Prezydent Francji chce wpisania „prawa do aborcji” do francuskiej konstytucji

Zapewne wszystkim dobrze znana jest pochodząca z prawa rzymskiego łacińska paremia „Ignorantia iuris nocet”. Istotą wyrażonej w niej zasady jest to, że dana jednostka, w piśmiennictwie określana jako podmiot prawa, nie może się skutecznie uzasadniać swoich działań albo zaniechań powołaniem się na nieznajomość norm prawnych. Nie wchodząc tutaj w kwestie rzeczywistego obowiązywania czy stosowania tej zasady we Francji, w której obecnie głowa państwa deklaruje wprowadzenie „prawa” do aborcji, stwierdzić można, że cytowana maksyma niewątpliwie wyraża również pewną bardziej uniwersalną prawdę o życiu, co zauważyli już twórcy Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. Pozostaje więc pytanie, czy ignorancja – lub inaczej: pogarda wobec prawa – szkodzi wszystkim czy niektórym?
Noworodek. Ilustracja poglądowa
Noworodek. Ilustracja poglądowa / Pixabay.com

Wymyślone „prawo do aborcji” i prawa człowieka

Tytułem wstępu należy wyjaśnić, że termin „prawo do aborcji” jest tworem sztucznym i niemającym podstaw w żadnym wiążącym akcie prawa międzynarodowego czy polskiego oraz – w mojej ocenie – francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r., do której odwołuje się obowiązująca konstytucja Francji. Wręcz przeciwnie – przyjęty przez społeczność międzynarodową system praw człowieka stoi na straży ludzkiego życia, stanowiąc w wielu wiążących państwa-sygnatariuszy umowach, traktatach, konwencjach, etc., że życie człowieka podlega ochronie prawnej. Jako dobitny przykład przywołać można chociażby art. 2 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka: „prawo każdego człowieka do życia jest chronione przez ustawę. Nikt nie może być umyślnie pozbawiony życia, wyjąwszy przypadki wykonania wyroku sądowego skazującego za przestępstwo, za które ustawa przewiduje taką karę”. Uwagę wypada zwrócić na fakt, że ta międzynarodowa umowa wspomina o ochronie prawa każdego człowieka do życia przez ustawę. W Polsce mamy więc w pierwszej kolejności tzw. ustawę zasadniczą, czyli Konstytucję, która w rozdziale II zatytułowanym „Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela”, wskazuje na prawo każdego do życia i zapewnia o gwarantowanej każdemu prawnej ochronie życia (art. 38). Ochrona wartości najważniejszej dla jednostki – życia - wynika ponadto z szeregu innych polskich ustaw, z kodeksem karnym na czele.

 

Francuska konstytucja z „miejscem” na aborcję?

Na tle Konstytucji RP ciekawie prezentuje się konstytucja Republiki Francuskiej. Obowiązująca od 4 października 1958 r. ustawa zasadnicza Francji ma charakter w zasadzie wyłącznie ustrojowy i nie zawiera analogicznego do polskiej konstytucji rozdziału regulującego kwestie praw i wolności człowieka i obywatela. Przepisy takie wskazane zostały natomiast w preambule konstytucji, nie bezpośrednio, lecz przez odwołanie do Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. W pierwszym zdaniu preambuły do konstytucji francuskiej czytamy: „Naród francuski uroczyście ogłasza swoje przywiązanie do praw człowieka i zasad suwerenności narodowej określonych w Deklaracji z 1789 r. (…)”.

