Polski kryzys i amerykańskie eksperymenty z nadzieją…

Pośpiech i brutalność dokonywanych w Polsce przez rząd Tuska zmian w podporządkowaniu atrybutów suwerenności UE wynika z powstającego zagrożenia zakończenia wojny przez jej przeciwnika prezydenta Trumpa. Dopóki w USA rządziła kierowana przez globalistów administracja Bidena mieliśmy zbliżoną zgodność interesów Ameryki, UE i Ukrainy.Powrót do władzy antyglobalistycznego Trumpa to wszystko popsuło, ponieważ on nie dba o globalistyczną ideologię i chce zadbać o interes amerykańskiego podatnika.

Świat zwariował, zieloni zwalczają, niszczą, podpalają elektryczne samochody, które do niedawna tak lansowali i wciskali jako zbawienie dla “płonącej planety”. Wszystko to aby zemścić się na Elonie Musku, za którym szaleli dopóki on nie zbliżył się do Trumpa, który okazał się niebezpiecznym katalizatorem dla globalnej lewicy. Co więcej lewicowe kobiety (niczym pogardzane przez nich zakonnice) składają śluby czystości szczególnie wobec “prawicowych” mężczyzn, więc koniec z seksem (nawet w małżeństwach!), czyli bezdzietność w ramach zemsty na Trumpie. Ludzie o prawicowych poglądach już zacierają ręce, świat będzie należał do ich dzieci, które będą mogły prosperować i zmienić świat na lepsze!

autor: PAP/EPA

Obserwując Polskę można odnieść wrażenie, że dzięki wysiłkom i zapobiegliwości ekipy rządzącej, mamy szansę na stanie się, no może nie klasycznym mocarstwem, ale jednak  IV Rzymem przynajmniej w dziedzinie organizacji przez władzę igrzysk! Gorzej z chlebem, którego po paru latach takiej polityki może zabraknąć…Już premier “Smaczny Placuszek” Tusk samolubnie opycha się, ale on już taki jest!

Oczywiście rządu nie stać na spędzanie opozycji na cyrkowe widowiskowe areny, skąd wziąć dzikie bestie, wszystkie są w gabinecie, ale rząd wpadł na pomysł, aby swoich zwolenników zabawiać rajdami policyjnymi wobec czołowych konkurentów do władzy.  Widać tu podejście ekologiczne, entuzjaści mogą sobie wygodnie siedzieć w fotelach i w rządowych gabinetach i oglądać na monitorach TV, czy telefonów jak ci co byli do niedawna na wozie, teraz są pod wozem uspokojeni kajdanek powrozem. 

Wygląda na to, że sama władza nie wystarcza i nie jest tak ważne, z której strony przychodzi natchnienie i dyrektywy, ze wschodu, czy z zachodu. Choć niektórzy mają naprawdę pecha,  zbyt późno się urodzili i mimo dzierżenia władzy mogą tylko snuć marzenia i wizje o “bandach grasujących po lasach”  i starych powojennych czasach w których mogliby dopaść, aresztować przeciwników postępu. Już widać krwawą Lunę pędzącą na koniu Romku wśród wrzosów i sosenek ścigającą upartych agentów ciemnogrodu i unijnego postępu. W oczach jeźdźca łańcuszek unijnych gwiazdek, a u stóp natchnione kwiatuszki ułożone w osiem gwiazdek. Jeśli i tego wyborcy im zabronią to będzie nuda, chyba, że oskarżenie wrogów, proces i wyrok się uda…

Polacy mają tradycje i tendencje czerpania siły z tragicznych wydarzeń. Siła erupcji naszego wulkanu gniewu bywa proporcjonalna w stosunku do odczuwalnej wyrządzonej krzywdy. Dlatego brutalne represje wobec opozycji mogą wywołać rozczarowanie i bunt wśród obywateli, a nawet wśród dotychczasowych zwolenników rządzącej koalicji. Otwarcie proniemiecki rząd Tuska konsekwentnie podporządkowuje polski interes narodowy w pośpiechu tworzonej IV Rzeszy (czy też Mitteleuropy).

