[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: "A myśmy się spodziewali…"

„Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi» (Mt 20, 15-16).
Niebo
Niebo / pixabay.comTumisu

Myślę, że w interpretacji sensu różnych liturgicznych wydarzeń - świąt, uroczystości etc. - warto przyglądać się przede wszystkim czytaniom z dnia, ale również usytuowaniu danego święta w takim a nie innym punkcie kalendarza np. tematowi przewodniemu danego okresu lub bliskości innych wydarzeń. To wszystko są klucze, podpowiedzi Kościoła dotyczące prawd stojących za tym wspomnieniem.

 

Święto pod egidą sporu

Podobnie jest z dzisiejszą uroczystością. Przyznam, że nie jest to moje ulubione święto. Rzecz jasna, nie przez to, bym miała cokolwiek do królowania Chrystusa, tylko poprzez toczące się przez lata spory dotyczące tzw. intronizacji. To wszystko zepchnęło kardynalne znaczenie tego dnia i popchnęło spojrzenie patrzących ku sprawom nieistotnym. Proszę się nie obrazić, ale osobiście postrzegam to jako formę działania szatana - podział i awantura o sprawy dalekie od znaczenia, by przyćmić i odwrócić uwagę od czegoś fundamentalnego - Królestwa Niebieskiego i praw, które w nim panują, albo raczej tego jednego prawa, czyli miłości.

 

Drogowskazy

Nie bez kozery Ewangelia czytana dziś w czasie liturgii, to rozmowa Jezusa z Dobrym Łotrem, zwanym również św. Dyzmą i nie bez powodu papież Franciszek umieścił Światowy Dzień Ubogich w niedzielę poprzedzającą Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, będącą zarazem ostatnią niedzielą roku liturgicznego.

Wszystkie dzisiejsze czytania są właściwie rozwijająca się jedną myślą o spotkaniu Pana i jego ludu. Najpierw lud zawiera przymierze z królem (I czytanie - 2 Sm 5, 1-3), potem jest zaproszony do  Jego świątyni (Psalm 122), następnie staje się wraz z Nim jednym ciałem - Kościołem (II czytanie - Kol 1, 12-20). W Ewangelii rysuje się z kolei obraz króla - tego jaki On jest, oraz rada, w jaki sposób znaleźć się w Jego królestwie - mianowicie mocą uznania w Nim Pana i zawierzenia Mu życia. W sumie na tym mogłabym skończyć, bo reszta to tylko didaskalia, ale dodam coś jeszcze…

 

Władza według diabła

Jest taka - chyba najbardziej znana - medytacja św. Ignacego Loyoli o dwóch sztandarach. Rekolektant medytuje na temat tego, czy chce znaleźć się pod sztandarem Chrystusa czy Lucyfera. W pozoru pytanie jest bardzo proste, mało jest bowiem osób, które świadomie wybierają służbę złemu, choćby z tej prostej przyczyny, że to Chrystus jest zwycięzcą. Okazuje się jednak, że bliższe przyglądanie się temu jakiej formie władzy ja przyklaskuję może mnie ustawić nie w tej „armii”, w której chciałabym się znaleźć. Mamy bowiem władzę złego ducha, piramidę, na której szczycie, na tronie siedzi on sam i stamtąd rządzi, również sam. W tym królestwie nikt się władzą nie dzieli, możesz albo dochrapać się swego prawem dżungli, albo zostać pożartym, spaść na samo dno i wykonywać rozkazy kogoś innego. W naszym świecie powiedziałoby się, że taki ktoś służy za mięso armatnie. W tym królestwie nie ma kumpli, bo wygrana tego, kto stoi obok ciebie równa się z twoją przegraną. Mogą tu istnieć co najwyżej chwilowe sojusze, zawiązane by pokonać silniejszego przeciwnika, a potem na powrót rzucić się sobie do gardeł. To co rządzi światem, to wynikające ze strachu okrucieństwo i bezwzględność. Władza jest paliwem życia, im jej więcej, tym pozornie mniejsze prawdopodobieństwo bycia rozszarpanym. Czy nie przypomina to toczącej się od wielu wieków geopolitycznej gry ziemskich mocarstw?

 

Sztandar Chrystusa

Drugi sztandar to znak Chrystusa - Emmanuela, Boga z nami. Pana dobrego i szczodrobliwego, który z chęcią zaprasza do swojego królestwa a na linii ognia stoi nie za żołnierzami, ale przed nimi. Wszystko fajnie, wybór wydaje się niezwykle prosty. Ale przypomnijmy sobie, że to władza z innego świata, której przewodnią ideą jest zwyciężania zła dobrem, gdzie pierwszy jest ostatnim, a ostatni pierwszym, gdzie najwyższą władzę sprawuje ten, kto służy wszystkim, a królem jest ktoś, kto nie dążył do tego, by zostać ziemskim władcą Izraela i wyrwać go zbrojnie spod rzymskiej okupacji. Ba, On wręcz przed tym uciekał. Wybór tego sztandaru jest zawsze zwycięstwem, ale tu na ziemi ma swoje konsekwencje. Wybieranie Chrystusa, ale pozostawanie w mentalnej orbicie idei władzy, jaką proponuje sztandar diabła, mija się celem.