Pozostawiając całkowicie na boku ocenę samego aktu prawnego i wydarzeń, które towarzyszyły jego przyjęciu, warto przyjrzeć się zawartym w nim przepisom. Już w preambule znaleźć można interesujący fragment, stanowiący: „Przedstawiciele Narodu Francuskiego, uformowani w Zgromadzenie Narodowe, uznając nieznajomość, zapominanie lub pogardę praw człowieka za jedyne przyczyny nieszczęść publicznych i zepsucia rządów, postanowili przedstawić w uroczystej Deklaracji naturalne, niezbywalne i święte prawa człowieka, aby niniejsza Deklaracja, stale przedstawiana wszystkim członkom ciała politycznego, nieustannie przypominała im o ich prawach i obowiązkach (…)”. W zakresie omawianej tematyki najistotniejsze wydają się dwa przepisy Deklaracji: art. 1, w którym uznano, że „ludzie rodzą się i pozostają wolni i równi w prawach. Rozróżnienia społeczne mogą opierać się wyłącznie na względach dobra wspólnego”, oraz art. 4 stanowiący, że „wolność polega na możliwości czynienia wszystkiego, co nie szkodzi innym. Zatem korzystanie z praw naturalnych każdego człowieka nie ma innych granic niż te, które zapewniają innym członkom społeczeństwa korzystanie z tych samych praw. Granice te mogą być określone wyłącznie przez ustawę”. Innymi słowy – w mojej ocenie z cytowanego art. 1 Deklaracji logicznie wynika, że skoro „ludzie rodzą się wolni”, to ludźmi jednakowo są jednostki na etapie poprzedzającym proces narodzin (ze zdania tego wynika, że to ludzie się rodzą, a nie „zlepki komórek” stają się ludźmi poprzez fakt narodzenia). Dalej art. 4 Deklaracji wyraźnie określa granice korzystania z wolności przysługującej jednostce – jest nią warunek nieszkodzenia innym (w jęz. oryginalnym: „la liberté consiste à pouvoir faire tout ce qui ne nuit pas à autrui”). Co istotne, wydaje się, że użyte w tym przepisie słowo „autrui” czyli „inni”, nie powinno wpisywać się w dyskusję nad sztucznie kreowanymi dylematami, czy słowo „każdy” użyte w kontekście prawa do ochrony życia np. w polskiej Konstytucji obejmuje również człowieka nienarodzonego, czy też nie. Argument ten jest tym bardziej uzasadniony, że w drugim zdaniu omawianego art. 4 Deklaracji mowa jest o korzystaniu z praw naturalnych każdego człowieka, a jak wiadomo – prawa naturalne posiada każda istota o ludzkim DNA wyłącznie z tej racji, że przynależy do rodzaju ludzkiego. Zatem, we francuskiej Deklaracji zwrócono uwagę na fakt istnienia praw naturalnych, które obecnie tak często się kwestionuje. 

 

„Prawo do aborcji” we francuskiej konstytucji?

Takim pomysłem pochwalił się kilka dni temu prezydent Emanuel Macron, który już wcześniej zasłynął z tego, że gwarantujący takie prawo przepis chciał wprowadzić do znajdującej się na szczycie w hierarchii unijnych aktów prawnych Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (KPP UE). Wydaje się, że postulując tę zmianę w KPP UE, prezydent Francji albo w pełni zignorował pozostające w oczywistej sprzeczności przepisy mówiące o ludzkiej godności i prawie do życia, albo myślał o szerokiej ingerencji w ten akt prawny, co jednak z pewnością spotkałoby się z głośnym sprzeciwem części państw członkowskich. W każdym razie, najwyraźniej tematu nie porzucił i pomysł eliminowania części Europejczyków jeszcze przed narodzeniem zamierza teraz realizować na terytorium własnego kraju.

Pomysł wpisania „prawa do aborcji” do francuskiej ustawy zasadniczej wydaje się o tyle zaskakujący, że – jak już wspomniano – konstytucja co do zasady nie odnosi się do kwestii praw człowieka, lecz reguluje kwestie ustrojowe państwa. Zapewne „dopisanie” takiej konstrukcji prawnej do Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z różnych przyczyn nie wchodzi w grę, ale być może pewnym argumentem jest też fakt, że przepis o w istocie nieistniejącym „prawie do aborcji” po prostu kłóci się z przepisami Deklaracji, do której odwołał się naród francuski w preambule konstytucji.   

