Prof. Przemysław Czarnek: Bandycki atak służb na KRS to część pełzającego zamachu stanu

„Wydaje mi się, że to jest część pełzającego zamachu stanu. Bardzo ważny element pełzającego zamachu stanu pokazujący, że ten zamach stanu ma miejsce na naszych oczach” - powiedział portalowi Tysol.pl poseł PiS prof. Przemysław Czarnek, konstytucjonalista.
Poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek
Poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek / PAP/Albert Zawada

Co musisz wiedzieć:

  • Do KRS weszło dwóch prokuratorów w asyście policji, a przeszukania trwały ponad 12 godzin.
  • Zabezpieczono materiały, w tym akta dyscyplinarne.
  • Szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka mówi o utrudnianiu komunikacji i odmowie wstępu dla jej zastępcy.
  • Tego samego dnia w Sejmie procedowano ustawę o KRS.

 

Najście służb

„To jest typowe działanie władz, które nie szanują trójpodziału władzy. To jest najście służb na Krajową Radę Sądownictwa, która konstytucyjnie stoi na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów, więc jeśli prokuratura będąca częścią władzy wykonawczej, bo przecież prokuratorem generalnym czyli zwierzchnikiem jest minister sprawiedliwości, czyli członek władzy wykonawczej, nachodzi KRS i to w sposób, który jest absolutnie kuriozalny, albo inaczej nazwijmy to – bandycki, bo przecież co innego, gdyby prokuratura miała jakieś postępowanie i umówiła się z przewodniczącą KRS, że w KRS mogą być dowody na popełnienie jakiegoś przestępstwa, dlatego chcieliby przesłuchać tego i tego, albo przyjść po takie a takie dokumenty. A oni przyszli znienacka, zablokowali wejście, zablokowali wyjście, nie wpuszczali przewodniczącej KRS, nie wypuszczali przewodniczącej KRS, nie wpuszczali członków Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka”

- wyliczał prof. Przemysław Czarnek.

 

„Bandycki atak”

„To jest bandycki atak tylko po to, żeby wydobyć akta, jak się okazuje, personalne z postępowania dotyczącego odpowiedzialności dyscyplinarnej samego prokuratora generalnego. Coś, co się może zdarzać tylko w państwach typu Białoruś. I takie dzisiaj są standardy Żurka i Ministerstwa Sprawiedliwości”

- zauważył.

 

„Pełzający zamach stanu”

Pytany, czy w tym przypadku możemy mówić o zamachu stanu, prof. Przemysław Czarnek odpowiedział:

„'Zamach stanu' to jest daleko idące słowo. Wydaje mi się, że to jest część pełzającego zamachu stanu. Bardzo ważny element pełzającego zamachu stanu pokazujący, że ten zamach stanu ma miejsce na naszych oczach. Bez wątpienia jest to działanie, które ma charakter łamania, czy wręcz gwałcenia standardów praworządności”

- ocenił.

 

„Naród wybrał władze, które niszczą państwo”

Dopytywany, dlaczego jako państwo jesteśmy bezsilni wobec tego typu ataków, prawnik zauważył, że „to państwo jest rządzone przez tych, którzy atakują”. Podkreślał, że państwo to są granice, to jest terytorium, to jest naród, ale to są również władze.

„Ten naród wybrał takie władze, które niszczą to państwo, więc trudno, żebyśmy byli silni w tym sensie. Chyba raczej pytanie by brzmiało, dlaczego społeczeństwo jesteśmy słabi w tej sprawie i nie wychodzimy masowo na ulice. Dlatego chyba, że się znieczuliliśmy niepotrzebnie na tego rodzaju działania i trzeba będzie wiosną przejść do ofensywy w tej sprawie, zwłaszcza takiej społecznej, ulicznej, bo tylko to może teraz zrobić wrażenie na Tusku, tak jak zrobiło pierwsze spotkanie setek tysięcy ludzi w 29 dniu rządów Tuska, 12 stycznia”

- stwierdził konstytucjonalista.

 

Ofensywa

Pytany, czy Prawo i Sprawiedliwość ma koncepcję takiej ofensywy, prof. Przemysław Czarnek przyznał, że „Prawo i Sprawiedliwość jest partią polityczną, natomiast szereg działań, szereg rzeczy negatywnych dzieje się w rozmaitych obszarach społecznych”.

„W górnictwie padają kopalnie, które przynosiły kiedyś, jeszcze za czasów rządów PiS-u, tzw. pisowskich złodziei, przynosiły zyski, dzisiaj 'fachowcy' prowadzą je do ruiny. Pada NFZ – takiej sytuacji nie było nigdy w czasach III RP, żeby szpitale nie mogły liczyć w ogóle na zapłatę tego, co jest dłużny NFZ szpitalom, jak na przykład 50 mln zł Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Nie mamy inwestycji w lokalnych samorządach – samorządowcy pozostają już bez możliwości rozpisywania przetargów. Pada przedsiębiorczość w związku z tym. Jest najwyższe bezrobocie wśród młodych do 25 roku życia w UE, najszybciej rosnące ceny prądu w Unii Europejskiej. Do tego wszystkiego najgorsza od niepamiętnych czasów sytuacja w rolnictwie”

- wyliczał.

