Tȟašúŋke Witkó: Edukacja społeczeństwa

Politycy – swą głupotą, bufonadą i niewzruszonym przeświadczeniem o własnej nadzwyczajności – potrafią zaskoczyć nawet takiego starego szydercę i cynika, jak indywiduum klecące niniejszy felieton. Tak, Państwo słusznie domyślają się, że napomykam o odgrzaniu starego, chyba już nawet zzieleniałego od upływu czasu kotleta, jakim jest odrestaurowanie europejskiej „koalicji chętnych”, czyli tabunu głów państw bezproduktywnie ględzących o wysłaniu sił rozjemczych pomiędzy walczące wojska rosyjskie i ukraińskie.
Terrorysta. Ilustracja poglądowa
Terrorysta. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Dla porządku i z kronikarskiej powinności dodam, że Keir Starmer, brytyjski premier po raz pierwszy użył owego terminu 2 marca 2025 roku, czyli ponad dziesięć miesięcy temu. Od tamtego czasu, nazwa ta była w mediach odmieniana przez wszystkie przypadki, jednak żadnych większych namacalnych dowodów jej działalności nie stwierdzono. Kolejna, rozpaczliwa próba zaistnienia na arenie międzynarodowej, podjęta przez przywódców krajów Starego Kontynentu, czyli ostatnie, styczniowe spotkanie „chętnych” w Paryżu zapewne również zaowocuje wyłącznie podpisaniem jakiegoś bezwartościowego papieru, albowiem nikt – a już na pewno nie Rosja – nie rozmawia poważnie z oficjelami, za którymi nie stoją silnie uzbrojone korpusy pancerne. Jest jednak rzecz, która silnie przykuła moją uwagę oraz zmusiła do przemyśleń i to właśnie nimi pragnę podzielić się z moimi Czytelnikami.

 

„Z terrorystami się nie negocjuje! Ale…”

Ileż razy słyszeliśmy hasło: „Z terrorystami się nie negocjuje!”? Zapewne setki, szczególnie oglądając filmy o uprowadzeniach samolotów, bowiem wtedy slogan ów wypowiada najczęściej dowódca grupy szturmowej, jednocześnie nonszalancko poprawiając kolta w olstrach. A teraz pomyślmy, czy takie zdanie padłoby z ust matki, której dziecko znajduje się na pokładzie opanowanego przez fanatyków religijnych Boeinga? Matką nie jestem, ale nie sądzę, by takowa kwestia została przez czyjąkolwiek rodzicielkę wyartykułowana. A teraz o rzeczy, która – jak napisałem wyżej – mocno mnie zafrapowała. Otóż, Pedro Sánchez Pérez-Castejón, premier Hiszpanii matką raczej też nie jest, ale 6 stycznia 2025 roku, na paryskim zjeździe „koalicji chętnych” jasno stwierdził, że Madryt jest gotów na wysłać swoje oddziały na Ukrainę. Pomijam fakt, czy rzecz owa faktycznie dojdzie do skutku, ale zawracam uwagę na diametralną zmianę narracji, jaka nastąpiła na Półwyspie Iberyjskim. Niemalże 22 lata temu, 11 marca 2004 roku, w Madrycie dokonano serii ataków bombowych w pociągach dowożących ludzi do pracy. Śmierć poniosło wówczas ponad 190 osób, a prawie 1 900 zostało rannych. Po owej hekatombie, nastroje społeczne zmieniły się tak biegunowo, że kolejne wybory, które odbyły się trzy dni później – 14 marca 2004 roku – wygrał socjalista José Luis Rodríguez Zapatero, głównie dzięki temu, iż obiecał wycofanie wojska hiszpańskiego z Iraku. Zapatero, już jako premier, słowa dotrzymał i Hiszpanie umknęli z pustyni z podkulonymi ogonami, a ostatecznego dzieła upokorzenia dokonali partyzanci Muktady as-Sadra, w biały dzień ostrzeliwując ciężarówki z wycofującymi się żołnierzami.