 

Oby Polska nie poszła tropem francuskim

Nasza Konstytucja wyraźnie stanowi w art. 38, że państwo zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. W praktyce oznacza to, na co zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku w sprawie K 1/20, że „organach państwa spoczywa obowiązek stanowienia takiego prawa, by chroniło ono życie, i to życie każdego człowieka niezależnie od tego, w jakiej sytuacji znajduje się”. W art. 38 Konstytucji znajduje się więc zobowiązanie dla władz. Aksjologia polskiej Konstytucji, bogate orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego na temat ochrony życia, właściwe przepisy ustawowe nie przeszkadzają jednak niektórym przedstawicielom parlamentu, dziennikarzom, aktywistkom, etc. w głoszeniu haseł o wprowadzeniu przepisów o aborcji w zupełnie swobodny sposób, np. z pominięciem procesu legislacyjnego.

 

Ignorantia iuris nocet – czy na pewno?

Obserwowana nie tylko u nas czy Francji czasem głęboka ignorancja wobec prawa, ale rozumiana szeroko – jako uświadomiona i umyślna drwina z pewnych zasad, wypracowywanych niekiedy latami i okupionych licznymi ofiarami - z pewnością zaszkodzi. Rodzi się pytanie – komu? Pozostając w temacie ludzi nienarodzonych, którym stopniowo w kolejnych krajach odbiera się prawną ochronę życia, można odpowiedzieć, że szkodzi im właśnie. Ale nie tylko. Jak zauważyli twórcy francuskiej Deklaracji z 1789 r., „nieznajomość, zapominanie lub pogarda dla praw człowieka są jedynymi przyczynami nieszczęść publicznych”. Pogarda wobec praw naturalnych i chroniących je praw stanowionych może nie spowoduje konsekwencji zbieżnych z dosłownym znaczeniem rzymskiej paremii, ale dotknie całe społeczeństwa.      

R.pr. Katarzyna Gęsiak – dyrektor Centrum Prawa Medycznego i Bioetyki Ordo Iuris


 


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Prezydent Francji chce wpisania „prawa do aborcji” do francuskiej konstytucji

Zapewne wszystkim dobrze znana jest pochodząca z prawa rzymskiego łacińska paremia „Ignorantia iuris nocet”. Istotą wyrażonej w niej zasady jest to, że dana jednostka, w piśmiennictwie określana jako podmiot prawa, nie może się skutecznie uzasadniać swoich działań albo zaniechań powołaniem się na nieznajomość norm prawnych. Nie wchodząc tutaj w kwestie rzeczywistego obowiązywania czy stosowania tej zasady we Francji, w której obecnie głowa państwa deklaruje wprowadzenie „prawa” do aborcji, stwierdzić można, że cytowana maksyma niewątpliwie wyraża również pewną bardziej uniwersalną prawdę o życiu, co zauważyli już twórcy Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. Pozostaje więc pytanie, czy ignorancja – lub inaczej: pogarda wobec prawa – szkodzi wszystkim czy niektórym?
Noworodek. Ilustracja poglądowa
Noworodek. Ilustracja poglądowa / Pixabay.com

Wymyślone „prawo do aborcji” i prawa człowieka

Tytułem wstępu należy wyjaśnić, że termin „prawo do aborcji” jest tworem sztucznym i niemającym podstaw w żadnym wiążącym akcie prawa międzynarodowego czy polskiego oraz – w mojej ocenie – francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r., do której odwołuje się obowiązująca konstytucja Francji. Wręcz przeciwnie – przyjęty przez społeczność międzynarodową system praw człowieka stoi na straży ludzkiego życia, stanowiąc w wielu wiążących państwa-sygnatariuszy umowach, traktatach, konwencjach, etc., że życie człowieka podlega ochronie prawnej. Jako dobitny przykład przywołać można chociażby art. 2 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka: „prawo każdego człowieka do życia jest chronione przez ustawę. Nikt nie może być umyślnie pozbawiony życia, wyjąwszy przypadki wykonania wyroku sądowego skazującego za przestępstwo, za które ustawa przewiduje taką karę”. Uwagę wypada zwrócić na fakt, że ta międzynarodowa umowa wspomina o ochronie prawa każdego człowieka do życia przez ustawę. W Polsce mamy więc w pierwszej kolejności tzw. ustawę zasadniczą, czyli Konstytucję, która w rozdziale II zatytułowanym „Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela”, wskazuje na prawo każdego do życia i zapewnia o gwarantowanej każdemu prawnej ochronie życia (art. 38). Ochrona wartości najważniejszej dla jednostki – życia - wynika ponadto z szeregu innych polskich ustaw, z kodeksem karnym na czele.

