Fake newsy karmią się emocjami, lękiem, mają siać panikę. Ppłk Tomasz Gergelewicz z ASzWoj o infowojnie z Rosją

– Polaryzacja to jedno z głównych narzędzi dezinformacji. Właśnie tak się to robi, najpierw definiuje się naturalne podatności społeczne na płaszczyznach politycznych, religijnych, różnic w zarobkach, mniejszości narodowych, by potem rozwijać te podziały i przeciwstawiać sobie różne środowiska – mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem ppłk Tomasz Gergelewicz z Akademickiego Centrum Komunikacji Strategicznej Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie.
 ppłk Tomasz Gergelewicz z Akademickiego Centrum Komunikacji Strategicznej Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie
ppłk Tomasz Gergelewicz z Akademickiego Centrum Komunikacji Strategicznej Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie / fot. M. Żegliński

– Na początek zapytam, czym w ogóle jest ACKS?

– Akademickie Centrum Komunikacji Strategicznej powstało wiosną 2021 roku. W Centrum mówimy, że „wszystko komunikuje”, żyjemy w świecie szybkich informacji rozprzestrzenianych w sposób błyskawiczny. Jednak informacja, sposób jej komunikowania może być traktowana także jako broń, np. dla Rosji informacja jest bronią. Wiele mówi się o dezinformacji, wojnie informacyjnej. W Centrum zajmujemy się tymi zagrożeniami, monitorujemy treści zawarte w internecie pod kątem dezinformacji. Opracowujemy analizy i raporty w zakresie komunikacji strategicznej na potrzeby m.in. Ministerstwa Obrony Narodowej i wojska. Ponadto ACKS prowadzi kursy, szkolenia, warsztaty mające uświadomić żołnierzy, czym jest StratCom.

– Jak wygląda taki kurs?

– Bardzo dobre i aktualne pytanie, ponieważ jesteśmy tuż po zakończeniu podstawowego kursu komunikacji strategicznej i za chwilę ruszamy z kolejnym skierowanym do Wojsk Obrony Terytorialnej. Podczas zajęć kursanci dowiadują się, dlaczego komunikacja strategiczna jest tak ważna oraz z jakich obszarów się składa. Następnie tłumaczymy, jak wygląda komunikacja strategiczna w Polsce, w NATO i jak realizowana jest m.in. w Stanach Zjednoczonych. Uczymy, czym jest środowisko informacyjne, jak identyfikować zagrożenia, przeciwdziałać dezinformacji i rozpoznawać wrogą propagandę, tzw. fake newsy i teorie spiskowe. W ACKS prowadzone są warsztaty z wystąpień publicznych, stawiamy żołnierzy przed kamerami i pokazujemy, jak komunikować się z mediami, ponieważ żołnierz reprezentuje także swoim postępowaniem polską armię. Ostatniego dnia kursu pokazujemy krok po kroku, jak wygląda społeczna kampania informacyjna.

– Jak definiujecie zagrożenia?

– Zagrożenia w przestrzeni informacyjnej to wszystkie wrogie elementy, których celem jest zmiana naszego myślenia i finalnie skłonienie nas do konkretnych działań. Obecnie zdefiniowanie zagrożenia nie jest trudne, bo przychodzi ze strony Rosji i Białorusi. Właściwie już od 2014 roku Rosja konsekwentnie prowadzi przeciw Europie, zwłaszcza przeciwko Polsce, działania hybrydowe.

– Mówiąc o dezinformacji często skupiamy się na Rosji, ale wrogich narracji przeciw Polsce jest dużo więcej.

– Możemy jasno stwierdzić, że wrogie i nieprzychylne narracje pochodzą też niestety z wewnątrz, z naszej ojczyzny. To narracje podważające np. decyzje rządu, by zwiększać nakłady na bezpieczeństwo, rozbudowywać armię, kupować nowy sprzęt dla wojska.

– Czy celebryci plujący na polski mundur są bardziej pożytecznymi idiotami czy działają intencjonalnie?

– Identyfikujemy to dwu źródłowo. Z jednej strony są osoby, które intencjonalnie podważają zasadność wszystkich działań budujących siłę Wojska Polskiego i identyfikujemy je jako celowo wrogie. To konkretne środowiska, ale nie chce wymieniać ich z nazwy. Druga kategoria to ludzie nieświadomi sposobu funkcjonowania służb mundurowych i niebezpiecznych czasów, w jakich obecnie żyjemy. Niektórzy celebryci, choć często nie zdają sobie sprawy, o czym mówią, mają swoją nośność, są liderami opinii. Ich hejt i obrażanie funkcjonariuszy broniących naszych granic ma swoje konsekwencje, ponieważ podważa zaufanie polskiego społeczeństwa dla własnych strażników granicznych, policjantów czy żołnierzy.

