[wywiad] O. Jordan Śliwiński: spowiedź to oddział intensywnej terapii duchowej

O tym, jak przeżyć spowiedź przed Wielkanocą i w Jubileuszowym Roku Nadziei oraz czy rzeczywiście sakrament pokuty jest jakimkolwiek ryzykiem dla najmłodszych mówi o. Jordan ŚliwińskiOFMCamp ze Szkoły Dla Spowiedników. – Spowiedzi dzieci są proste i piękne, co dzieje się przede wszystkim wtedy, kiedy spowiednik umie nawiązać z nimi odpowiedni kontakt i używać zrozumiałego dla nich języka – podkreśla kapucyn w rozmowie z KAI.
o. Jordan Śliwiński OFMCap
o. Jordan Śliwiński OFMCap / YT print screen/Wydawnictwo WAM

Nie tyko "prysznic duchowy"

Łukasz Kaczyński (KAI): Kończy się okres Wielkiego Postu, w którym wierni przed Wielkanocą tłumnie korzystają z sakramentu pokuty i pojednania. Podobnie jest tuż przed Bożym Narodzeniem. Jak zmienić takie „świąteczne” podejście wierzących do spowiedzi?

O. Jordan Śliwiński OFMCap: Trzeba podkreślić, że sakrament pokuty i pojednania nie może być tylko „duchowym prysznicem”. Spowiedź nie może być wyizolowanym elementem życia wewnętrznego, gdyż stanowi jedną z podstaw chrześcijańskiej drogi. Gdy człowiek wierzący chce się zbliżać do Boga, a więc uczestniczyć aktywnie w uczcie eucharystycznej, to będzie się w miarę często spowiadał. Pragnął, by jego serce było czyste i stale gotowe do przyjęcia Komunii św., a do tego niezbędna jest przecież łaska uświecająca. Taki stan prowadzi do tego, że człowiek rozwija się w kontekście wiary. Sakrament pokuty i pojednania, jeśli jest regularny, pomaga skutecznie eliminować grzech oraz wpływ złego ducha i wdraża coraz bardziej w życie Ewangelią.

Te same grzechy

- To jedna strona medalu. Ale są też osoby, które wciąż często przychodzą do spowiedzi z tymi samymi grzechami i nie mogą sobie z nimi poradzić. Jakie słowa otuchy ma dla nich Ojciec?

– Trzeba by sobie zadać pytanie, co to znaczy nie radzić sobie z grzechem. Ja myślę, że każdy z nas sobie jakoś z grzechami nie radzi. Zwłaszcza, jeśli jest to na przykład potężny nałóg, który człowieka zniewolił. W takim wypadku ten sakrament wyjściowo musi być częstszy. I należy pamiętać, że jest to tylko pierwszy etap wyswobodzenia się z niewoli grzechu. Ale nie dotyczy to tylko grzechów wielkiego kalibru. Czasem ze zwykłego plotkowania czy koloryzowania, by nie powiedzieć dosadnie kłamania, można wychodzić latami i choć są to grzechy, które wielu mogłoby zbagatelizować to niewątpliwie i one potrafią hamować mocno przyjaźń z Bogiem, więc częsta spowiedź jest w tym wypadku także wskazana.

Spowiedź dzieci

- W przestrzeni medialnej pojawiają się ostatnio głosy, by zakazać spowiedzi dzieci. Co Ojciec o tym myśli, zwłaszcza w kontekście zarzutów, że spowiednicy nie są do tego odpowiednio przygotowani?

– Sądzę, że to demonizowanie lęku przez osoby, które podnoszą takie zarzuty. Owszem nie da się ukryć, że jeśli dziecko w rodzinnym domu, jak i poprzez spowiednika czy katechetę nie będzie odpowiednio przygotowane i przyjęte, to może być zalęknione przed przystąpieniem do sakramentu pokuty i pojednania. Czasem może w formie straszenia odnośnie do chociażby złego zachowania, że „pójdziesz się z tego wyspowiadać i zobaczysz co ksiądz Ci powie”.

Nie spowiadam najmłodszych często, ale niejednokrotnie zdarza się, że spowiedzi dzieci są proste i piękne, co dzieje się przede wszystkim wtedy, kiedy spowiednik umie nawiązać z nimi odpowiedni kontakt i używać zrozumiałego dla nich języka. Psychologia rozwojowa mówi jasno, że około 5-6. roku życia w dziecku kształtuje się rozeznanie dobra i zła, pewna świadomość moralna. Jeśli zostanie odpowiednio podprowadzone przez kapłana to jak najbardziej jest w stanie zrozumieć, że jakieś zachowanie jest odrzuceniem Bożej miłości, bo w takim kontekście też należy grzech przedstawiać dzieciom.

