Rozmowy pokojowe w Genewie. Zełenski: Trudna dyskusja wokół roli Europejczyków
Co musisz wiedzieć:
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że rozmowy dotyczące kwestii wojskowych, w tym monitorowania zawieszenia broni, są bardziej zaawansowane niż ustalenia polityczne.
- Według Zełenskiego to Stany Zjednoczone mają odegrać wiodącą rolę w monitorowaniu ewentualnego rozejmu. Trwa jednak trudna dyskusja o zakresie udziału państw europejskich.
- Ukraiński przywódca zaznaczył, że Amerykanie i część Europejczyków mogą omawiać z Rosją nowy dokument dotyczący relacji NATO–Rosja.
- Zełenski zarzucił Rosji przeciąganie rozmów poprzez „historyczne pogadanki” i wskazał na wysokie straty rosyjskiej armii, które sięgają 30–35 tys. żołnierzy miesięcznie.
Zełenski: Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji w sferze wojskowej niż politycznej
„Były dwie grupy: grupa wojskowa i polityczna. Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji w sferze wojskowej niż politycznej. Dlaczego? Dlatego, że wojskowi w formacie trójstronnym mówili o tym, jak opracować misję monitorowania zawieszenia broni, kiedy ono zostanie ustanowione, gdy kierunek polityczny otworzy te możliwości” – napisał w mediach społecznościowych.
Wyjaśnił, że podczas negocjacji omówione zostały szczegóły techniczne, dotyczące zawieszenia broni, a przede wszystkim roli Amerykanów, „ponieważ to oni będą odgrywać wiodącą rolę w monitoringu”.
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- KO z potężnym spadkiem, Konfederacja mocno w górę. Zobacz najnowszy sondaż
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem
- Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego
- Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę
Trudna dyskusja wokół roli Europy
„Trudna dyskusja toczy się wokół roli Europejczyków. Dla nas ich rola ma duże znaczenie. Ważne jest, że mamy amerykańskich partnerów. Ale raz po raz podkreślam, że, moim zdaniem, potrzebujemy także europejskich przedstawicieli” – zaznaczył.
Zełenski oświadczył, że wie, iż „Amerykanie, a być może także niektórzy Europejczycy, omawiają z Rosją nowy dokument – między NATO a Rosją”.
„Kiedy będą mieli taki dokument, będą mogli omawiać wszystko. Ale dla mnie ważne jest, aby omawiali z nami nasze potencjalne miejsce w NATO. Nie tylko z Rosjanami – z nami. Bo to dotyczy nas. Choć mogą robić to także bez nas. Być może czegoś nie wiemy. W każdym razie będziemy reagować na niespodzianki, jeśli się pojawią” – zapewnił.
„Nie potrzebujemy historycznych pogadanek”
Ocenił także, że nie potrzebuje „historycznych pogadanek” ze strony przedstawicieli Moskwy, aby zakończyć tę wojnę. Odniósł się w ten sposób do poglądów szefa delegacji rosyjskiej, urodzonego w Ukrainie Władimira Miedinskiego, doradcy przywódcy Rosji Władimira Putina, byłego ministra kultury i prezesa Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego. Miedinski – jak piszą media – neguje niepodległość Ukrainy i usprawiedliwia rosyjską agresję przeciwko temu państwu.
„Nie potrzebuję wszystkich tych historycznych pogadanek, żeby zakończyć tę wojnę i przejść do dyplomacji. Bo to tylko taktyka przeciągania czasu. Przeczytałem nie mniej książek historycznych niż Putin. I wiele się nauczyłem. Wiem o jego kraju więcej, niż on wie o Ukrainie” – podkreślił.
Rosja traci nawet 35 tys. wojskowych miesięcznie
Prezydent Ukrainy stwierdził, że Rosja próbuje „sprzedać swojej publiczności” informacje o sukcesach na froncie, jednak ocenił, że rosyjskie społeczeństwo w to nie wierzy.
„Nawet ich publiczność – nacjonalistyczna, zradykalizowana część rosyjskiego społeczeństwa – nie ufa rządowi ani Putinowi. Bo widzą, że na polu walki nie ma żadnych udanych kroków. Teraz Rosja traci 30–35 tys. wojskowych miesięcznie – zabitych lub ciężko rannych. Oni naprawdę płacą życiem 156 ludzi, aby okupować jeden kilometr naszej ziemi. A my także mamy swoje ofensywne kroki – i wtedy oni ponoszą straty” – oświadczył Zełenski.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)