Pośpiech i brutalność dokonywanych w Polsce przez rząd Tuska zmian w podporządkowaniu atrybutów suwerenności UE wynika z powstającego zagrożenia zakończenia wojny przez jej przeciwnika prezydenta Trumpa. Ta wojna tworzy sprzyjający klimat w kategorii pompowanej psychozy zagrożenia w celu szybkiego podporządkowania sobie przez globalistów z Brukseli państw narodowych UE i  dramatycznego ograniczenia ich samodzielności. Okazja czyni złodzieja…

Dlatego liderzy UE nie są zainteresowani szybkim zakończeniem wojny, dopóki nie wykorzystają jej do przyspieszonego stworzenia swojego superpaństwa pod egidą Niemiec. Stąd stawanie na głowie, program zbrojeniowy oparty na wspólnym zadłużeniu państw unii w celu odbudowy niemieckiego potencjału militarnego i projekt stworzenia wspólnych sił zbrojnych pod niemieckim dowództwem. Dlatego też miłująca bolszewicką sprawiedliwość społeczną (kto nie z nami tego zdepczemy)  Ursula von Lenin nie zamierza przeszkadzać Tuskowi w podporządkowaniu Polski interesom Berlina, a nawet chętnie mu pomoże wystrychnąć Polaków na “dudka”.

Dochodzi do sytuacji, w której Polakom się wmawia, że naszej niepodległości będą broniły Niemcy. Niestety mimo edukacyjnych usiłowań w wycinaniu znajomości naszej historii, pamiętamy przecież “dostawy” niemieckiej amunicji i sprzętu z 1939 r. i jakie to miało konsekwencje dla II RP. Teraz jest jeszcze lepiej, bo polski Sejm przegłosował, żeby polski podatnik uzbrajał niemieckiego żołnierza i odciął się od układów sojuszniczych z Ameryką.

Najbardziej zadziwiający jest taniec takich partii jak PSL wokół zasobnego polskiego  koryta, które dla wyborców PSL-u raczej może kojarzyć się z trumną dla polskiego rolnictwa. Ta sytuacja przypomina skomunizowane elity amerykańskiej Partii Demokratycznej na służbie globalistów wyraźnie działające na szkodę interesów swojego elektoratu, który powoli odzyskuje samoświadomość i zdradzony powoli opuszcza liderów swojej partii. Można zrozumieć postawę PO, ale inne człony rządzącej koalicji nie mają “zielonego” pojęcia dokąd prowadzą własny elektorat, no chyba, że nim gardzą.

Prezydent Trump zażądał aby Europa bardziej zadbała o swoje bezpieczeństwo, a nie tylko liczyła na wysiłek amerykańskiego podatnika. Elity UE rozgłaszając stan zagrożenia płynący z Rosji (która przez 3 lata nie może sobie poradzić z Ukrainą), wpadły na pomysł, aby nie tylko zadbać o zwiększenie własnych nakładów jako członkowie NATO, ale stać się samodzielną siłą i wypchnąć Amerykę z Europy. 

Trump widzi niemiecką nostalgię za dostępem do taniej rosyjskiej energii, co zostało zatrzymane przez poprzednią administrację Joe Bidena wojną na Ukrainie. Obserwuje, że elity UE zainteresowane są kontynuowaniem wojny i zapraszają USA do dalszych dostaw broni, amunicji i funduszy. Dlatego Trump negocjuje bezpośrednio z Putinem, pomijając rolę liderów państw europejskich znając ich agendę. Dopóki w USA rządziła kierowana przez globalistów administracja Bidena mieliśmy zbliżoną zgodność interesów Ameryki, UE i Ukrainy. Powrót do władzy antyglobalistycznego Trumpa to wszystko popsuło, ponieważ on nie dba o globalistyczną ideologię i chce zadbać o interes amerykańskiego podatnika.

