USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
Co musisz wiedzieć:
- Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępnia w sieci pełne kartoteki członków NSDAP.
- Tymczasem te same materiały w archiwach niemieckich nadal pozostają tajne, oficjalnie ze względu na ochronę danych.
- Alianci korzystali z kartotek podczas przeprowadzania procedur denazyfikacyjnych.
Na stronie archiwum można od kilku dni przeglądać „miliony kart z nazwiskami, datami urodzenia, numerami członkowskimi, datami przystąpienia oraz częściowo także zdjęciami portretowymi narodowo-socjalistycznych towarzyszy i towarzyszek partyjnych”.
Publikacja daje wgląd – choć niekompletny, bo nie zachowało się sto procent kartotek – w akta tych Niemców, którzy do 1945 roku przynajmniej na papierze wspierali rządy i zbrodnie nazistów.
Kartoteki członków NSDAP zostały w pełni udostępnione po raz pierwszy od czasów II wojny światowej. Można je przeglądać bez rejestracji.
„To, o czym w wielu rodzinach do dziś się milczy, można teraz zbadać łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej, a dotyczy to zarówno badaczy, jak i zainteresowanych osób prywatnych”
– komentuje Frederik Seeler w „Der Spiegel”.
- Nie żyje były reprezentant Polski i bramkarz znanych klubów
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Komunikat dla mieszkańców Wrocławia
- Spada poparcie dla unijnego SAFE. Nowy sondaż pokazuje zmianę
- Szef Telewizji Republika: Niebywały atak. Dzieje się coś poważnego
- Tajemnicza śmierć prokuratora Hopa. Dlaczego autopsję wykonano dopiero po pięciu dniach?
NSDAP
„Do 1945 roku do NSDAP przystąpiło około 8,5 miliona Niemców, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Dla każdego członka partia prowadziła kilka kart z danymi osobowymi: jedną w centralnym rejestrze w Monachium i drugą w rejestrach lokalnych w miejscach zamieszkania i przynależności partyjnej członków”
- przypomina dw.com.
Ocalały dzięki niesubordynacji
Portal podkreśla, że nazistowscy biurokraci wypełniali karty w sposób skrupulatny. Na polecenie NSDAP kartoteki miały zostać zniszczone pod koniec wojny, ale Hanns Huber, dyrektor papierni w Monachium-Freimann zignorował polecenie partii i zamiast tego ukrył dokumenty w makulaturze.
„Dzięki temu zachowało się około 80 procent akt (przynajmniej w przypadku rejestrów lokalnych, prowadzonych dla jednostek terytorialnych o nazwie „Gau”). Po wojnie zostały one skonfiskowane przez armię amerykańską i przeniesione do specjalnie otwartego archiwum w Berlinie Zachodnim, Berlin Document Center”
- pisze dw.com.
Archiwum zostało przekazane Niemcom
Tam alianci korzystali z kartotek podczas przeprowadzania procedur denazyfikacyjnych. W ten sposób niemal niemożliwe było zaprzeczenie członkostwu w NSDAP. W latach dziewięćdziesiątych Amerykanie zwrócili dokumenty niemieckiemu państwu; obecnie znajdują się one w Archiwum Federalnym w Berlinie-Lichterfelde. To ostatnie zdigitalizowało już kartoteki w rejestrze centralnym i w rejestrach lokalnych, ale do tej pory nie może ich udostępnić publicznie online ze względu na prawo członków NSDAP do prywatności. To wygasa w Archiwum Federalnym dopiero dziesięć lat po śmierci danej osoby lub 100 lat po jej urodzeniu.