– À propos, spodziewał się Pan, że operacja zohydzenia polskiego munduru wybuchnie na granicy z Białorusią z taką siłą?

– Po pierwsze nie wierzę w przypadki i daleki byłbym od twierdzenia, że raptem nagle ktoś wyrwał się z komunikatem obrażającym Straż Graniczną. W czasie monitorowania infosfery, jasno było widać, które konta nakręcały tę narrację i w którym kierunku kierowany był ten hejt. Mając te dane, wiedzieliśmy, jak działać reaktywnie, by zagrożenie zneutralizować.

– Pojawiła się kontrakcja: „Murem za polskim mundurem”.

– Tak, to bardzo dobry przykład, i już w sondażach z drugiej połowy 2022 roku wynikało, że Wojsko Polskie cieszy się bardzo dużym zaufaniem społecznym.

– „Bez najmniejszej wątpliwości wojna psychologiczna udowodniła, iż zasłużyła na godne miejsce w naszym arsenale wojskowym” – mówił Dwight D. Eisenhower. ACKS korzystało z doświadczeń USA?

– Wszystkie doświadczenia w zakresie operacji psychologicznych prowadzonych przez Amerykanów są niezwykle cenne, ponieważ ich operacje prowadzone były w różnych częściach świata. Ich wiedza i doświadczenie są bardzo bogate, jednak jest jedno bardzo istotne zastrzeżenie: nasze prawo nie pozwala na prowadzenie operacji psychologicznych w czasie pokoju. Dlatego owszem współpracujemy z partnerami, wymieniamy się doświadczeniami, ale w czasie pokoju nie wykorzystujemy tego w praktyce.

– Wspomniał Pan o szerzeniu teorii spiskowych. Na ile te 10 proc. elektoratu antysystemowego w Polsce podatne jest na teorie spiskowe?

– Teorie spiskowe najłatwiej zagnieżdżają się wśród ludzi słabo wykształconych, choć nie jest to reguła. Jeżeli ktoś mówił, że w szczepionkach przeciw COVID-19 są czipy, to zdecydowanie działał przeciw zdrowiu Polaków. Podobnie niestety słyszeliśmy z ust znanego polityka, jakoby Polska planowała rozbiór Ukrainy wspólnie z Rosją, co też było bardzo szkodliwe i niebezpieczne. Najlepszym remedium na teorie spiskowe jest uświadamianie społeczeństwa o szkodliwości takich sensacji. Bo fake newsy karmią się emocjami, lękiem, mają siać panikę.

– Słyszałem jednak, że mnogość informacji w internecie nie tyle obala teorie spiskowe, co je wzmacnia, bo np. ktoś wierzący w kosmitów znajdzie tysiące stron na potwierdzenie tej tezy.

– Problem polega na tym, że ilość informacji powoduje, iż społeczeństwo zaczyna się gubić, przestaje rozpoznawać, które źródła są wiarygodne, które nie. ACKS uruchomiło na początku 2022 roku kampanię o nazwie „#fejkoodporni” mającą uświadamiać, czym są fake newsy, i jak się przed nimi bronić. Uwrażliwiamy, by sprawdzać źródło zawsze, gdy coś zgrzyta, coś się gryzie w danym przekazie, jest zbyt nieoczywiste. Może się okazać, że dane źródło zostało już zidentyfikowane jako szerzące kłamstwa. Warto zwracać uwagę na adres strony, bo nieraz coś, co wzbudza zaufanie, może się różnić jedną kropką lub przecinkiem i już okazuje się nie być oficjalnym kanałem rządowym lub wojskowym.

– Ale ludzie też nie lubią przyznawać się do błędu, a bańki medialne i intuicyjnie działające przeglądarki internetowe dają im tysiące argumentów na trwanie w kłamstwie.

