"Iustitia" postuluje użycie siły przeciwko KRS. Ekspert: Sędziowie mają stosować prawo, a nie je tworzyć

Niektórym wydaje się, że to dobre rozwiązanie. Uważam, że to patologiczna sytuacja kiedy to sędziowie tworzą dla siebie prawo. To oczywiste, że wówczas przepisy zostaną skonstruowane w taki sposób, aby były korzystne dla sędziów, a nie uwzględniały interes obywateli. Teoretyczne żyjemy w demokratycznym państwie prawa w którym to Suweren czyli Naród powierzył określonym podmiotom prawo tworzenia prawa. Sędziowie takiego prawa nie uzyskali, oni mają stosować prawo. To przecież logiczne, że suweren rozliczy posłów i senatorów czy Prezydenta przy kolejnych wyborach również za złe prawo. Czy suweren rozliczy sędziów? Oczywiście, że nie, ponieważ nie posiada takich kompetencji.
Sędziwie bawią się w politykę
Zasada równowagi władz zakłada, że niedopuszczalne jest przenikanie się poszczególnych władz. To zaburza prawidłowość funkcjonowania demokratycznego państwa prawa. Tymczasem grupa radykalnych sędziów ze stowarzyszenia "Iustitia" przygotowała projekty ustaw, która zakładają albo z mocy prawa, albo z mocy nowych uchwał Krajowej Rady Sądownictwa usunięcie sędziów powołanych po 2018 r. Oba projekty zakładają że sędziowie powołani na wniosek Krajowej Rady Sadownictwa w której część sędziowska została wybrana przez Sejm, mogą być usunięci nie zważając na prerogatywę Prezydenta, który jest jedynym podmiotem uprawnionym do powołania sędziów.
Wspominanie projekty naruszają zasadę nieusuwalności sędziów i równości wobec prawa.
W wyroku z dnia 15 stycznia 2009 r. K 45/07 Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zasada nieusuwalności sędziów ma zapewnić stabilizację urzędu sędziego. Wyklucza ona powierzenie samodzielnym decyzjom władzy wykonawczej rozstrzygnięć o prawnej sytuacji sędziego. Jest to instrument, który służy zabezpieczeniu niezależności władzy sądowniczej i jej zdolności do niezawisłego wymierzania sprawiedliwości. Odstępstwo od zasady nieusuwalności może nastąpić wyjątkowo, z uwzględnieniem zasad i wartości konstytucyjnych.
Podstawowym celem regulacji zawartej w art. 180 Konstytucji, nie jest ochrona osoby piastującej stanowisko, ale zapewnienie prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej w interesie ogółu (por. wyrok z 25 lutego 2002 r., sygn. SK 29/01, OTK ZU nr 1/A/2002, poz. 5).
Tylko sędzia, który ma gwarancję nieusuwalności może prawidłowo sprawować wymiar sprawiedliwości i to w interesie obywateli leży, aby w ich sprawach orzekał sędzia, którego według uznania nie odwoła polityk.
Stowarzyszenie sędziów IUSTITIA przedstawiło 20 postulatów i gotowe projekty ustaw.
"Iustitia" postuluje użycie siły
Wśród postulatów na pierwszy plan wysuwa się „faktyczne zakończenie pracy KRS poprzez użycie Policji, która ma zabezpieczyć wejścia do budynku siedziby organu”.
Ten postulat wymaga spojrzenia przez pryzmat prawa karnego. W przepisie art.128 §3 kk z czytamy, że karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat podlega ten kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej. W myśl art.18 §2 kk odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego. Reasumując sędziowie skupieni w Stowarzyszeniu "Iustitia" nakłaniają Ministra Sprawiedliwości do popełnienia tego przestępstwa. Przepis art. 128 § 3 kk chroni prawne (urzędowe) czynności organów konstytucyjnych Rzeczypospolitej Polskiej przed wywieraniem nacisku za pomocą groźby bezprawnej lub przemocy (por. J. Wojciechowska [w:] Kodeks karny..., red. A. Wąsek, 2010, s. 63). Usunięcie może polegać na pozbawieniu w całości roli i uniemożliwieniu wykonywania konstytucyjnych funkcji danego organu, jak i na naruszeniu lub wyłączeniu tylko niektórych, pojedynczych funkcji (por. L. Peiper, Komentarz..., 1933, s. 298–299).