Trump ciągle idzie do przodu ze swoimi reformami i najpierw chce uporządkować własne podwórko, choć podejmuje wysiłki aby uporządkować zaistniałe konflikty m.in. na Ukrainie. Liderzy Europy nie są zainteresowani zakończeniem wojny, Putin również nie ma powodów aby się spieszyć i powoli zajmuje kolejne obszary Ukrainy. Trump jest człowiekiem biznesu, nie chce kosztownych, osłabiających wojen, nie jest ideologiem, operuje na zdrowym rozsądku, co przeszkadza globalistom w osiąganiu ich celów. Przynajmniej dwa razy próbowano go odstrzelić, jest na tyle niebezpieczny, że przez uparte dążenie do pokoju może pokrzyżować plany rozciągnięcia, rozszerzenia globalistycznej kontroli nad nowymi obszarami świata.

Polska w formującej się sytuacji mogłaby odegrać znaczną rolę i nie wpaść w łapy unijnych globalistów tracąc państwowość, ale u władzy mamy pro niemiecką ekipę Tuska, a to komplikuje sytuację. Idą wybory prezydenckie, rozgorączkowana ekipa Tuska popełnia coraz więcej błędów, być może koalicja wkrótce się rozleci. Trump znając układ sił w Europie, sympatie i antypatie społeczeństw mógłby poprzeć nowy patriotyczny rząd polski i innych państw na wschodniej flance NATO jako przeciwwagę dla globalistycznej zachodniej Europy jak i nienasyconego imperialistycznego Putina. Z drugiej strony chciałby wytrącić Niemcom dążenie do pełniejszego dostępu do rosyjskiej energii i sam zająć ich miejsce wchodząc w układ z Putinem odnośnie eksploatacji rosyjskich zasobów. To z kolei usamodzielniło by Putina od Chin, które w przyszłości chciałyby zwrotu zagarniętych przez Rosję ziem w sytuacji jej osłabienia. Oczywiście globaliści też tradycyjnie mają chrapkę na zasoby mineralne Rosji.

Wiele zależy od tego jak swoją sytuację widzi Putin, który już przecież też odczuwa ciężar rozpoczętej przez siebie wojny. Jeśli mówimy o wzroście PKB Rosji to pochodzi on z wzmożonej produkcji wojennej, inne sektory gospodarki są zaniedbywane.  Nie wiadomo, czy w jego rozumowaniu  zwycięży mąż stanu, czy tradycyjny imperialista i wtedy może ugryźć więcej niż może przełknąć. Oczywiście może spojrzeć na kalendarz i po skonsumowaniu zdobyczy, “pokojowo” przyczaić  się na następne 4 lata kadencji Trumpa, ale lansowany na jego następcę JD Vance też ma kręgosłup i jeszcze przy Trumpie wiele się nauczy. 

The Financial Times (FT), donosi, że Anglia, Francja,Niemcy i kraje nordyckie planują w ciągu 5-10 lat pozbyć się USA z NATO, co mają ogłosić na szczycie NATO w czerwcu. Źródła podają, że państwa wschodniej flanki Polska, kraje bałtyckie i Rumunia są innego zdania obawiając się, że w takim układzie Trump może porzucić Europę wcześniej. Te kraje preferują pozostanie w sojuszu i pod amerykańskim parasolem ochronnym. Ostatnie sygnały i zaangażowanie się rządu Tuska w projekt francuskiego parasola nuklearnego może być w/g FT sprawą taktyki wobec USA, która może stać się strategią w razie wygranych przez PO prezydentury w majowych wyborach i domknięciem systemu. Cóż, będzie interesująco!

Jacek K. Matysiak                                                                                                           Kalifornia, 2025/03/25

 


 

POLECANE
Zdrowe państwo strzela do najeźdźców. Upadające – atakuje obrońców granic tylko u nas
Zdrowe państwo strzela do najeźdźców. Upadające – atakuje obrońców granic

Prokuratura postawiła żołnierzowi broniącemu granic zarzuty, a nielegalny imigrant domaga się odszkodowania. Agresor jest chroniony, a obrońca granic atakowany z urzędu. Ten scenariusz znamy z krajów Zachodu, a jest on elementem głębokiej inżynierii społecznej mającej na celu uczynienie wojska i obywateli niezdolnymi do obrony granic.

