Naziści wciąż obracają zrabowanym złotem

Niedawna rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim pozwoliła wrócić ofiarom niemieckich zbrodni do sprawy zrabowanych przez nazistów majątków. Amerykańska komisja senacka oskarżyła szwajcarski bank Credit Suisse o zamknięcie wewnętrznego dochodzenia w sprawie kont niemieckich zbrodniarzy masowo otwieranych w Szwajcarii w czasie II wojny światowej. Kont, na których wciąż jest majątek pozwalający na życie w luksusie dzieciom i wnukom morderców w mundurach SS, Gestapo czy Wermachtu. A to nie jest jedyny taki bank.
Naziści wciąż obracają zrabowanym złotem
Naziści wciąż obracają zrabowanym złotem / fot. pixabay.com

Amerykańscy senatorzy z Komisji Budżetu USA tym razem postanowili drążyć temat głębiej – również dlatego, że Credit Suisse, jeden z filarów sektora finansowego w Europie, znalazł się na granicy bankructwa, całkiem poważnie zagrażając całej światowej gospodarce, podobnie jak w 2008 roku zagroziły jej kolejno upadające amerykańskie banki. Rząd Szwajcarii pozwolił na ratowanie banku poprzez gwarantowany przez rząd wykup aktywów przez inny bank z alpejskiego kraju – UBS. Krótka analiza dokumentów z helweckiego banku pokazała, że kłopoty z płynnością nie zaszkodziły skarbcom Credit Suisse, w których wciąż znajdują się zrabowane przez nazistów złoto i aktywa ofiar III Rzeszy.

Południowoamerykański raj nazistów

Bank miał czas na to, żeby wyjaśnić, ile kradzionych aktywów wciąż jest do dyspozycji spadkobierców niemieckich zbrodniarzy, ale… w niewytłumaczalny sposób zawiesił wewnętrzne śledztwo w tej sprawie, utajniając wiedzę, która mogła posłużyć np. rodzinom mordowanych przez Niemców Żydów.
– Uzyskaliśmy informację, że bank zrezygnował ze zgłębiania wątków odkrytych podczas dochodzenia – komentował zaskakujące utajnienie wiedzy o niemieckich majątkach senator Chuck Grassley z Komisji Budżetu Senatu USA.

W oświadczeniu opublikowanym w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu komisja podkreśliła, że „praca niezależnego rzecznika, który miał nadzorować wewnętrzne dochodzenie, została w niewytłumaczalny sposób zakończona, zaś przekazywane organom nadzorczym dane były niekompletne”.
Komisja, która ma jurysdykcję nad amerykańskim budżetem federalnym oraz nad budżetem specjalnego wysłannika ds. Holokaustu, odnosiła się do dochodzenia wszczętego w 2020 roku w Credit Suisse w sprawie zarzutów postawionych bankowi przez Centrum Szymona Wiesenthala.

To właśnie Centrum postawiło Credit Suisse największe zarzuty – lata prowadzonych formalnie i półformalnie śledztw ujawniły, że nazistowscy emigranci w Argentynie wykorzystywali konta w szwajcarskim banku również po wojnie, a niektóre nawet kilka lat temu.

Credit Suisse wszczął wewnętrzne dochodzenie, ale jak informują amerykańscy senatorzy, w czerwcu ubiegłego roku je umorzyło, co zmusiło komisję z Waszyngtonu do żądania natychmiastowego przekazania jej utajnionego przez bank raportu rzecznika, którym był od początku Neil Barofsky. Raport z perspektywy zadośćuczynienia za niemieckie zbrodnie wojenne był dla banku druzgocący.

Zbrodniarz z dostępem do konta

„Credit Suisse nie przejrzał i nie zbadał wszystkich istotnych zapisów, ani nie sprawdził, czy spadkobiercy niemieckich nazistów próbowali uzyskać dostęp do kont” – informuje w raporcie Barofsky. Dalej uprzedza zarząd banku, że „decyzja o wstrzymaniu dochodzenia grozi utratą reputacji w oparciu o nieuniknione spekulacje na temat tego, co jeszcze mogłoby zostać znalezione, gdyby kontynuowano śledztwo”.

Dzięki pracy rzecznika ustalono, że w banku wciąż jest przynajmniej 99 kont z majątkiem zrabowanym ofiarom niemieckich zbrodni – większość z nich nie była wcześniej znana, choć niemal wszystkie były związane z wyższymi urzędnikami nazistowskich Niemiec lub niemieckimi nazistowskimi uciekinierami z powojennej Europy. 70 kont, wskazujących na prawdopodobne związki z nazistami w Argentynie, otwarto po 1945 roku, a przynajmniej 14 z nich działało jeszcze po roku 2000.

