Nowy zarząd PKP Cargo uderza w Solidarność. Związek odpowie zawiadomieniami o możliwości popełnienia przestępstwa

Złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 212 Kodeksu karnego, czyli o zniesławienie zapowiada Henryk Grymel, przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”, który jego zdaniem został pomówiony przez zarząd PKP Cargo S.A. w restrukturyzacji. Zawiadomienie dotyczace utrudniania działalności związkowej przygotowuje także oraganizacja zakładowa NSZZ „S' w PKP Cargo.
Protest pracowników PKP Cargo
Protest pracowników PKP Cargo / fot. tysol.pl

Te działania to m.in. efekt wysłanego przedwczoraj przez zarząd PKP Cargo do posłów pisma, w którym władze spółki odnoszą się m.in. do działań Solidarności, a także samego Henryka Grymela.

Solidarność alarmuje

Przypomnijmy, NSZZ "Solidarność" od kilku tygodni alarmuje, że wśród zwolnionych w procesie zwolnień grupowych w PKP Cargo są osoby, których stosunek pracy podlega szczególnej ochronie, m.in. osoby w wieku przedemerytalnym i działacze związkowi. W ostatnim czasie Sąd wydał już pierwsze zabezpieczenia w postaci nakazu dalszej pracy dla niektórych z nich. Wyjątkowo szokujący przykład zwolnienia kobiety w ciąży także znalazł swój finał. Została przywrócona przez same władze PKP Cargo. Sposób przeprowadzania zwolnień grupowych zaniepokoił jednak także głównego inspektora pracy Marcina Staneckiego, który po liście, który otrzymał od przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy, polecił pilną kontrolę w PKP Cargo SA w restrukturyzacji przez Okręgowego Inspektora Pracy w Warszawie.

"Systematyczne niszczenie potencjału spółki"?

W piśmie przesłanym 13 listopada do posłów od zarządu PKP Cargo napisano m.in.:

W pierwszej (...) kolejności ze smutkiem należy stwierdzić, że Pan Henryk Grymel (wieloletni oligarcha związkowy, zwolniony od kilkunastu lat z obowiązku świadczenia pracy w spółce PKP Cargo S.A. z zachowaniem prawa do wynagrodzenia rzędu kilkuset tysięcy złotych rocznie) i organizacja związkowa, w imieniu której występuje przez ostatnich kilka lat systematycznie doprowadzali do niszczenia potencjału naszej spółki oraz jej możliwości rozwojowych".

Zarząd pisze o spółce, którą zarządza:

"Relacje panujące wewnątrz spółki (...) miały charakter patologiczny na co wskazywały między innymi inne związki zawodowe działające w PKP CARGO S.A. Natomiast faktyczne współzarządzanie spółką przez NSZZ Solidarność w latach 2016-2023 wraz z innymi licznymi błędami biznesowymi popełnionymi przez ówczesne zarządy doprowadziło do katastrofalnej sytuacji spółki PKP cargo S.A., konieczności zmniejszenia kosztów stałych spółki, w tym przeprowadzenia bolesnego procesu zwolnień grupowych".

"Największym oligarchą PKP Cargo jest jego prezes"

- Nie rozumiem aż tak dużej nienawiści do mnie osobiście, ale także do całej Solidarności pana p.o. prezesa PKP Cargo, z jaką mamy ostatnio do czynienia. Według mnie wynika ona z jakieś osobistej zadry, bo przecież profesjonalista nie wykorzystywałby swojego stanowiska do pozbywania się z firmy działaczy związkowych i to tylko jednego z kilku działających w firmie związków, o czym otwarcie mówił niedawno w mediach

– mówi Henryk Grymel.

Jego zdziwienie budzi także fakt nazywania działaczy związkowych oligarchami przy jednoczesnym ujawnianiu ich wynagrodzenia, a także przyznaniu przez p.o. prezesa Marcina Wojewódkę w mediach, że sam inkasuje miesięcznie 48 tys. zł brutto.

- To zresztą w zderzeniu z faktem, że spółka jest w trudnej sytuacji i że zapowiedziano pracownikom, że nie ma pieniędzy na wypłacenie im odpraw ani dodatków, jest najlepszym dowodem na to, kto jest największym oligarchą w PKP Cargo

– przekonuje Henryk Grymel.

