Ryszard Czarnecki: Czy Angela Merkel dotrwa do końca czwartej kadencji?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął kolejną, czteroletnia kadencję, a tymczasem w Niemczech nad rządem Angeli Merkel sformowanym skądinąd dopiero pół roku po wyborach do Bundestagu zbierają się czarne chmury
/ screen YT
Chodzi o sensacyjny przebieg zjazdu SPD czyli koalicjantki CDU-partii Frau Kanzlerin w rządzie. Wcześniej socjaliści uznali, że wzorem Zielonych wybiorą  przywództwo partii składające się nie z jednego lidera, ale z dwojga, parytetowo: mężczyzny i kobiety. Faworytem wydawał się obecny wicekanclerz i minister finansów Olaf Scholz i – w ramach tandemu –  Klara Geywitz. Tymczasem w partyjnym referendum z przewagą prawie 8% głosów wygrał lewicowy duet Saskia Esken i Norbert Walter-Borjans. Wyniki referendum, w którym brało udział 54% członków partii (230 tysięcy głosów na prawie 426 tysięcy uprawnionych) zostało potwierdzone przez kongres SPD, który w przedostatni weekend odbył się w Berlinie. Taki wybór oznacza ostry skręt w lewo i zagrożenie stabilności rządu RFN. Polityczną konsekwencją mogą być wcześniejsze wybory w Republice Federalnej, a to by oznaczało, że kanclerz Merkel skończy jak jej poprzednik i ojciec chrzestny jej politycznej kariery (później stałą się jego polityczną ojcobójczynią) –  kanclerz Helmuth Kohl czyli nie dotrwawszy do końca czwartej kadencji. „Lewicowy” tandem, który wygrał rywalizację o kierowanie lewicowa SPD co prawda nie mówi o wyjściu socjalistów z koalicji, ale chce stawiać CDU-CSU ostre warunki, gdy chodzi o realizację socjalistycznych postulatów programowych na szczeblu rządowym.
Lewicowy skręt SPD: pożegnanie z rządem?
Norbert Walter-Borjans ma 67 lat i jest ekonomistą. Przeszło trzy dekady działa w SPD w największym ludnościowo landzie niemieckim: Nadrenii-Północnej Westfalii. Był w landowym rządzie tegoż kraju związkowego i to aż przez 7 lat (jako minister finansów). Chce, aby socjaliści zeszli z kursu liberalnego – skądinąd oznacza to, że partia niemieckiej lewicy, jak wiele partii socjalistycznych czy socjaldemokratycznych w UE ugrzęzła na bezdrożach liberalizmu. Jedyną szansą na odrobienie strat jest pójście na konfrontację z CDU w ramach koalicyjnego rządu lub też, może z czasem, zerwanie koalicji. Będzie się działo na Sprewą!
Wspominałem o Walterze – nowym współprzewodniczącym SPD, ale ten tandem jest uzupełniany przez Saskię Esken. Ta 58-letnia polityk należy do partii socjalistycznej od 29 roku życia. Działała w Badenii-Wirtembergii, a od 6 lat jest posłanką do Bundestagu. W klubie parlamentarnym SPD należy do „Parlamentarische Linke” czyli sformalizowanego lewicowego skrzydła SPD. Dla przewodniczącej Esken marzeniem jest, aby SPD w kwestiach socjalnych była jak postkomunistyczna partia „Die Linke”, a w sprawach polityki klimatycznej, transformacji energetycznej  jak formacja „Sojusz 90/Zieloni”.
CDU: szlaban na współpracę z AfD. Jak długo?