 

Francuska konstytucja z „miejscem” na aborcję?

Na tle Konstytucji RP ciekawie prezentuje się konstytucja Republiki Francuskiej. Obowiązująca od 4 października 1958 r. ustawa zasadnicza Francji ma charakter w zasadzie wyłącznie ustrojowy i nie zawiera analogicznego do polskiej konstytucji rozdziału regulującego kwestie praw i wolności człowieka i obywatela. Przepisy takie wskazane zostały natomiast w preambule konstytucji, nie bezpośrednio, lecz przez odwołanie do Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. W pierwszym zdaniu preambuły do konstytucji francuskiej czytamy: „Naród francuski uroczyście ogłasza swoje przywiązanie do praw człowieka i zasad suwerenności narodowej określonych w Deklaracji z 1789 r. (…)”.

Pozostawiając całkowicie na boku ocenę samego aktu prawnego i wydarzeń, które towarzyszyły jego przyjęciu, warto przyjrzeć się zawartym w nim przepisom. Już w preambule znaleźć można interesujący fragment, stanowiący: „Przedstawiciele Narodu Francuskiego, uformowani w Zgromadzenie Narodowe, uznając nieznajomość, zapominanie lub pogardę praw człowieka za jedyne przyczyny nieszczęść publicznych i zepsucia rządów, postanowili przedstawić w uroczystej Deklaracji naturalne, niezbywalne i święte prawa człowieka, aby niniejsza Deklaracja, stale przedstawiana wszystkim członkom ciała politycznego, nieustannie przypominała im o ich prawach i obowiązkach (…)”. W zakresie omawianej tematyki najistotniejsze wydają się dwa przepisy Deklaracji: art. 1, w którym uznano, że „ludzie rodzą się i pozostają wolni i równi w prawach. Rozróżnienia społeczne mogą opierać się wyłącznie na względach dobra wspólnego”, oraz art. 4 stanowiący, że „wolność polega na możliwości czynienia wszystkiego, co nie szkodzi innym. Zatem korzystanie z praw naturalnych każdego człowieka nie ma innych granic niż te, które zapewniają innym członkom społeczeństwa korzystanie z tych samych praw. Granice te mogą być określone wyłącznie przez ustawę”. Innymi słowy – w mojej ocenie z cytowanego art. 1 Deklaracji logicznie wynika, że skoro „ludzie rodzą się wolni”, to ludźmi jednakowo są jednostki na etapie poprzedzającym proces narodzin (ze zdania tego wynika, że to ludzie się rodzą, a nie „zlepki komórek” stają się ludźmi poprzez fakt narodzenia). Dalej art. 4 Deklaracji wyraźnie określa granice korzystania z wolności przysługującej jednostce – jest nią warunek nieszkodzenia innym (w jęz. oryginalnym: „la liberté consiste à pouvoir faire tout ce qui ne nuit pas à autrui”). Co istotne, wydaje się, że użyte w tym przepisie słowo „autrui” czyli „inni”, nie powinno wpisywać się w dyskusję nad sztucznie kreowanymi dylematami, czy słowo „każdy” użyte w kontekście prawa do ochrony życia np. w polskiej Konstytucji obejmuje również człowieka nienarodzonego, czy też nie. Argument ten jest tym bardziej uzasadniony, że w drugim zdaniu omawianego art. 4 Deklaracji mowa jest o korzystaniu z praw naturalnych każdego człowieka, a jak wiadomo – prawa naturalne posiada każda istota o ludzkim DNA wyłącznie z tej racji, że przynależy do rodzaju ludzkiego. Zatem, we francuskiej Deklaracji zwrócono uwagę na fakt istnienia praw naturalnych, które obecnie tak często się kwestionuje. 