„To są wszystko obszary różnych związków zawodowych i organizacji, które muszą się skoordynować po to, żeby rzeczywiście dać temu sprzeciw. Prawo i Sprawiedliwość w tym wszystkim może uczestniczyć i stymulować te rzeczy i wspomagać te rzeczy, ale Prawo i Sprawiedliwość nie może stać się związkiem zawodowym”

- skonstatował.

 

Bezprawne działania służb

W środę do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa weszli funkcjonariusze, aby odebrać akta spraw sędziego, który – według publicznych deklaracji – miał zostać "odwołany" lub "pozbawiony statusu". Działanie to uzasadniano koniecznością realizacji decyzji personalnych, które w ocenie władzy wykonawczej miały już wywołać skutki prawne. Problem polega na tym, że decyzje te nie miały oparcia w obowiązującym prawie. Przeszukania trwały ponad 12 godzin. Prokuratorzy zabrali akta dyscyplinarne. Media informowały, że po kilkunastu godzinach w budynku pozostały m.in. zniszczone drzwi, szafy i sejfy.

 

Mocne słowa szefowej KRS

Szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka, goszcząc w programie Tomasza Sakiewicza w Telewizji Republika, opisała przebieg działań.

„To nie jest tak, że miałam jakikolwiek wpływ na to, żeby kogoś wpuścić, bądź nie wpuścić do budynku, tylko został zastosowany przymus bezpośredni, aparat państwa zadziałał swoją siłą poprzez wprowadzenie funkcjonariuszy. Było postanowienie prokuratora wydane i skierowane do sekretarki, nie do mnie. Ja tylko zapoznałam się z treścią tego postanowienia, ponieważ jestem kierownikiem jednostki i z góry założono, że będzie przeszukanie. Natomiast postanowienie nie zawierało w ogóle konkretnych rzeczy, które mielibyśmy wydać, więc musiało dojść do przeszukania. W wyniku tego przeszukania, które trwało ponad 12 godzin, zabezpieczono materiały, które nijak się mają do treści tego postanowienia”

– powiedziała.

Pawełczyk-Woicka przekazała też, jakie dokumenty miały zostać zabrane.

„Zabrano akta obrończe któregoś z sędziów, (...) a także dokumenty prywatne tych sędziów. Pakowano to wszystko do worków. Prokurator chciał oddać te akta obrończe, ale już nie mógł, bo nikt tego nie mógł znaleźć. Oczywiście będziemy składać zażalenie, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, być może również indywidualne zawiadomienia”

– zaznaczyła.

"Wszystkie drzwi były obstawione policjantami"

Szefowa KRS przyznała, że utrudniano jej komunikację na terenie budynku, a jej zastępcy odmówiono wstępu. „Wszystkie drzwi były obstawione policjantami, było chyba ze 100 policjantów, sytuacja nieprawdopodobna. Dla mnie to wyglądało jak w jakimś filmie gangsterskim” – podkreśliła.

 


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Prof. Przemysław Czarnek: Bandycki atak służb na KRS to część pełzającego zamachu stanu

„Wydaje mi się, że to jest część pełzającego zamachu stanu. Bardzo ważny element pełzającego zamachu stanu pokazujący, że ten zamach stanu ma miejsce na naszych oczach” - powiedział portalowi Tysol.pl poseł PiS prof. Przemysław Czarnek, konstytucjonalista.
Poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek
Poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek / PAP/Albert Zawada

Co musisz wiedzieć:

  • Do KRS weszło dwóch prokuratorów w asyście policji, a przeszukania trwały ponad 12 godzin.
  • Zabezpieczono materiały, w tym akta dyscyplinarne.
  • Szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka mówi o utrudnianiu komunikacji i odmowie wstępu dla jej zastępcy.
  • Tego samego dnia w Sejmie procedowano ustawę o KRS.

 

Najście służb

„To jest typowe działanie władz, które nie szanują trójpodziału władzy. To jest najście służb na Krajową Radę Sądownictwa, która konstytucyjnie stoi na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów, więc jeśli prokuratura będąca częścią władzy wykonawczej, bo przecież prokuratorem generalnym czyli zwierzchnikiem jest minister sprawiedliwości, czyli członek władzy wykonawczej, nachodzi KRS i to w sposób, który jest absolutnie kuriozalny, albo inaczej nazwijmy to – bandycki, bo przecież co innego, gdyby prokuratura miała jakieś postępowanie i umówiła się z przewodniczącą KRS, że w KRS mogą być dowody na popełnienie jakiegoś przestępstwa, dlatego chcieliby przesłuchać tego i tego, albo przyjść po takie a takie dokumenty. A oni przyszli znienacka, zablokowali wejście, zablokowali wyjście, nie wpuszczali przewodniczącej KRS, nie wypuszczali przewodniczącej KRS, nie wpuszczali członków Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka”

- wyliczał prof. Przemysław Czarnek.

