Remigiusz Okraska: Niemcom wolno więcej

Słynny angielski napastnik Gary Lineker po przegranym półfinałowym meczu z Niemcami na mistrzostwach świata w 1990 roku powiedział: „Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”. To samo można by powiedzieć o „integracji europejskiej”.
Remigiusz Okraska
Remigiusz Okraska / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor tłumaczy, że Niemcy, forsując w UE antywęglową i antyatomową „ekologię”, doprowadziły do drogiej energii, utraty suwerenności energetycznej i kryzysu przemysłu w całej Europie.
  • Teraz ratują własny przemysł ogromnymi dopłatami do energii, zyskując przewagę konkurencyjną kosztem biedniejszych państw UE.
  • Zwraca też uwagę, że unijne reguły solidarności i pomocy publicznej w praktyce sprzyjają Niemcom, co wielokrotnie odbywało się ze szkodą dla innych krajów, w tym Polski.

 

Niemieckie "nie" dla atomu

Rząd Niemiec postanowił wspierać przemysł swojego kraju w obliczu kryzysu. Jakiego kryzysu? Najpierw pod wpływem Niemiec, w imię „ekologii”, zdewastowano w Unii energetykę węglową oraz blokowano energetykę atomową. Niemiecko-unijna „ekologia” miała polegać na kupowaniu gazu od Putina. Spalanie tego paliwa ma spory wpływ na zmiany klimatyczne. Wiele krajów Unii posiada węgiel, a gazu – nie. Elektrownie atomowe są z kolei neutralne dla klimatu, ale Niemcy z obsesji antyatomowych uczynili wręcz świecką religię.

Efekt? Brak suwerenności energetycznej całego kontynentu oraz wysokie ceny prądu, czyli: znaczny wzrost kosztów produkcji, utrata miejsc pracy, sprowadzanie wielu produktów z Chin i innych krajów spoza UE. Tam wytwarza się o wiele bardziej emisyjnie. Nawet dziecko zrozumie, że taka polityka jest antyekologiczna. A w dodatku antyspołeczna i antyprzemysłowa.

 

"Solidarność europejska"

Teraz Niemcy będą ratowały swój przemysł. Od 1 stycznia cena energii dla przemysłu wynosi tam 50 euro za megawatogodzinę. Dzięki publicznym dopłatom. Niemiecki rząd wyda na to rocznie kilka miliardów euro. Energia to kluczowy składnik kosztów produkcji. Dzięki dotacjom ten koszt znacznie spadnie. Spadnie dla przemysłu niemieckiego. Mowa o jednym z najbogatszych państw świata, największym w Unii, mającym ponad 83 miliony obywateli. Jest z czego dopłacać. A reszta?

Reszta ma problem. Zwraca na to uwagę Ocelářská unie – zrzeszenie czeskich producentów stali. Alarmuje ono, że cena energii dla niemieckiego przemysłu będzie o połowę niższa niż w ich kraju. W dodatku rząd Niemiec już wcześniej zaczął dopłacać przemysłowi do kosztów emisji. Tych, które Unia wprowadziła zgodnie z niemiecką „ekologią”. Kraje mniejsze i biedniejsze są na przegranej pozycji. Uderza w nie import spoza Unii. Uderzają wysokie koszty energii. Teraz jeszcze uderzy tańsza niemiecka konkurencja. No chyba że też wprowadzą dopłaty z budżetów znacznie mniejszych niż niemiecki, czyli nie będą miały na inne wydatki. Tak wygląda w praktyce „solidarność europejska” na niemiecką modłę.

 

Zawsze wygrywają Niemcy

To nie pierwszy raz. Gdy polskie stocznie upadały, nie mogły liczyć na poważniejsze wsparcie publiczne. Było ono podobno zakazane przez Unię. W podobnym okresie Komisja Europejska zezwalała na wsparcie niemieckich stoczni wieloma milionami euro. Tak się dziwnym trafem „ułożyły” unijne przepisy, regulacje, wyjątki i priorytety.

Ekspansja bogatej sieci Kaufland w Polsce była wspierana bardzo dogodnymi pożyczkami z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Wydano na to 100 milionów euro. Tylko głupiec uwierzy, że polski podmiot dostałby taką forsę na ekspansję w Niemczech. Bo Unia Europejska to taka struktura, w której „gra” 27 krajów, a i tak zawsze wygrywają Niemcy.

[Śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Ambasador Niemiec: „SAFE wzmocni europejskie zdolności obronne”. A co z polskimi? z ostatniej chwili
Ambasador Niemiec: „SAFE wzmocni europejskie zdolności obronne”. A co z polskimi?

Ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger przyznał na swoim profilu na platformie X, że „SAFE ma na celu wzmocnienie europejskich zdolności obronnych”. Wygląda na to, że Niemcy chcą to uczynić polskimi pieniędzmi.

Utrudnienia w kursowaniu pociągów do Szczecina. Zastępcze autobusy w trasie Wiadomości
Utrudnienia w kursowaniu pociągów do Szczecina. Zastępcze autobusy w trasie

Z powodu problemów kadrowych niemieckich kolei (Deutsche Bahn) większość połączeń między Pasewalkiem a Szczecinem została odwołana. Ponad 40-kilometrową trasę obsługują autobusy zastępcze. W przyszłym tygodniu pociągi mają kursować normalnie.

„Ambasador Niemiec otwarcie 'nadzoruje' w Sejmie obrady z ostatniej chwili
„Ambasador Niemiec otwarcie 'nadzoruje' w Sejmie obrady"

Ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger pochwalił się w mediach społecznościowych, że wraz z innymi ambasadorami był obecny w polskim Sejmie podczas głosowania ustawy o związkach partnerskich, aby okazać „wsparcie” dla tego. Był obecny również podczas głosowania nad SAFE.

Ostrzeżenia przed oblodzeniem. Dwanaście województw na liście Wiadomości
Ostrzeżenia przed oblodzeniem. Dwanaście województw na liście

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla 12 województw ostrzeżenia I stopnia przed oblodzeniem. Prognozuje na ich obszarze zamarzanie mokrej nawierzchni dróg i chodników po opadach deszczu, deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu.

Kanclerz Merz: USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa Wiadomości
Kanclerz Merz: USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa

Minął moment porządku jednobiegunowego; USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa - powiedział w piątek kanclerz Niemiec Friedrich Merz w przemówieniu oficjalnie otwierającym Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa (MSC).

Komunikat dla abonentów sieci Plus Wiadomości
Komunikat dla abonentów sieci Plus

Operator Plus wprowadza od 14 marca 2026 roku zmiany, które mają usprawnić cały proces reklamacyjny. Klienci mogą spodziewać się większej przejrzystości i pewności, że ich zgłoszenia są właściwie rejestrowane.

SAFE – sprzęt wojskowy nie dla Polski, a dla armii UE? Istnieje realne zagrożenie tylko u nas
SAFE – sprzęt wojskowy nie dla Polski, a dla armii UE? Istnieje realne zagrożenie

Nie ma realnej możliwości zawarcia kontraktów na zakup potrzebnego Polsce sprzętu do 31 maja. To zbyt krótki czas, aby dopracować szczegółu umów, a przede wszystkim – aby zakłady zbrojeniowe przygotowały się do realizacji zamówień. Będzie to miało swoje dalekosiężne konsekwencje.

Claret – poruszający film już od dziś na VOD. Mamy kody do rozdania! z ostatniej chwili
"Claret" – poruszający film już od dziś na VOD. Mamy kody do rozdania!

Już od dziś (13 lutego 2026 r.) na platformie VOD Rafaelkino zadebiutuje film "Claret" – historyczno-biograficzny dramat w reżyserii Pablo Moreno, opowiadający niezwykłą historię św. Antoniego Marii Clareta, jednego z najbardziej charyzmatycznych duchownych XIX wieku, często nazywanego "św. Pawłem XIX wieku".

Wiadomości
Jak radzić sobie ze stresem? 4 sprawdzone metody na codzienne wyzwania

Stres jest naturalną reakcją organizmu, ale gdy towarzyszy nam zbyt długo, to poważnie osłabia zdrowie i obniża jakość życia. Dobra wiadomość jest taka, że istnieją proste i skuteczne sposoby na to, aby odzyskać nad nim kontrolę. Poznaj 4 metody, które mogą Ci pomóc.

To ucieszy mieszkańców Małopolski. Jeden bilet, szybszy pociąg z ostatniej chwili
To ucieszy mieszkańców Małopolski. Jeden bilet, szybszy pociąg

Pilotaż honorowania okresowych biletów regionalnych w pociągach PKP Intercity trwa i obejmie również okres ferii zimowych – informuje Województwo Małopolskie.