Śledzące niemieckich zbrodniarzy nazistowskich Centrum Szymona Wiesenthala stwierdziło, że odsunięcie Barofsky’ego podkopało zaufanie do tego, czy proces badań był „uczciwy, niezależny i przejrzysty”. Credit Suisse, który nie chciał zbadać sprawy kont nazistów we własnym zakresie, będzie się teraz musiał poddać badaniom międzynarodowych organów śledczych. Pieniądze zostaną odebrane dzieciom nazistów, chyba że ci zdążą je szybciej wypłacić i przenieść gdzie indziej. Na przykład do innego szwajcarskiego banku – bankierzy spod flagi białego krzyża na czerwonym tle, jak nikt w świecie wiedzą, że łacińska sentencja pecunia non olet (pieniądz nie śmierdzi) jest dzisiaj tak samo aktualna, jak za czasów Cesarstwa Rzymskiego.

Miliardy za zasłoną milczenia

Już po zakończeniu wojny bankierzy meldowali, że według zapisów księgowych wartość niemieckich majątków zgromadzonych w Zurychu i Genewie wynosiła ponad miliard franków szwajcarskich – wówczas, w 1945 roku, była to 1/12 PKB Szwajcarii, po wojnie najbogatszego kraju świata. Przy czym wyliczenia te dotyczyły wyłącznie pieniędzy, nikt nie wyceniał wtedy dzieł sztuki i kosztowności zgromadzonych w sejfach. Dzisiaj wiadomo, że 80 lat temu były one warte ponad 3 mld franków i od tamtej pory ich wartość wyłącznie rosła.

Kolejna sprawa to zdeponowana w szwajcarskich instytucjach finansowych część majątku III Rzeszy, która nigdy nie została zajęta w ramach reparacji wojennych. O jakiej kwocie mowa? To złoto Reichsbanku o wartości 1,2 mld franków zdeponowane w Szwajcarskim Banku Narodowym tylko w czasie II wojny światowej. Jaka jego część pochodziła ze zbrodniczej wojny? W 1938 roku Reichsbank raportował, że jego rezerwy w złocie wynoszą 120 mln franków szwajcarskich, czyli dziesięciokrotnie mniej. Tylko skromna część tego majątku została wytransferowana do Ameryki Południowej do rodzin zbrodniarzy wojennych. Reszta wciąż jest w rękach Szwajcarów od początku XX wieku nieodmiennie zasłaniających się tajemnicą bankową.

Tekst pochodzi z 18 (1788) numeru „Tygodnika Solidarność”.


 

POLECANE
Komisje finansów i obrony odrzuciły poprawki PiS do projektu o SAFE z ostatniej chwili
Komisje finansów i obrony odrzuciły poprawki PiS do projektu o SAFE

Sejmowe komisje finansów i obrony narodowej negatywnie zaopiniowały w czwartek zgłoszone przez PiS poprawki do projektu ustawy wdrażającej program SAFE. Sejm nad projektem będzie głosować w piątek rano.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów z ostatniej chwili
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów

Prezydent Karol Nawrocki w czwartek po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Podkreślił, że nowa ustawa była praktycznie taka sama jak ta, którą wcześniej zawetował i nie uwzględniono zgłaszanych zastrzeżeń. Zaprosił rząd do wspólnego przygotowania rozwiązań w tej sprawie.

Zajączkowska: PE przeciwko poprawce mówiącej, że tylko kobieta może zajść w ciążę z ostatniej chwili
Zajączkowska: PE przeciwko poprawce mówiącej, że tylko kobieta może zajść w ciążę

„Parlament Europejski właśnie zagłosował... PRZECIWKO poprawce stwierdzającej, że "Tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę" – poinformowała na Facebooku eurodeputowana Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja).

Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny wideo
Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny - poinformowała jego kancelaria. Ustawa była drugą w tej kadencji Sejmu, a w sumie - jak podliczono podczas prac parlamentarnych - dziewiątą próbą legislacyjną w tej sprawie.

KO, PSL i Lewica zablokowały zaskarżenie do TSUE tymczasowego stosowania umowy z Mercosur pilne
KO, PSL i Lewica zablokowały zaskarżenie do TSUE tymczasowego stosowania umowy z Mercosur

„KO, PSL i Lewica blokują pomysł zaskarżenia do TSUE decyzji Rady UE z 9 stycznia 2026 r. w sprawie tymczasowego stosowania umowy z krajami Mercosur” - poinformował na platformie X poseł Krzysztof Ciecióra.