Szkoła Dla Spowiedników

- Należy Ojciec do prowadzących Szkołę Dla Spowiedników, z której korzysta kilkadziesiąt osób rocznie. Czy podczas wykładów dajecie jakieś specjalne rady, jak spowiadać najmłodszych?

– Zawsze uczymy, że penitent to konkretna osoba i trzeba podchodzić do niego indywidualnie, że nie da się tego zrobić bez realnego spotkania z nim w konfesjonale. Czyli na przykład rozmowę z dzieckiem trzeba dostosować do jego poziomu. Mówić tak, by dziecko rozumiało i chciało usłyszeć Ewangelię, a nie tylko ocenę swego postępowania. Wszystko to przekazujemy w formie ćwiczeń, jak i zajęć ze specjalnych zagadnień, na przykład o spowiedzi dzieci. Moje osobiste doświadczenie z pierwszej spowiedzi było bardzo pozytywne. W trakcie przygotowania do niej katecheta wziął nas do konfesjonału i pozwolił nam do niego wejść. To było takie behawioralne oswojenie się z przestrzenią tego sakramentu, które wydaje się niezbędne i bardzo korzystne. Niezmiernie istotne w tym kontekście jest też wsparcie katechety przez rodziców, którzy odgrywają ogromną rolę i nie powinni swoich negatywnych doświadczeń dotyczących sakramentu pokuty i pojednania przerzucać na dzieci.

Jubileusz

- Trwa Jubileuszowy Rok Nadziei, w którym sakrament pokuty i pojednania jest niezbędnym elementem. Jak podejść w tym czasie do spowiedzi, by była ona konkretna i rzeczowa?

– Myślę, że to czy trwa rok jubileuszowy czy też nie, nie ma tak naprawdę znaczenia. Sakrament pokuty i pojednania musi być zawsze konkretny. Przed konfesjonałem zawsze staje przecież konkretny, wierzący człowiek, który ma świadomość w jaki sposób był niewierny Bogu, prosi Go o miłosierdzie i łaskę przebaczenia. Chce on po spowiedzi trwać w łasce uświęcającej, która uzdalnia do czynienia dobra na co dzień. Dlatego w mojej ocenie ten czas może być po prostu pomocny, by głębiej przygotować się i przeżyć spowiedź. Przez to, że wierni poświęcą mu więcej uwagi i może wybiorą specjalny czas, by do niego przystąpić na spokojnie i bez pośpiechu, jaki często towarzyszy spowiedziom niedzielnym, tuż przed Mszą św.

Wielki Tydzień

- A jakie rady ma Ojciec dla wierzących, którzy jeszcze w tym Wielkim Tygodniu będą przystępować do spowiedzi?

– Po pierwsze, jest jeszcze czas na to, by to zrobić. Nie mityzowałbym już tych przedwielkanocnych kolejek do spowiedzi, w których kiedyś można było spędzić nawet kilka godzin. Druga rzecz, to jednak pamiętanie o tym, by nie odkładać przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania, kiedy już pakujemy pisanki do koszyczka i idziemy ze święconką. Niech spowiedź będzie efektem namysłu, modlitwy i przygotowania się, a nie tylko poczucia, że wypada do niej przystąpić. Poświęćmy przynajmniej dobre pół godziny na rachunek sumienia – co w naszym życiu się zmienia na lepsze, a za co Boga jeszcze musimy przeprosić. Zastanówmy się też, czy chcemy o coś zapytać spowiednika. I uświadommy sobie, że klękając w konfesjonale przychodzimy do Boga, który chce naszego dobra. A więc nie jest to przede wszystkim trybunał sądowy, nawet nie trybunał miłosierdzia, ale – jak napisał papież Franciszek – raczej oddział intensywnej terapii duchowej. Czyli spowiedź ma nas uzdrowić moralnie i szerzej wewnętrznie oraz na nowo umocnić w nas Boże życie.

luk


 

POLECANE
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Europa północna oraz południowa będzie pod wpływem odziaływania niżów, pozostała część kontynentu pozostanie w zasięgu wyżu: Atlantyckiego oraz znad Rosji. Polska będzie pod wpływem pofalowanego frontu atmosferycznego, powoli przemieszczającego się z zachodu na wschód kraju. W ciągu dnia na zachodzie zaznaczy się wpływ zatoki niżu znad Morza Norweskiego z frontem okluzji. Napływać będzie chłodna masa powietrza polarnego morskiego, jedynie krańce wschodnie kraju pozostaną w nieco cieplejszej i suchszej masie powietrza polarnego. Na wschodzie kraju ciśnienie będzie się wahać, na zachodzie w nocy spadać, w ciągu dnia rosnąć.