Oczywiście SPD wcale nie musi wychodzić z rządu na szczeblu federalnym. Póki co o tym tylko aluzyjnie mówi. Ale już na przykład w Saksonii na początku tego miesiąca ta sama SPD ponownie weszła w koalicję landową z CDU, poszerzając ja jeszcze dodatkowo o Zielonych. Oznaczać to będzie ponowny wybór na premiera Saksonii przedstawiciela CDU Michaela Kretschmera. W Dreźnie nie było możliwe odtworzenie „Wielkiej Koalicji” jak w Bundestagu, bo po prostu CDU z 45 mandatami i SPD z 10 były w mniejszości wobec 64 mandatów potencjalnej opozycji: Zielonych (12), eurosceptycznej i antyemigracyjnej AfD (38) i postkomunistów z Die Linke (14). Te wyniki są świetne dla prawicowej „Alternative fuer Deutschland” („Alternatywa dla Niemiec”), bo partia ta osiągając 38 mandatów zajęła drugie miejsce, uzyskując niemal czterokrotnie (!) więcej mandatów niż  socjaliści  z SPD. Czy to wróży, że niemiecka chadecja (CDU-CSU) będzie zmuszona po tej kadencji szukać porozumienia z rosnącą w siłę AfD? To oczywiście tylko prognoza. Ale czy należy ją do końca odrzucić?
Dopiero po raz trzeci w  najnowszej historii Niemiec na szczeblu landowym dochodzi do tzw. koalicji kenijskiej. Czemu kenijskiej? Bo kolory flagi Kenii jak ulał pasują do barw partii tworzących nowy rząd na poziomie kraju związkowego: czarny – symbolizuje CDU, żółty –  liberałów, zielony – wiadomo. Przedtem koalicyjne rządy tych trzech partii z pominięciem SPD zawarto jedynie w Saksonii-Anhalt i Brandenburgii.
Polityczny happening - oburzenie Żydów ...
W innym z kolei niemieckim landzie: landzie-mieście Berlin miała miejsce kolejna prowokacja polityczno-artystyczna. W miejscu, gdzie w III Rzeszy Niemieckiej odbywałaby się obrady parlamentu czyli w Operze Krolla „kolektyw artystyczny” określający się jako „Centrum Politycznego Piękna” ustawił 2,5 metrową kolumnę wypełnioną ponoć prochami ofiar Holocaustu. Miał to być protest przed … podejmowaniem współpracy przez CDU ze wspomnianą już prawicową i antyemigracyjną „Alternatywa dla Niemiec”.
Happenig okazał się skandalem: ostro zaprotestowały, poza politykami, środowiska żydowskie. Lewackim artystom zarzucono znieważanie ludzkich szczątków oraz zakłócanie spokoju nieżyjących, co przecież jest pogwałceniem jednej z fundamentalnych zasad religii Żydów- judaizmu.
Lewactwo przeprosiło, ale „pomnika” nie usunęło – jedynie zasłaniając tablicą miejsce z rzekomymi ludzkimi prochami.  
Czy zatęsknimy za Merkel?
Na ostatnim zjeździe CDU to nie kanclerz Angela Merkel miała zasadnicze przemówienie polityczne, przemawiała dopiero jako czwarta w kolejności, a w trakcie obrad, siedząc  w prezydium, uwagę poświęcała głównie nie tyle dyskusji, co … swojemu telefonowi komórkowemu. Nie wiadomo tylko czy był to telefon służbowy, czy ten słynny prywatny, podsłuchiwany w swoim czasie (tylko wtedy?) przez Amerykanów, co stało się powodem międzynarodowego skandalu i oburzenia Frau Kanzlerin.
Znaczenie polityczne czterokrotnej kanclerz spada, ale przestrzegam przed „Schadenfreude”. Pamiętajmy polskie przysłowie: „Nie ciesz się dziadku z cudzego upadku”. Mogliśmy łapać się za głowę, obserwując efekty fatalnej polityki imigracyjnej niemieckiej kanclerz czy zżymać się na nią za sposób, w  jaki politycznie uśmierciła swojego patrona Helmutha Kohla, ale na tle szeregu innych polityków niemieckich, zwłaszcza młodszego pokolenia, a także choćby francuskiego specjalisty od mózgów (NATO? Swojego?) prezydenta Emanuela Macrona, Merkel wydaje się w dużej mierze przewidywalna. Ta wychowana w komunistycznej NRD polityk CDU, wydaje się mieć także bardziej realistyczny stosunek do Rosji niż szereg jej partyjnych kolegów, nie mówiąc już o SPD czy niemieckich liberałach. Krytykując często Merkel, życzę aby nie nastąpił czas, kiedy za nią zatęsknimy…