Wyrok TSUE ws. WIBOR. Ekspert tłumaczy co oznacza dla kredytobiorców tylko u nas
Wyrok TSUE ws. WIBOR. Ekspert tłumaczy co oznacza dla kredytobiorców

12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-471/24 (PKO BP). Wbrew oczekiwaniom części środowisk procesowych, które zapowiadały prawne trzęsienie ziemi, orzeczenie okazało się raczej chłodnym uporządkowaniem podstawowych zasad niż zaproszeniem do masowego podważania kredytów opartych na WIBOR.

Szefowie KPRP i BBN rozpoczęli prace nad poprawkami do projektu ustawy o SAFE z ostatniej chwili
Szefowie KPRP i BBN rozpoczęli prace nad poprawkami do projektu ustawy o SAFE

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz rozpoczęli prace nad poprawkami do projektu ustawy dotyczącej programu SAFE - poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Będą dotyczyć m.in. warunków udzielenia i spłaty pożyczki w ramach SAFE.

Jarosław Kaczyński: Nikt kto chce silnej i suwerennej armii, nie powinien popierać funduszu SAFE z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Nikt kto chce silnej i suwerennej armii, nie powinien popierać funduszu SAFE

„Nikt kto chce silnej i suwerennej armii, nie powinien popierać funduszu SAFE” - napisał na platformie X prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Klub PiS składa poprawki do projektu ustawy o SAFE z ostatniej chwili
Klub PiS składa poprawki do projektu ustawy o SAFE

Podczas dyskusji plenarnej w Sejmie nad projektem ustawy wdrażający program SAFE poseł PiS Andrzej Śliwka złożył poprawki związane m.in. z kontrolą wydawania pieniędzy z programu; projekt wraca więc do komisji. W dyskusji minister finansów Andrzej Domański zapewnił, że pożyczki nie będą spłacane z budżetu MON.

Belgijska policja zrobiła nalot na biura KE. W tle 900 mln euro gorące
Belgijska policja zrobiła nalot na biura KE. W tle 900 mln euro

Belgijska policja przeszukała w czwartek biura Komisji Europejskiej w związku z podejrzeniami zaistnienia nieprawidłowości podczas sprzedaży należących do niej 23 nieruchomości w 2024 roku państwowemu funduszowi majątkowemu Belgii (SFPIM) za 900 mln euro - podała AFP, powołując się na źródła.

REKLAMA

Naziści wciąż obracają zrabowanym złotem

Niedawna rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim pozwoliła wrócić ofiarom niemieckich zbrodni do sprawy zrabowanych przez nazistów majątków. Amerykańska komisja senacka oskarżyła szwajcarski bank Credit Suisse o zamknięcie wewnętrznego dochodzenia w sprawie kont niemieckich zbrodniarzy masowo otwieranych w Szwajcarii w czasie II wojny światowej. Kont, na których wciąż jest majątek pozwalający na życie w luksusie dzieciom i wnukom morderców w mundurach SS, Gestapo czy Wermachtu. A to nie jest jedyny taki bank.
Naziści wciąż obracają zrabowanym złotem
Naziści wciąż obracają zrabowanym złotem / fot. pixabay.com

Amerykańscy senatorzy z Komisji Budżetu USA tym razem postanowili drążyć temat głębiej – również dlatego, że Credit Suisse, jeden z filarów sektora finansowego w Europie, znalazł się na granicy bankructwa, całkiem poważnie zagrażając całej światowej gospodarce, podobnie jak w 2008 roku zagroziły jej kolejno upadające amerykańskie banki. Rząd Szwajcarii pozwolił na ratowanie banku poprzez gwarantowany przez rząd wykup aktywów przez inny bank z alpejskiego kraju – UBS. Krótka analiza dokumentów z helweckiego banku pokazała, że kłopoty z płynnością nie zaszkodziły skarbcom Credit Suisse, w których wciąż znajdują się zrabowane przez nazistów złoto i aktywa ofiar III Rzeszy.

Południowoamerykański raj nazistów

Bank miał czas na to, żeby wyjaśnić, ile kradzionych aktywów wciąż jest do dyspozycji spadkobierców niemieckich zbrodniarzy, ale… w niewytłumaczalny sposób zawiesił wewnętrzne śledztwo w tej sprawie, utajniając wiedzę, która mogła posłużyć np. rodzinom mordowanych przez Niemców Żydów.
– Uzyskaliśmy informację, że bank zrezygnował ze zgłębiania wątków odkrytych podczas dochodzenia – komentował zaskakujące utajnienie wiedzy o niemieckich majątkach senator Chuck Grassley z Komisji Budżetu Senatu USA.

