Walczaki z Mongolii, faworyci z Polski

Walczaki z Mongolii, faworyci z Polski

Niemal tydzień spędziłem w Mongolii jako oficjalny obserwator z ramienia Parlamentu Europejskiego wyborów w tym kraju. Ale oczywiście nie o wyborach i nie o polityce zagranicznej – dziś jak zwykle będzie o sporcie.

 

Mongolia jest małym narodem z dużym terytorium. Dla porównania obszar Polski jest pięć razy mniejszy niż Mongolii, za to ludzi mieszka w u nas 12 razy więcej.

W XIII wieku, za czasów Dżyngis-chana i jego następców Mongołowie stanowili największe imperium świata, obejmujące tereny od obecnego Afganistanu przez obecne terytorium Mongolii, kraje Azji Centralnej, Iran, Irak aż po Rosję.  Doszli nawet do Legnicy, gdzie pokonali wojska naszego Henryka Pobożnego. Teraz o imperium mogą tylko pomarzyć, ale wojowniczość im została. Oficjalnie, co prawda, za sporty narodowe uznaje się wyścigi konne, łucznictwo i zapasy, ale biorąc pod uwagę występy na Igrzyskach Olimpijskich, Mongołowie zdobywają medale niemal wyłącznie w sportach walki: na 30 medali począwszy od Igrzysk w Tokio w 1964 roku, po ostatnie Igrzyska również w Tokio, a więc na przestrzeni ponad półwiecza, aż 28 zawdzięczają sportom walki. Najwięcej w dżudo, bo 11, potem zapasy – 10 i boks – 7. Pozostałe dwa zdobyli strzelcy. Najwięcej medali zdobywali na Igrzyskach u sąsiadów, a graniczą tylko z dwoma państwami: w Chinach w 2008 roku zdobyli swoje dwa pierwsze złote medale, a w sumie cztery, ale też w Moskwie w 1980 roku również cztery. Wyjątkiem jest Londyn, gdzie w 2012 zdobyli aż pięć medali olimpijskich.

 

Ciekawostką jest, że Mongolia, która formalnie za czasów komunizmu była niepodległa, ale faktycznie robiła wszystko, co kazała Moskwa, przyłączyła się do bojkotu Igrzysk Olimpijskich w USA, w Los Angeles w 1984 roku.

 

I jest w tym jakaś logika, że naród, który najpierw podbijał cudze terytoria na dwóch kontynentach i sięgał znacznie dalej niż Turcy, o Tatarach nie wspominając, a potem z kolei starał się wyrwać spod panowania Chin – jest narodem takich „walczaków”, co widać potem na zapaśniczych matach, na pięściarskim ringu i tam, gdzie walczą dżudocy.

 

Choć z drugiej strony częścią polskiej historii zawsze były konie, a więc konnica, husaria, ułani ,szwoleżerowie, a mimo to ostatni medal olimpijski w jeździe konnej zdobyliśmy przed 44 laty na Igrzyskach w Moskwie(pamiętacie mistrza olimpijskiego Jana Kowalczyka i brąz drużyny ?).

 

Zostawmy mongolskie stepy szerokie, znacznie szersze niż ten,o którym śpiewają tysiące polskich kibiców przed meczami naszej reprezentacji siatkarskiej w dumnej pieśni o panu Wołodyjowskim. Biało-Czerwoni siatkarze robią swoje. Rozmawiałem ostatnio z człowiekiem, który w branży siatkarskiej jest od parędziesięciu lat. Twierdzi, że Polacy nawet nie będąc w najwyższej formie, mają takie umiejętności, że  wygrają z każdym. Chyba że rywalom „siądzie zagrywka”, ale nie tylko w jednym secie, jak Brazylijczykom w ćwierćfinałowej walce o Ligę Mistrzów. A Nikola Grbić to „kawał trenera”, nawet jeśli jest dość konserwatywny i preferuje może trochę na siłę siatkarzy z klubu, który w Polsce prowadził, czyli  ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

 

Reasumując: nie ma co ściemniać, jedziemy do Paryża po złoto. To gdy chodzi o panów, a gdy chodzi o panie, to jak się dwa razy z rzędu zdobywa brązowy medal Ligi Narodów, trzy razy pod rząd ogrywa mistrzynie olimpijskie – Amerykanki, to też trudno nie myśleć o medalu…

 

*tekst ukazał się w „Słowie Sportowym” (01.07.2024)


 

POLECANE
Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć z ostatniej chwili
Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć

Prezydent Karol Nawrocki został zapytany w środę o kwestię ułaskawienia legendarnego działacza Solidarności Adama Borowskiego. – Jestem przygotowany do podjęcia decyzji w sprawie pana Adama Borowskiego w tym pierwszym pakiecie moich ułaskawień – poinformował.

Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem

Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że jego środowe spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Davos dotyczyło m.in. kwestii bezpieczeństwa, Rady Pokoju, potwierdzenia obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Nie nałożę ceł. Trump zmienia zdanie z ostatniej chwili
"Nie nałożę ceł". Trump zmienia zdanie

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nie nałoży ceł, które miały wejść w życie 1 lutego.

Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci” z ostatniej chwili
Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci”

To, co zobaczyliśmy w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa, nie jest pokazem siły rządu Donalda Tuska – to demonstracja jego słabości.

Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat z ostatniej chwili
Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat

Smutna wiadomość ze szwedzkiego dworu królewskiego. Nie żyje Dezyderia Bernadotte. Król Karol XVI Gustaw opublikował pilne oświadczenie.

Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: Katastrofa z ostatniej chwili
Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: "Katastrofa"

Europarlament w środę poparł wniosek o skierowanie do TSUE umowy handlowej z państwami Mercosuru. Decyzja PE wywołała falę komentarzy niemieckich polityków.