Solidarność porównana do PZPR

Zarząd PKP Cargo pisze do posłów o tym, że organizacja związkowa działała w spółce „bez mała jak «podstawowa organizacja partyjna» z czasów słusznie minionych”. Trudno nie odnieść wrażenia, że jest to celowe działanie. Nie ma w Polsce drugiej organizacji, która przyłożyła się tak bardzo do obalenia ustroju komunistycznego w Polsce i upadku Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, jak NSZZ "Solidarność". Związek tym się szczyci i porównywanie go do podstawowej organizacji partyjnej, czyli najmniejszej jednostki tej partii, która funkcjonowała w zakładach pracy w czasach PRL-u, stanowi nie tylko absurd, ale również dużą zniewagę dla związkowców.

Co więcej, zarząd PKP Cargo podaje za przykład rzekomą praktykę przedłużania przez pracodawcę umów o pracę po okresie próbnym wyłącznie z osobami, które zapisały się do Solidarności.

- Niech Prezes przedstawi dowody na to, że taka praktyka miała miejsce. A może to kolejna rozsiewana przez niego plotka mająca na celu zdyskredytowanie Solidarności?

- pyta Henryk Grymel.

Zarząd PKP Cargo przytacza jako argument za szkodliwym działaniem Solidarności fakt, że dyrektorzy Zakładów Spółki byli członkami organizacji. W innym miejscu listu jednak sam przyznaje, że uzwiązkowienie w firmie sięga 82 proc. Czy wobec tego dziwi fakt, że dyrektorzy także do niego należeli?

- Przynależność do Solidarności jest i zawsze była dobrowolna. Nikt nigdy (dotychczas) nie bywał z PKP Cargo zwalniany za to, że do niej należał lub nie. Gdybyśmy działali na szkodę spółki, to przecież uzwiązkowienie nie byłoby tak wysokie

- przekonuje Henryk Grymel.

Zarząd PKP zarzuca poprzedniemu, że... działał zgodnie z prawem

W liście znajdują się też stwierdzenia, które wprost odnoszą się do ustawy o związkach zawodowych oraz innych dokumentów regulujących funkcjonowanie związków zawodowych w firmie. Zarząd PKP Cargo pisze: „wszystkie istotne decyzje personalne były podejmowane wyłącznie w uzgodnieniu z odpowiedniego szczebla organami tego związku zawodowego”. Tymczasem pracodawca ma określone obowiązki wynikające z prawa pracy, które zobowiązują go do konsultacji ze związkowcami na przykład zamiaru wypowiedzenia umowy o pracę członka związku. „Ponadto – pisze do posłów Zarząd PKP Cargo – organizacja ta posiadała kilkudziesięciu pracowników zwolnionych z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do pełnego wynagrodzenia, a także na mocy przepisów prawa powszechnego oraz zakładowego [sic!] zapewniała szczególną ochronę trwałości stosunku pracy grupie kilkuset pracowników (...)”. Czyli... zarząd PKP Cargo sam przyznaje, że wcześniejsze władze spółki działały zgodnie z prawem. Opisane zwolnienie z świadczenia pracy reguluje art. 31 ustawy o związkach zawodowych. Zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy na okres kadencji w zarządzie zakładowej organizacji związkowej nie oznacza jednak, że dana osoba nie pracuje. Wykonuje obowiązki wynikające z funkcji związkowej.

Szczególna ochrona, dzięki której pracodawca nie może zwolnić osoby tylko za to, że jest działaczem związkowym, reguluje art. 32 tej samej ustawy. To powszechne prawo. Nie dotyczy wyłącznie PKP Cargo i nie dotyczy wyłącznie Solidarności. Obejmuje wszystkie zakłady w Polsce i wszystkie działające legalnie zwiazki zawodowe.

Zarząd PKP Cargo zarzuca też Solidarności, że "współzarządzała" spółką. Tymczasem przedstawiciele pracowników w Radzie Nadzorczej spółki to powszechna praktyka nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach europejskich. Przedstawiciele do Rady Nadzorczej PKP Cargo zostali wybrani przez samych pracowników. Wszystko działo się zgodnie ze statutem spółki. W PKP Cargo takimi reprezentantami są członkowie RÓŻNYCH związków zawodowych, w tym Tomasz Pietrek związany z Międzyzakładowym Związkiem Zawodowym Maszynistów, Jarosław Ślepaczuk ze Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich i Henryk Grymel z Solidarności.