Rada Europy nie uderza w terapie konwersyjne tylko w wolność tylko u nas
Rada Europy nie uderza w "terapie konwersyjne" tylko w wolność

Rada Europy przyjęła właśnie rezolucję, która zakazuje „terapii konwersyjnych”. Nawet na Zachodzie Europy, gdzie było to częstą praktyką nie stosuje się od dawna niebezpiecznych praktyk "konwersyjnych", za to Rada Europy wrzuca nieszkodliwe praktyki religijne do jednego worka z torturami. Nowa rezolucja wspiera też ideologię gender, zaprzeczając ludzkiej biologii.

Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji tylko u nas
Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji

Czy obywatel ma obowiązek podać swoje dane osobowe zawsze, gdy funkcjonariusz tego zażąda? Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 2025 r. (II KK 473/25) odpowiada jednoznacznie: nie.

Byłem na obchodach wyzwolenia Auschwitz. Karol Nawrocki stanął na wysokości zadania tylko u nas
Byłem na obchodach "wyzwolenia" Auschwitz. Karol Nawrocki stanął na wysokości zadania

Jak co roku 27 stycznia, pragniemy uczcić pamięć naszych Przodków w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Jak co roku, towarzyszą nam te same procedury. Nikt bez zgody muzeum nie zostaje wpuszczony, by oddać hołd wszystkim ofiarom niemieckich zbrodni, w tym także Polakom. Świadczy temu szereg procedur, które działają tam od dłuższego już czasu. Procedur, które w żadnym innym byłym obozie czy to w Polsce czy na zachodzie, nie są praktykowane.

Mjr Rocco Spencer o zarzutach dla żołnierza: Wojsko musi stanąć i dać tym kretynom znać, że to oni dowodzą tylko u nas
Mjr Rocco Spencer o zarzutach dla żołnierza: Wojsko musi stanąć i dać tym kretynom znać, że to oni dowodzą

„Jeśli podążał za ROE (zasady użycia siły), to potknięcie się nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli takie ściganie zostanie dopuszczone, podważy to morale żołnierzy i poczucie obowiązku” - skomentował mjr Rocco Spencer, były oficer US Army, zarzuty wobec broniącego granicy żołnierza, który od prokuratury Waldemara Żurka usłyszał zarzuty.

Opóźnienie startu telewizji Kanału Zero na ostatniej prostej. Jest komunikat Krzysztofa Stanowskiego Wiadomości
Opóźnienie startu telewizji Kanału Zero na ostatniej prostej. Jest komunikat Krzysztofa Stanowskiego

Zaplanowany na 1 lutego start telewizji Kanału Zero nie dojdzie do skutku. O opóźnieniu projektu poinformował Krzysztof Stanowski, zaznaczając, że decyzja wynika z powodów niezależnych od zespołu redakcyjnego.

Ukrainka ukradła z Kościoła Ewangeliarz i go spaliła z ostatniej chwili
Ukrainka ukradła z Kościoła Ewangeliarz i go spaliła

Jak poinformował portal epoznan.pl w połowie stycznia z Kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Tomyślu skradziono Ewangeliarz. Po przeanalizowaniu nagrań z monitoringu okazało się, że sprawcą była kobieta.

Awaria w policyjnej sieci. Jest oficjalny komunikat Wiadomości
Awaria w policyjnej sieci. Jest oficjalny komunikat

Doszło do awarii urządzeń policyjnej sieci transmisji danych – poinformowała w piątek policja. Dodała, że serwery, na których działają systemy policyjne, funkcjonują normalnie, a komunikacja między jednostkami a KGP odbywa się na bieżąco. Wstępnie wykluczono zewnętrzną ingerencję.

Znany dziennikarz Gazety Wyborczej dołącza do Kanału Zero Wiadomości
Znany dziennikarz Gazety Wyborczej dołącza do Kanału Zero

Grzegorz Sroczyński zdecydował się na istotną zmianę w swojej karierze medialnej. Po kilku latach współpracy żegna się z portalem Gazeta.pl oraz radiem Tok FM i dołącza do grupy Zero, projektu stworzonego przez Krzysztofa Stanowskiego. Jednocześnie nie znika z anteny RMF FM, z którym nadal pozostaje związany.