– Tylko świadomość danej osoby, że tkwi w takiej bańce, pomoże jej z niej wyjść. Potrzeba jeszcze do tego determinacji, by wyjść poza strefę własnego komfortu. Nawet kiedy robimy tzw. burzę mózgów w ramach jednej instytucji i dopuszczamy jakąś krytykę, to i tak tracimy obiektywizm, bo jesteśmy w kręgu ludzi stawiających czoła tym samym wyzwaniom. ACKS monitoruje wykorzystywanie sztucznej inteligencji do manipulowania przeglądarkami internetowymi. Niestety klikamy niemal wszędzie, aby tylko przejść dalej, a bez naszej wiedzy programy badają nasze zachowania, preferencje, styl życia, przekonania polityczne. Wystarczy kilka sekund przytrzymania kursora naszej myszki na danej treści, by strona została „sczytana” i trafiła do odpowiedniej bazy danych. Ponadto sztuczna inteligencja jest bardzo mocno wykorzystywana do tworzenia „deepfakeów”.

– Jak w społeczeństwie pluralistycznym, gdzie każdy może mówić to, co chce, przeciwdziałać operacjom dezinformacyjnym przeciwnika?

– To bardzo dobre pytanie. Byłem w ubiegłym tygodniu w litewsko-polsko-ukraińskiej brygadzie w Lublinie z warsztatami z komunikacji strategicznej oraz z rozpoznawania i przeciwdziałania dezinformacji, i tam również padło to pytanie. My jako ci dobrzy zawsze reagujemy na zagrożenie, ponieważ wolność jest w demokracjach zachodnich wartością nadrzędną. Najlepszą obroną przed np. agenturą wpływu jest świadomość obywatelska i wiedza.

– Zmienia się coś w naszej świadomości pod kątem odporności na dezinformację?

– Mamy tutaj ciekawe badania. ACKS opublikowało raport. Podczas kryzysu na granicy białoruskiej sprawdziliśmy podatność na dezinformację społeczności przygranicznej i reszty Polski, przy okazji zobaczyliśmy, z jakich źródeł najczęściej korzystają Polacy, szukając informacji. Okazuje się, że społeczeństwo przygraniczne było bardziej podatne na dezinformację. To o tyle zaskakujące, że mieszkańcy tamtych terenów są ciągle atakowani propagandą przez stronę białoruską, powinni więc wytworzyć w sobie dostateczną odporność na kłamstwa. Dlatego walka z dezinformacją i budowanie odporności społecznej to proces ciągły i trudny, ale podejmujemy to wyzwanie.

– Jurij Bezmienov mówił, że Rosjanie uwielbiają wchodzić w różne naturalne szczeliny społeczeństw i rozwalać je od środka. Na ile naszą polaryzację polityczną wykorzystują wrogowie z zewnątrz?

– Polaryzacja to jedno z głównych narzędzi dezinformacji. Właśnie tak się to robi, czyli najpierw definiuje się naturalne podatności społeczne na płaszczyznach politycznych, religijnych, różnic w zarobkach, mniejszości narodowych, by potem rozwijać te podziały i przeciwstawiać sobie różne środowiska.

– Nie omija to, wydawałoby się, tak nawet neutralnych obszarów jak ekologia.

– Podczas kryzysu na granicy z Białorusią zdefiniowaliśmy przeciwników tak za granicą, jak i w Polsce forsujących tezę, że ważniejsza od bezpieczeństwa Polski jest migracja zwierząt. Oczywiście nikt nie powiedział tego wprost, ale przekaz podprogowy był oczywisty. Nie chcę wymieniać nazw tych organizacji, ale były takie, które świadomie działały na niekorzyść państwa polskiego, szkalując nasz kraj bezpodstawnie. Proszę się dobrze wsłuchiwać w narrację niektórych organizacji pseudoekologicznych, przecież u nich po pierwszych dwóch zdaniach jest polityka, po kolejnych dwóch przechodzi się na różnice ekonomiczne i tak dalej, a sama ekologia jest na szarym końcu.

– Richard M. Weaver w książce „Idee mają konsekwencje” pisze o „psychice zepsutego dziecka”, któremu „ustąpiono w wystarczającej ilości spraw, by myślało, że może otrzymać, co tylko zapragnie – narzekając i żądając”. Mamy roczniki niżów demograficznych, rozpieszczanych przez uczelnie i rynek pracy. Jak ich zachęcić do obrony ojczyzny?

– Widzimy w armii te wyzwania. Zdajemy sobie sprawę, że etos wojska, zawód żołnierza czy filmy o komandosach nie są już odbierane przez młode pokolenie tak, jak były dwadzieścia, trzydzieści lat temu. Wyzwaniem dla resortu obrony jest badanie oczekiwań młodych ludzi, by zachęcić ich do wstępowania w nasze szeregi. Podam jeden przykład: mocno w naszych siłach zbrojnych rozwinęło się cyberbezpieczeństwo i tutaj jesteśmy otwarci na młodych ludzi, to jeden z kierunków, by znaleźć dla siebie miejsce w wojsku.

