Ekspert: Nie udało się wybrać tęczowego prezydenta, więc tęczową rewolucję chcą wprowadzać na poziomie rozporządzenia
Co musisz wiedzieć:
- Decyzja TSUE w sprawie tzw. małżeństw jednopłciowych jest niezgodna z polską Konstytucja, która definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
- TSUE nie ma prerogatyw, żeby dokonywać zmian w polskiej ustawie zasadniczej – tutaj praw polskie jest nad prawem europejskim.
- Niektóre Urzędy Stanu Cywilnego, a nawet samo MSWiA są gotowe do uznania wyroku TSUE.
- Ministerstwo Cyfryzacji już zaczęło działania, aby implementować wytyczne TSUE.
Projektowane zmiany
W piątek 16 stycznia 2026 r. Wicepremier i Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ogłosił, że „obecnie opracowywany jest projekt rozporządzenia, które zmieni wzory dokumentów wydawanych z rejestru stanu cywilnego. Obecne wzory dokumentów używają określeń „kobieta” i „mężczyzna”, co uniemożliwia prawidłowe wpisanie małżeństw osób tej samej płci. Projektowane zmiany obejmują:
- neutralne płciowo nazwy rubryk: „Pierwszy małżonek” i „Drugi małżonek”;
- aktualizację sekcji danych rodziców: np. „Ojciec pierwszego małżonka”, „Matka drugiego małżonka”;
- dostosowanie sekcji dotyczących nazwisk małżonków w odpisach zupełnych i skróconych aktów małżeństwa oraz w zaświadczeniach. Zmiany mają zapewnić zgodność z ustawą o aktach stanu cywilnego i standardami UE (rozporządzenie 2016/1191) oraz umożliwić praktyczne wdrożenie wyroku TSUE”.
- KRUS wydał komunikat dla rolników
- Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- Pilne doniesienia z granicy. Straż graniczna wydała komunikat
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
- Rolnicy oszukani? Mercosur kwestionuje zabezpieczenia obiecane przez Brukselę
- Rząd się przeliczył? Emerytury mogą wzrosnąć inaczej, niż zapowiadano. GUS podał nowe dane
- Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza
- Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej
Działanie sprzeczne z Konstytucją
„To działanie w oczywisty sposób sprzeczne z art. 18 Konstytucji RP, który potwierdza, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Deklarowaną wprost intencją twórców artykułu 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej było uprzywilejowanie instytucji małżeństwa i jednoczesne uniemożliwienie instytucjonalizacji związków podobnych do małżeństwa pod względem tego uprzywilejowania. Podczas plenarnego posiedzenia Zgromadzenia Narodowego w lutym 1997 r., senator Alicja Grześkowiak, późniejsza Marszałek Senatu, tłumaczyła konieczność 'wyraźnego zapisania, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny i dopiero jako taki związek staje się on wartością konstytucyjną. Uniemożliwiałoby to wprowadzenie do prawa boczną furtką albo wprost możliwości zawierania związków między osobami, które wykazują się naturalnymi przeszkodami do zawarcia małżeństwa, czyli dwiema kobietami czy dwoma mężczyznami'”
- przypomniał Posiedzenie Zgromadzenia Narodowego 27.02.1997 roku.
„To jednak przede wszystkim konsekwencja wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada 2025 r. w sprawie Jakub Cupriak-Trojan, Mateusz Trojan przeciwko Wojewodzie Mazowieckiemu, o sygnaturze C 713/23. W orzeczeniu tym TSUE stwierdził, jakoby związek jednopłciowy zinstytucjonalizowany w innym państwie członkowskim UE jako rzekome „małżeństwo”, musiał być uznawany za „małżeństwo” również przez Polskę (link do treści wyroku w języku polskim: https://curia.europa.eu/juris/document/document.jsf?text=&docid=306543&pageIndex=0&doclang=PL&mode=req&dir=&occ=first&part=1&cid=11453223)”
- podkreślał.
„Naruszenie suwerenności Polski”
„Rząd Donalda Tuska nie powinien realizować tego wyroku, gdyż stanowi on oczywiste naruszenie suwerenności Polski jako państwa członkowskiego, ale również próbę bezprawnego, pozatraktatowego „przyspieszenia” procesu centralizacji Unii Europejskiej”
- stwierdził prawnik.
Przypomniał, że 22 listopada 2023 r. Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie zmian Traktatów (https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX:52023IP0427). Zawiera ona 267 postulowanych poprawek do unijnych Traktatów, spośród których dwie dotyczą właśnie spraw rodzinnych.
