„Śmierć kosi niby łan”: od Alfreda Olesia do Mariana Rose

„Śmierć kosi niby łan”: od Alfreda Olesia do Mariana Rose

Na specjalne życzenie czytelników kontynuuję cykl o tragediach na torze. Żużel to sport, niestety, śmiercionośny. Kiedyś oczywiście znacznie bardziej niż dziś – teraz cały system zabezpieczeń, dmuchanych band itd. powoduje, że wypadków śmiertelnych jest znacznie mniej niż pół wieku czy ćwierć wieku temu. Ale zawsze będzie to sport statystycznie znacznie bardziej narażony na ludzkie dramaty – bardziej niż lekkoatletyka, gdzie czasem nieszczęśliwie rzucony oszczep ugodzi sędziego.

 

Dziś zajmę się tymi polskimi żużlowcami, którzy zginęli na torze już za mojego życia (urodziłem się w styczniu 1963) - poprzednim cyklu pisałem o tych, którzy zginęli w latach 1950-62, poczynając od legendarnego Aldreda Smoczyka.

 

Pierwszym z nich był 22-letni Rybniczanin Alfred Oleś, zawodnik Górnika, późniejszego ROW (dziś to RKM). W czasie treningu w sezonie 1965 uderzył w bandę. Po kilku dniach zmarł w szpitalu.

 

W tym samym roku zmarł Polak startujący w Anglii 33-letni Tadeusz Teodorowicz jeżdżący dla angielskiego klubu Swindon Robins. W czasie meczu w West Ham na ostatnim wirażu wpadł z impetem w bandę. Było to 1 września 1964, ale śmierć nastąpiła po ponad czterech miesiącach w wyniku obrażeń doznanych właśnie na torze. Pochowano go w Swindon.

 

Kolejnym żużlowcem, który zginął w tym czasie - i kolejnym na skutek uderzenia w bandę – był 21-letni zawodnik Motoru Lublin Tadeusz Tkaczyk. Doznał poważnych urazów po wypadku w czasie towarzyskiego meczu swojej drużyny z rzeszowską Stalą. Było to 3 maja 1966 roku. Zmarł w szpitalu cztery doby potem.

 

Rok później – w 1967 – podczas meczu Polonia Piła – Start Gniezno, który odbywał się 13 sierpnia, ciężki wypadek miał zawodnik gości Andrzej Walicki. Zmarł następnego dnia.

 

Kolejna śmierć na torze w naszym kraju miała miejsce trzy lata później – i był to jednocześnie pierwszy śmiertelny wypadek na torze w Toruniu. Podczas zajęć szkółki miejscowej Stali (poprzedniczki Apatora) 28-letni Benedykt Błaszkiewicz (dość zaawansowany wiek, jak na żużlową szkółkę, przyznajmy) nie opanował motocykla i wjechał w siatkę. Niestety miał strasznego pecha, bo motocykl spadł mu na głowę. Torunianin zginął w wyniku urazu czaszki.

 

W tym samym roku zginął w Toruniu żużlowiec, który był legendą żużla nie tylko w mieście Mikołaja Kopernika, ale w Polsce. To polski mistrz świata w drużynie (1966) Marian Rose. 37-letni zawodnik był kolejną ofiarą uderzenia o bandę. Działo się to w czasie meczu ze Stalą Rzeszów. Po uderzeniu głową w bandę przejechał go jeszcze inny jeździec. W pogrzebie najlepszego wówczas toruńskiego zawodnika w historii uczestniczyło 50 tysięcy ludzi. Spoczywa na  cmentarzu Najświętszej Marii Panny w Toruniu znajdującym się przy ulicy Wybickiego. Jego nazwiskiem nazwano jeden z najnowocześniejszych stadionów żużlowych na świecie - Motoarene w Toruniu, którą oddano do użytku 39 lat po śmierci Mariana Rose...

 

*tekst ukazał się na portalu magazynzuzel.pl (30.01.2024)


 

POLECANE
Oscary 2026 rozdane. Ten film zdeklasował konkurencję pilne
Oscary 2026 rozdane. Ten film zdeklasował konkurencję

Najważniejsze filmowe nagrody świata zostały rozdane. Podczas 98. gali Oscarów największym triumfatorem okazał się film „Jedna bitwa po drugiej” w reżyserii Paula Thomasa Andersona, który zdobył aż sześć statuetek i zwyciężył w kluczowych kategoriach.

Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Europa północna oraz południowa będzie pod wpływem odziaływania niżów, pozostała część kontynentu pozostanie w zasięgu wyżu: Atlantyckiego oraz znad Rosji. Polska będzie pod wpływem pofalowanego frontu atmosferycznego, powoli przemieszczającego się z zachodu na wschód kraju. W ciągu dnia na zachodzie zaznaczy się wpływ zatoki niżu znad Morza Norweskiego z frontem okluzji. Napływać będzie chłodna masa powietrza polarnego morskiego, jedynie krańce wschodnie kraju pozostaną w nieco cieplejszej i suchszej masie powietrza polarnego. Na wschodzie kraju ciśnienie będzie się wahać, na zachodzie w nocy spadać, w ciągu dnia rosnąć.

Groźny wypadek w centrum Poznania. Kobieta ciężko ranna Wiadomości
Groźny wypadek w centrum Poznania. Kobieta ciężko ranna

W niedzielne popołudnie (15 marca) w centrum Poznania doszło do poważnego wypadku drogowego. Samochód osobowy wjechał w przystanek tramwajowy Bałtyk przy ul. Bukowskiej. 25-letnia pasażerka wiaty została ciężko ranna i trafiła do szpitala.

Napięcie na Bliskim Wschodzie. USA apelują o otwarcie cieśniny Ormuz Wiadomości
Napięcie na Bliskim Wschodzie. USA apelują o otwarcie cieśniny Ormuz

Ambasador USA przy ONZ Michael Waltz oświadczył w niedzielę, że Stany Zjednoczone „zachęcają, a nawet żądają” udziału innych państw w otwarciu cieśniny Ormuz, której blokada przez Iran skutkuje gwałtownym wzrostem cen paliw na świecie. Z podobnym apelem wystąpił w sobotę prezydent USA Donald Trump.

Serial „Klan” zaskoczy widzów. Nowe wyzwania dla głównej postaci Wiadomości
Serial „Klan” zaskoczy widzów. Nowe wyzwania dla głównej postaci

W najnowszym odcinku serialu „Klan” bohaterowie zmierzą się z kilkoma trudnymi sytuacjami. Bożenka nadal jest zła na Tomka po zdarzeniu przed kinem. Chłopak nie chciał pomóc potrzebującemu i od razu uznał go za oszusta. Dodatkowo tłumaczył się swoimi „zasadami”, co jeszcze bardziej zdenerwowało Bożenkę. Kamila uważa jednak, że jej siostra reaguje zbyt ostro.

Grafzero: Book Haul zima 2026 z ostatniej chwili
Grafzero: Book Haul zima 2026

Co trafiło na półkę Grafzero vlog literacki zimą 2026 roku - są książki o kotach, są stare powieści historyczne, dwie książki naukowe i trochę literackich nowości. Nie mogło zabraknąć też noblisty!

Niepokojące wieści dla kadry. Polski bramkarz z urazem Wiadomości
Niepokojące wieści dla kadry. Polski bramkarz z urazem

Podstawowy bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Łukasz Skorupski doznał kolejnej kontuzji. W wyjazdowym meczu 29. kolejki włoskiej ekstraklasy z Sassuolo (1:0) miał w końcówce problem z mięśniem uda, ale nie mógł zejść z boiska, bo jego zespół wykorzystał już limit zmian.

Poruszające wyznanie przed występem w „Tańcu z gwiazdami” Wiadomości
Poruszające wyznanie przed występem w „Tańcu z gwiazdami”

Przygotowania do kolejnego odcinka programu „Taniec z gwiazdami” przyniosły nie tylko taneczne wyzwania, ale też bardzo osobiste wyznania. Paulina Gałązka, która w show występuje z Michałem Bartkiewiczem, podczas treningów wróciła pamięcią do trudnego momentu ze swojej młodości.

Konkurs w Oslo kończy się po pierwszej serii. Polacy poza czołówką Wiadomości
Konkurs w Oslo kończy się po pierwszej serii. Polacy poza czołówką

Paweł Wąsek zajął 21. miejsce, Kacper Tomasiak 24., Kamil Stoch 28., a Maciej Kot 29. w jednoseryjnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo. Wygrał Japończyk Tomofumi Naito. Drugą serię odwołano z powodu zbyt silnego wiatru.