– Ale chłopaki malują dziś paznokcie i bywają niepewne tożsamości płciowej, aż ciśnie się na myśl Sun Tzu: „Dyskredytujcie wszystko, co dobre, w kraju przeciwnika. Buntujcie młodych przeciwko starym. Ośmieszajcie tradycje”.

– Mówimy o światopoglądzie, w czasach dobrobytu i spokoju można sobie pozwalać na różne ekstrawagancje, jednak wojna na Ukrainie pokazuje, że to tradycja, ofiarność, Kościół i patriotyzm stanowią podwaliny, do których prędzej czy później zwróci się każde społeczeństwo będące w zagrożeniu.

– Temat religii w infowojnie bywa wstydliwie pomijany, ale w psuciu morale przeciwnika destrukcja religii zajmuje chyba poczesne miejsce?

– Dokładnie tak. Religia jest źródłem wartości, pomaga w nich wzrastać, pielęgnować je. Religia stawia na wartości etyczne. Hasło: „Bóg, Honor, Ojczyzna” to nie przypadek. Ofiary z własnego życia za ojczyznę nie da się przekalkulować. Bez wysokiego morale trudno mieć bitną armię.

– Jak wygląda prowadzony przeciwko nam konflikt kulturowy?

– To przede wszystkim próba skłócenia nas z narodem ukraińskim. Na szczęście mamy z Ukraińcami bliskość kulturową, dlatego to się nie udaje. Asymilacja społeczna Ukraińców następuje do tej pory bez konfliktów. Próby ich deprecjonowania nie wychodzą.

Tekst pochodzi z 11 (1781) numeru „Tygodnika Solidarność”.


 

POLECANE
Wiadomości
Jak radzić sobie ze stresem? 4 sprawdzone metody na codzienne wyzwania

Stres jest naturalną reakcją organizmu, ale gdy towarzyszy nam zbyt długo, to poważnie osłabia zdrowie i obniża jakość życia. Dobra wiadomość jest taka, że istnieją proste i skuteczne sposoby na to, aby odzyskać nad nim kontrolę. Poznaj 4 metody, które mogą Ci pomóc.

To ucieszy mieszkańców Małopolski. Jeden bilet, szybszy pociąg z ostatniej chwili
To ucieszy mieszkańców Małopolski. Jeden bilet, szybszy pociąg

Pilotaż honorowania okresowych biletów regionalnych w pociągach PKP Intercity trwa i obejmie również okres ferii zimowych – informuje Województwo Małopolskie.

UE wzmaga presję na kontrolę social mediów tylko u nas
UE wzmaga presję na kontrolę social mediów

.Unia Europejska zaostrza egzekwowanie przepisów dotyczących mediów społecznościowych. W tle obowiązujących już regulacji, takich jak Digital Services Act i European Media Freedom Act, trwa spór o obowiązkową weryfikację wieku użytkowników. Zwolennicy mówią o ochronie dzieci i walce z dezinformacją, krytycy – o ryzyku nadmiernej ingerencji w prywatność. O co dokładnie toczy się gra?

Wiceszef MON: Niemcy zgłosiły wstępną chęć zakupu zestawów przeciwlotniczych Piorun pilne
Wiceszef MON: Niemcy zgłosiły wstępną chęć zakupu zestawów przeciwlotniczych Piorun

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk potwierdził w piątek, że Niemcy wyraziły wstępną chęć zakupu polskich zestawów przeciwlotniczych Piorun. Jego zdaniem pokazuje to, jak innowacje w polskim przemyśle obronnym wpływają na postrzeganie Polski na świecie.

Anna Bryłka: SAFE przesuwa politykę obronną na poziom UE gorące
Anna Bryłka: SAFE przesuwa politykę obronną na poziom UE

„SAFE wpisuje się w szerszy trend przesuwania polityki obronnej na poziom unijny. Dziś mówimy o wspólnych pożyczkach i koordynacji zakupów, jutro może chodzić o warunkowanie środków określonymi decyzjami politycznymi” – napisała na platformie X eurodeputowana Konfederacji Anna Bryłka.