Przebywałem wówczas w Karbali i, wespół z kolegami, bardzo krytycznie wypowiadałem się o decyzji socjalisty twierdząc, że jego ruch jedynie spotęguje akty terroru, gdyż ich reżyserzy dostrzegą skuteczność swoich działań. W tym miejscu dodam, że w tamtym czasie, kiedy przebywałem w Iraku, zabici i ranni w Madrycie byli dla mnie jedynie „zbiorem cyfr”, toteż niezwykle łatwo było mi wygłaszać twarde i zdecydowane osądy. Dziś, kiedy z wiekiem przestałem być buńczuczny i nadzwyczajnie pewny siebie oraz po tragicznych wypadkach choćby w Przewodowie, już nie jestem taki radykalny w ocenach. Obecnie, mnie osobiście najbliższa jest zła i szkodliwa teza głosząca, że: „Z terrorystami się nie negocjuje! Ale…”. Dlatego nie ukrywam, że deklaracja Sáncheza o wysłaniu wojska na Ukrainę bardzo mnie zaskoczyła, gdyż jestem pewien, iż wśród jego rodaków tragedia sprzed dwóch dekad jest wciąż żywa.

 

Przygotowanie społeczeństwa

Przejrzałem liczące się na Półwyspie Iberyjskim tytuły prasowe i, ku memu zdumieniu, nie znalazłem w nich większego społecznego oburzenia na deklarację premiera. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Pedro Sánchez Pérez-Castejón jest wiodącym politykiem Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej, czyli tego samego ugrupowania, którego sekretarzem generalnym w 2004 roku był José Luis Rodríguez Zapatero. Podejrzewam, że oficjele z hiszpańskiej opozycji podskórnie czują, iż „koalicja chętnych” jest jedynie papierowym tworem, ożywianym wyłącznie podczas czczych debat, dlatego nie wydali z siebie głosu sprzeciwu.

Na przykładzie Hiszpanii zacząłem zastanawiać się nad koniecznością psychicznego przygotowania Polaków, by wyrazili masową akceptację dla bezwzględnego zwalczania jakichkolwiek aktów przemocy i sprzeciwiania się ewentualnym żądaniom terrorystów. Szczęśliwe dla wszystkich, koszmary podobne do tych z Madrytu w 2004 roku, czy Londynu w roku 2005 ominęły nasz kraj. Jestem jednak ciekaw, czy ktokolwiek nad Wisłą, szczególnie w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, ma na podorędziu materiały informacyjno-edukacyjne i proceduralne, mówiące o tym, jak przekonać społeczeństwo, że rząd Polski pod żadnym pozorem nie może ugiąć się i spełnić żądań terrorystów? Przecież w razie uruchomienia przez Rosjan na terenie naszego kraju jakichś wyszkolonych islamskich ekstremistów, choćby z Czeczenii, władza błyskawicznie musiałby wytłumaczyć obywatelom konieczność poniesienia ofiar cywilnych w imię „dobra wyższego rzędu”, czyli fizycznego wyeliminowania zagrożenia i odstraszenia ewentualnych następców.

Jak widać na przykładzie Madrytu, możliwe jest przepracowanie traumy masowej i przekonanie ludzi, że bierne chowanie się w skorupie podczas zagrożenia jest wyjściem najgorszym z możliwych. Naturalnie, nie spodziewam się podjęcia takich działań w resorcie dyrygowanym batutą Marcina Kierwińskiego, bowiem oceniam, że człek ów nie jest w stanie pojąć rangi problemu, ale ten felieton dedykuję politykom szeroko rozumianej prawicy, bo przecież nawet oni kiedyś zmądrzeją, przestaną zajmować się wyłącznie sobą i stworzą koalicję zdolną przejąć odpowiedzialność za państwo. W naszej części Europy spokoju długo nie będzie, gdyż Rosja podejmie długotrwałe działania destabilizacyjne w regionie, dlatego widzę konieczność podjęcia edukacji Polaków. Z bezpiecznych budynków rządowych łatwo jest krzyknąć „Z terrorystami się nie negocjuje!”, jednak przeciętny zagrożony Kowalski zawsze szepnie: „Ale…”.

Howgh!

Tȟašúŋke Witkó, 16 stycznia 2026 r.