Fico w poufnej rozmowie z Macronem wsparł projekt niepodległej UE gorące
Fico w poufnej rozmowie z Macronem wsparł projekt niepodległej UE

Premier Republiki Słowackiej Robert Fico (Smer-SD) spotkał się w czwartek w Paryżu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Poinformował, że odbyli poufną rozmowę, która trwała prawie dwie godziny. Rozmawiano o energetyce jądrowej, obronności, konkurencyjności UE i Ukrainie. Premier Słowacji uchylił rąbka tajemnicy w poście na portalu społecznościowym.

REKLAMA

Polski kryzys i amerykańskie eksperymenty z nadzieją…

Pośpiech i brutalność dokonywanych w Polsce przez rząd Tuska zmian w podporządkowaniu atrybutów suwerenności UE wynika z powstającego zagrożenia zakończenia wojny przez jej przeciwnika prezydenta Trumpa. Dopóki w USA rządziła kierowana przez globalistów administracja Bidena mieliśmy zbliżoną zgodność interesów Ameryki, UE i Ukrainy.Powrót do władzy antyglobalistycznego Trumpa to wszystko popsuło, ponieważ on nie dba o globalistyczną ideologię i chce zadbać o interes amerykańskiego podatnika.

Świat zwariował, zieloni zwalczają, niszczą, podpalają elektryczne samochody, które do niedawna tak lansowali i wciskali jako zbawienie dla “płonącej planety”. Wszystko to aby zemścić się na Elonie Musku, za którym szaleli dopóki on nie zbliżył się do Trumpa, który okazał się niebezpiecznym katalizatorem dla globalnej lewicy. Co więcej lewicowe kobiety (niczym pogardzane przez nich zakonnice) składają śluby czystości szczególnie wobec “prawicowych” mężczyzn, więc koniec z seksem (nawet w małżeństwach!), czyli bezdzietność w ramach zemsty na Trumpie. Ludzie o prawicowych poglądach już zacierają ręce, świat będzie należał do ich dzieci, które będą mogły prosperować i zmienić świat na lepsze!

autor: PAP/EPA

Obserwując Polskę można odnieść wrażenie, że dzięki wysiłkom i zapobiegliwości ekipy rządzącej, mamy szansę na stanie się, no może nie klasycznym mocarstwem, ale jednak  IV Rzymem przynajmniej w dziedzinie organizacji przez władzę igrzysk! Gorzej z chlebem, którego po paru latach takiej polityki może zabraknąć…Już premier “Smaczny Placuszek” Tusk samolubnie opycha się, ale on już taki jest!

Oczywiście rządu nie stać na spędzanie opozycji na cyrkowe widowiskowe areny, skąd wziąć dzikie bestie, wszystkie są w gabinecie, ale rząd wpadł na pomysł, aby swoich zwolenników zabawiać rajdami policyjnymi wobec czołowych konkurentów do władzy.  Widać tu podejście ekologiczne, entuzjaści mogą sobie wygodnie siedzieć w fotelach i w rządowych gabinetach i oglądać na monitorach TV, czy telefonów jak ci co byli do niedawna na wozie, teraz są pod wozem uspokojeni kajdanek powrozem. 

Wygląda na to, że sama władza nie wystarcza i nie jest tak ważne, z której strony przychodzi natchnienie i dyrektywy, ze wschodu, czy z zachodu. Choć niektórzy mają naprawdę pecha,  zbyt późno się urodzili i mimo dzierżenia władzy mogą tylko snuć marzenia i wizje o “bandach grasujących po lasach”  i starych powojennych czasach w których mogliby dopaść, aresztować przeciwników postępu. Już widać krwawą Lunę pędzącą na koniu Romku wśród wrzosów i sosenek ścigającą upartych agentów ciemnogrodu i unijnego postępu. W oczach jeźdźca łańcuszek unijnych gwiazdek, a u stóp natchnione kwiatuszki ułożone w osiem gwiazdek. Jeśli i tego wyborcy im zabronią to będzie nuda, chyba, że oskarżenie wrogów, proces i wyrok się uda…