REKLAMA

Remigiusz Okraska: Niemcom wolno więcej

Słynny angielski napastnik Gary Lineker po przegranym półfinałowym meczu z Niemcami na mistrzostwach świata w 1990 roku powiedział: „Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”. To samo można by powiedzieć o „integracji europejskiej”.
Remigiusz Okraska
Remigiusz Okraska / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor tłumaczy, że Niemcy, forsując w UE antywęglową i antyatomową „ekologię”, doprowadziły do drogiej energii, utraty suwerenności energetycznej i kryzysu przemysłu w całej Europie.
  • Teraz ratują własny przemysł ogromnymi dopłatami do energii, zyskując przewagę konkurencyjną kosztem biedniejszych państw UE.
  • Zwraca też uwagę, że unijne reguły solidarności i pomocy publicznej w praktyce sprzyjają Niemcom, co wielokrotnie odbywało się ze szkodą dla innych krajów, w tym Polski.

 

Niemieckie "nie" dla atomu

Rząd Niemiec postanowił wspierać przemysł swojego kraju w obliczu kryzysu. Jakiego kryzysu? Najpierw pod wpływem Niemiec, w imię „ekologii”, zdewastowano w Unii energetykę węglową oraz blokowano energetykę atomową. Niemiecko-unijna „ekologia” miała polegać na kupowaniu gazu od Putina. Spalanie tego paliwa ma spory wpływ na zmiany klimatyczne. Wiele krajów Unii posiada węgiel, a gazu – nie. Elektrownie atomowe są z kolei neutralne dla klimatu, ale Niemcy z obsesji antyatomowych uczynili wręcz świecką religię.

Efekt? Brak suwerenności energetycznej całego kontynentu oraz wysokie ceny prądu, czyli: znaczny wzrost kosztów produkcji, utrata miejsc pracy, sprowadzanie wielu produktów z Chin i innych krajów spoza UE. Tam wytwarza się o wiele bardziej emisyjnie. Nawet dziecko zrozumie, że taka polityka jest antyekologiczna. A w dodatku antyspołeczna i antyprzemysłowa.

 

"Solidarność europejska"

Teraz Niemcy będą ratowały swój przemysł. Od 1 stycznia cena energii dla przemysłu wynosi tam 50 euro za megawatogodzinę. Dzięki publicznym dopłatom. Niemiecki rząd wyda na to rocznie kilka miliardów euro. Energia to kluczowy składnik kosztów produkcji. Dzięki dotacjom ten koszt znacznie spadnie. Spadnie dla przemysłu niemieckiego. Mowa o jednym z najbogatszych państw świata, największym w Unii, mającym ponad 83 miliony obywateli. Jest z czego dopłacać. A reszta?

Reszta ma problem. Zwraca na to uwagę Ocelářská unie – zrzeszenie czeskich producentów stali. Alarmuje ono, że cena energii dla niemieckiego przemysłu będzie o połowę niższa niż w ich kraju. W dodatku rząd Niemiec już wcześniej zaczął dopłacać przemysłowi do kosztów emisji. Tych, które Unia wprowadziła zgodnie z niemiecką „ekologią”. Kraje mniejsze i biedniejsze są na przegranej pozycji. Uderza w nie import spoza Unii. Uderzają wysokie koszty energii. Teraz jeszcze uderzy tańsza niemiecka konkurencja. No chyba że też wprowadzą dopłaty z budżetów znacznie mniejszych niż niemiecki, czyli nie będą miały na inne wydatki. Tak wygląda w praktyce „solidarność europejska” na niemiecką modłę.

 

Zawsze wygrywają Niemcy

To nie pierwszy raz. Gdy polskie stocznie upadały, nie mogły liczyć na poważniejsze wsparcie publiczne. Było ono podobno zakazane przez Unię. W podobnym okresie Komisja Europejska zezwalała na wsparcie niemieckich stoczni wieloma milionami euro. Tak się dziwnym trafem „ułożyły” unijne przepisy, regulacje, wyjątki i priorytety.

Ekspansja bogatej sieci Kaufland w Polsce była wspierana bardzo dogodnymi pożyczkami z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Wydano na to 100 milionów euro. Tylko głupiec uwierzy, że polski podmiot dostałby taką forsę na ekspansję w Niemczech. Bo Unia Europejska to taka struktura, w której „gra” 27 krajów, a i tak zawsze wygrywają Niemcy.

[Śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane