Kiedy AK-owcy zakończyli walkę o wolną Polskę
Co musisz wiedzieć:
- 19 stycznia 1945 r. Armia Krajowa została formalnie rozwiązana, ale nie oznaczało to końca walki o niepodległość – wielu żołnierzy kontynuowało opór wobec władzy komunistycznej.
- AK odrodziła się pod nowymi strukturami, m.in. jako Delegatura Sił Zbrojnych i Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN), zachowując ciągłość dowódczą i ideową.
- Symbolicznym końcem epopei AK był 1 marca 1951 r., gdy w więzieniu UB zamordowano przywódców IV Zarządu WiN.
19 stycznia 1945 r. nie był końcem walki Polaków o wolność. Choć formalnie ostatni komendant główny Armii Krajowej, gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, wydał wówczas rozkaz o rozwiązaniu AK, wkrótce odrodziła się ona pod nowymi nazwami: Delegatury Sił Zbrojnych Rządu na Kraj, i ostatecznie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.
Tak jak 14 lutego 1942 r. nie jest tylko datą powstania Armii Krajowej. To moment przemianowania Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. A wcześniej istniała jeszcze – od 27 września 1939 r., kiedy wciąż broniła się oblężona Warszawa - Służba Zwycięstwu Polski, co pokazuje ciągłość polskiego oporu.
Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość
Kolejni komendanci Zrzeszenia WiN – płk Jan Rzepecki, płk Franciszek Niepokólczycki, ppłk Wincenty Kwieciński i w końcu ppłk Łukasz Ciepliński są następnymi komendantami AK. Wszyscy byli dowódcami Armii Krajowej, którzy po 1945 r. kontynuowali walkę z drugim sowieckim okupantem. Była to ciągłość personalna, strukturalna i – co najważniejsze – ideowa, wyrażająca się niezmiennie w tradycyjnej polskiej triadzie: Bóg, Honor, Ojczyzna. W terenie – finalnie do 1952 r. - działała 5 Wileńska Brygada AK mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.
Dlaczego Armia Krajowa była największą podziemną armią w Europie
Fenomenem AK jest bez wątpienia liczebność. W skład tej największej podziemnej armii okupowanej Europy wchodziło około 200 organizacji wojskowych. W okresie maksymalnej zdolności bojowej, w lecie 1944 r., skupiała ok. 380 tysięcy żołnierzy. Organizacja miała charakter ogólnonarodowy i ponadpartyjny, swoim członkom stawiała wysokie wymagania.
Warto również podkreślić, że Armia Krajowa nie była wyizolowana, ale umocowana w wielkiej strukturze Polskiego Państwa Podziemnego i podporządkowana legalnemu polskiemu rządowi na wychodźstwie. Mimo, że AK działała w warunkach partyzanckich, faktycznie była armią. Dlatego tylko prześmiewcy uznają dowódców AK – zawodowych oficerów z wysokimi stopniami wojskowymi - za „komendantów polowych”.
Fenomen formacji polegał też na tym, że działała ona na wielu płaszczyznach. Prowadziła akcje zbrojne, dywersyjne, wywiad, kontrwywiad, propagandę. Likwidowała groźnych funkcjonariuszy, jak Franz Kutschera, czy konfidentów Gestapo i szmalcowników. Przecież to żołnierze AK rozpracowali niemiecką tajną broń: V2.
Po 19 stycznia 1945 r. wielu AK-owców nie tylko nie złożyło broni, ale odrzucało jakiekolwiek dogadywanie się z nowym, sowieckim okupantem. I tak 12 sierpnia 1945 r. kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”, twórca i dowódca poakowskiego Konspiracyjnego Wojska Polskiego, wydał "List otwarty" do płk Jana Mazurkiewicza ps. "Radosław", w którym uznał jego apel o wychodzenie z konspiracji za zdradę i apelował o dalszą walkę przeciwko komunistom.
Data, która symbolicznie zamknęła epokę AK
Symbolicznym końcem istnienia nie tylko Zrzeszenia WiN, ale de facto Armii Krajowej był tragiczny 1 marca 1951 r., kiedy w katowni UB przy ul. Rakowieckiej w Warszawie komuniści zamordowali dowódców IV Zarządu WiN.
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", Dlaczego to ważne dzisiaj" i śródtytuły od Redakcji]
Dlaczego to ważne dzisiaj
- Pokazuje, że II wojna światowa dla Polski nie skończyła się w 1945 roku, a wolność nie przyszła wraz z „wyzwoleniem” – to klucz do zrozumienia polskiej pamięci historycznej i sporów o narrację XX wieku.
- Wyjaśnia genezę pojęcia „żołnierze wyklęci”, które bez kontekstu powojennej kontynuacji AK bywa uproszczone lub instrumentalizowane w debacie publicznej.
- Uświadamia ciągłość państwa podziemnego i etosu niepodległościowego, który do dziś wpływa na polskie myślenie o suwerenności, bezpieczeństwie i relacjach z Rosją i Niemcami.