Groźny wypadek w centrum Poznania. Kobieta ciężko ranna Wiadomości
Groźny wypadek w centrum Poznania. Kobieta ciężko ranna

W niedzielne popołudnie (15 marca) w centrum Poznania doszło do poważnego wypadku drogowego. Samochód osobowy wjechał w przystanek tramwajowy Bałtyk przy ul. Bukowskiej. 25-letnia pasażerka wiaty została ciężko ranna i trafiła do szpitala.

Napięcie na Bliskim Wschodzie. USA apelują o otwarcie cieśniny Ormuz Wiadomości
Napięcie na Bliskim Wschodzie. USA apelują o otwarcie cieśniny Ormuz

Ambasador USA przy ONZ Michael Waltz oświadczył w niedzielę, że Stany Zjednoczone „zachęcają, a nawet żądają” udziału innych państw w otwarciu cieśniny Ormuz, której blokada przez Iran skutkuje gwałtownym wzrostem cen paliw na świecie. Z podobnym apelem wystąpił w sobotę prezydent USA Donald Trump.

Serial „Klan” zaskoczy widzów. Nowe wyzwania dla głównej postaci Wiadomości
Serial „Klan” zaskoczy widzów. Nowe wyzwania dla głównej postaci

W najnowszym odcinku serialu „Klan” bohaterowie zmierzą się z kilkoma trudnymi sytuacjami. Bożenka nadal jest zła na Tomka po zdarzeniu przed kinem. Chłopak nie chciał pomóc potrzebującemu i od razu uznał go za oszusta. Dodatkowo tłumaczył się swoimi „zasadami”, co jeszcze bardziej zdenerwowało Bożenkę. Kamila uważa jednak, że jej siostra reaguje zbyt ostro.

Grafzero: Book Haul zima 2026 z ostatniej chwili
Grafzero: Book Haul zima 2026

Co trafiło na półkę Grafzero vlog literacki zimą 2026 roku - są książki o kotach, są stare powieści historyczne, dwie książki naukowe i trochę literackich nowości. Nie mogło zabraknąć też noblisty!

Niepokojące wieści dla kadry. Polski bramkarz z urazem Wiadomości
Niepokojące wieści dla kadry. Polski bramkarz z urazem

Podstawowy bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Łukasz Skorupski doznał kolejnej kontuzji. W wyjazdowym meczu 29. kolejki włoskiej ekstraklasy z Sassuolo (1:0) miał w końcówce problem z mięśniem uda, ale nie mógł zejść z boiska, bo jego zespół wykorzystał już limit zmian.

Poruszające wyznanie przed występem w „Tańcu z gwiazdami” Wiadomości
Poruszające wyznanie przed występem w „Tańcu z gwiazdami”

Przygotowania do kolejnego odcinka programu „Taniec z gwiazdami” przyniosły nie tylko taneczne wyzwania, ale też bardzo osobiste wyznania. Paulina Gałązka, która w show występuje z Michałem Bartkiewiczem, podczas treningów wróciła pamięcią do trudnego momentu ze swojej młodości.

Konkurs w Oslo kończy się po pierwszej serii. Polacy poza czołówką Wiadomości
Konkurs w Oslo kończy się po pierwszej serii. Polacy poza czołówką

Paweł Wąsek zajął 21. miejsce, Kacper Tomasiak 24., Kamil Stoch 28., a Maciej Kot 29. w jednoseryjnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo. Wygrał Japończyk Tomofumi Naito. Drugą serię odwołano z powodu zbyt silnego wiatru.

Nie żyje były piłkarz i trener Wiadomości
Nie żyje były piłkarz i trener

Smutna informacja pojawiła się w mediach społecznościowych klubu Włókniarz Konstantynów Łódzki. Zmarł jego były zawodnik Tomasz Smakowski. Piłkarz miał 43 lata. W ostatnim czasie zmagał się z ciężką chorobą.

