Wiedzieli wcześniej? Nowe fakty w sprawie gwałtu na policjantce stawiają pytania o reakcję przełożonych
Co musisz wiedzieć
- Skargi na podejrzanego policjanta miały trafić do KGP jeszcze przed gwałtem, a sprawą zajmowało się BSWP.
- Prokuratura otrzymała materiały o możliwych nieprawidłowościach, ale do dziś nie wszczęto śledztwa w tej sprawie.
- Po gwałcie ruszyły kontrole i decyzje kadrowe, w tym zawieszenie i areszt funkcjonariusza oraz odwołanie jego przełożonego.
Skargi miały trafić do Komendy Głównej Policji
Według ustaleń "Gazety Wyborczej", już w grudniu 2025 roku do Komendy Głównej Policji miało wpłynąć anonimowe pismo dotyczące Marcina J., funkcjonariusza oddziału prewencji w Piasecznie. Skargi dotyczyły m.in. podejrzeń przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków oraz spożywania alkoholu na terenie jednostki.
Zawiadomienie zostało przekazane do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Warszawie, które zajmuje się badaniem przestępstw popełnianych przez funkcjonariuszy.
- KRUS wydał komunikat dla rolników
- Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- Pilne doniesienia z granicy. Straż graniczna wydała komunikat
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
- Rolnicy oszukani? Mercosur kwestionuje zabezpieczenia obiecane przez Brukselę
- Rząd się przeliczył? Emerytury mogą wzrosnąć inaczej, niż zapowiadano. GUS podał nowe dane
- Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza
- Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Miliony ton bogactwa tuż obok nas. Dlaczego wciąż są nietknięte?
BSWP i prokuratura: były czynności, ale śledztwa brak
Komisarz Wioletta Szubska z zespołu prasowego KGP potwierdziła, że w grudniu warszawski wydział BSWP prowadził czynności w związku z anonimowym zgłoszeniem. Nie ujawniono jednak, kogo dokładnie przesłuchiwano ani jak szeroki był zakres zarzutów.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej Piotr Skiba przekazał, że pismo z BSWP dotyczyło nieprawidłowości przy zatrzymaniach, a wstępna kwalifikacja prawna obejmowała przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Wśród co najmniej czterech wskazanych policjantów miał znaleźć się także funkcjonariusz obecnie aresztowany w związku ze sprawą gwałtu.
Do tej pory jednak nie wszczęto śledztwa, a materiały trafiły do właściwego naczelnika prokuratury dopiero 12 stycznia 2026 roku.
Gwałt w jednostce i kontrole po zdarzeniu
Do przestępstwa miało dojść 3 stycznia 2026 roku na terenie Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie. Według ustaleń śledczych pijany dowódca miał zgwałcić młodą policjantkę. Mężczyzna usłyszał zarzuty zgwałcenia oraz zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej, został zawieszony w obowiązkach i tymczasowo aresztowany.
Po ujawnieniu sprawy kontrole w jednostce zarządzili komendant główny policji oraz komendant stołeczny, a postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA. Dodatkowo odwołano zastępcę dowódcy oddziału prewencji w Warszawie, który sprawował nadzór nad kompanią podejrzanego funkcjonariusza.




