Niemcy: ponad dwa tysiące zmian płci w rok. Wśród nich czteroletnie dziecko

W Niemczech w ciągu niespełna roku od wejścia w życie ustawy o samostanowieniu płci aż 2407 osób zmieniło swoją płeć metrykalną – ujawnił Senat Berlina. Wśród nich znalazło się 194 dzieci i nastolatków, w tym jedno czteroletnie dziecko.
Smutny chłopiec. Ilustracja poglądowa
Smutny chłopiec. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Co musisz wiedzieć?

  • W ciągu niecałego roku od wejścia w życie tzw. Selbstbestimmungsgesetz w Niemczech aż 2407 osób zmieniło oficjalny wpis o płci w rejestrach lokalnych urzędów.
  • Najmłodsza ofiara nowego prawa miała 4 lata
  • Jedyną partią, która się temu przeciwstawia jest AfD

 

Ponad dwa tysiące zmian płci w ciągu roku

W Berlinie dzieje się właśnie to, co przewidział każdy krytyk “ustawy o samostanowieniu”: Niemcy masowo zmieniają sobie płeć w dokumentach. W ciągu niecałego roku od wejścia w życie tzw. Selbstbestimmungsgesetz aż 2407 osób zmieniło oficjalny wpis o płci w rejestrach lokalnych urzędów.

Wśród zmieniających jest też – co budzi szczególny niepokój – 194 dzieci i nastolatków, w tym czteroletnie dziecko. Dane te, ujawnione przez berliński Senat na wniosek opozycji z AfD, ukazują skalę zjawiska, które nie jest przejawem postępu, lecz rezultatem ideologicznego szaleństwa.

 

Selbstbestimmungsgesetz – co zmieniło nowe prawo?

Ustawa, która umożliwia zmianę płci metrykalnej “na pstryknięcie palcem” weszła w życie 1 listopada 2024 roku jako inicjatywa rządu federalnego koalicji Ampel – SPD, Zielonych i FDP. To właśnie ta koalicja rozpadła się, a na jej miejscu pojawił się obecny rząd Niemiec. Wcześniej też zmiana płci wymagała rozsądnych procedur: zaświadczenia od psychiatry, ekspertyzy psychologicznej i decyzji sądu. Wymogi te chroniły zwłaszcza dzieci przed pochopnymi krokami. Dziś dzięki Selbstbestimmungsgesetz wystarczy natomiast jedna wizyta w urzędzie stanu cywilnego, złożenie prostej deklaracji oraz opłata 35,50 euro za wpis do rejestru. Dodatkowe koszty to natomiast: nowy dowód osobisty – 28,80 euro, paszport – 60-100 euro, i odpis aktu urodzenia – 15 euro. Cały proces kończy się w jeden dzień.

Jak wygląda procedura zmiany płci w Niemczech?

Dla dzieci poniżej 14. roku życia decyzję podejmują rodzice lub opiekunowie prawni – bez jakiejkolwiek kontroli medycznej. Od 14. roku życia nieletni mogą działać samodzielnie, z możliwością konsultacji z rodzicami, lecz bez ich wiążącej zgody. Jeżeli natomiast są młodsi, a rodzice nie zgadzają się z rzekomo genderową tożsamością potomka, to zmianę jego danych może nadal (wbrew woli rodziców) ułatwić urzędnik. Opcje zmiany są zaś szersze od ludzkiej biologii! Płeć dorosłemu i dziecku można zmienić na męską, żeńską i... różnorodną, czyli „divers”. Czym natomiast dokładnie płeć różnorodna jest – tego chyba nie wie nikt. Trudno też wyjaśnić, jak człowiek może nie mieć płci, choć i taka jeszcze opcja – skasowanie oznaczenia płciowego – jest w Niemczech od 2024 możliwa.

Niemieckie Ministerstwo Rodziny od początku było zadowolone z nowego stanu rzeczy, a obecnie podkreśla rzekome korzyści, które wniosła zeszłoroczna ustawa: transseksualiści płacą mianowicie mniej, a płeć w dokumentach nie ma już związku z „płcią przypisaną przy narodzinach”. Jak natomiast Niemcy (jako państwo) z realnie korzystają z takiego chaosu – tego też nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że Selbsbestimmungsgesetz ogranicza wolność słowa za Odrą, czyniąc z ideologii gender oficjalną, państwową ideologię.