Polacy mają tradycje i tendencje czerpania siły z tragicznych wydarzeń. Siła erupcji naszego wulkanu gniewu bywa proporcjonalna w stosunku do odczuwalnej wyrządzonej krzywdy. Dlatego brutalne represje wobec opozycji mogą wywołać rozczarowanie i bunt wśród obywateli, a nawet wśród dotychczasowych zwolenników rządzącej koalicji. Otwarcie proniemiecki rząd Tuska konsekwentnie podporządkowuje polski interes narodowy w pośpiechu tworzonej IV Rzeszy (czy też Mitteleuropy).

Pośpiech i brutalność dokonywanych w Polsce przez rząd Tuska zmian w podporządkowaniu atrybutów suwerenności UE wynika z powstającego zagrożenia zakończenia wojny przez jej przeciwnika prezydenta Trumpa. Ta wojna tworzy sprzyjający klimat w kategorii pompowanej psychozy zagrożenia w celu szybkiego podporządkowania sobie przez globalistów z Brukseli państw narodowych UE i  dramatycznego ograniczenia ich samodzielności. Okazja czyni złodzieja…

Dlatego liderzy UE nie są zainteresowani szybkim zakończeniem wojny, dopóki nie wykorzystają jej do przyspieszonego stworzenia swojego superpaństwa pod egidą Niemiec. Stąd stawanie na głowie, program zbrojeniowy oparty na wspólnym zadłużeniu państw unii w celu odbudowy niemieckiego potencjału militarnego i projekt stworzenia wspólnych sił zbrojnych pod niemieckim dowództwem. Dlatego też miłująca bolszewicką sprawiedliwość społeczną (kto nie z nami tego zdepczemy)  Ursula von Lenin nie zamierza przeszkadzać Tuskowi w podporządkowaniu Polski interesom Berlina, a nawet chętnie mu pomoże wystrychnąć Polaków na “dudka”.

Dochodzi do sytuacji, w której Polakom się wmawia, że naszej niepodległości będą broniły Niemcy. Niestety mimo edukacyjnych usiłowań w wycinaniu znajomości naszej historii, pamiętamy przecież “dostawy” niemieckiej amunicji i sprzętu z 1939 r. i jakie to miało konsekwencje dla II RP. Teraz jest jeszcze lepiej, bo polski Sejm przegłosował, żeby polski podatnik uzbrajał niemieckiego żołnierza i odciął się od układów sojuszniczych z Ameryką.

Najbardziej zadziwiający jest taniec takich partii jak PSL wokół zasobnego polskiego  koryta, które dla wyborców PSL-u raczej może kojarzyć się z trumną dla polskiego rolnictwa. Ta sytuacja przypomina skomunizowane elity amerykańskiej Partii Demokratycznej na służbie globalistów wyraźnie działające na szkodę interesów swojego elektoratu, który powoli odzyskuje samoświadomość i zdradzony powoli opuszcza liderów swojej partii. Można zrozumieć postawę PO, ale inne człony rządzącej koalicji nie mają “zielonego” pojęcia dokąd prowadzą własny elektorat, no chyba, że nim gardzą.

Prezydent Trump zażądał aby Europa bardziej zadbała o swoje bezpieczeństwo, a nie tylko liczyła na wysiłek amerykańskiego podatnika. Elity UE rozgłaszając stan zagrożenia płynący z Rosji (która przez 3 lata nie może sobie poradzić z Ukrainą), wpadły na pomysł, aby nie tylko zadbać o zwiększenie własnych nakładów jako członkowie NATO, ale stać się samodzielną siłą i wypchnąć Amerykę z Europy. 

Trump widzi niemiecką nostalgię za dostępem do taniej rosyjskiej energii, co zostało zatrzymane przez poprzednią administrację Joe Bidena wojną na Ukrainie. Obserwuje, że elity UE zainteresowane są kontynuowaniem wojny i zapraszają USA do dalszych dostaw broni, amunicji i funduszy. Dlatego Trump negocjuje bezpośrednio z Putinem, pomijając rolę liderów państw europejskich znając ich agendę. Dopóki w USA rządziła kierowana przez globalistów administracja Bidena mieliśmy zbliżoną zgodność interesów Ameryki, UE i Ukrainy. Powrót do władzy antyglobalistycznego Trumpa to wszystko popsuło, ponieważ on nie dba o globalistyczną ideologię i chce zadbać o interes amerykańskiego podatnika.