Tymczasem zarząd PKP Cargo pisze do posłów wskazując na Solidarność: „po części podmiotem odpowiedzialnym za obecne zwolnienia grupowe jest właśnie ten związek zawodowy”.

- Takie insynuacje są już naprawdę obrzydliwe. Solidarność, która od początku alarmuje o tym, że zwolnienia grupowe są zbyt duże, przeprowadzane nieprawidłowo i bez żadnego planu, jest obarczana współodpowiedzialnością za nie. Tego nie da się w żaden inny sposób skomentować, jak w ten, że chętnie posłucham, jak zarząd PKP Cargo rozwija swoją myśl przed sądem

- komentuje Henryk Grymel.

Podobnie według niego nazywanie działaczy Solidarności nominantami poprzedniej władzy jest nie na miejscu, skoro sam p.o. prezesa PKP Cargo Marcin Wojewódka jest społecznym doradcą ministra Adama Bodnara.

Zarząd w liście do posłów zarząd PKP Cargo nie tylko szczyci się samymi zwolnieniami, ale także wypowiedzeniem m.in. Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy i Paktu Gwarancji Pracowniczych.

Pisze też o uratowaniu płynności finansowej PKP Cargo, ale nie wspomina o tym, że zwalniani pracownicy nie mogą liczyć na wypłacone w terminie odprawy. - Zostaną z dnia na dzień bez środków do życia – mówi Henryk Grymel.

Paszkwil na Henryka Grymela

W liście szkalowany jest również wprost Henryk Grymel. W części pt. „Kłamstwa Pana Henryka Grymla” podano, że nieprawdziwie mówił o zwolnieniu kobiety w ciąży. Faktem jednak jest, że taka kobieta otrzymała wypowiedzenie, które jednak później pod presją Solidarności, cofnięto.

W podpunkcie o kłamstwie znajduje się także stwierdzenie: „W żadnym przypadku nie ma miejsca „prześladowanie” i „zwalnianie pracowników” z tytułu przynależności związkowej”, choć prezes Wojewódka sam powiedział niedawno na antenie radia RMF FM: „Rozwiązujemy umowy o pracę z osobami w wieku przedemerytalnym. Natomiast rozstajemy się także z grupą kilkudziesięciu zwolnionych z obowiązku świadczenia pracy działaczy, oligarchów przede wszystkim jednego związku zawodowego, którzy od kilkunastu lat są zwolnieni z obowiązku świadczenia pracy”.

- Nie rozumiem, dlaczego w toku restrukturyzacji firmy przypuszcza się tak bezpardonowy atak na nasz związek zawodowy i moją osobę. Może podłożem jest fakt, że Solidarność sama apelowała o restrukturyzację w 2021 roku i chciała rozmawiać o tym, jak spółkę faktycznie uzdrowić. Dzięki temu, że znamy sytuację PKP Cargo, wiemy, że obecne działania nie służą naprawie. Wręcz przeciwnie

– mówi Henryk Grymel.

Zdziwienie związkowców od dawna budzi fakt, że wątpliwe praktyki są stosowane przez prezesa PKP Cargo Marcina Wojewódkę, który, jak sam pisze na stronie swojej kancelarii, "posiada ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe w zakresie prawa pracy i świadczeń pracowniczych", a nawet prowadzi szkolenia w tym zakresie.

- Czy naprawdę niezdrowe uczucia w stosunku do mojej osoby i Solidarności tłumaczą zwolnienie niemal 4 tys. pracowników, często osób chronionych, w sposób bezwględny i pozbawiony sensu, bo przypominam, że nikt jeszcze nie widział planu naprawczego spółki, który mógłby być podstawą do takich działań

- mówi Henryk Grymel.

Kroki prawne

I zapowiada, że złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przez autorów listu przestępstwa polegającego na zniesławieniu, zgodnie z art. 212 Kodeksu Karnego, którego fragment brzmi: „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.

Zawiadomienie dotyczące utrudniania działalności związkowej przygotowuje także organizacja zakładowa NSZZ „S" w PKP Cargo.

CZYTAJ TAKŻE:


 

POLECANE
Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową z ostatniej chwili
Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową

Moskwa rozszerza zakres wymiany informacji wywiadowczych i współpracy wojskowej z Iranem, dostarczając mu zdjęcia satelitarne i udoskonaloną technologię dronową - napisał we wtorek dziennik „Wall Street Journal”. Ma to pomóc Teheranowi w atakowaniu amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie.

USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP pilne
USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP

Jak poinformował portal dw.com, Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępnia w sieci pełne kartoteki członków NSDAP. Tymczasem te same materiały w archiwach niemieckich nadal pozostają tajne, oficjalnie ze względu na ochronę danych.

Angela Merkel wywołała wściekłość Niemców apelując do migrantów, aby głosowali przeciwko AfD z ostatniej chwili
Angela Merkel wywołała wściekłość Niemców apelując do migrantów, aby głosowali przeciwko AfD

Jak poinformował brytyjski portal Daily Mail, Angela Merkel wywołała gniew w Niemczech po tym, jak apelowała do migrantów, aby głosowali przeciwko skrajnie prawicowej partii AfD.

„Teraz Holland może nazywać polskich żołnierzy 's...synami'. Oświadczenie Zbigniewa Ziobry po wyroku sądu z ostatniej chwili
„Teraz Holland może nazywać polskich żołnierzy 's...synami'". Oświadczenie Zbigniewa Ziobry po wyroku sądu

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wydał na platformie X oświadczenie w związku z wyrokiem nakazującym mu przeproszenie reżyser Agnieszki Holland za wypowiedzi porównujące jej film „Zielona Granica” do nazistowskiej propagandy, a także przekazanie 50 tys. zł na Stowarzyszenie „Dzieci Holocaustu”.

Blokada cieśniny Ormuz. USA poradzą sobie bez Europy, ale czy Europa poradzi sobie bez USA? tylko u nas
Blokada cieśniny Ormuz. USA poradzą sobie bez Europy, ale czy Europa poradzi sobie bez USA?

Apel prezydenta Donald Trump o wsparcie dla operacji w rejonie Cieśnina Ormuz spotkał się z chłodną reakcją Europy. W tle rośnie napięcie wokół konfliktu z Iran i pytania o przyszłość współpracy w ramach NATO oraz bezpieczeństwo energetyczne kontynentu.

Sąd: Ziobro musi przeprosić Holland za wypowiedzi o „Zielonej Granicy” z ostatniej chwili
Sąd: Ziobro musi przeprosić Holland za wypowiedzi o „Zielonej Granicy”

Polityk Suwerennej Polski i były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro musi przeprosić reżyserkę Agnieszkę Holland za wypowiedzi porównujące jej film „Zielona Granica” do nazistowskiej propagandy, a także przekazać 50 tys. zł na Stowarzyszenie „Dzieci Holocaustu” - wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie.

Chaos w przetargach na Rail Baltica z ostatniej chwili
Chaos w przetargach na Rail Baltica

Jak poinformował Rynek Kolejowy, Krajowa Izba Odwoławcza wydała kolejny wyrok w kilkumiliardowym przetargu na budowę trasy Rail Baltica Białystok – Ełk. KIO nakazała unieważnić wybór jako najkorzystniejszej oferty firmy Budimex. Wcześniej w tym samym przetargu KIO nakazała odrzucić ofertę Mirbudu.

Plan reformy WPR? „Demontaż podstaw stabilności europejskiego rolnictwa” z ostatniej chwili
Plan reformy WPR? „Demontaż podstaw stabilności europejskiego rolnictwa”

Europejska Rada Doradcza ds. zmiany Klimatu przy Komisji Europejskiej w swoim najnowszym raporcie proponuje reformę WPR. Ekspert Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny wyjaśnił na Facebooku, na czym będzie owa „reforma” polegała.

Gen. Wroński: Unijny SAFE to parszywy i fałszywy projekt tylko u nas
Gen. Wroński: Unijny SAFE to parszywy i fałszywy projekt

„Unijny SAFE to parszywy projekt, który jest projektem fałszywym z założenia” - ocenia w rozmowie z Tysol.pl gen. Dariusz Wroński, były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, absolwent studiów podyplomowych na Wydziale Ekonomii u pani prof. Doroty Simpson (Uniwersytet Gdański).

Interwencja SKW i policji wobec Rachonia i ekipy TV Republika. Chodzi o nagrania z ostatniej chwili
Interwencja SKW i policji wobec Rachonia i ekipy TV Republika. Chodzi o nagrania

Funkcjonariusze SKW oraz policjanci chcieli uzyskać dostęp do nagrań wykonanych przez dziennikarzy TV Republika. Ci odmówili, powołując się na tajemnicę dziennikarską – informuje we wtorek TV Republika.