*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (16.12.2019)

 

POLECANE
Groźna sytuacja hydrologiczna w Polsce. Alerty IMGW w 14 województwach pilne
Groźna sytuacja hydrologiczna w Polsce. Alerty IMGW w 14 województwach

Gwałtowne roztopy po silnych mrozach przyniosły szybki wzrost poziomu wód w wielu regionach kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia hydrologiczne, w tym najwyższego - trzeciego stopnia. Alerty obowiązują w 14 województwach.

Chorwacja gotowa wesprzeć Węgry i Słowację ws. ropy pilne
Chorwacja gotowa wesprzeć Węgry i Słowację ws. ropy

Po wstrzymaniu dostaw rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń” Chorwacja deklaruje gotowość do przejęcia części transportu surowca. Premier Andrej Plenković zapewnia, że Węgry i Słowacja mogą liczyć na stabilne i długoterminowe dostawy przez JANAF.

O napływie skażonej wołowiny z Brazylii wiedziano od października. Reakcja po miesiącach z ostatniej chwili
O napływie skażonej wołowiny z Brazylii wiedziano od października. Reakcja po miesiącach

Komisja Europejska już 11 listopada przekazała państwom członkowskim informację o nieprawidłowościach w brazylijskiej wołowinie. Mimo to „pilne kontrole” w Polsce ogłoszono dopiero teraz. Służby potwierdzają daty, ale nie wyjaśniają, skąd zwłoka.

Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku? tylko u nas
Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku?

„Narcos. Mexico” już pewnie wracają do czołówki seriali najchętniej oglądanych na platformach streamingowych. Nagle wszyscy zainteresowali się kartelami w Meksyku. Powód wiadomy. Bezprecedensowa fala przemocy po zabiciu lidera jednej z najpotężniejszych grup przestępczych w tym kraju. Donald Trump dostał prezent. Okazuje się, że wszystko to, co mówił o Meksyku, potwierdza się. Można się więc spodziewać jeszcze większej presji USA na południowego sąsiada.

Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi z ostatniej chwili
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi

Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR) Federacji Rosyjskiej i rosyjskie MSZ zarzuciły władzom brytyjskim i francuskim, że chcą dozbroić Kijów w broń nuklearną, aby podbić pozycję Ukrainy w negocjacjach pokojowych z Rosją.

Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. To podlega karze z ostatniej chwili
Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. "To podlega karze"

Instytutu Pamięci Narodowej skierował do władz Zamościa oświadczenie, w którym wyraża swoje oburzenie planowanym przywróceniem tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg.

Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy

1 października br. ma przestać istnieć Centralne Biuro Antykorupcyjne - zakłada nowa wersja projektu ustawy przyjęta we wtorek przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych. Kompetencje CBA mają przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną zajmować się policja, ABW i SKW.

Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły” gorące
Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły”

Robert Bąkiewicz starł się na platformie X z Donaldem Tuskiem. Poszło o „zakute łby”.

Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny” gorące
Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny”