Trump ciągle idzie do przodu ze swoimi reformami i najpierw chce uporządkować własne podwórko, choć podejmuje wysiłki aby uporządkować zaistniałe konflikty m.in. na Ukrainie. Liderzy Europy nie są zainteresowani zakończeniem wojny, Putin również nie ma powodów aby się spieszyć i powoli zajmuje kolejne obszary Ukrainy. Trump jest człowiekiem biznesu, nie chce kosztownych, osłabiających wojen, nie jest ideologiem, operuje na zdrowym rozsądku, co przeszkadza globalistom w osiąganiu ich celów. Przynajmniej dwa razy próbowano go odstrzelić, jest na tyle niebezpieczny, że przez uparte dążenie do pokoju może pokrzyżować plany rozciągnięcia, rozszerzenia globalistycznej kontroli nad nowymi obszarami świata.

Polska w formującej się sytuacji mogłaby odegrać znaczną rolę i nie wpaść w łapy unijnych globalistów tracąc państwowość, ale u władzy mamy pro niemiecką ekipę Tuska, a to komplikuje sytuację. Idą wybory prezydenckie, rozgorączkowana ekipa Tuska popełnia coraz więcej błędów, być może koalicja wkrótce się rozleci. Trump znając układ sił w Europie, sympatie i antypatie społeczeństw mógłby poprzeć nowy patriotyczny rząd polski i innych państw na wschodniej flance NATO jako przeciwwagę dla globalistycznej zachodniej Europy jak i nienasyconego imperialistycznego Putina. Z drugiej strony chciałby wytrącić Niemcom dążenie do pełniejszego dostępu do rosyjskiej energii i sam zająć ich miejsce wchodząc w układ z Putinem odnośnie eksploatacji rosyjskich zasobów. To z kolei usamodzielniło by Putina od Chin, które w przyszłości chciałyby zwrotu zagarniętych przez Rosję ziem w sytuacji jej osłabienia. Oczywiście globaliści też tradycyjnie mają chrapkę na zasoby mineralne Rosji.

Wiele zależy od tego jak swoją sytuację widzi Putin, który już przecież też odczuwa ciężar rozpoczętej przez siebie wojny. Jeśli mówimy o wzroście PKB Rosji to pochodzi on z wzmożonej produkcji wojennej, inne sektory gospodarki są zaniedbywane.  Nie wiadomo, czy w jego rozumowaniu  zwycięży mąż stanu, czy tradycyjny imperialista i wtedy może ugryźć więcej niż może przełknąć. Oczywiście może spojrzeć na kalendarz i po skonsumowaniu zdobyczy, “pokojowo” przyczaić  się na następne 4 lata kadencji Trumpa, ale lansowany na jego następcę JD Vance też ma kręgosłup i jeszcze przy Trumpie wiele się nauczy. 

The Financial Times (FT), donosi, że Anglia, Francja,Niemcy i kraje nordyckie planują w ciągu 5-10 lat pozbyć się USA z NATO, co mają ogłosić na szczycie NATO w czerwcu. Źródła podają, że państwa wschodniej flanki Polska, kraje bałtyckie i Rumunia są innego zdania obawiając się, że w takim układzie Trump może porzucić Europę wcześniej. Te kraje preferują pozostanie w sojuszu i pod amerykańskim parasolem ochronnym. Ostatnie sygnały i zaangażowanie się rządu Tuska w projekt francuskiego parasola nuklearnego może być w/g FT sprawą taktyki wobec USA, która może stać się strategią w razie wygranych przez PO prezydentury w majowych wyborach i domknięciem systemu. Cóż, będzie interesująco!

Jacek K. Matysiak                                                                                                           Kalifornia, 2025/03/25

 



 

Polecane