„W dotychczasowym brzmieniu przepisy art. 81 ust. 3 akapit pierwszy i art. 81 ust. 3 akapit drugi Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej zakładają, że Rada Unii Europejskiej, po konsultacji z Parlamentem Europejskim, zawsze stanowi w tych sprawach jednomyślnie. Tymczasem poprawki likwidują ten wyjątek, zakładając, że odtąd Parlament Europejski i Rada UE, na wniosek Komisji, miałyby stanowić zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą, co umożliwiłoby przegłosowanie jednych państw przez inne. Istotą dotychczasowego brzmienia art. 81 ust. 3 TFUE jest wyłączenie uregulowania norm z zakresu prawa rodzinnego na poziomie ogólnounijnym z reżimu zwykłej procedury ustawodawczej i podporządkowanie go jednomyślności Rady – co w języku potocznym jest równoznaczne ze swoistym prawem weta każdego państwa członkowskiego. Wyjątek ten jest bezpośrednio związany z art. 9 załączonej do TFUE Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (KPPUE), zgodnie z którym 'prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw'. Proponowane zmiany sprowadzają się do zastąpienia zasady jednomyślności zwykłą procedurą ustawodawczą. Co oznacza, podobnie jak w wielu obszarach omawianych w raporcie, poddanie spraw z zakresu prawa rodzinnego na poziomie ogólnounijnym decyzji większości kwalifikowanej, to jest poparciem 55% państw członkowskich, których łączna liczba ludności stanowi co najmniej 65% obywateli UE”
- wyjaśniał ekspert.
Tłumaczył, że po ewentualnym wprowadzeniu takiej zmiany do umowy międzynarodowej, jaką jest TFUE, Polska stanęłaby w obliczu realnego ryzyka, że inne państwa członkowskie dysponujące w danym głosowaniu odpowiednią większością kwalifikowaną, mogłyby przegłosować rozporządzenie narzucające wszystkim państwom członkowskim rozmaite rozwiązania z zakresu prawa rodzinnego, nawet pomimo ich ewidentnej sprzeczności z podstawowymi zasadami porządku prawnego tych państw. Przykładowo, mogłoby to być rozporządzenie dotyczące uznawania związków homoseksualnych i zrównania ich z małżeństwami.
„Ponieważ, jak dotąd, nie udało się przeforsować szkodliwych zmian traktatowych, TSUE w drodze ideologicznego aktywizmu sędziowskiego postanowił zatem „obejść” obecne brzmienie Traktatów i narzucić Polsce uznawanie „homomałżeństw” z pominięciem wymaganej prawem procedury. Obecna inicjatywa Ministerstwa Cyfryzacji wpasowuje się zatem nie tylko w trend tęczowej rewolucji, ale także w centralizację Unii Europejskiej”
- diagnozował sytuację Nikodem Bernaciński.
„W razie przyjęcia takiego sprzecznego z Konstytucją RP rozporządzenia, podmioty legitymowane na podstawie art. 191 ust. 1 pkt 1 Konstytucji RP (w szczególności Prezydent RP, 50 posłów, 30 senatorów lub Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego) w trybie art. 188 ust. 3 Konstytucji RP powinny zaskarżyć je do Trybunału Konstytucyjnego”
- konkludował.
Decyzja Gawkowskiego
„Polska ma obowiązek uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawartego legalnie w innych krajach UE. To prawo, które musimy i chcemy stosować - wyrok TSUE jest jasny. Podpisałem dziś dokumenty, które rozpoczynają proces zmiany wzorów aktów stanu cywilnego, tak aby państwo działało sprawnie i równo wobec wszystkich obywateli” - oświadczył na platformie X Krzysztof Gawkowski. Jego resort rozpoczął proces wdrażania zaleceń TSUE bez oglądania się na polski stan prawny.
🔴UWAGA‼️Rząd Donalda Tuska pod pretekstem „wdrażania prawa 🇪🇺Unii Europejskiej” chce USUNĄĆ ze WSZYSTKICH aktów stanu cywilnego słowa „mężczyzna” i „kobieta”!
🔴W 2025 nie udało się wybrać tęczowego prezydenta,więc 🏳️🌈tęczową rewolucję chcą wprowadzać na poziomie rozporządzenia!… pic.twitter.com/LsH42qOeL2— Nikodem Bernaciak (@BernaciakNkdm) January 16, 2026




