Katolicy w Irlandii bronią prawa do chrztu niemowląt: nie narusza praw dziecka
Co musisz wiedzieć:
- W Irlandii toczy się dyskusja na temat chrztu niemowląt;
- Była prezydent Irlandii Mary McAleese pisze, że chrzest niemowląt narusza prawa człowieka chrzczonych dzieci i stanowi akt kontroli ze strony Kościoła;
- Prawa rodziców∑ do decydowania o chrzcie dzieci bronią katolicy m.in. bp Cullinan oraz filozof Mahon McCann.
Zarzuty Mary McAleese
Była prezydent Irlandii Mary McAleese, prawniczka i kanonistka, stwierdziła niedawno w artykule opublikowanym na łamach dziennika Irish Times, że chrzest niemowląt narusza prawa człowieka chrzczonych dzieci i stanowi akt kontroli ze strony Kościoła.
W artykule McAleese, która niegdyś działała w instytucjach Kościoła katolickiego - m.in. w 1984 została przedstawicielką irlandzkiego episkopatu przy nacjonalistycznym New Ireland Forum stwierdziła, że przyrzeczenia chrzcielne składane i odnawiane podczas bierzmowania są „fikcyjne” oraz że chrzest niemowląt ignoruje późniejsze prawo dzieci do swobodnego decydowania o swojej tożsamości religijnej, do przyjęcia lub odrzucenia członkostwa w Kościele, bądź do zmiany religii.
Obrona chrztu niemowląt przez biskupa Cullinana
Biskup Alphonsus Cullinan, ordynariusz diecezji Waterford i Lismore, wyjaśnił w rozmowie ze stacją EWTN News, że chrzest niemowląt jest powszechną praktyką w większości wyznań chrześcijańskich i był praktykowany w Kościele od I wieku. - Jezus daje nam polecenie, aby iść i chrzcić. Kościół chrzci więc w posłuszeństwie wyraźnemu nakazowi, który ma oparcie w Biblii. Dlatego chrzest niemowląt, który włącza je w Ciało Chrystusa, czyli w Kościół, czyniąc je dziećmi Bożym jest czymś bardzo dobrym – powiedział.
- Gdybyśmy powiedzieli, że poczekamy, aż dziecko dorośnie, by samo podjęło taką decyzję, to jakie inne decyzje także byśmy mu odebrali? Czy na przykład nie dalibyśmy mu dobrego jedzenia? Czy nie pokazalibyśmy mu piękna ruchu i aktywności fizycznej? Czy nie zapewnilibyśmy mu odpowiedniej opieki medycznej? Czy czekalibyśmy, aż samo podejmie te decyzje? – pytał biskup.
- Jedną z pierwszych rzeczy, jakie katoliccy rodzice robią wobec swojego dziecka, jest wzięcie jego małej rączki i uczynienie znaku krzyża. Jakże to piękne. Dlaczego rodzice to robią? Ponieważ pragną, aby ich dziecko miało relację z żywym Bogiem przez całe życie i aby zostało poprowadzone ku życiu wiecznemu - dodał hierarcha.
- Leon XIV pobłogosławił dziś baranki. Z czym związana jest ta tradycja?
- Papież: jeśli Jezus ma prawdziwe ciało, to przekazywanie prawdy Bożej realizuje się w tym ciele
- Prymas: milczenie wobec przemocy może ranić bardziej niż nieporadne słowa
- Nuncjusz w Ziemi Świętej: nie mylmy krytyki politycznych decyzji z antysemityzmem
- Wręczono wyróżnienia Benemerenti. Wśród laureatów polska sekcja mediów watykańskich
- Nowy nuncjusz apostolski w Izraelu i Palestynie
- "Podważenie zasad pokojowego współistnienia", Konferencja Kościołów Europejskich wspiera Grenlandię
- Czy znasz świętego Oskara? Europa świętuje właśnie 1200-lecie jego misji
Argumenty Mahona McCanna
Mahon McCann, filozof, etyk z uniwersytetu w Dublinie, który został ochrzczony w Kościele katolickim w Wielką Sobotę 2025 roku, był wychowywany jako ateista przez rodziców ochrzczonych w Kościele katolickim - nie zgadza się z tymi twierdzeniami.
- Jako matka Kościół kocha swoje dzieci i mądrze wskazuje rodzicom, by prowadzili je do łaski Boga i zbawczych wód chrztu od najmłodszych lat. Chodzi o zapewnienie im tego, co najlepsze, aby mogły mieć jak najlepsze życie jako część Ciała Chrystusa, Kościoła. Kościół pragnie tego nie z chęci kontroli czy sprawowania władzy, lecz po to, by – jako mądra i przezorna matka – obdarzyć ludzi dobrem - stwierdził w rozmowie z EWTN News.
McCann powołał się tu na własne doświadczenia rodzinne. - Moi rodzice po prostu ‘anulowali w swoich głowach prawdę o Zmartwychwstaniu’ i przestali chodzić na Mszę św. itd., jak wielu katolików dzisiaj. Kościół nie ma żadnych prawnych środków, by zmusić kogokolwiek do dążenia do świętości (…) Zamiast oceniać chrzest niemowląt przez pryzmat `praw`, należy zapytać: `czy prawa człowieka są właściwym standardem etycznym do oceny katolickiej teologii moralnej? - pytał. - Odpowiedź brzmi: nie - stwierdził. - Katolicka teologia moralna ma charakter teleologiczny, zmierza ku świętości osoby. Dlatego to, co prowadzi do świętości, jest ‘dobre’, a to, co od niej oddala, jest ‘złe’. Etyka praw człowieka nie jest ukierunkowana na osiągnięcie świętości i dlatego nie stanowi właściwych ram do oceny katolickich sakramentów czy praktyk.
McCann dodał, że przed swoim nawróceniem nie rozumiał w pełni chrztu niemowląt, ale nie zgadza się z traktowaniem go jako umowy prawnej między dwiema stronami. - Tradycja z definicji jest międzypokoleniowa - tradycja, która nie jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, nie jest tradycją - podkreślił. - Chrzest niemowląt jest przede wszystkim decyzją rodziców, którzy obdarowują swoje dzieci uczestnictwem w życiu Kościoła i tradycyjnym katolickim stylem życia prowadzącym do zbawienia. Dlatego też twierdzenie, że niemowlęta i dzieci powinny ‘wyrazić zgodę’ na przynależność do określonej tradycji, jest tak absurdalne, jak mówienie, że powinny same wybierać język, którym będą się posługiwać - podsumował McCann.
o. jj