 

„Prawo do aborcji” we francuskiej konstytucji?

Takim pomysłem pochwalił się kilka dni temu prezydent Emanuel Macron, który już wcześniej zasłynął z tego, że gwarantujący takie prawo przepis chciał wprowadzić do znajdującej się na szczycie w hierarchii unijnych aktów prawnych Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (KPP UE). Wydaje się, że postulując tę zmianę w KPP UE, prezydent Francji albo w pełni zignorował pozostające w oczywistej sprzeczności przepisy mówiące o ludzkiej godności i prawie do życia, albo myślał o szerokiej ingerencji w ten akt prawny, co jednak z pewnością spotkałoby się z głośnym sprzeciwem części państw członkowskich. W każdym razie, najwyraźniej tematu nie porzucił i pomysł eliminowania części Europejczyków jeszcze przed narodzeniem zamierza teraz realizować na terytorium własnego kraju.

Pomysł wpisania „prawa do aborcji” do francuskiej ustawy zasadniczej wydaje się o tyle zaskakujący, że – jak już wspomniano – konstytucja co do zasady nie odnosi się do kwestii praw człowieka, lecz reguluje kwestie ustrojowe państwa. Zapewne „dopisanie” takiej konstrukcji prawnej do Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z różnych przyczyn nie wchodzi w grę, ale być może pewnym argumentem jest też fakt, że przepis o w istocie nieistniejącym „prawie do aborcji” po prostu kłóci się z przepisami Deklaracji, do której odwołał się naród francuski w preambule konstytucji.   

 

Oby Polska nie poszła tropem francuskim

Nasza Konstytucja wyraźnie stanowi w art. 38, że państwo zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. W praktyce oznacza to, na co zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku w sprawie K 1/20, że „organach państwa spoczywa obowiązek stanowienia takiego prawa, by chroniło ono życie, i to życie każdego człowieka niezależnie od tego, w jakiej sytuacji znajduje się”. W art. 38 Konstytucji znajduje się więc zobowiązanie dla władz. Aksjologia polskiej Konstytucji, bogate orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego na temat ochrony życia, właściwe przepisy ustawowe nie przeszkadzają jednak niektórym przedstawicielom parlamentu, dziennikarzom, aktywistkom, etc. w głoszeniu haseł o wprowadzeniu przepisów o aborcji w zupełnie swobodny sposób, np. z pominięciem procesu legislacyjnego.

 

Ignorantia iuris nocet – czy na pewno?

Obserwowana nie tylko u nas czy Francji czasem głęboka ignorancja wobec prawa, ale rozumiana szeroko – jako uświadomiona i umyślna drwina z pewnych zasad, wypracowywanych niekiedy latami i okupionych licznymi ofiarami - z pewnością zaszkodzi. Rodzi się pytanie – komu? Pozostając w temacie ludzi nienarodzonych, którym stopniowo w kolejnych krajach odbiera się prawną ochronę życia, można odpowiedzieć, że szkodzi im właśnie. Ale nie tylko. Jak zauważyli twórcy francuskiej Deklaracji z 1789 r., „nieznajomość, zapominanie lub pogarda dla praw człowieka są jedynymi przyczynami nieszczęść publicznych”. Pogarda wobec praw naturalnych i chroniących je praw stanowionych może nie spowoduje konsekwencji zbieżnych z dosłownym znaczeniem rzymskiej paremii, ale dotknie całe społeczeństwa.      

R.pr. Katarzyna Gęsiak – dyrektor Centrum Prawa Medycznego i Bioetyki Ordo Iuris


 



 

Polecane