 

Państwowa religia

Ustawa wprowadziła bowiem znacznie więcej postępowych nowości. Jeden z jej paragrafów nakłada grzywny do 5000 euro za „dyskryminację” lub „mowę nienawiści” wobec transseksualistów. Dyskryminacja jest w paragrafie rozumiana jako nazwanie prawdziwej płci osoby trans czy żartobliwy komentarz w miejscu pracy – obie sytuacje mogą skutkować postępowaniem sądowym. Firmy i szkoły w Niemczech wprowadzają więc obecnie specjalne kursy i szkolenia, które uwrażliwiać mają tych, którzy nie zgadzają się genderem.

"Terapia konwersyjna"

Inny paragraf ustawy zakazuje natomiast „konwersyjnej terapii”. I to byłoby zrozumiałe, gdyby przez terapię konwersyjną rozumiano tu np. znęcanie się nad ludźmi w celu zmieniania im orientacji, jak robili to naziści. Selbstbestimmungsgesetz rozumie jednak przez terapię konwersyjną nawet konsultacje u psychologa, który nie jest przekonany o tym, iż dana osoba „urodziła się w nie swoim ciele”. W prostych słowach: specjaliści od zdrowia psychicznego nie mogą nawet kwestionować tego, że ktoś jest trans.

Jeszcze inny ustęp ustawy penalizuje „deadname’owanie”, czyli używanie poprzedniego imienia transseksualisty, grzywną do 3000 euro. Niezgoda wobec ideologii gender może nas więc w Niemczech srogo kosztować.

 

Zmiennopłciowy Berlin

Tysiące zmiennopłciowych Niemców w samym tylko Berlinie to również ogromny skok w górę, jeżeli chodzi o „tranzycję społeczną”. Przed 2024 rokiem Federalny Urząd Statystyczny rejestrował w całych Niemczech zaledwie 300-400 takich zmian rocznie. Dziś Berlin notuje ich średnio 200 miesięcznie. Czy to nie efekt indoktrynacji w szkołach i mediach?

Szczegółowe dane z Berlina pokazują zaś proporcje zjawiska. Najmodniejsze są zmiany binarne (z mężczyzny na kobietę lub odwrotnie), takich było bowiem od wprowadzenia ustawy 1420. Najwięcej z nich przeprowadzono też w „tęczowych” dzielnicach niemieckiej stolicy: 181 we Friedrichshain-Kreuzberg:, 172 w Neukölln: i 148 w Tempelhof-Schöneberg: 148. To obszary Berlina, gdzie od najmłodszych lat wprowadza się programy „edukacji gender”. Reszta (po prawie 500 zmian) to albo identyfikacja „różnorodna” albo usunięcie oznaczenia płci z dokumentów.

Niepokojące dane z Berlina: 194 dzieci i nastolatków

Najbardziej alarmujące są dane dotyczące nieletnich: 194 przypadki, czyli 8 procent wszystkich zmian. 31 dzieci poniżej 14. roku życia, w tym jedno poniżej 5 lat – czteroletnie dziecko z dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg. W tym konkretnym przypadku deklarację złożyli rodzice 15 grudnia 2024 roku, bez konsultacji medycznej. Inne przykłady tranzycji nieletnich to: Friedrichshain-Kreuzberg – 8 takich przypadków, Charlottenburg-Wilmersdorf – 7, Neukölln – 6. 162 nastolatków w wieku 14-18 lat: Lichtenberg – 23, Tempelhof-Schöneberg – 21, Friedrichshain-Kreuzberg – 21.

 

Krytyka ekspertów i reakcje polityków

Zmiana płci metrykalnej u nieletnich alarmuje, na szczęście, niektórych ekspertów. Niemieckie Towarzystwo Pediatryczne (DGKJ) apelowało więc już o obowiązkowe konsultacje psychologiczne przy takich ingerencjach w tożsamość najmłodszych. Apel został jednak, niestety, zignorowany przez Zielonych, którzy byli jednymi z głównych autorów Selbstbestimmungsgesetz. Głosy sprzeciwu rozlegają się też w świecie polityki. Dla przykładu, Kristiane Kugel z AfD określiła dane z Berlina jako „szokujący dowód ideologicznego szaleństwa”, a w niemieckich mediach społecznościowych swoje oburzenie wyrażają internauci.

„Zmiana płci u czterolatka to niedopuszczalne!”,

„Rodzice ulegają presji szkół”,

„To eksperyment na młodym pokoleniu”

- skarżą się Niemcy.

