej, na ścianie był mniejszy napis: "Naprawa". Fachowcowi zaświeciły się oczy na widok Mercedesa i obiecał wszystko.
- Skąd pani wiedziała, że to taki dobry fachowiec? - sędzia senior raczył zainteresować się mamą Łukaszka.
- Bo on przestrzega Konstytucji.
Sędzia junior zażądał wyjaśnień. On nie rozpoznał, a chciałby wiedzieć jak to robić. Na wszelki wypadek.
Mama Łukaszka zaprowadziła wszystkich z powrotem na ulicę, na miejsce wypadku. Widzieli teraz warsztat od tyłu. Sterczące na jego dachu cztery litery tworzyły teraz inny napis.
OTUA.


 

Polecane