Marcin Brixen: Ustawa dyscyplinująca kierowców autokarów

Łukaszek miał jechać na wycieczkę szkolną. Autokarem.nTata zaprowadził go na miejsce zbiórki pod szkołę. Byli już tam i inni uczniowie i ich rodzice i kierowca i autokar i nawet policja sprawdzająca autokar. Brakowało tylko jednej rzeczy. nDrugiego kierowcy.
/ morguefile.com
Łukaszek miał jechać na wycieczkę szkolną. Autokarem.
Tata zaprowadził go na miejsce zbiórki pod szkołę. Byli już tam i inni uczniowie i ich rodzice i kierowca i autokar i nawet policja sprawdzająca autokar. Brakowało tylko jednej rzeczy.
Drugiego kierowcy.
- Bez niego nie pozwolimy panu odjechać - powiedział pierwszy policjant. - W taką trasę musi być ich dwóch.
Wreszcie nadszedł drugi kierowca, spacerowym krokiem, tuż przed wyjazdem. W klapę kurtki miał wpięty znaczek

KOD
EKS
JAZ
DY

- No wreszcie pan jest! - krzyknął pierwszy kierowca. - Jedziemy!
- Jedziemy albo i nie - powiedział drugi kierowca i zadał dziwne pytanie:
- Czy należy pan do Stowarzyszenia Zawodowego Kierowców Autokarowych "Osinobus".
- Nie - odparł zaskoczony kierowca. - A bo co?
- A czy ma pan w ogóle prawo jazdy?
Rodzice zaczęli się denerwować.
- Co to ma do rzeczy? - pierwszy kierowca zaczął się irytować. - Nie ma pan prawa mnie legitymować.
- Ale policja ma - wtrącił któryś ze zdenerwowanych rodziców i poprosił funkcjonariuszy o pomoc. Ci spełnili jego prośbę i poprosili pierwszego kierowcę o stosowne dokumenty.
- Widzi pan, wszystko jest - powiedział funkcjonariusz oglądając dokumenty. - Możecie jechać.
- O tym zadecyduję ja - odburknął drugi kierowca. - A kto wystawił prawo jazdy?
- Ośrodek Ruchu Drogowego w Pawełkowicach.
- Ojoj! Fatalnie! A kiedy?
- W zeszłym roku.
Drugi kierowca potrząsnął ze smutkiem głową i rzekł tak:
- Niedobrze. Bardzo niedobrze. Ma pan nielegalne prawo jazdy. Ci ludzie nie mieli prawa wydać panu takiego dokumentu. W Pawełkowicach nie ma już ORD-u. To co jest to jest jakiś neoORD. Dokumenty przez nich sygnowane nie mają żadnej mocy prawnej. Kierowcy przez nich wypuszczani to nie są żadni kierowcy. To dublerzy kierowców, zwykłe osoby siedzące bezprawnie za kierownicą pojazdu. Wy, jako policja, powinniście ich wyłapywać.
- Nie ma pan kompetencji, żeby oceniać czy dany organ wydał prawidłowo dokument czy nie - argumentował policjant.
- Proszę pana, proszę pana, co pan mi tu... Przecież wszyscy wiedzą jak jest. Niski z Żoliborza sam nie ma prawa jazdy, więc mści się na tych, co sami je mają. Najłatwiej oczywiście się zemścić na kierowcy autokaru. bo to wolne, nieruchawe, ciężkie, wielkie pojazdy. Ludzie Niskiego przejęli ORD w PAwełkowicach i kompletnie go upolitycznili. Naprawdę nie dbacie o to, że ci ludzie niszczą kulturę drogową? I to nie tylko w Polsce, ale i w Europie? Dzisiaj Klub Miłośników Wartburga z Hamburga napisał list do kierowników posterunków w całej Polsce. Przeczytano go panom, panowie policjanci? Nie? Nie dziwię się. Faszyzm podnosi łeb z popiołów w całej Polsce. A to wszystko dlatego, że Niski chce opanować całkowicie system szkoleniowy aby samemu zrobić prawo jazdy. Co ma zrobić patriota na widok tego co klika Niskiego robi z tym krajem? Nam, kierowcom, zostaje tylko ulica i suwnica, żeby zaprotestować przeciwko ustawie.
- Jakiej ustawie? - spytała jakaś pani.
- Ustawie dyscyplinującej kierowców autokarów - zapalał się drugi kierowca. - Zwanej też ustawą kneblującą. Konstytucja zapewnia każdemu wolność mowy. Tymczasem ta ustawa przewiduje kary za mówienie prawdy o roli neoORD w Pawełkowicach. Przykro mi bardzo ale w tej sytuacji nie mogę samemu jechać autokarem. Nie ma złamać przepisów i pojechać bez drugiego kierowcy.
- No tak, ma rację - powiedział jakiś zezowaty facet patrząc na wszystkich jednocześnie.
- Przecież ja jestem - zauważył ze złością pierwszy kierowca.
- Pan możesz być co najwyżej pasażerem. Gdyby miał pan odrobinę honoru, to by pan sam zrezygnował. Wycieczka nie odbędzie się. I już.
Większość rodziców, rozeźlona, o dziwo na drugiego kierowcę poszła z dziećmi do domów. Część osób jednak została. Razem z drugim kierowcą wznosiła okrzyki "Prawo jazdy! Prawo jazdy!" i snuła plany, że kiedy społeczeństwo się obudzi i odbije ORD w Pawełkowicach ich dzieci znów będą jeździć na wycieczki autokarem.
Bo zaufanie do kierowców to rzecz najważniejsza.