Włoszczowska głosowała za wykluczeniem Ukraińca z igrzysk. Jednoznaczne słowa z ostatniej chwili
Włoszczowska głosowała za wykluczeniem Ukraińca z igrzysk. Jednoznaczne słowa

Skeletonista Władysław Heraskewycz został wykluczony z igrzysk po odmowie zmiany kasku z wizerunkami poległych Ukraińców. Za wnioskiem o dyskwalifikację głosowała cała komisja zawodnicza MKOl, w tym Maja Włoszczowska. – Zasada jest precyzyjna i jednoznaczna. Wiemy dokładnie, co zawodnicy mogą mieć na kasku, a czego absolutnie im nie wolno – powiedziała.

Roberta Metsola: PE nie sprzeciwia się ściślejszej integracji UE z ostatniej chwili
Roberta Metsola: PE nie sprzeciwia się ściślejszej integracji UE

W wywiadzie dla porannego programu Euronews Europe Today przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola powiedziała, że jej instytucja nie sprzeciwia się ściślejszej integracji UE, ponieważ Mario Draghi wezwał do utworzenia „pragmatycznej” federacji.

Dr Jacek Saryusz-Wolski: Polska powinna wypracować własną doktrynę integracyjną i strategię z ostatniej chwili
Dr Jacek Saryusz-Wolski: Polska powinna wypracować własną doktrynę integracyjną i strategię

„Wobec tych nowo-starych, dotąd tylko teoretycznych koncepcji ustrojowych UE, wchodzących w fazę praktyczną, Polska powinna wypracować własną doktrynę integracyjną, strategię i taktykę postępowania, odpowiadającą jej interesom politycznym, ekonomicznym i geopolitycznym” – napisał na platformie X doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski, komentując ustalenia nieformalnego szczytu UE w Alden Biesen.

Kukiz przekazał tragiczne wieści. Nie dawałeś sobie pomóc… z ostatniej chwili
Kukiz przekazał tragiczne wieści. "Nie dawałeś sobie pomóc…"

W wieku 65 lat zmarł Jarosław Lach, współzałożyciel i pierwszy gitarzysta Aya RL. Paweł Kukiz pożegnał go poruszającymi słowami.

KE sięgnie po oszczędności obywateli. Rządy krajów UE wyraziły zgodę z ostatniej chwili
KE sięgnie po oszczędności obywateli. Rządy krajów UE wyraziły zgodę

Podczas nieformalnego szczytu w Alden Biesen, we wschodniej Belgii, przywódcy Francji, Niemiec, Włoch i innych krajów poparli plany, które opracują już na posiedzeniu Rady Europejskiej w przyszłym miesiącu, dotyczące m.in. wykorzystania zgromadzonych przez obywateli oszczędności do inwestowania, bez pytania ich o zdanie.

REKLAMA

Fake newsy karmią się emocjami, lękiem, mają siać panikę. Ppłk Tomasz Gergelewicz z ASzWoj o infowojnie z Rosją

– Polaryzacja to jedno z głównych narzędzi dezinformacji. Właśnie tak się to robi, najpierw definiuje się naturalne podatności społeczne na płaszczyznach politycznych, religijnych, różnic w zarobkach, mniejszości narodowych, by potem rozwijać te podziały i przeciwstawiać sobie różne środowiska – mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem ppłk Tomasz Gergelewicz z Akademickiego Centrum Komunikacji Strategicznej Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie.
 ppłk Tomasz Gergelewicz z Akademickiego Centrum Komunikacji Strategicznej Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie
ppłk Tomasz Gergelewicz z Akademickiego Centrum Komunikacji Strategicznej Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie / fot. M. Żegliński

– Na początek zapytam, czym w ogóle jest ACKS?

– Akademickie Centrum Komunikacji Strategicznej powstało wiosną 2021 roku. W Centrum mówimy, że „wszystko komunikuje”, żyjemy w świecie szybkich informacji rozprzestrzenianych w sposób błyskawiczny. Jednak informacja, sposób jej komunikowania może być traktowana także jako broń, np. dla Rosji informacja jest bronią. Wiele mówi się o dezinformacji, wojnie informacyjnej. W Centrum zajmujemy się tymi zagrożeniami, monitorujemy treści zawarte w internecie pod kątem dezinformacji. Opracowujemy analizy i raporty w zakresie komunikacji strategicznej na potrzeby m.in. Ministerstwa Obrony Narodowej i wojska. Ponadto ACKS prowadzi kursy, szkolenia, warsztaty mające uświadomić żołnierzy, czym jest StratCom.

– Jak wygląda taki kurs?