Za Odrą jednak pewnie jeszcze długo nic się nie zmieni. Jedyną partią, która od lat wyraża sprzeciw wobec ideologii gender, jest AfD. Alternatywa dla Niemiec jednak jest partią znienawidzoną przez obóz rządzący, i nawet, gdy obecnie staje się drugą najpopularniejszą siłą polityczną Niemiec, to jest pozbawiona realnego wpływu na ustawodawstwo. Istnieje też realne ryzyko, iż zostanie zdelegalizowana, zanim dojdzie do następnych wyborów. W Niemczech będzie więc w następnych latach jeszcze więcej dzieci, którym ktoś zmienił płeć w dokumentach, i jeszcze więcej genderowego chaosu.

[Sekcje "Co musisz wiedzieć" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]

 

Najczęściej zadawane pytania - FAQ

Czym jest Selbstbestimmungsgesetz? To niemiecka ustawa o samostanowieniu płci, obowiązująca od 1 listopada 2024 roku. Umożliwia zmianę płci metrykalnej poprzez prostą deklarację w urzędzie, bez opinii lekarza czy psychologa.

Ile osób zmieniło płeć w Niemczech od wejścia ustawy? Według danych Senatu Berlina – 2407 osób w ciągu niecałego roku, z czego 194 to dzieci i nastolatkowie.

Czy dzieci mogą zmieniać płeć bez zgody rodziców? Dzieci poniżej 14. roku życia mogą zmienić płeć za zgodą rodziców. Nastolatkowie powyżej 14 lat mogą to zrobić samodzielnie, nawet bez wiążącej zgody rodziców.

Co budzi największe kontrowersje wokół ustawy? Krytycy wskazują, że ustawa pozwala na zmianę płci bez konsultacji medycznych, nawet w przypadku dzieci. Wprowadza też kary finansowe za tzw. „deadname’owanie”.

Jakie są reakcje niemieckich polityków? Rządzący SPD i Zieloni bronią ustawy jako „kroku ku równości”, natomiast opozycyjna AfD i część ekspertów medycznych określają ją jako „ideologiczny eksperyment”.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Niemcy: ponad dwa tysiące zmian płci w rok. Wśród nich czteroletnie dziecko

W Niemczech w ciągu niespełna roku od wejścia w życie ustawy o samostanowieniu płci aż 2407 osób zmieniło swoją płeć metrykalną – ujawnił Senat Berlina. Wśród nich znalazło się 194 dzieci i nastolatków, w tym jedno czteroletnie dziecko.
Smutny chłopiec. Ilustracja poglądowa
Smutny chłopiec. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Co musisz wiedzieć?

  • W ciągu niecałego roku od wejścia w życie tzw. Selbstbestimmungsgesetz w Niemczech aż 2407 osób zmieniło oficjalny wpis o płci w rejestrach lokalnych urzędów.
  • Najmłodsza ofiara nowego prawa miała 4 lata
  • Jedyną partią, która się temu przeciwstawia jest AfD

 

Ponad dwa tysiące zmian płci w ciągu roku

W Berlinie dzieje się właśnie to, co przewidział każdy krytyk “ustawy o samostanowieniu”: Niemcy masowo zmieniają sobie płeć w dokumentach. W ciągu niecałego roku od wejścia w życie tzw. Selbstbestimmungsgesetz aż 2407 osób zmieniło oficjalny wpis o płci w rejestrach lokalnych urzędów.

Wśród zmieniających jest też – co budzi szczególny niepokój – 194 dzieci i nastolatków, w tym czteroletnie dziecko. Dane te, ujawnione przez berliński Senat na wniosek opozycji z AfD, ukazują skalę zjawiska, które nie jest przejawem postępu, lecz rezultatem ideologicznego szaleństwa.

 

Selbstbestimmungsgesetz – co zmieniło nowe prawo?

Ustawa, która umożliwia zmianę płci metrykalnej “na pstryknięcie palcem” weszła w życie 1 listopada 2024 roku jako inicjatywa rządu federalnego koalicji Ampel – SPD, Zielonych i FDP. To właśnie ta koalicja rozpadła się, a na jej miejscu pojawił się obecny rząd Niemiec. Wcześniej też zmiana płci wymagała rozsądnych procedur: zaświadczenia od psychiatry, ekspertyzy psychologicznej i decyzji sądu. Wymogi te chroniły zwłaszcza dzieci przed pochopnymi krokami. Dziś dzięki Selbstbestimmungsgesetz wystarczy natomiast jedna wizyta w urzędzie stanu cywilnego, złożenie prostej deklaracji oraz opłata 35,50 euro za wpis do rejestru. Dodatkowe koszty to natomiast: nowy dowód osobisty – 28,80 euro, paszport – 60-100 euro, i odpis aktu urodzenia – 15 euro. Cały proces kończy się w jeden dzień.

Jak wygląda procedura zmiany płci w Niemczech?

Dla dzieci poniżej 14. roku życia decyzję podejmują rodzice lub opiekunowie prawni – bez jakiejkolwiek kontroli medycznej. Od 14. roku życia nieletni mogą działać samodzielnie, z możliwością konsultacji z rodzicami, lecz bez ich wiążącej zgody. Jeżeli natomiast są młodsi, a rodzice nie zgadzają się z rzekomo genderową tożsamością potomka, to zmianę jego danych może nadal (wbrew woli rodziców) ułatwić urzędnik. Opcje zmiany są zaś szersze od ludzkiej biologii! Płeć dorosłemu i dziecku można zmienić na męską, żeńską i... różnorodną, czyli „divers”. Czym natomiast dokładnie płeć różnorodna jest – tego chyba nie wie nikt. Trudno też wyjaśnić, jak człowiek może nie mieć płci, choć i taka jeszcze opcja – skasowanie oznaczenia płciowego – jest w Niemczech od 2024 możliwa.

Niemieckie Ministerstwo Rodziny od początku było zadowolone z nowego stanu rzeczy, a obecnie podkreśla rzekome korzyści, które wniosła zeszłoroczna ustawa: transseksualiści płacą mianowicie mniej, a płeć w dokumentach nie ma już związku z „płcią przypisaną przy narodzinach”. Jak natomiast Niemcy (jako państwo) z realnie korzystają z takiego chaosu – tego też nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że Selbsbestimmungsgesetz ogranicza wolność słowa za Odrą, czyniąc z ideologii gender oficjalną, państwową ideologię.

 

Państwowa religia

Ustawa wprowadziła bowiem znacznie więcej postępowych nowości. Jeden z jej paragrafów nakłada grzywny do 5000 euro za „dyskryminację” lub „mowę nienawiści” wobec transseksualistów. Dyskryminacja jest w paragrafie rozumiana jako nazwanie prawdziwej płci osoby trans czy żartobliwy komentarz w miejscu pracy – obie sytuacje mogą skutkować postępowaniem sądowym. Firmy i szkoły w Niemczech wprowadzają więc obecnie specjalne kursy i szkolenia, które uwrażliwiać mają tych, którzy nie zgadzają się genderem.

"Terapia konwersyjna"

Inny paragraf ustawy zakazuje natomiast „konwersyjnej terapii”. I to byłoby zrozumiałe, gdyby przez terapię konwersyjną rozumiano tu np. znęcanie się nad ludźmi w celu zmieniania im orientacji, jak robili to naziści. Selbstbestimmungsgesetz rozumie jednak przez terapię konwersyjną nawet konsultacje u psychologa, który nie jest przekonany o tym, iż dana osoba „urodziła się w nie swoim ciele”. W prostych słowach: specjaliści od zdrowia psychicznego nie mogą nawet kwestionować tego, że ktoś jest trans.

Jeszcze inny ustęp ustawy penalizuje „deadname’owanie”, czyli używanie poprzedniego imienia transseksualisty, grzywną do 3000 euro. Niezgoda wobec ideologii gender może nas więc w Niemczech srogo kosztować.

 

Zmiennopłciowy Berlin

Tysiące zmiennopłciowych Niemców w samym tylko Berlinie to również ogromny skok w górę, jeżeli chodzi o „tranzycję społeczną”. Przed 2024 rokiem Federalny Urząd Statystyczny rejestrował w całych Niemczech zaledwie 300-400 takich zmian rocznie. Dziś Berlin notuje ich średnio 200 miesięcznie. Czy to nie efekt indoktrynacji w szkołach i mediach?