„To jest po prostu przykład szantażu instytucjonalnego niebywałego, niespotykanego i naruszającego podstawowe zasady państwa prawa oraz wartości, na których opiera się Unia Europejska” - napisała na platformie X sędzia Kamila Borszowska-Moszowska odnosząc się do doniesień radia RMF odnośnie do sposobu wyboru kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen z ostatniej chwili
Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła we wtorek w Kijowie, że podanie konkretnej daty wejścia Ukrainy do UE z jej strony nie jest możliwe. Podkreśliła jednak, że Ukraina może liczyć na wszelkie wsparcie w dążeniu do tego celu.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Czy Angela Merkel dotrwa do końca czwartej kadencji?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął kolejną, czteroletnia kadencję, a tymczasem w Niemczech nad rządem Angeli Merkel sformowanym skądinąd dopiero pół roku po wyborach do Bundestagu zbierają się czarne chmury
/ screen YT
Chodzi o sensacyjny przebieg zjazdu SPD czyli koalicjantki CDU-partii Frau Kanzlerin w rządzie. Wcześniej socjaliści uznali, że wzorem Zielonych wybiorą  przywództwo partii składające się nie z jednego lidera, ale z dwojga, parytetowo: mężczyzny i kobiety. Faworytem wydawał się obecny wicekanclerz i minister finansów Olaf Scholz i – w ramach tandemu –  Klara Geywitz. Tymczasem w partyjnym referendum z przewagą prawie 8% głosów wygrał lewicowy duet Saskia Esken i Norbert Walter-Borjans. Wyniki referendum, w którym brało udział 54% członków partii (230 tysięcy głosów na prawie 426 tysięcy uprawnionych) zostało potwierdzone przez kongres SPD, który w przedostatni weekend odbył się w Berlinie. Taki wybór oznacza ostry skręt w lewo i zagrożenie stabilności rządu RFN. Polityczną konsekwencją mogą być wcześniejsze wybory w Republice Federalnej, a to by oznaczało, że kanclerz Merkel skończy jak jej poprzednik i ojciec chrzestny jej politycznej kariery (później stałą się jego polityczną ojcobójczynią) –  kanclerz Helmuth Kohl czyli nie dotrwawszy do końca czwartej kadencji. „Lewicowy” tandem, który wygrał rywalizację o kierowanie lewicowa SPD co prawda nie mówi o wyjściu socjalistów z koalicji, ale chce stawiać CDU-CSU ostre warunki, gdy chodzi o realizację socjalistycznych postulatów programowych na szczeblu rządowym.
Lewicowy skręt SPD: pożegnanie z rządem?
Norbert Walter-Borjans ma 67 lat i jest ekonomistą. Przeszło trzy dekady działa w SPD w największym ludnościowo landzie niemieckim: Nadrenii-Północnej Westfalii. Był w landowym rządzie tegoż kraju związkowego i to aż przez 7 lat (jako minister finansów). Chce, aby socjaliści zeszli z kursu liberalnego – skądinąd oznacza to, że partia niemieckiej lewicy, jak wiele partii socjalistycznych czy socjaldemokratycznych w UE ugrzęzła na bezdrożach liberalizmu. Jedyną szansą na odrobienie strat jest pójście na konfrontację z CDU w ramach koalicyjnego rządu lub też, może z czasem, zerwanie koalicji. Będzie się działo na Sprewą!
Wspominałem o Walterze – nowym współprzewodniczącym SPD, ale ten tandem jest uzupełniany przez Saskię Esken. Ta 58-letnia polityk należy do partii socjalistycznej od 29 roku życia. Działała w Badenii-Wirtembergii, a od 6 lat jest posłanką do Bundestagu. W klubie parlamentarnym SPD należy do „Parlamentarische Linke” czyli sformalizowanego lewicowego skrzydła SPD. Dla przewodniczącej Esken marzeniem jest, aby SPD w kwestiach socjalnych była jak postkomunistyczna partia „Die Linke”, a w sprawach polityki klimatycznej, transformacji energetycznej  jak formacja „Sojusz 90/Zieloni”.
CDU: szlaban na współpracę z AfD. Jak długo?