REKLAMA

Nowy zarząd PKP Cargo uderza w Solidarność. Związek odpowie zawiadomieniami o możliwości popełnienia przestępstwa

Złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 212 Kodeksu karnego, czyli o zniesławienie zapowiada Henryk Grymel, przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”, który jego zdaniem został pomówiony przez zarząd PKP Cargo S.A. w restrukturyzacji. Zawiadomienie dotyczace utrudniania działalności związkowej przygotowuje także oraganizacja zakładowa NSZZ „S' w PKP Cargo.
Protest pracowników PKP Cargo
Protest pracowników PKP Cargo / fot. tysol.pl

Te działania to m.in. efekt wysłanego przedwczoraj przez zarząd PKP Cargo do posłów pisma, w którym władze spółki odnoszą się m.in. do działań Solidarności, a także samego Henryka Grymela.

Solidarność alarmuje

Przypomnijmy, NSZZ "Solidarność" od kilku tygodni alarmuje, że wśród zwolnionych w procesie zwolnień grupowych w PKP Cargo są osoby, których stosunek pracy podlega szczególnej ochronie, m.in. osoby w wieku przedemerytalnym i działacze związkowi. W ostatnim czasie Sąd wydał już pierwsze zabezpieczenia w postaci nakazu dalszej pracy dla niektórych z nich. Wyjątkowo szokujący przykład zwolnienia kobiety w ciąży także znalazł swój finał. Została przywrócona przez same władze PKP Cargo. Sposób przeprowadzania zwolnień grupowych zaniepokoił jednak także głównego inspektora pracy Marcina Staneckiego, który po liście, który otrzymał od przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy, polecił pilną kontrolę w PKP Cargo SA w restrukturyzacji przez Okręgowego Inspektora Pracy w Warszawie.

"Systematyczne niszczenie potencjału spółki"?

W piśmie przesłanym 13 listopada do posłów od zarządu PKP Cargo napisano m.in.:

W pierwszej (...) kolejności ze smutkiem należy stwierdzić, że Pan Henryk Grymel (wieloletni oligarcha związkowy, zwolniony od kilkunastu lat z obowiązku świadczenia pracy w spółce PKP Cargo S.A. z zachowaniem prawa do wynagrodzenia rzędu kilkuset tysięcy złotych rocznie) i organizacja związkowa, w imieniu której występuje przez ostatnich kilka lat systematycznie doprowadzali do niszczenia potencjału naszej spółki oraz jej możliwości rozwojowych".

Zarząd pisze o spółce, którą zarządza:

"Relacje panujące wewnątrz spółki (...) miały charakter patologiczny na co wskazywały między innymi inne związki zawodowe działające w PKP CARGO S.A. Natomiast faktyczne współzarządzanie spółką przez NSZZ Solidarność w latach 2016-2023 wraz z innymi licznymi błędami biznesowymi popełnionymi przez ówczesne zarządy doprowadziło do katastrofalnej sytuacji spółki PKP cargo S.A., konieczności zmniejszenia kosztów stałych spółki, w tym przeprowadzenia bolesnego procesu zwolnień grupowych".

"Największym oligarchą PKP Cargo jest jego prezes"

- Nie rozumiem aż tak dużej nienawiści do mnie osobiście, ale także do całej Solidarności pana p.o. prezesa PKP Cargo, z jaką mamy ostatnio do czynienia. Według mnie wynika ona z jakieś osobistej zadry, bo przecież profesjonalista nie wykorzystywałby swojego stanowiska do pozbywania się z firmy działaczy związkowych i to tylko jednego z kilku działających w firmie związków, o czym otwarcie mówił niedawno w mediach

– mówi Henryk Grymel.

Jego zdziwienie budzi także fakt nazywania działaczy związkowych oligarchami przy jednoczesnym ujawnianiu ich wynagrodzenia, a także przyznaniu przez p.o. prezesa Marcina Wojewódkę w mediach, że sam inkasuje miesięcznie 48 tys. zł brutto.