 

POLECANE
Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku? tylko u nas
Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku?

„Narcos. Mexico” już pewnie wracają do czołówki seriali najchętniej oglądanych na platformach streamingowych. Nagle wszyscy zainteresowali się kartelami w Meksyku. Powód wiadomy. Bezprecedensowa fala przemocy po zabiciu lidera jednej z najpotężniejszych grup przestępczych w tym kraju. Donald Trump dostał prezent. Okazuje się, że wszystko to, co mówił o Meksyku, potwierdza się. Można się więc spodziewać jeszcze większej presji USA na południowego sąsiada.

Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi z ostatniej chwili
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi

Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR) Federacji Rosyjskiej i rosyjskie MSZ zarzuciły władzom brytyjskim i francuskim, że chcą dozbroić Kijów w broń nuklearną, aby podbić pozycję Ukrainy w negocjacjach pokojowych z Rosją.

Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. To podlega karze z ostatniej chwili
Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. "To podlega karze"

Instytutu Pamięci Narodowej skierował do władz Zamościa oświadczenie, w którym wyraża swoje oburzenie planowanym przywróceniem tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg.

Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy

1 października br. ma przestać istnieć Centralne Biuro Antykorupcyjne - zakłada nowa wersja projektu ustawy przyjęta we wtorek przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych. Kompetencje CBA mają przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną zajmować się policja, ABW i SKW.

Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły” gorące
Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły”

Robert Bąkiewicz starł się na platformie X z Donaldem Tuskiem. Poszło o „zakute łby”.

Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny” gorące
Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny”

„To jest po prostu przykład szantażu instytucjonalnego niebywałego, niespotykanego i naruszającego podstawowe zasady państwa prawa oraz wartości, na których opiera się Unia Europejska” - napisała na platformie X sędzia Kamila Borszowska-Moszowska odnosząc się do doniesień radia RMF odnośnie do sposobu wyboru kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen z ostatniej chwili
Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła we wtorek w Kijowie, że podanie konkretnej daty wejścia Ukrainy do UE z jej strony nie jest możliwe. Podkreśliła jednak, że Ukraina może liczyć na wszelkie wsparcie w dążeniu do tego celu.

Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy wielu powiatów w województwie małopolskim powinni przygotować się na planowane przerwy w dostawie energii elektrycznej. Operator Tauron opublikował aktualne harmonogramy wyłączeń dla wielu rejonów dystrybucji; na liście znalazły się duże miasta, takie jak Kraków czy Nowy Sącz, jak i wiele mniejszych miejscowości. Sprawdź, czy Twoja ulica znajduje się na liście.

Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków z ostatniej chwili
Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków

– Ogniska grypy ptaków wykryto w woj. kujawsko-pomorskim w hodowlach 8,5 tys. gęsi w Kołudzie Wielkiej koło Janikowa i 55,6 tys. kur niosek w miejscowości Okrąg koło Lipna – poinformował we wtorek wojewódzki lekarz weterynarii Wojciech Młynarek.

W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą z ostatniej chwili
W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą

Na wtorkowym posiedzeniu Rady do Spraw Ogólnych ministrowie UE zostali zaproszeni przez Komisję i prezydencję Rady UE, aby zainaugurować rozpoczęcie prac Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej. Jego celem będzie ingerowanie w procesy demokratyczne oraz przestrzeń publiczną państw członkowskich, cenzurowanie dostępnych treści i reakcja na „zagrożenia” w postaci prawicowych treści czy tendencji politycznych. KE zaangażowała w to nawet unijny wywiad, czyli Europejską Służbę Działań Wewnętrznych.