W oświadczeniu opublikowanym w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu komisja podkreśliła, że „praca niezależnego rzecznika, który miał nadzorować wewnętrzne dochodzenie, została w niewytłumaczalny sposób zakończona, zaś przekazywane organom nadzorczym dane były niekompletne”.
Komisja, która ma jurysdykcję nad amerykańskim budżetem federalnym oraz nad budżetem specjalnego wysłannika ds. Holokaustu, odnosiła się do dochodzenia wszczętego w 2020 roku w Credit Suisse w sprawie zarzutów postawionych bankowi przez Centrum Szymona Wiesenthala.

To właśnie Centrum postawiło Credit Suisse największe zarzuty – lata prowadzonych formalnie i półformalnie śledztw ujawniły, że nazistowscy emigranci w Argentynie wykorzystywali konta w szwajcarskim banku również po wojnie, a niektóre nawet kilka lat temu.

Credit Suisse wszczął wewnętrzne dochodzenie, ale jak informują amerykańscy senatorzy, w czerwcu ubiegłego roku je umorzyło, co zmusiło komisję z Waszyngtonu do żądania natychmiastowego przekazania jej utajnionego przez bank raportu rzecznika, którym był od początku Neil Barofsky. Raport z perspektywy zadośćuczynienia za niemieckie zbrodnie wojenne był dla banku druzgocący.

Zbrodniarz z dostępem do konta

„Credit Suisse nie przejrzał i nie zbadał wszystkich istotnych zapisów, ani nie sprawdził, czy spadkobiercy niemieckich nazistów próbowali uzyskać dostęp do kont” – informuje w raporcie Barofsky. Dalej uprzedza zarząd banku, że „decyzja o wstrzymaniu dochodzenia grozi utratą reputacji w oparciu o nieuniknione spekulacje na temat tego, co jeszcze mogłoby zostać znalezione, gdyby kontynuowano śledztwo”.

Dzięki pracy rzecznika ustalono, że w banku wciąż jest przynajmniej 99 kont z majątkiem zrabowanym ofiarom niemieckich zbrodni – większość z nich nie była wcześniej znana, choć niemal wszystkie były związane z wyższymi urzędnikami nazistowskich Niemiec lub niemieckimi nazistowskimi uciekinierami z powojennej Europy. 70 kont, wskazujących na prawdopodobne związki z nazistami w Argentynie, otwarto po 1945 roku, a przynajmniej 14 z nich działało jeszcze po roku 2000.

Śledzące niemieckich zbrodniarzy nazistowskich Centrum Szymona Wiesenthala stwierdziło, że odsunięcie Barofsky’ego podkopało zaufanie do tego, czy proces badań był „uczciwy, niezależny i przejrzysty”. Credit Suisse, który nie chciał zbadać sprawy kont nazistów we własnym zakresie, będzie się teraz musiał poddać badaniom międzynarodowych organów śledczych. Pieniądze zostaną odebrane dzieciom nazistów, chyba że ci zdążą je szybciej wypłacić i przenieść gdzie indziej. Na przykład do innego szwajcarskiego banku – bankierzy spod flagi białego krzyża na czerwonym tle, jak nikt w świecie wiedzą, że łacińska sentencja pecunia non olet (pieniądz nie śmierdzi) jest dzisiaj tak samo aktualna, jak za czasów Cesarstwa Rzymskiego.

Miliardy za zasłoną milczenia

Już po zakończeniu wojny bankierzy meldowali, że według zapisów księgowych wartość niemieckich majątków zgromadzonych w Zurychu i Genewie wynosiła ponad miliard franków szwajcarskich – wówczas, w 1945 roku, była to 1/12 PKB Szwajcarii, po wojnie najbogatszego kraju świata. Przy czym wyliczenia te dotyczyły wyłącznie pieniędzy, nikt nie wyceniał wtedy dzieł sztuki i kosztowności zgromadzonych w sejfach. Dzisiaj wiadomo, że 80 lat temu były one warte ponad 3 mld franków i od tamtej pory ich wartość wyłącznie rosła.

Kolejna sprawa to zdeponowana w szwajcarskich instytucjach finansowych część majątku III Rzeszy, która nigdy nie została zajęta w ramach reparacji wojennych. O jakiej kwocie mowa? To złoto Reichsbanku o wartości 1,2 mld franków zdeponowane w Szwajcarskim Banku Narodowym tylko w czasie II wojny światowej. Jaka jego część pochodziła ze zbrodniczej wojny? W 1938 roku Reichsbank raportował, że jego rezerwy w złocie wynoszą 120 mln franków szwajcarskich, czyli dziesięciokrotnie mniej. Tylko skromna część tego majątku została wytransferowana do Ameryki Południowej do rodzin zbrodniarzy wojennych. Reszta wciąż jest w rękach Szwajcarów od początku XX wieku nieodmiennie zasłaniających się tajemnicą bankową.

Tekst pochodzi z 18 (1788) numeru „Tygodnika Solidarność”.



 

Polecane