Utrudnienia po wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym Wiadomości
Utrudnienia po wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym

Jedna osoba zginęła, a jedna została ranna i trafiła do szpitala, po tym jak w niedzielę na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Ogorzelice pod szynobus wjechało BMW. Trasa w miejscu wypadku jest zablokowana. Utrudnienia w ruchu samochodowym i pociągów mogą potrwać do wieczora.

REKLAMA

[wywiad] O. Jordan Śliwiński: spowiedź to oddział intensywnej terapii duchowej

O tym, jak przeżyć spowiedź przed Wielkanocą i w Jubileuszowym Roku Nadziei oraz czy rzeczywiście sakrament pokuty jest jakimkolwiek ryzykiem dla najmłodszych mówi o. Jordan ŚliwińskiOFMCamp ze Szkoły Dla Spowiedników. – Spowiedzi dzieci są proste i piękne, co dzieje się przede wszystkim wtedy, kiedy spowiednik umie nawiązać z nimi odpowiedni kontakt i używać zrozumiałego dla nich języka – podkreśla kapucyn w rozmowie z KAI.
o. Jordan Śliwiński OFMCap
o. Jordan Śliwiński OFMCap / YT print screen/Wydawnictwo WAM

Nie tyko "prysznic duchowy"

Łukasz Kaczyński (KAI): Kończy się okres Wielkiego Postu, w którym wierni przed Wielkanocą tłumnie korzystają z sakramentu pokuty i pojednania. Podobnie jest tuż przed Bożym Narodzeniem. Jak zmienić takie „świąteczne” podejście wierzących do spowiedzi?

O. Jordan Śliwiński OFMCap: Trzeba podkreślić, że sakrament pokuty i pojednania nie może być tylko „duchowym prysznicem”. Spowiedź nie może być wyizolowanym elementem życia wewnętrznego, gdyż stanowi jedną z podstaw chrześcijańskiej drogi. Gdy człowiek wierzący chce się zbliżać do Boga, a więc uczestniczyć aktywnie w uczcie eucharystycznej, to będzie się w miarę często spowiadał. Pragnął, by jego serce było czyste i stale gotowe do przyjęcia Komunii św., a do tego niezbędna jest przecież łaska uświecająca. Taki stan prowadzi do tego, że człowiek rozwija się w kontekście wiary. Sakrament pokuty i pojednania, jeśli jest regularny, pomaga skutecznie eliminować grzech oraz wpływ złego ducha i wdraża coraz bardziej w życie Ewangelią.

Te same grzechy

- To jedna strona medalu. Ale są też osoby, które wciąż często przychodzą do spowiedzi z tymi samymi grzechami i nie mogą sobie z nimi poradzić. Jakie słowa otuchy ma dla nich Ojciec?

– Trzeba by sobie zadać pytanie, co to znaczy nie radzić sobie z grzechem. Ja myślę, że każdy z nas sobie jakoś z grzechami nie radzi. Zwłaszcza, jeśli jest to na przykład potężny nałóg, który człowieka zniewolił. W takim wypadku ten sakrament wyjściowo musi być częstszy. I należy pamiętać, że jest to tylko pierwszy etap wyswobodzenia się z niewoli grzechu. Ale nie dotyczy to tylko grzechów wielkiego kalibru. Czasem ze zwykłego plotkowania czy koloryzowania, by nie powiedzieć dosadnie kłamania, można wychodzić latami i choć są to grzechy, które wielu mogłoby zbagatelizować to niewątpliwie i one potrafią hamować mocno przyjaźń z Bogiem, więc częsta spowiedź jest w tym wypadku także wskazana.

Spowiedź dzieci

- W przestrzeni medialnej pojawiają się ostatnio głosy, by zakazać spowiedzi dzieci. Co Ojciec o tym myśli, zwłaszcza w kontekście zarzutów, że spowiednicy nie są do tego odpowiednio przygotowani?

– Sądzę, że to demonizowanie lęku przez osoby, które podnoszą takie zarzuty. Owszem nie da się ukryć, że jeśli dziecko w rodzinnym domu, jak i poprzez spowiednika czy katechetę nie będzie odpowiednio przygotowane i przyjęte, to może być zalęknione przed przystąpieniem do sakramentu pokuty i pojednania. Czasem może w formie straszenia odnośnie do chociażby złego zachowania, że „pójdziesz się z tego wyspowiadać i zobaczysz co ksiądz Ci powie”.