Wybór Bożego królowania to postawienie całego swojego skarbu na zaufanie i nadzieję, potem wiara w to, że owo zaufanie nie zawiedzie oraz miłość, jako jedyne prawo Królestwa i jedyna droga, ktora do niego wiedzie.


 

POLECANE
Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia Wiadomości
Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia

W najbliższy weekend część usług bankowych może być czasowo niedostępna. O planowanych pracach technicznych poinformowały trzy duże instytucje finansowe: mBank, PKO Bank Polski oraz ING Bank Śląski. Banki apelują do klientów, aby ważne operacje finansowe wykonali wcześniej.

Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry

Na ponad 66,2 mln zł opiewa podpisana w piątek umowa na budowę trzeciego odcinka zachodniej obwodnicy Zielonej Góry. Droga ta wraz z mostem na Odrze w Pomorsku i nowym fragmentem DW281 będzie elementem „Odrzańskiego Układu Komunikacyjnego" – poinformował Urząd Miasta Zielona Góra.

Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach Wiadomości
Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach

Grzegorz Krychowiak kończy grę w Mazurze Radzymin. Były reprezentant Polski i zawodnik takich klubów jak Sevilla czy Paris Saint-Germain nie będzie już grał w lokalnej lidze piłkarskiej.

Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego z ostatniej chwili
Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. - poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.

Pogoda na weekend. Zacznie się słonecznie, ale nie na długo Wiadomości
Pogoda na weekend. Zacznie się słonecznie, ale nie na długo

W sobotę w Polsce pogoda będzie słoneczna, a termometry pokażą nawet 20 stopni. Jedynie na zachodzie kraju pojawi się więcej chmur, a na Pomorzu Zachodnim możliwe są słabe opady deszczu. Wiatr z południa będzie umiarkowany, w porywach do 50 km/h, a w górach nawet do 70 km/h.

Rozpada się „antydemokratyczny kordon” przeciwko AfD z ostatniej chwili
Rozpada się „antydemokratyczny kordon” przeciwko AfD

Jak poinformował hiszpański portal gaceta.es, „antydemokratyczny kordon” wznoszony od lat przez niemiecki establishment polityczny przeciwko AfD zaczyna wykazywać pęknięcia. Nowy sondaż pokazuje, że społeczne odrzucenie jakiejkolwiek współpracy parlamentarnej z partią patriotyczną słabnie.

Smutna wiadomość dla fanów seriali. Nie żyje aktorka z „The Crown” Wiadomości
Smutna wiadomość dla fanów seriali. Nie żyje aktorka z „The Crown”

W wieku 81 lat zmarła brytyjska aktorka Jane Lapotaire. Artystka była znana zarówno z teatru, jak i produkcji telewizyjnych, w tym popularnych seriali The Crown i Downton Abbey. Informację o jej śmierci potwierdzono kilka dni po odejściu - aktorka zmarła 5 marca.

Instrument legendy rocka sprzedany za miliony. Rekordowa aukcja Wiadomości
Instrument legendy rocka sprzedany za miliony. Rekordowa aukcja

Gitara, na której David Gilmour grał na sześciu albumach zespołu Pink Floyd, została sprzedana na aukcji w Nowym Jorku za rekordową sumę 14,55 mln dol. – poinformował w piątek dom aukcyjny Christie’s.

Czarnek do Sikorskiego: Okłamał Pan żonę! z ostatniej chwili
Czarnek do Sikorskiego: Okłamał Pan żonę!

Do nietypowej utarczki słownej ws. unijnej pożyczki SAFE doszło między kandydatem PiS na premiera prof. Przemysławem Czarnkiem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.

Milion złotych w „Milionerach”. Uczestniczka zdradziła, na co wyda pieniądze Wiadomości
Milion złotych w „Milionerach”. Uczestniczka zdradziła, na co wyda pieniądze

W teleturnieju Milionerzy padła kolejna główna wygrana. Milion złotych zdobyła Elżbieta Marszalec, księgowa z Warszawy. Uczestniczka świetnie poradziła sobie z pytaniami i zrobiła duże wrażenie na prowadzącym.

REKLAMA

[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: "A myśmy się spodziewali…"

„Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi» (Mt 20, 15-16).
Niebo
Niebo / pixabay.comTumisu

Myślę, że w interpretacji sensu różnych liturgicznych wydarzeń - świąt, uroczystości etc. - warto przyglądać się przede wszystkim czytaniom z dnia, ale również usytuowaniu danego święta w takim a nie innym punkcie kalendarza np. tematowi przewodniemu danego okresu lub bliskości innych wydarzeń. To wszystko są klucze, podpowiedzi Kościoła dotyczące prawd stojących za tym wspomnieniem.