Zaburzenie zgodnego z prawem działania tych organów prowadzić może do dysfunkcjonalności państwa, a w konsekwencji do niewypełniania przez nie podstawowych konstytucyjnych zadań. Konsekwencją takiego naruszenia stabilności organów konstytucyjnych oraz prawidłowego działania państwa może być naruszenie podstawowych interesów obywatelskich. Prawidłowość funkcjonowania państwa postrzegać zatem trzeba jako ważną wartość społeczną. Stąd też należy stwierdzić, że obok ochrony samych organów konstytucyjnych omawiany przepis chroni także ponadindywidualne interesy społeczeństwa związane z prawidłowym funkcjonowaniem konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej. Wywieranie wpływu w rozumieniu znamion przestępstwa określonego w art. 128 § 3 to wymuszanie na organie konstytucyjnym pewnych czynności, przeszkadzanie czynnościom takiego organu lub niedopuszczenie do wypełnienia tych czynności przez organ (por. J. Makarewicz, Kodeks karny..., s. 266). Wywieranie wpływu może mieć charakter pozytywny – zmierzający do przedsięwzięcia przez organ określonej czynności, lub negatywny – zmierzający do uniemożliwienia dokonania przez organ określonej czynności (por. L. Peiper, Komentarz..., 1933, s. 299). Przestępstwo określone w art. 128 § 3 jest dokonane w chwili rozpoczęcia wywierania wpływu, nie jest konieczne rzeczywiste wywarcie wpływu (Włodzimierz Wróbel komentarz do kodeksu karnego).
Tym bardziej naganne jest to , że postulują to sędziowie czyli osoby które mają świadomość treści przepisów prawa.
To w sposób jaskrawy pokazuje prawdziwe motywację tych osób, którzy chcą wrócić do utraconych wpływów. Nie zważając na przepisy prawa, dobro obywateli i z wykorzystaniem siły.
Uderzenie w prerogatywy Prezydenta RP
Koncepcja sędziów ustawowych, którzy rzekomo nie mają ochrony konstytucyjnej w postaci nieusuwalności, nie jest największym absurdem, jaki został wymyślony przez wspomniane stowarzyszenie. Otóż prezes wspomnianego stowarzyszenia stwierdził, że Pan Prezydent jedynie wręcza nominacje. Zatem sprowadził rolę Prezydenta do doręczyciela, kuriera. Jak to nazwać inaczej niż Himalaje absurdu. Przywołajmy przepis art.179 Konstytucji przewiduje, że sędziów powołuje Prezydent. Powołanie sędziego to wyłączna prerogatywa Prezydenta, który jest jedynym organem konstytucyjnym nadającym prawo wymierzania sprawiedliwości w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej . Tak jak w przekazie medialnym została przez „polityków w togach” zmanipulowana treść art.187 Konstytucji z której rzekomo ma wynikać, że sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa mają wybierać sędziowie .Tak teraz próbuje się wypaczyć treść art.179 Konstytucji.
To zapewne nie ma nic wspólnego z praworządnością, to pokrętny sposób na zmanipulowanie społeczeństwa i powrót do utraconych przywilejów. Fakt, że przy okazji nagminnie jest łamane prawo, nie przeszkadza tym którzy przez 8 lat biegali w koszulkach z napisem „Konstytucja” . No cóż cel uświęca środki, a że przy tym możemy stracić demokratyczny ustrój państwa niektórym nie przeszkadza.
[Autorka - sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego wykładowca KSSiP i Akademii Nauk Stosowanych im. Angelusa Silesiusa]