– Bardzo dobre i aktualne pytanie, ponieważ jesteśmy tuż po zakończeniu podstawowego kursu komunikacji strategicznej i za chwilę ruszamy z kolejnym skierowanym do Wojsk Obrony Terytorialnej. Podczas zajęć kursanci dowiadują się, dlaczego komunikacja strategiczna jest tak ważna oraz z jakich obszarów się składa. Następnie tłumaczymy, jak wygląda komunikacja strategiczna w Polsce, w NATO i jak realizowana jest m.in. w Stanach Zjednoczonych. Uczymy, czym jest środowisko informacyjne, jak identyfikować zagrożenia, przeciwdziałać dezinformacji i rozpoznawać wrogą propagandę, tzw. fake newsy i teorie spiskowe. W ACKS prowadzone są warsztaty z wystąpień publicznych, stawiamy żołnierzy przed kamerami i pokazujemy, jak komunikować się z mediami, ponieważ żołnierz reprezentuje także swoim postępowaniem polską armię. Ostatniego dnia kursu pokazujemy krok po kroku, jak wygląda społeczna kampania informacyjna.

– Jak definiujecie zagrożenia?

– Zagrożenia w przestrzeni informacyjnej to wszystkie wrogie elementy, których celem jest zmiana naszego myślenia i finalnie skłonienie nas do konkretnych działań. Obecnie zdefiniowanie zagrożenia nie jest trudne, bo przychodzi ze strony Rosji i Białorusi. Właściwie już od 2014 roku Rosja konsekwentnie prowadzi przeciw Europie, zwłaszcza przeciwko Polsce, działania hybrydowe.

– Mówiąc o dezinformacji często skupiamy się na Rosji, ale wrogich narracji przeciw Polsce jest dużo więcej.

– Możemy jasno stwierdzić, że wrogie i nieprzychylne narracje pochodzą też niestety z wewnątrz, z naszej ojczyzny. To narracje podważające np. decyzje rządu, by zwiększać nakłady na bezpieczeństwo, rozbudowywać armię, kupować nowy sprzęt dla wojska.

– Czy celebryci plujący na polski mundur są bardziej pożytecznymi idiotami czy działają intencjonalnie?

– Identyfikujemy to dwu źródłowo. Z jednej strony są osoby, które intencjonalnie podważają zasadność wszystkich działań budujących siłę Wojska Polskiego i identyfikujemy je jako celowo wrogie. To konkretne środowiska, ale nie chce wymieniać ich z nazwy. Druga kategoria to ludzie nieświadomi sposobu funkcjonowania służb mundurowych i niebezpiecznych czasów, w jakich obecnie żyjemy. Niektórzy celebryci, choć często nie zdają sobie sprawy, o czym mówią, mają swoją nośność, są liderami opinii. Ich hejt i obrażanie funkcjonariuszy broniących naszych granic ma swoje konsekwencje, ponieważ podważa zaufanie polskiego społeczeństwa dla własnych strażników granicznych, policjantów czy żołnierzy.

– À propos, spodziewał się Pan, że operacja zohydzenia polskiego munduru wybuchnie na granicy z Białorusią z taką siłą?

– Po pierwsze nie wierzę w przypadki i daleki byłbym od twierdzenia, że raptem nagle ktoś wyrwał się z komunikatem obrażającym Straż Graniczną. W czasie monitorowania infosfery, jasno było widać, które konta nakręcały tę narrację i w którym kierunku kierowany był ten hejt. Mając te dane, wiedzieliśmy, jak działać reaktywnie, by zagrożenie zneutralizować.

– Pojawiła się kontrakcja: „Murem za polskim mundurem”.

– Tak, to bardzo dobry przykład, i już w sondażach z drugiej połowy 2022 roku wynikało, że Wojsko Polskie cieszy się bardzo dużym zaufaniem społecznym.

– „Bez najmniejszej wątpliwości wojna psychologiczna udowodniła, iż zasłużyła na godne miejsce w naszym arsenale wojskowym” – mówił Dwight D. Eisenhower. ACKS korzystało z doświadczeń USA?

– Wszystkie doświadczenia w zakresie operacji psychologicznych prowadzonych przez Amerykanów są niezwykle cenne, ponieważ ich operacje prowadzone były w różnych częściach świata. Ich wiedza i doświadczenie są bardzo bogate, jednak jest jedno bardzo istotne zastrzeżenie: nasze prawo nie pozwala na prowadzenie operacji psychologicznych w czasie pokoju. Dlatego owszem współpracujemy z partnerami, wymieniamy się doświadczeniami, ale w czasie pokoju nie wykorzystujemy tego w praktyce.

