Były szef łotewskiego MON: Musimy przestać śpiewać w chórze, który gra niewłaściwą melodię, jak Zielony Ład
Co musisz wiedzieć:
- W ocenie byłego łotewskiego ministra obrony nie wolno dopuścić do tego, aby poluzowały się więzi transatlantyckie.
- Zdaniem dr. Artisa Pabriksa instytucje międzynarodowe potrzebują reform.
- Dr Artis Pabriks podkreśla, że brnięcie w Zielony Ład jest błędem.
„Poprzedni porządek świata nie rozpadł się z dnia na dzień. Od dziesięcioleci pozostawała w stagnacji, podczas której większość instytucji międzynarodowych nie realizowała już swoich pierwotnych celów i okazała się niezdolna do sprostania wyzwaniom nowego, szybko zmieniającego się świata”
- zauważył dr Artis Pabriks.
- Komunikat dla mieszkańców Lublina
- Francja przechwyciła tankowiec rosyjskiej floty cieni na Morzu Śródziemnym
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Sprawa Iwony Wieczorek wciąż budzi emocje. Prokuratura zabiera głos
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Coś pękło w Niemczech. Przełomowy raport Fundacji Adenauera ws. multikulturalizmu
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców woj. pomorskiego
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Zwróciła się od transseksualisty per "pan". Pielęgniarka zawieszona po incydencie w szpitalu
Reformy są konieczne
Wskazywał, że przez dziesięciolecia wielokrotnie dyskutowano o konieczności zreformowania ONZ, UE, WTO, OBWE i innych organizacji międzynarodowych.
„Przez dziesięciolecia członkowie NATO mówili o konieczności poważnego inwestowania w obronność, ale nie udało im się tego zrobić, pomimo wymownych przemówień na spotkaniach międzynarodowych i przyjmowania stosów dokumentów biurokratycznych”
- nie krył ubolewania.
„Opóźnione reakcje”
„Nasze reakcje na wyzwania bezpieczeństwa również były opóźnione i niewystarczające: wojna w Syrii, masowa migracja, inwazje Rosji na Gruzję i Ukrainę. Odpowiedzi te do dziś pozostają niewystarczające. Wystarczy wspomnieć o niezdolności Europy do osiągnięcia porozumienia w sprawie wykorzystania zamrożonych rosyjskich zasobów, sagi rakietowej Taurus, swobodnej żeglugi rosyjskiej floty cieni, przecięcia podmorskich kabli, braku terminowego porzucenia rosyjskiej ropy i gazu, oraz nieproporcjonalne skupienie się na kwestiach drugorzędnych, takich jak debaty ideologiczne na temat terminologii płci i nadmierna biurokratyzacja administracyjna, podczas gdy podstawowe kwestie polityczne i gospodarcze determinujące konkurencyjność Europy i pozycję globalną są zaniedbywane”
- wyliczał mankamenty europejskiego podejścia do współczesnych wyzwań.
Dwie ścieżki
Podkreślał, że dojście Donalda Trumpa do władzy wraz z jego zwolennikami w najsilniejszym kraju świata wyrwało wielu z wygodnego iluzorycznego świata wczoraj.
„Wybór Trumpa i jego polityka odzwierciedlają sposób, w jaki przywódcy USA szukają rozwiązań bardzo realnych problemów opisanych powyżej. Możemy lubić lub nie lubić tej polityki, ale stawia ona Łotwę przed jasnym wyborem: kontynuować jak poprzednio lub radykalnie się zmienić. Wierzę, że jedyną realną drogą są szybkie i proaktywne zmiany, kierujące się trzema podstawowymi priorytetami: państwowością i niepodległością Łotwy, demokracją i wydajną gospodarką narodową. Wszystko inne jest drugorzędne i może poczekać, ponieważ zależy to od tego, jak skutecznie osiągniemy te podstawowe cele”
- wyjaśniał.
Państwowość i niepodległość
Z łotewskiego punktu widzenia, podobnie zresztą, jak i z punktu widzenia innych państw tego regionu, największym zagrożeniem dla niepodległości była - i pozostanie - potencjalna agresja ze strony Rosji.
„Sytuacja polityczna w Stanach Zjednoczonych i ewoluująca doktryna bezpieczeństwa wskazują, że zainteresowanie Waszyngtonu Europą zmalało. Wzajemne zaufanie między Europą a Stanami Zjednoczonymi maleje i nie możemy już automatycznie zakładać, że w chwili kryzysu Stany Zjednoczone przyjdą nam z pomocą z pełną siłą —w końcu w oczach Amerykanów jesteśmy 'tylko Europejczykami'. Jednocześnie możliwości Europy Zachodniej pozostają w dużej mierze deklaratywne, a wola polityczna do stawienia czoła rosyjskim zagrożeniom rośnie boleśnie powoli”
- zauważył.
„Musimy chronić naszą niezależność”
„Oznacza to, że chociaż musimy kontynuować poważne wysiłki na rzecz kształtowania opinii publicznej w USA i Europie Zachodniej oraz zwiększania ich zainteresowania i wsparcia dla naszego bezpieczeństwa, nie możemy ślepo polegać na tym wsparciu. Nasze drzwi pozostają otwarte dla naszego historycznego partnera strategicznego, Stanów Zjednoczonych, ale brakuje nam mocy, aby samodzielnie przeciągnąć ich przez te drzwi. Musimy przyznać, że jest to gorzka rzeczywistość. Musimy zatem znaleźć sposoby na ochronę naszej niezależności w tych burzliwych czasach”
- diagnozował sytuację.