REKLAMA

Marcin Brixen: Ustawa dyscyplinująca kierowców autokarów

Łukaszek miał jechać na wycieczkę szkolną. Autokarem.nTata zaprowadził go na miejsce zbiórki pod szkołę. Byli już tam i inni uczniowie i ich rodzice i kierowca i autokar i nawet policja sprawdzająca autokar. Brakowało tylko jednej rzeczy. nDrugiego kierowcy.
/ morguefile.com
Łukaszek miał jechać na wycieczkę szkolną. Autokarem.
Tata zaprowadził go na miejsce zbiórki pod szkołę. Byli już tam i inni uczniowie i ich rodzice i kierowca i autokar i nawet policja sprawdzająca autokar. Brakowało tylko jednej rzeczy.
Drugiego kierowcy.
- Bez niego nie pozwolimy panu odjechać - powiedział pierwszy policjant. - W taką trasę musi być ich dwóch.
Wreszcie nadszedł drugi kierowca, spacerowym krokiem, tuż przed wyjazdem. W klapę kurtki miał wpięty znaczek

KOD
EKS
JAZ
DY

- No wreszcie pan jest! - krzyknął pierwszy kierowca. - Jedziemy!
- Jedziemy albo i nie - powiedział drugi kierowca i zadał dziwne pytanie:
- Czy należy pan do Stowarzyszenia Zawodowego Kierowców Autokarowych "Osinobus".
- Nie - odparł zaskoczony kierowca. - A bo co?
- A czy ma pan w ogóle prawo jazdy?
Rodzice zaczęli się denerwować.
- Co to ma do rzeczy? - pierwszy kierowca zaczął się irytować. - Nie ma pan prawa mnie legitymować.
- Ale policja ma - wtrącił któryś ze zdenerwowanych rodziców i poprosił funkcjonariuszy o pomoc. Ci spełnili jego prośbę i poprosili pierwszego kierowcę o stosowne dokumenty.
- Widzi pan, wszystko jest - powiedział funkcjonariusz oglądając dokumenty. - Możecie jechać.
- O tym zadecyduję ja - odburknął drugi kierowca. - A kto wystawił prawo jazdy?
- Ośrodek Ruchu Drogowego w Pawełkowicach.
- Ojoj! Fatalnie! A kiedy?
- W zeszłym roku.
Drugi kierowca potrząsnął ze smutkiem głową i rzekł tak:
- Niedobrze. Bardzo niedobrze. Ma pan nielegalne prawo jazdy. Ci ludzie nie mieli prawa wydać panu takiego dokumentu. W Pawełkowicach nie ma już ORD-u. To co jest to jest jakiś neoORD. Dokumenty przez nich sygnowane nie mają żadnej mocy prawnej. Kierowcy przez nich wypuszczani to nie są żadni kierowcy. To dublerzy kierowców, zwykłe osoby siedzące bezprawnie za kierownicą pojazdu. Wy, jako policja, powinniście ich wyłapywać.
- Nie ma pan kompetencji, żeby oceniać czy dany organ wydał prawidłowo dokument czy nie - argumentował policjant.
- Proszę pana, proszę pana, co pan mi tu... Przecież wszyscy wiedzą jak jest. Niski z Żoliborza sam nie ma prawa jazdy, więc mści się na tych, co sami je mają. Najłatwiej oczywiście się zemścić na kierowcy autokaru. bo to wolne, nieruchawe, ciężkie, wielkie pojazdy. Ludzie Niskiego przejęli ORD w PAwełkowicach i kompletnie go upolitycznili. Naprawdę nie dbacie o to, że ci ludzie niszczą kulturę drogową? I to nie tylko w Polsce, ale i w Europie? Dzisiaj Klub Miłośników Wartburga z Hamburga napisał list do kierowników posterunków w całej Polsce. Przeczytano go panom, panowie policjanci? Nie? Nie dziwię się. Faszyzm podnosi łeb z popiołów w całej Polsce. A to wszystko dlatego, że Niski chce opanować całkowicie system szkoleniowy aby samemu zrobić prawo jazdy. Co ma zrobić patriota na widok tego co klika Niskiego robi z tym krajem? Nam, kierowcom, zostaje tylko ulica i suwnica, żeby zaprotestować przeciwko ustawie.
- Jakiej ustawie? - spytała jakaś pani.
- Ustawie dyscyplinującej kierowców autokarów - zapalał się drugi kierowca. - Zwanej też ustawą kneblującą. Konstytucja zapewnia każdemu wolność mowy. Tymczasem ta ustawa przewiduje kary za mówienie prawdy o roli neoORD w Pawełkowicach. Przykro mi bardzo ale w tej sytuacji nie mogę samemu jechać autokarem. Nie ma złamać przepisów i pojechać bez drugiego kierowcy.
- No tak, ma rację - powiedział jakiś zezowaty facet patrząc na wszystkich jednocześnie.
- Przecież ja jestem - zauważył ze złością pierwszy kierowca.
- Pan możesz być co najwyżej pasażerem. Gdyby miał pan odrobinę honoru, to by pan sam zrezygnował. Wycieczka nie odbędzie się. I już.
Większość rodziców, rozeźlona, o dziwo na drugiego kierowcę poszła z dziećmi do domów. Część osób jednak została. Razem z drugim kierowcą wznosiła okrzyki "Prawo jazdy! Prawo jazdy!" i snuła plany, że kiedy społeczeństwo się obudzi i odbije ORD w Pawełkowicach ich dzieci znów będą jeździć na wycieczki autokarem.
Bo zaufanie do kierowców to rzecz najważniejsza.


 

Polecane