– Wspomniał Pan o szerzeniu teorii spiskowych. Na ile te 10 proc. elektoratu antysystemowego w Polsce podatne jest na teorie spiskowe?

– Teorie spiskowe najłatwiej zagnieżdżają się wśród ludzi słabo wykształconych, choć nie jest to reguła. Jeżeli ktoś mówił, że w szczepionkach przeciw COVID-19 są czipy, to zdecydowanie działał przeciw zdrowiu Polaków. Podobnie niestety słyszeliśmy z ust znanego polityka, jakoby Polska planowała rozbiór Ukrainy wspólnie z Rosją, co też było bardzo szkodliwe i niebezpieczne. Najlepszym remedium na teorie spiskowe jest uświadamianie społeczeństwa o szkodliwości takich sensacji. Bo fake newsy karmią się emocjami, lękiem, mają siać panikę.

– Słyszałem jednak, że mnogość informacji w internecie nie tyle obala teorie spiskowe, co je wzmacnia, bo np. ktoś wierzący w kosmitów znajdzie tysiące stron na potwierdzenie tej tezy.

– Problem polega na tym, że ilość informacji powoduje, iż społeczeństwo zaczyna się gubić, przestaje rozpoznawać, które źródła są wiarygodne, które nie. ACKS uruchomiło na początku 2022 roku kampanię o nazwie „#fejkoodporni” mającą uświadamiać, czym są fake newsy, i jak się przed nimi bronić. Uwrażliwiamy, by sprawdzać źródło zawsze, gdy coś zgrzyta, coś się gryzie w danym przekazie, jest zbyt nieoczywiste. Może się okazać, że dane źródło zostało już zidentyfikowane jako szerzące kłamstwa. Warto zwracać uwagę na adres strony, bo nieraz coś, co wzbudza zaufanie, może się różnić jedną kropką lub przecinkiem i już okazuje się nie być oficjalnym kanałem rządowym lub wojskowym.

– Ale ludzie też nie lubią przyznawać się do błędu, a bańki medialne i intuicyjnie działające przeglądarki internetowe dają im tysiące argumentów na trwanie w kłamstwie.

– Tylko świadomość danej osoby, że tkwi w takiej bańce, pomoże jej z niej wyjść. Potrzeba jeszcze do tego determinacji, by wyjść poza strefę własnego komfortu. Nawet kiedy robimy tzw. burzę mózgów w ramach jednej instytucji i dopuszczamy jakąś krytykę, to i tak tracimy obiektywizm, bo jesteśmy w kręgu ludzi stawiających czoła tym samym wyzwaniom. ACKS monitoruje wykorzystywanie sztucznej inteligencji do manipulowania przeglądarkami internetowymi. Niestety klikamy niemal wszędzie, aby tylko przejść dalej, a bez naszej wiedzy programy badają nasze zachowania, preferencje, styl życia, przekonania polityczne. Wystarczy kilka sekund przytrzymania kursora naszej myszki na danej treści, by strona została „sczytana” i trafiła do odpowiedniej bazy danych. Ponadto sztuczna inteligencja jest bardzo mocno wykorzystywana do tworzenia „deepfakeów”.

– Jak w społeczeństwie pluralistycznym, gdzie każdy może mówić to, co chce, przeciwdziałać operacjom dezinformacyjnym przeciwnika?

– To bardzo dobre pytanie. Byłem w ubiegłym tygodniu w litewsko-polsko-ukraińskiej brygadzie w Lublinie z warsztatami z komunikacji strategicznej oraz z rozpoznawania i przeciwdziałania dezinformacji, i tam również padło to pytanie. My jako ci dobrzy zawsze reagujemy na zagrożenie, ponieważ wolność jest w demokracjach zachodnich wartością nadrzędną. Najlepszą obroną przed np. agenturą wpływu jest świadomość obywatelska i wiedza.

– Zmienia się coś w naszej świadomości pod kątem odporności na dezinformację?

– Mamy tutaj ciekawe badania. ACKS opublikowało raport. Podczas kryzysu na granicy białoruskiej sprawdziliśmy podatność na dezinformację społeczności przygranicznej i reszty Polski, przy okazji zobaczyliśmy, z jakich źródeł najczęściej korzystają Polacy, szukając informacji. Okazuje się, że społeczeństwo przygraniczne było bardziej podatne na dezinformację. To o tyle zaskakujące, że mieszkańcy tamtych terenów są ciągle atakowani propagandą przez stronę białoruską, powinni więc wytworzyć w sobie dostateczną odporność na kłamstwa. Dlatego walka z dezinformacją i budowanie odporności społecznej to proces ciągły i trudny, ale podejmujemy to wyzwanie.