[Autor jest emerytowanym oficerem wojsk powietrznodesantowych. Miłośnik kawy w dużym kubku ceramicznym – takiej czarnej, parzonej, słodzonej i ze śmietanką. Samotnik, cynik, szyderca i czytacz politycznych informacji. Dawniej nerwus, a obecnie już nie nerwus]


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Tȟašúŋke Witkó: Edukacja społeczeństwa

Politycy – swą głupotą, bufonadą i niewzruszonym przeświadczeniem o własnej nadzwyczajności – potrafią zaskoczyć nawet takiego starego szydercę i cynika, jak indywiduum klecące niniejszy felieton. Tak, Państwo słusznie domyślają się, że napomykam o odgrzaniu starego, chyba już nawet zzieleniałego od upływu czasu kotleta, jakim jest odrestaurowanie europejskiej „koalicji chętnych”, czyli tabunu głów państw bezproduktywnie ględzących o wysłaniu sił rozjemczych pomiędzy walczące wojska rosyjskie i ukraińskie.
Terrorysta. Ilustracja poglądowa
Terrorysta. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Dla porządku i z kronikarskiej powinności dodam, że Keir Starmer, brytyjski premier po raz pierwszy użył owego terminu 2 marca 2025 roku, czyli ponad dziesięć miesięcy temu. Od tamtego czasu, nazwa ta była w mediach odmieniana przez wszystkie przypadki, jednak żadnych większych namacalnych dowodów jej działalności nie stwierdzono. Kolejna, rozpaczliwa próba zaistnienia na arenie międzynarodowej, podjęta przez przywódców krajów Starego Kontynentu, czyli ostatnie, styczniowe spotkanie „chętnych” w Paryżu zapewne również zaowocuje wyłącznie podpisaniem jakiegoś bezwartościowego papieru, albowiem nikt – a już na pewno nie Rosja – nie rozmawia poważnie z oficjelami, za którymi nie stoją silnie uzbrojone korpusy pancerne. Jest jednak rzecz, która silnie przykuła moją uwagę oraz zmusiła do przemyśleń i to właśnie nimi pragnę podzielić się z moimi Czytelnikami.

 

„Z terrorystami się nie negocjuje! Ale…”

Ileż razy słyszeliśmy hasło: „Z terrorystami się nie negocjuje!”? Zapewne setki, szczególnie oglądając filmy o uprowadzeniach samolotów, bowiem wtedy slogan ów wypowiada najczęściej dowódca grupy szturmowej, jednocześnie nonszalancko poprawiając kolta w olstrach. A teraz pomyślmy, czy takie zdanie padłoby z ust matki, której dziecko znajduje się na pokładzie opanowanego przez fanatyków religijnych Boeinga? Matką nie jestem, ale nie sądzę, by takowa kwestia została przez czyjąkolwiek rodzicielkę wyartykułowana. A teraz o rzeczy, która – jak napisałem wyżej – mocno mnie zafrapowała. Otóż, Pedro Sánchez Pérez-Castejón, premier Hiszpanii matką raczej też nie jest, ale 6 stycznia 2025 roku, na paryskim zjeździe „koalicji chętnych” jasno stwierdził, że Madryt jest gotów na wysłać swoje oddziały na Ukrainę. Pomijam fakt, czy rzecz owa faktycznie dojdzie do skutku, ale zawracam uwagę na diametralną zmianę narracji, jaka nastąpiła na Półwyspie Iberyjskim. Niemalże 22 lata temu, 11 marca 2004 roku, w Madrycie dokonano serii ataków bombowych w pociągach dowożących ludzi do pracy. Śmierć poniosło wówczas ponad 190 osób, a prawie 1 900 zostało rannych. Po owej hekatombie, nastroje społeczne zmieniły się tak biegunowo, że kolejne wybory, które odbyły się trzy dni później – 14 marca 2004 roku – wygrał socjalista José Luis Rodríguez Zapatero, głównie dzięki temu, iż obiecał wycofanie wojska hiszpańskiego z Iraku. Zapatero, już jako premier, słowa dotrzymał i Hiszpanie umknęli z pustyni z podkulonymi ogonami, a ostatecznego dzieła upokorzenia dokonali partyzanci Muktady as-Sadra, w biały dzień ostrzeliwując ciężarówki z wycofującymi się żołnierzami.