Doda ostro do Owsiaka: To mi się w głowie nie mieści z ostatniej chwili
Doda ostro do Owsiaka: "To mi się w głowie nie mieści"

Doda opublikowała nagranie, w którym zaapelowała do Jerzego Owsiaka. – Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13. roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii… – powiedziała.

Norwegia alarmuje: Rosja koncentruje kluczowe siły wojskowe na strategicznym Półwyspie Kolskim z ostatniej chwili
Norwegia alarmuje: Rosja koncentruje kluczowe siły wojskowe na strategicznym Półwyspie Kolskim

Rosja kontynuuje wzmacnianie swojej siły militarnej na arktycznym Półwyspie Kolskim, mimo znacznych strat na froncie oraz problemów gospodarczych – ostrzegł w środę norweski minister obrony Tore Sandvik podczas rozmowy z mediami.

Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem

Prezydent USA Donald Trump spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim w szwajcarskim Davos. Informację przekazała w środę po godz. 17 rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach z ostatniej chwili
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach

W czwartek oraz piątek mróz, miejscami mgły i szadź, lokalnie słaby śnieg. W części kraju możliwa marznąca mżawka i gołoledź – informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

REKLAMA

Walczaki z Mongolii, faworyci z Polski

Walczaki z Mongolii, faworyci z Polski

Niemal tydzień spędziłem w Mongolii jako oficjalny obserwator z ramienia Parlamentu Europejskiego wyborów w tym kraju. Ale oczywiście nie o wyborach i nie o polityce zagranicznej – dziś jak zwykle będzie o sporcie.

 

Mongolia jest małym narodem z dużym terytorium. Dla porównania obszar Polski jest pięć razy mniejszy niż Mongolii, za to ludzi mieszka w u nas 12 razy więcej.

W XIII wieku, za czasów Dżyngis-chana i jego następców Mongołowie stanowili największe imperium świata, obejmujące tereny od obecnego Afganistanu przez obecne terytorium Mongolii, kraje Azji Centralnej, Iran, Irak aż po Rosję.  Doszli nawet do Legnicy, gdzie pokonali wojska naszego Henryka Pobożnego. Teraz o imperium mogą tylko pomarzyć, ale wojowniczość im została. Oficjalnie, co prawda, za sporty narodowe uznaje się wyścigi konne, łucznictwo i zapasy, ale biorąc pod uwagę występy na Igrzyskach Olimpijskich, Mongołowie zdobywają medale niemal wyłącznie w sportach walki: na 30 medali począwszy od Igrzysk w Tokio w 1964 roku, po ostatnie Igrzyska również w Tokio, a więc na przestrzeni ponad półwiecza, aż 28 zawdzięczają sportom walki. Najwięcej w dżudo, bo 11, potem zapasy – 10 i boks – 7. Pozostałe dwa zdobyli strzelcy. Najwięcej medali zdobywali na Igrzyskach u sąsiadów, a graniczą tylko z dwoma państwami: w Chinach w 2008 roku zdobyli swoje dwa pierwsze złote medale, a w sumie cztery, ale też w Moskwie w 1980 roku również cztery. Wyjątkiem jest Londyn, gdzie w 2012 zdobyli aż pięć medali olimpijskich.

 

Ciekawostką jest, że Mongolia, która formalnie za czasów komunizmu była niepodległa, ale faktycznie robiła wszystko, co kazała Moskwa, przyłączyła się do bojkotu Igrzysk Olimpijskich w USA, w Los Angeles w 1984 roku.

 

I jest w tym jakaś logika, że naród, który najpierw podbijał cudze terytoria na dwóch kontynentach i sięgał znacznie dalej niż Turcy, o Tatarach nie wspominając, a potem z kolei starał się wyrwać spod panowania Chin – jest narodem takich „walczaków”, co widać potem na zapaśniczych matach, na pięściarskim ringu i tam, gdzie walczą dżudocy.

 

Choć z drugiej strony częścią polskiej historii zawsze były konie, a więc konnica, husaria, ułani ,szwoleżerowie, a mimo to ostatni medal olimpijski w jeździe konnej zdobyliśmy przed 44 laty na Igrzyskach w Moskwie(pamiętacie mistrza olimpijskiego Jana Kowalczyka i brąz drużyny ?).

 

Zostawmy mongolskie stepy szerokie, znacznie szersze niż ten,o którym śpiewają tysiące polskich kibiców przed meczami naszej reprezentacji siatkarskiej w dumnej pieśni o panu Wołodyjowskim. Biało-Czerwoni siatkarze robią swoje. Rozmawiałem ostatnio z człowiekiem, który w branży siatkarskiej jest od parędziesięciu lat. Twierdzi, że Polacy nawet nie będąc w najwyższej formie, mają takie umiejętności, że  wygrają z każdym. Chyba że rywalom „siądzie zagrywka”, ale nie tylko w jednym secie, jak Brazylijczykom w ćwierćfinałowej walce o Ligę Mistrzów. A Nikola Grbić to „kawał trenera”, nawet jeśli jest dość konserwatywny i preferuje może trochę na siłę siatkarzy z klubu, który w Polsce prowadził, czyli  ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

 

Reasumując: nie ma co ściemniać, jedziemy do Paryża po złoto. To gdy chodzi o panów, a gdy chodzi o panie, to jak się dwa razy z rzędu zdobywa brązowy medal Ligi Narodów, trzy razy pod rząd ogrywa mistrzynie olimpijskie – Amerykanki, to też trudno nie myśleć o medalu…

 

*tekst ukazał się w „Słowie Sportowym” (01.07.2024)



 

Polecane