– Jurij Bezmienov mówił, że Rosjanie uwielbiają wchodzić w różne naturalne szczeliny społeczeństw i rozwalać je od środka. Na ile naszą polaryzację polityczną wykorzystują wrogowie z zewnątrz?

– Polaryzacja to jedno z głównych narzędzi dezinformacji. Właśnie tak się to robi, czyli najpierw definiuje się naturalne podatności społeczne na płaszczyznach politycznych, religijnych, różnic w zarobkach, mniejszości narodowych, by potem rozwijać te podziały i przeciwstawiać sobie różne środowiska.

– Nie omija to, wydawałoby się, tak nawet neutralnych obszarów jak ekologia.

– Podczas kryzysu na granicy z Białorusią zdefiniowaliśmy przeciwników tak za granicą, jak i w Polsce forsujących tezę, że ważniejsza od bezpieczeństwa Polski jest migracja zwierząt. Oczywiście nikt nie powiedział tego wprost, ale przekaz podprogowy był oczywisty. Nie chcę wymieniać nazw tych organizacji, ale były takie, które świadomie działały na niekorzyść państwa polskiego, szkalując nasz kraj bezpodstawnie. Proszę się dobrze wsłuchiwać w narrację niektórych organizacji pseudoekologicznych, przecież u nich po pierwszych dwóch zdaniach jest polityka, po kolejnych dwóch przechodzi się na różnice ekonomiczne i tak dalej, a sama ekologia jest na szarym końcu.

– Richard M. Weaver w książce „Idee mają konsekwencje” pisze o „psychice zepsutego dziecka”, któremu „ustąpiono w wystarczającej ilości spraw, by myślało, że może otrzymać, co tylko zapragnie – narzekając i żądając”. Mamy roczniki niżów demograficznych, rozpieszczanych przez uczelnie i rynek pracy. Jak ich zachęcić do obrony ojczyzny?

– Widzimy w armii te wyzwania. Zdajemy sobie sprawę, że etos wojska, zawód żołnierza czy filmy o komandosach nie są już odbierane przez młode pokolenie tak, jak były dwadzieścia, trzydzieści lat temu. Wyzwaniem dla resortu obrony jest badanie oczekiwań młodych ludzi, by zachęcić ich do wstępowania w nasze szeregi. Podam jeden przykład: mocno w naszych siłach zbrojnych rozwinęło się cyberbezpieczeństwo i tutaj jesteśmy otwarci na młodych ludzi, to jeden z kierunków, by znaleźć dla siebie miejsce w wojsku.

– Ale chłopaki malują dziś paznokcie i bywają niepewne tożsamości płciowej, aż ciśnie się na myśl Sun Tzu: „Dyskredytujcie wszystko, co dobre, w kraju przeciwnika. Buntujcie młodych przeciwko starym. Ośmieszajcie tradycje”.

– Mówimy o światopoglądzie, w czasach dobrobytu i spokoju można sobie pozwalać na różne ekstrawagancje, jednak wojna na Ukrainie pokazuje, że to tradycja, ofiarność, Kościół i patriotyzm stanowią podwaliny, do których prędzej czy później zwróci się każde społeczeństwo będące w zagrożeniu.

– Temat religii w infowojnie bywa wstydliwie pomijany, ale w psuciu morale przeciwnika destrukcja religii zajmuje chyba poczesne miejsce?

– Dokładnie tak. Religia jest źródłem wartości, pomaga w nich wzrastać, pielęgnować je. Religia stawia na wartości etyczne. Hasło: „Bóg, Honor, Ojczyzna” to nie przypadek. Ofiary z własnego życia za ojczyznę nie da się przekalkulować. Bez wysokiego morale trudno mieć bitną armię.

– Jak wygląda prowadzony przeciwko nam konflikt kulturowy?

– To przede wszystkim próba skłócenia nas z narodem ukraińskim. Na szczęście mamy z Ukraińcami bliskość kulturową, dlatego to się nie udaje. Asymilacja społeczna Ukraińców następuje do tej pory bez konfliktów. Próby ich deprecjonowania nie wychodzą.

Tekst pochodzi z 11 (1781) numeru „Tygodnika Solidarność”.



 

Polecane