Nie spowiadam najmłodszych często, ale niejednokrotnie zdarza się, że spowiedzi dzieci są proste i piękne, co dzieje się przede wszystkim wtedy, kiedy spowiednik umie nawiązać z nimi odpowiedni kontakt i używać zrozumiałego dla nich języka. Psychologia rozwojowa mówi jasno, że około 5-6. roku życia w dziecku kształtuje się rozeznanie dobra i zła, pewna świadomość moralna. Jeśli zostanie odpowiednio podprowadzone przez kapłana to jak najbardziej jest w stanie zrozumieć, że jakieś zachowanie jest odrzuceniem Bożej miłości, bo w takim kontekście też należy grzech przedstawiać dzieciom.

Szkoła Dla Spowiedników

- Należy Ojciec do prowadzących Szkołę Dla Spowiedników, z której korzysta kilkadziesiąt osób rocznie. Czy podczas wykładów dajecie jakieś specjalne rady, jak spowiadać najmłodszych?

– Zawsze uczymy, że penitent to konkretna osoba i trzeba podchodzić do niego indywidualnie, że nie da się tego zrobić bez realnego spotkania z nim w konfesjonale. Czyli na przykład rozmowę z dzieckiem trzeba dostosować do jego poziomu. Mówić tak, by dziecko rozumiało i chciało usłyszeć Ewangelię, a nie tylko ocenę swego postępowania. Wszystko to przekazujemy w formie ćwiczeń, jak i zajęć ze specjalnych zagadnień, na przykład o spowiedzi dzieci. Moje osobiste doświadczenie z pierwszej spowiedzi było bardzo pozytywne. W trakcie przygotowania do niej katecheta wziął nas do konfesjonału i pozwolił nam do niego wejść. To było takie behawioralne oswojenie się z przestrzenią tego sakramentu, które wydaje się niezbędne i bardzo korzystne. Niezmiernie istotne w tym kontekście jest też wsparcie katechety przez rodziców, którzy odgrywają ogromną rolę i nie powinni swoich negatywnych doświadczeń dotyczących sakramentu pokuty i pojednania przerzucać na dzieci.

Jubileusz

- Trwa Jubileuszowy Rok Nadziei, w którym sakrament pokuty i pojednania jest niezbędnym elementem. Jak podejść w tym czasie do spowiedzi, by była ona konkretna i rzeczowa?

– Myślę, że to czy trwa rok jubileuszowy czy też nie, nie ma tak naprawdę znaczenia. Sakrament pokuty i pojednania musi być zawsze konkretny. Przed konfesjonałem zawsze staje przecież konkretny, wierzący człowiek, który ma świadomość w jaki sposób był niewierny Bogu, prosi Go o miłosierdzie i łaskę przebaczenia. Chce on po spowiedzi trwać w łasce uświęcającej, która uzdalnia do czynienia dobra na co dzień. Dlatego w mojej ocenie ten czas może być po prostu pomocny, by głębiej przygotować się i przeżyć spowiedź. Przez to, że wierni poświęcą mu więcej uwagi i może wybiorą specjalny czas, by do niego przystąpić na spokojnie i bez pośpiechu, jaki często towarzyszy spowiedziom niedzielnym, tuż przed Mszą św.

Wielki Tydzień

- A jakie rady ma Ojciec dla wierzących, którzy jeszcze w tym Wielkim Tygodniu będą przystępować do spowiedzi?

– Po pierwsze, jest jeszcze czas na to, by to zrobić. Nie mityzowałbym już tych przedwielkanocnych kolejek do spowiedzi, w których kiedyś można było spędzić nawet kilka godzin. Druga rzecz, to jednak pamiętanie o tym, by nie odkładać przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania, kiedy już pakujemy pisanki do koszyczka i idziemy ze święconką. Niech spowiedź będzie efektem namysłu, modlitwy i przygotowania się, a nie tylko poczucia, że wypada do niej przystąpić. Poświęćmy przynajmniej dobre pół godziny na rachunek sumienia – co w naszym życiu się zmienia na lepsze, a za co Boga jeszcze musimy przeprosić. Zastanówmy się też, czy chcemy o coś zapytać spowiednika. I uświadommy sobie, że klękając w konfesjonale przychodzimy do Boga, który chce naszego dobra. A więc nie jest to przede wszystkim trybunał sądowy, nawet nie trybunał miłosierdzia, ale – jak napisał papież Franciszek – raczej oddział intensywnej terapii duchowej. Czyli spowiedź ma nas uzdrowić moralnie i szerzej wewnętrznie oraz na nowo umocnić w nas Boże życie.

luk



 

Polecane