Oczywiście SPD wcale nie musi wychodzić z rządu na szczeblu federalnym. Póki co o tym tylko aluzyjnie mówi. Ale już na przykład w Saksonii na początku tego miesiąca ta sama SPD ponownie weszła w koalicję landową z CDU, poszerzając ja jeszcze dodatkowo o Zielonych. Oznaczać to będzie ponowny wybór na premiera Saksonii przedstawiciela CDU Michaela Kretschmera. W Dreźnie nie było możliwe odtworzenie „Wielkiej Koalicji” jak w Bundestagu, bo po prostu CDU z 45 mandatami i SPD z 10 były w mniejszości wobec 64 mandatów potencjalnej opozycji: Zielonych (12), eurosceptycznej i antyemigracyjnej AfD (38) i postkomunistów z Die Linke (14). Te wyniki są świetne dla prawicowej „Alternative fuer Deutschland” („Alternatywa dla Niemiec”), bo partia ta osiągając 38 mandatów zajęła drugie miejsce, uzyskując niemal czterokrotnie (!) więcej mandatów niż  socjaliści  z SPD. Czy to wróży, że niemiecka chadecja (CDU-CSU) będzie zmuszona po tej kadencji szukać porozumienia z rosnącą w siłę AfD? To oczywiście tylko prognoza. Ale czy należy ją do końca odrzucić?
Dopiero po raz trzeci w  najnowszej historii Niemiec na szczeblu landowym dochodzi do tzw. koalicji kenijskiej. Czemu kenijskiej? Bo kolory flagi Kenii jak ulał pasują do barw partii tworzących nowy rząd na poziomie kraju związkowego: czarny – symbolizuje CDU, żółty –  liberałów, zielony – wiadomo. Przedtem koalicyjne rządy tych trzech partii z pominięciem SPD zawarto jedynie w Saksonii-Anhalt i Brandenburgii.
Polityczny happening - oburzenie Żydów ...
W innym z kolei niemieckim landzie: landzie-mieście Berlin miała miejsce kolejna prowokacja polityczno-artystyczna. W miejscu, gdzie w III Rzeszy Niemieckiej odbywałaby się obrady parlamentu czyli w Operze Krolla „kolektyw artystyczny” określający się jako „Centrum Politycznego Piękna” ustawił 2,5 metrową kolumnę wypełnioną ponoć prochami ofiar Holocaustu. Miał to być protest przed … podejmowaniem współpracy przez CDU ze wspomnianą już prawicową i antyemigracyjną „Alternatywa dla Niemiec”.
Happenig okazał się skandalem: ostro zaprotestowały, poza politykami, środowiska żydowskie. Lewackim artystom zarzucono znieważanie ludzkich szczątków oraz zakłócanie spokoju nieżyjących, co przecież jest pogwałceniem jednej z fundamentalnych zasad religii Żydów- judaizmu.
Lewactwo przeprosiło, ale „pomnika” nie usunęło – jedynie zasłaniając tablicą miejsce z rzekomymi ludzkimi prochami.  
Czy zatęsknimy za Merkel?
Na ostatnim zjeździe CDU to nie kanclerz Angela Merkel miała zasadnicze przemówienie polityczne, przemawiała dopiero jako czwarta w kolejności, a w trakcie obrad, siedząc  w prezydium, uwagę poświęcała głównie nie tyle dyskusji, co … swojemu telefonowi komórkowemu. Nie wiadomo tylko czy był to telefon służbowy, czy ten słynny prywatny, podsłuchiwany w swoim czasie (tylko wtedy?) przez Amerykanów, co stało się powodem międzynarodowego skandalu i oburzenia Frau Kanzlerin.
Znaczenie polityczne czterokrotnej kanclerz spada, ale przestrzegam przed „Schadenfreude”. Pamiętajmy polskie przysłowie: „Nie ciesz się dziadku z cudzego upadku”. Mogliśmy łapać się za głowę, obserwując efekty fatalnej polityki imigracyjnej niemieckiej kanclerz czy zżymać się na nią za sposób, w  jaki politycznie uśmierciła swojego patrona Helmutha Kohla, ale na tle szeregu innych polityków niemieckich, zwłaszcza młodszego pokolenia, a także choćby francuskiego specjalisty od mózgów (NATO? Swojego?) prezydenta Emanuela Macrona, Merkel wydaje się w dużej mierze przewidywalna. Ta wychowana w komunistycznej NRD polityk CDU, wydaje się mieć także bardziej realistyczny stosunek do Rosji niż szereg jej partyjnych kolegów, nie mówiąc już o SPD czy niemieckich liberałach. Krytykując często Merkel, życzę aby nie nastąpił czas, kiedy za nią zatęsknimy…

*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (16.12.2019)


 

Polecane