- To zresztą w zderzeniu z faktem, że spółka jest w trudnej sytuacji i że zapowiedziano pracownikom, że nie ma pieniędzy na wypłacenie im odpraw ani dodatków, jest najlepszym dowodem na to, kto jest największym oligarchą w PKP Cargo

– przekonuje Henryk Grymel.

Solidarność porównana do PZPR

Zarząd PKP Cargo pisze do posłów o tym, że organizacja związkowa działała w spółce „bez mała jak «podstawowa organizacja partyjna» z czasów słusznie minionych”. Trudno nie odnieść wrażenia, że jest to celowe działanie. Nie ma w Polsce drugiej organizacji, która przyłożyła się tak bardzo do obalenia ustroju komunistycznego w Polsce i upadku Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, jak NSZZ "Solidarność". Związek tym się szczyci i porównywanie go do podstawowej organizacji partyjnej, czyli najmniejszej jednostki tej partii, która funkcjonowała w zakładach pracy w czasach PRL-u, stanowi nie tylko absurd, ale również dużą zniewagę dla związkowców.

Co więcej, zarząd PKP Cargo podaje za przykład rzekomą praktykę przedłużania przez pracodawcę umów o pracę po okresie próbnym wyłącznie z osobami, które zapisały się do Solidarności.

- Niech Prezes przedstawi dowody na to, że taka praktyka miała miejsce. A może to kolejna rozsiewana przez niego plotka mająca na celu zdyskredytowanie Solidarności?

- pyta Henryk Grymel.

Zarząd PKP Cargo przytacza jako argument za szkodliwym działaniem Solidarności fakt, że dyrektorzy Zakładów Spółki byli członkami organizacji. W innym miejscu listu jednak sam przyznaje, że uzwiązkowienie w firmie sięga 82 proc. Czy wobec tego dziwi fakt, że dyrektorzy także do niego należeli?

- Przynależność do Solidarności jest i zawsze była dobrowolna. Nikt nigdy (dotychczas) nie bywał z PKP Cargo zwalniany za to, że do niej należał lub nie. Gdybyśmy działali na szkodę spółki, to przecież uzwiązkowienie nie byłoby tak wysokie

- przekonuje Henryk Grymel.

Zarząd PKP zarzuca poprzedniemu, że... działał zgodnie z prawem

W liście znajdują się też stwierdzenia, które wprost odnoszą się do ustawy o związkach zawodowych oraz innych dokumentów regulujących funkcjonowanie związków zawodowych w firmie. Zarząd PKP Cargo pisze: „wszystkie istotne decyzje personalne były podejmowane wyłącznie w uzgodnieniu z odpowiedniego szczebla organami tego związku zawodowego”. Tymczasem pracodawca ma określone obowiązki wynikające z prawa pracy, które zobowiązują go do konsultacji ze związkowcami na przykład zamiaru wypowiedzenia umowy o pracę członka związku. „Ponadto – pisze do posłów Zarząd PKP Cargo – organizacja ta posiadała kilkudziesięciu pracowników zwolnionych z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do pełnego wynagrodzenia, a także na mocy przepisów prawa powszechnego oraz zakładowego [sic!] zapewniała szczególną ochronę trwałości stosunku pracy grupie kilkuset pracowników (...)”. Czyli... zarząd PKP Cargo sam przyznaje, że wcześniejsze władze spółki działały zgodnie z prawem. Opisane zwolnienie z świadczenia pracy reguluje art. 31 ustawy o związkach zawodowych. Zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy na okres kadencji w zarządzie zakładowej organizacji związkowej nie oznacza jednak, że dana osoba nie pracuje. Wykonuje obowiązki wynikające z funkcji związkowej.

Szczególna ochrona, dzięki której pracodawca nie może zwolnić osoby tylko za to, że jest działaczem związkowym, reguluje art. 32 tej samej ustawy. To powszechne prawo. Nie dotyczy wyłącznie PKP Cargo i nie dotyczy wyłącznie Solidarności. Obejmuje wszystkie zakłady w Polsce i wszystkie działające legalnie zwiazki zawodowe.

Zarząd PKP Cargo zarzuca też Solidarności, że "współzarządzała" spółką. Tymczasem przedstawiciele pracowników w Radzie Nadzorczej spółki to powszechna praktyka nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach europejskich. Przedstawiciele do Rady Nadzorczej PKP Cargo zostali wybrani przez samych pracowników. Wszystko działo się zgodnie ze statutem spółki. W PKP Cargo takimi reprezentantami są członkowie RÓŻNYCH związków zawodowych, w tym Tomasz Pietrek związany z Międzyzakładowym Związkiem Zawodowym Maszynistów, Jarosław Ślepaczuk ze Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich i Henryk Grymel z Solidarności.