Przebywałem wówczas w Karbali i, wespół z kolegami, bardzo krytycznie wypowiadałem się o decyzji socjalisty twierdząc, że jego ruch jedynie spotęguje akty terroru, gdyż ich reżyserzy dostrzegą skuteczność swoich działań. W tym miejscu dodam, że w tamtym czasie, kiedy przebywałem w Iraku, zabici i ranni w Madrycie byli dla mnie jedynie „zbiorem cyfr”, toteż niezwykle łatwo było mi wygłaszać twarde i zdecydowane osądy. Dziś, kiedy z wiekiem przestałem być buńczuczny i nadzwyczajnie pewny siebie oraz po tragicznych wypadkach choćby w Przewodowie, już nie jestem taki radykalny w ocenach. Obecnie, mnie osobiście najbliższa jest zła i szkodliwa teza głosząca, że: „Z terrorystami się nie negocjuje! Ale…”. Dlatego nie ukrywam, że deklaracja Sáncheza o wysłaniu wojska na Ukrainę bardzo mnie zaskoczyła, gdyż jestem pewien, iż wśród jego rodaków tragedia sprzed dwóch dekad jest wciąż żywa.

 

Przygotowanie społeczeństwa

Przejrzałem liczące się na Półwyspie Iberyjskim tytuły prasowe i, ku memu zdumieniu, nie znalazłem w nich większego społecznego oburzenia na deklarację premiera. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Pedro Sánchez Pérez-Castejón jest wiodącym politykiem Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej, czyli tego samego ugrupowania, którego sekretarzem generalnym w 2004 roku był José Luis Rodríguez Zapatero. Podejrzewam, że oficjele z hiszpańskiej opozycji podskórnie czują, iż „koalicja chętnych” jest jedynie papierowym tworem, ożywianym wyłącznie podczas czczych debat, dlatego nie wydali z siebie głosu sprzeciwu.

Na przykładzie Hiszpanii zacząłem zastanawiać się nad koniecznością psychicznego przygotowania Polaków, by wyrazili masową akceptację dla bezwzględnego zwalczania jakichkolwiek aktów przemocy i sprzeciwiania się ewentualnym żądaniom terrorystów. Szczęśliwe dla wszystkich, koszmary podobne do tych z Madrytu w 2004 roku, czy Londynu w roku 2005 ominęły nasz kraj. Jestem jednak ciekaw, czy ktokolwiek nad Wisłą, szczególnie w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, ma na podorędziu materiały informacyjno-edukacyjne i proceduralne, mówiące o tym, jak przekonać społeczeństwo, że rząd Polski pod żadnym pozorem nie może ugiąć się i spełnić żądań terrorystów? Przecież w razie uruchomienia przez Rosjan na terenie naszego kraju jakichś wyszkolonych islamskich ekstremistów, choćby z Czeczenii, władza błyskawicznie musiałby wytłumaczyć obywatelom konieczność poniesienia ofiar cywilnych w imię „dobra wyższego rzędu”, czyli fizycznego wyeliminowania zagrożenia i odstraszenia ewentualnych następców.

Jak widać na przykładzie Madrytu, możliwe jest przepracowanie traumy masowej i przekonanie ludzi, że bierne chowanie się w skorupie podczas zagrożenia jest wyjściem najgorszym z możliwych. Naturalnie, nie spodziewam się podjęcia takich działań w resorcie dyrygowanym batutą Marcina Kierwińskiego, bowiem oceniam, że człek ów nie jest w stanie pojąć rangi problemu, ale ten felieton dedykuję politykom szeroko rozumianej prawicy, bo przecież nawet oni kiedyś zmądrzeją, przestaną zajmować się wyłącznie sobą i stworzą koalicję zdolną przejąć odpowiedzialność za państwo. W naszej części Europy spokoju długo nie będzie, gdyż Rosja podejmie długotrwałe działania destabilizacyjne w regionie, dlatego widzę konieczność podjęcia edukacji Polaków. Z bezpiecznych budynków rządowych łatwo jest krzyknąć „Z terrorystami się nie negocjuje!”, jednak przeciętny zagrożony Kowalski zawsze szepnie: „Ale…”.

Howgh!

Tȟašúŋke Witkó, 16 stycznia 2026 r.


[Autor jest emerytowanym oficerem wojsk powietrznodesantowych. Miłośnik kawy w dużym kubku ceramicznym – takiej czarnej, parzonej, słodzonej i ze śmietanką. Samotnik, cynik, szyderca i czytacz politycznych informacji. Dawniej nerwus, a obecnie już nie nerwus]



 

Polecane