Szczegółowe dane z Berlina pokazują zaś proporcje zjawiska. Najmodniejsze są zmiany binarne (z mężczyzny na kobietę lub odwrotnie), takich było bowiem od wprowadzenia ustawy 1420. Najwięcej z nich przeprowadzono też w „tęczowych” dzielnicach niemieckiej stolicy: 181 we Friedrichshain-Kreuzberg:, 172 w Neukölln: i 148 w Tempelhof-Schöneberg: 148. To obszary Berlina, gdzie od najmłodszych lat wprowadza się programy „edukacji gender”. Reszta (po prawie 500 zmian) to albo identyfikacja „różnorodna” albo usunięcie oznaczenia płci z dokumentów.

Niepokojące dane z Berlina: 194 dzieci i nastolatków

Najbardziej alarmujące są dane dotyczące nieletnich: 194 przypadki, czyli 8 procent wszystkich zmian. 31 dzieci poniżej 14. roku życia, w tym jedno poniżej 5 lat – czteroletnie dziecko z dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg. W tym konkretnym przypadku deklarację złożyli rodzice 15 grudnia 2024 roku, bez konsultacji medycznej. Inne przykłady tranzycji nieletnich to: Friedrichshain-Kreuzberg – 8 takich przypadków, Charlottenburg-Wilmersdorf – 7, Neukölln – 6. 162 nastolatków w wieku 14-18 lat: Lichtenberg – 23, Tempelhof-Schöneberg – 21, Friedrichshain-Kreuzberg – 21.

 

Krytyka ekspertów i reakcje polityków

Zmiana płci metrykalnej u nieletnich alarmuje, na szczęście, niektórych ekspertów. Niemieckie Towarzystwo Pediatryczne (DGKJ) apelowało więc już o obowiązkowe konsultacje psychologiczne przy takich ingerencjach w tożsamość najmłodszych. Apel został jednak, niestety, zignorowany przez Zielonych, którzy byli jednymi z głównych autorów Selbstbestimmungsgesetz. Głosy sprzeciwu rozlegają się też w świecie polityki. Dla przykładu, Kristiane Kugel z AfD określiła dane z Berlina jako „szokujący dowód ideologicznego szaleństwa”, a w niemieckich mediach społecznościowych swoje oburzenie wyrażają internauci.

„Zmiana płci u czterolatka to niedopuszczalne!”,

„Rodzice ulegają presji szkół”,

„To eksperyment na młodym pokoleniu”

- skarżą się Niemcy.

Za Odrą jednak pewnie jeszcze długo nic się nie zmieni. Jedyną partią, która od lat wyraża sprzeciw wobec ideologii gender, jest AfD. Alternatywa dla Niemiec jednak jest partią znienawidzoną przez obóz rządzący, i nawet, gdy obecnie staje się drugą najpopularniejszą siłą polityczną Niemiec, to jest pozbawiona realnego wpływu na ustawodawstwo. Istnieje też realne ryzyko, iż zostanie zdelegalizowana, zanim dojdzie do następnych wyborów. W Niemczech będzie więc w następnych latach jeszcze więcej dzieci, którym ktoś zmienił płeć w dokumentach, i jeszcze więcej genderowego chaosu.

[Sekcje "Co musisz wiedzieć" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]

 

Najczęściej zadawane pytania - FAQ

Czym jest Selbstbestimmungsgesetz? To niemiecka ustawa o samostanowieniu płci, obowiązująca od 1 listopada 2024 roku. Umożliwia zmianę płci metrykalnej poprzez prostą deklarację w urzędzie, bez opinii lekarza czy psychologa.

Ile osób zmieniło płeć w Niemczech od wejścia ustawy? Według danych Senatu Berlina – 2407 osób w ciągu niecałego roku, z czego 194 to dzieci i nastolatkowie.

Czy dzieci mogą zmieniać płeć bez zgody rodziców? Dzieci poniżej 14. roku życia mogą zmienić płeć za zgodą rodziców. Nastolatkowie powyżej 14 lat mogą to zrobić samodzielnie, nawet bez wiążącej zgody rodziców.

Co budzi największe kontrowersje wokół ustawy? Krytycy wskazują, że ustawa pozwala na zmianę płci bez konsultacji medycznych, nawet w przypadku dzieci. Wprowadza też kary finansowe za tzw. „deadname’owanie”.

Jakie są reakcje niemieckich polityków? Rządzący SPD i Zieloni bronią ustawy jako „kroku ku równości”, natomiast opozycyjna AfD i część ekspertów medycznych określają ją jako „ideologiczny eksperyment”.



 

Polecane