 

Święto pod egidą sporu

Podobnie jest z dzisiejszą uroczystością. Przyznam, że nie jest to moje ulubione święto. Rzecz jasna, nie przez to, bym miała cokolwiek do królowania Chrystusa, tylko poprzez toczące się przez lata spory dotyczące tzw. intronizacji. To wszystko zepchnęło kardynalne znaczenie tego dnia i popchnęło spojrzenie patrzących ku sprawom nieistotnym. Proszę się nie obrazić, ale osobiście postrzegam to jako formę działania szatana - podział i awantura o sprawy dalekie od znaczenia, by przyćmić i odwrócić uwagę od czegoś fundamentalnego - Królestwa Niebieskiego i praw, które w nim panują, albo raczej tego jednego prawa, czyli miłości.

 

Drogowskazy

Nie bez kozery Ewangelia czytana dziś w czasie liturgii, to rozmowa Jezusa z Dobrym Łotrem, zwanym również św. Dyzmą i nie bez powodu papież Franciszek umieścił Światowy Dzień Ubogich w niedzielę poprzedzającą Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, będącą zarazem ostatnią niedzielą roku liturgicznego.

Wszystkie dzisiejsze czytania są właściwie rozwijająca się jedną myślą o spotkaniu Pana i jego ludu. Najpierw lud zawiera przymierze z królem (I czytanie - 2 Sm 5, 1-3), potem jest zaproszony do  Jego świątyni (Psalm 122), następnie staje się wraz z Nim jednym ciałem - Kościołem (II czytanie - Kol 1, 12-20). W Ewangelii rysuje się z kolei obraz króla - tego jaki On jest, oraz rada, w jaki sposób znaleźć się w Jego królestwie - mianowicie mocą uznania w Nim Pana i zawierzenia Mu życia. W sumie na tym mogłabym skończyć, bo reszta to tylko didaskalia, ale dodam coś jeszcze…

 

Władza według diabła

Jest taka - chyba najbardziej znana - medytacja św. Ignacego Loyoli o dwóch sztandarach. Rekolektant medytuje na temat tego, czy chce znaleźć się pod sztandarem Chrystusa czy Lucyfera. W pozoru pytanie jest bardzo proste, mało jest bowiem osób, które świadomie wybierają służbę złemu, choćby z tej prostej przyczyny, że to Chrystus jest zwycięzcą. Okazuje się jednak, że bliższe przyglądanie się temu jakiej formie władzy ja przyklaskuję może mnie ustawić nie w tej „armii”, w której chciałabym się znaleźć. Mamy bowiem władzę złego ducha, piramidę, na której szczycie, na tronie siedzi on sam i stamtąd rządzi, również sam. W tym królestwie nikt się władzą nie dzieli, możesz albo dochrapać się swego prawem dżungli, albo zostać pożartym, spaść na samo dno i wykonywać rozkazy kogoś innego. W naszym świecie powiedziałoby się, że taki ktoś służy za mięso armatnie. W tym królestwie nie ma kumpli, bo wygrana tego, kto stoi obok ciebie równa się z twoją przegraną. Mogą tu istnieć co najwyżej chwilowe sojusze, zawiązane by pokonać silniejszego przeciwnika, a potem na powrót rzucić się sobie do gardeł. To co rządzi światem, to wynikające ze strachu okrucieństwo i bezwzględność. Władza jest paliwem życia, im jej więcej, tym pozornie mniejsze prawdopodobieństwo bycia rozszarpanym. Czy nie przypomina to toczącej się od wielu wieków geopolitycznej gry ziemskich mocarstw?

 

Sztandar Chrystusa

Drugi sztandar to znak Chrystusa - Emmanuela, Boga z nami. Pana dobrego i szczodrobliwego, który z chęcią zaprasza do swojego królestwa a na linii ognia stoi nie za żołnierzami, ale przed nimi. Wszystko fajnie, wybór wydaje się niezwykle prosty. Ale przypomnijmy sobie, że to władza z innego świata, której przewodnią ideą jest zwyciężania zła dobrem, gdzie pierwszy jest ostatnim, a ostatni pierwszym, gdzie najwyższą władzę sprawuje ten, kto służy wszystkim, a królem jest ktoś, kto nie dążył do tego, by zostać ziemskim władcą Izraela i wyrwać go zbrojnie spod rzymskiej okupacji. Ba, On wręcz przed tym uciekał. Wybór tego sztandaru jest zawsze zwycięstwem, ale tu na ziemi ma swoje konsekwencje. Wybieranie Chrystusa, ale pozostawanie w mentalnej orbicie idei władzy, jaką proponuje sztandar diabła, mija się celem.

Wybór Bożego królowania to postawienie całego swojego skarbu na zaufanie i nadzieję, potem wiara w to, że owo zaufanie nie zawiedzie oraz miłość, jako jedyne prawo Królestwa i jedyna droga, ktora do niego wiedzie.



 

Polecane