Nie żyje były piłkarz i trener Wiadomości
Nie żyje były piłkarz i trener

Smutna informacja pojawiła się w mediach społecznościowych klubu Włókniarz Konstantynów Łódzki. Zmarł jego były zawodnik Tomasz Smakowski. Piłkarz miał 43 lata. W ostatnim czasie zmagał się z ciężką chorobą.

REKLAMA

„Śmierć kosi niby łan”: od Alfreda Olesia do Mariana Rose

„Śmierć kosi niby łan”: od Alfreda Olesia do Mariana Rose

Na specjalne życzenie czytelników kontynuuję cykl o tragediach na torze. Żużel to sport, niestety, śmiercionośny. Kiedyś oczywiście znacznie bardziej niż dziś – teraz cały system zabezpieczeń, dmuchanych band itd. powoduje, że wypadków śmiertelnych jest znacznie mniej niż pół wieku czy ćwierć wieku temu. Ale zawsze będzie to sport statystycznie znacznie bardziej narażony na ludzkie dramaty – bardziej niż lekkoatletyka, gdzie czasem nieszczęśliwie rzucony oszczep ugodzi sędziego.

 

Dziś zajmę się tymi polskimi żużlowcami, którzy zginęli na torze już za mojego życia (urodziłem się w styczniu 1963) - poprzednim cyklu pisałem o tych, którzy zginęli w latach 1950-62, poczynając od legendarnego Aldreda Smoczyka.

 

Pierwszym z nich był 22-letni Rybniczanin Alfred Oleś, zawodnik Górnika, późniejszego ROW (dziś to RKM). W czasie treningu w sezonie 1965 uderzył w bandę. Po kilku dniach zmarł w szpitalu.

 

W tym samym roku zmarł Polak startujący w Anglii 33-letni Tadeusz Teodorowicz jeżdżący dla angielskiego klubu Swindon Robins. W czasie meczu w West Ham na ostatnim wirażu wpadł z impetem w bandę. Było to 1 września 1964, ale śmierć nastąpiła po ponad czterech miesiącach w wyniku obrażeń doznanych właśnie na torze. Pochowano go w Swindon.

 

Kolejnym żużlowcem, który zginął w tym czasie - i kolejnym na skutek uderzenia w bandę – był 21-letni zawodnik Motoru Lublin Tadeusz Tkaczyk. Doznał poważnych urazów po wypadku w czasie towarzyskiego meczu swojej drużyny z rzeszowską Stalą. Było to 3 maja 1966 roku. Zmarł w szpitalu cztery doby potem.

 

Rok później – w 1967 – podczas meczu Polonia Piła – Start Gniezno, który odbywał się 13 sierpnia, ciężki wypadek miał zawodnik gości Andrzej Walicki. Zmarł następnego dnia.

 

Kolejna śmierć na torze w naszym kraju miała miejsce trzy lata później – i był to jednocześnie pierwszy śmiertelny wypadek na torze w Toruniu. Podczas zajęć szkółki miejscowej Stali (poprzedniczki Apatora) 28-letni Benedykt Błaszkiewicz (dość zaawansowany wiek, jak na żużlową szkółkę, przyznajmy) nie opanował motocykla i wjechał w siatkę. Niestety miał strasznego pecha, bo motocykl spadł mu na głowę. Torunianin zginął w wyniku urazu czaszki.

 

W tym samym roku zginął w Toruniu żużlowiec, który był legendą żużla nie tylko w mieście Mikołaja Kopernika, ale w Polsce. To polski mistrz świata w drużynie (1966) Marian Rose. 37-letni zawodnik był kolejną ofiarą uderzenia o bandę. Działo się to w czasie meczu ze Stalą Rzeszów. Po uderzeniu głową w bandę przejechał go jeszcze inny jeździec. W pogrzebie najlepszego wówczas toruńskiego zawodnika w historii uczestniczyło 50 tysięcy ludzi. Spoczywa na  cmentarzu Najświętszej Marii Panny w Toruniu znajdującym się przy ulicy Wybickiego. Jego nazwiskiem nazwano jeden z najnowocześniejszych stadionów żużlowych na świecie - Motoarene w Toruniu, którą oddano do użytku 39 lat po śmierci Mariana Rose...

 

*tekst ukazał się na portalu magazynzuzel.pl (30.01.2024)



 

Polecane