Potrzebna głęboka integracja
Dr Artis Pabriks odpowiedź widzi w głębokiej integracji militarnej i szerszej pomiędzy państwami regionu Morza Bałtyckiego, w tym Ukrainą.
„Łączy nas wspólna historia, teraźniejszość i przyszłość. Łączy nas wspólne zrozumienie zagrożeń, przed którymi stoimy, co sugeruje, że nasze reakcje można koordynować i dostosowywać. Kraje bałtyckie i nordyckie razem są gospodarczo tak silne jak Rosja. Należymy do największych zwolenników Ukrainy, ponieważ rozumiemy egzystencjalne znaczenie tej wojny. Łącząc się wokół wspólnej polityki bezpieczeństwa, możemy nie tylko chronić się przed Rosją, ale także nalegać na znaczące reformy w UE, NATO i stosunkach transatlantyckich. O naszym potencjale militarnym ostatecznie decyduje nasza siła gospodarcza, instytucje polityczne i ludzie, którzy w nich pracują”
- wskazywał.
Demokracja i gospodarka
„Jednym z powodów, dla których Łotwa tak łatwo padła ofiarą sowieckiej inwazji w latach 1939–1940, była nasza wewnętrzna słabość i autorytarny system rządów. Wyciągnęliśmy wnioski z historii i wiemy, że w przypadku Łotwy demokratyczne rządy i egzystencja narodowa są nierozłączne. Siła militarna i wpływy międzynarodowe kraju w dużej mierze zależą od jego potęgi gospodarczej. Niestety, w ciągu ostatnich dziesięcioleci nie udało nam się w pełni wykorzystać potencjału naszych obywateli i przedsiębiorców do wzmocnienia gospodarki Łotwy”
- przyznał.
Silna infrastruktura
Tłumaczył, że podstawą każdej udanej gospodarki jest silna infrastruktura.
„Zmagaliśmy się z Rail Baltica, nadal brakuje nam szybkich autostrad i ryzykujemy utratą airBaltic. Nasz system zarządzania traktuje “absorpcję” funduszy UE jako siłę napędową rozwoju gospodarczego, a nie ich efektywne wykorzystanie. Jesteśmy sumiennymi realizatorami dyrektyw i rozporządzeń, ale rzadko pytamy, dlaczego są one potrzebne i co faktycznie zapewniają. Często digitalizujemy administrację publiczną w sposób, który służy algorytmom, a nie upraszcza życie obywateli. Wierzymy, że korupcję można zwalczać poprzez niekończące się inspekcje, nieufność i ograniczenia wolnej inicjatywy i - podobnie jak w Brukseli - zakładamy, że regulacje i zasady tworzą wzrost gospodarczy. Podobnie jak w kwestiach bezpieczeństwa, my również 'śpiewamy razem' niewłaściwą wspólną melodię w podejmowaniu decyzji gospodarczych, przyjmując narracje takie jak Zielony Ład czy rzekome korzyści płynące z masowej migracji bez wystarczającej krytycznej oceny”
- analizował sytuację.
Jak uniknąć stagnacji?
„Nadszedł czas, aby pamiętać, że wzrost gospodarczy napędzany jest wolną inicjatywą wolnych ludzi w wolnym państwie. Tylko w ten sposób można uniknąć stagnacji gospodarczej i przywrócić Łotwie historycznie wiodącą pozycję w regionie bałtyckim”
- ocenił.
„Porządek świata po II wojnie światowej dobiegł końca. Jesteśmy teraz w trakcie kształtowania nowego. Jako mały kraj nasza zdolność do jego kształtowania jest ograniczona, ale nie jesteśmy bezsilni. To, czy uda nam się przetrwać ten okres, zachowując jednocześnie niepodległość, demokrację, dobrobyt i konkurencyjność, będzie zależeć od naszej własnej aktywnej polityki. Bierne czekanie lub nadzieja na powrót starego porządku to marzenie, które nigdy się nie spełni”
- stwierdził.
Europa musi się obudzić
„Naszym zadaniem jest wyeliminowanie ze polityki państwa wszystkiego, co utrudnia rozwój gospodarczy. W zakresie bezpieczeństwa i polityki zagranicznej musimy szybko budować prawdziwe sojusze wojskowe z podobnie myślącymi sąsiadami, w dalszym ciągu namawiać Europę Zachodnią, aby obudziła się z ospałego snu i dążyć do zapobiegania całkowitej erozji więzi transatlantyckich. Ale przede wszystkim musimy przestać śpiewać w chórze, który gra niewłaściwą melodię”
- skonstatował.
Kim jest dr Artis Pabriks
Dr Artis Pabriks to łotewski polityk i politolog. Deputowany krajowy, poseł do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji. Minister spraw zagranicznych (2004–2007), w latach 2010–2011 i 2019–2022 wicepremier, od 2010 do 2014 i od 2019 do 2022 minister obrony. Obecnie dyrektor Centrum Polityki Europy Północnej.