Tymczasem zarząd PKP Cargo pisze do posłów wskazując na Solidarność: „po części podmiotem odpowiedzialnym za obecne zwolnienia grupowe jest właśnie ten związek zawodowy”.

- Takie insynuacje są już naprawdę obrzydliwe. Solidarność, która od początku alarmuje o tym, że zwolnienia grupowe są zbyt duże, przeprowadzane nieprawidłowo i bez żadnego planu, jest obarczana współodpowiedzialnością za nie. Tego nie da się w żaden inny sposób skomentować, jak w ten, że chętnie posłucham, jak zarząd PKP Cargo rozwija swoją myśl przed sądem

- komentuje Henryk Grymel.

Podobnie według niego nazywanie działaczy Solidarności nominantami poprzedniej władzy jest nie na miejscu, skoro sam p.o. prezesa PKP Cargo Marcin Wojewódka jest społecznym doradcą ministra Adama Bodnara.

Zarząd w liście do posłów zarząd PKP Cargo nie tylko szczyci się samymi zwolnieniami, ale także wypowiedzeniem m.in. Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy i Paktu Gwarancji Pracowniczych.

Pisze też o uratowaniu płynności finansowej PKP Cargo, ale nie wspomina o tym, że zwalniani pracownicy nie mogą liczyć na wypłacone w terminie odprawy. - Zostaną z dnia na dzień bez środków do życia – mówi Henryk Grymel.

Paszkwil na Henryka Grymela

W liście szkalowany jest również wprost Henryk Grymel. W części pt. „Kłamstwa Pana Henryka Grymla” podano, że nieprawdziwie mówił o zwolnieniu kobiety w ciąży. Faktem jednak jest, że taka kobieta otrzymała wypowiedzenie, które jednak później pod presją Solidarności, cofnięto.

W podpunkcie o kłamstwie znajduje się także stwierdzenie: „W żadnym przypadku nie ma miejsca „prześladowanie” i „zwalnianie pracowników” z tytułu przynależności związkowej”, choć prezes Wojewódka sam powiedział niedawno na antenie radia RMF FM: „Rozwiązujemy umowy o pracę z osobami w wieku przedemerytalnym. Natomiast rozstajemy się także z grupą kilkudziesięciu zwolnionych z obowiązku świadczenia pracy działaczy, oligarchów przede wszystkim jednego związku zawodowego, którzy od kilkunastu lat są zwolnieni z obowiązku świadczenia pracy”.

- Nie rozumiem, dlaczego w toku restrukturyzacji firmy przypuszcza się tak bezpardonowy atak na nasz związek zawodowy i moją osobę. Może podłożem jest fakt, że Solidarność sama apelowała o restrukturyzację w 2021 roku i chciała rozmawiać o tym, jak spółkę faktycznie uzdrowić. Dzięki temu, że znamy sytuację PKP Cargo, wiemy, że obecne działania nie służą naprawie. Wręcz przeciwnie

– mówi Henryk Grymel.

Zdziwienie związkowców od dawna budzi fakt, że wątpliwe praktyki są stosowane przez prezesa PKP Cargo Marcina Wojewódkę, który, jak sam pisze na stronie swojej kancelarii, "posiada ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe w zakresie prawa pracy i świadczeń pracowniczych", a nawet prowadzi szkolenia w tym zakresie.

- Czy naprawdę niezdrowe uczucia w stosunku do mojej osoby i Solidarności tłumaczą zwolnienie niemal 4 tys. pracowników, często osób chronionych, w sposób bezwględny i pozbawiony sensu, bo przypominam, że nikt jeszcze nie widział planu naprawczego spółki, który mógłby być podstawą do takich działań

- mówi Henryk Grymel.

Kroki prawne

I zapowiada, że złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przez autorów listu przestępstwa polegającego na zniesławieniu, zgodnie z art. 212 Kodeksu Karnego, którego fragment brzmi: „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.

Zawiadomienie dotyczące utrudniania działalności związkowej przygotowuje także organizacja zakładowa NSZZ „S" w PKP Cargo.

CZYTAJ TAKŻE:



 

Polecane