 

„Bandycki atak”

„To jest bandycki atak tylko po to, żeby wydobyć akta, jak się okazuje, personalne z postępowania dotyczącego odpowiedzialności dyscyplinarnej samego prokuratora generalnego. Coś, co się może zdarzać tylko w państwach typu Białoruś. I takie dzisiaj są standardy Żurka i Ministerstwa Sprawiedliwości”

- zauważył.

 

„Pełzający zamach stanu”

Pytany, czy w tym przypadku możemy mówić o zamachu stanu, prof. Przemysław Czarnek odpowiedział:

„'Zamach stanu' to jest daleko idące słowo. Wydaje mi się, że to jest część pełzającego zamachu stanu. Bardzo ważny element pełzającego zamachu stanu pokazujący, że ten zamach stanu ma miejsce na naszych oczach. Bez wątpienia jest to działanie, które ma charakter łamania, czy wręcz gwałcenia standardów praworządności”

- ocenił.

 

„Naród wybrał władze, które niszczą państwo”

Dopytywany, dlaczego jako państwo jesteśmy bezsilni wobec tego typu ataków, prawnik zauważył, że „to państwo jest rządzone przez tych, którzy atakują”. Podkreślał, że państwo to są granice, to jest terytorium, to jest naród, ale to są również władze.

„Ten naród wybrał takie władze, które niszczą to państwo, więc trudno, żebyśmy byli silni w tym sensie. Chyba raczej pytanie by brzmiało, dlaczego społeczeństwo jesteśmy słabi w tej sprawie i nie wychodzimy masowo na ulice. Dlatego chyba, że się znieczuliliśmy niepotrzebnie na tego rodzaju działania i trzeba będzie wiosną przejść do ofensywy w tej sprawie, zwłaszcza takiej społecznej, ulicznej, bo tylko to może teraz zrobić wrażenie na Tusku, tak jak zrobiło pierwsze spotkanie setek tysięcy ludzi w 29 dniu rządów Tuska, 12 stycznia”

- stwierdził konstytucjonalista.

 

Ofensywa

Pytany, czy Prawo i Sprawiedliwość ma koncepcję takiej ofensywy, prof. Przemysław Czarnek przyznał, że „Prawo i Sprawiedliwość jest partią polityczną, natomiast szereg działań, szereg rzeczy negatywnych dzieje się w rozmaitych obszarach społecznych”.

„W górnictwie padają kopalnie, które przynosiły kiedyś, jeszcze za czasów rządów PiS-u, tzw. pisowskich złodziei, przynosiły zyski, dzisiaj 'fachowcy' prowadzą je do ruiny. Pada NFZ – takiej sytuacji nie było nigdy w czasach III RP, żeby szpitale nie mogły liczyć w ogóle na zapłatę tego, co jest dłużny NFZ szpitalom, jak na przykład 50 mln zł Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Nie mamy inwestycji w lokalnych samorządach – samorządowcy pozostają już bez możliwości rozpisywania przetargów. Pada przedsiębiorczość w związku z tym. Jest najwyższe bezrobocie wśród młodych do 25 roku życia w UE, najszybciej rosnące ceny prądu w Unii Europejskiej. Do tego wszystkiego najgorsza od niepamiętnych czasów sytuacja w rolnictwie”

- wyliczał.

„To są wszystko obszary różnych związków zawodowych i organizacji, które muszą się skoordynować po to, żeby rzeczywiście dać temu sprzeciw. Prawo i Sprawiedliwość w tym wszystkim może uczestniczyć i stymulować te rzeczy i wspomagać te rzeczy, ale Prawo i Sprawiedliwość nie może stać się związkiem zawodowym”

- skonstatował.

 

Bezprawne działania służb

W środę do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa weszli funkcjonariusze, aby odebrać akta spraw sędziego, który – według publicznych deklaracji – miał zostać "odwołany" lub "pozbawiony statusu". Działanie to uzasadniano koniecznością realizacji decyzji personalnych, które w ocenie władzy wykonawczej miały już wywołać skutki prawne. Problem polega na tym, że decyzje te nie miały oparcia w obowiązującym prawie. Przeszukania trwały ponad 12 godzin. Prokuratorzy zabrali akta dyscyplinarne. Media informowały, że po kilkunastu godzinach w budynku pozostały m.in. zniszczone drzwi, szafy i sejfy.

 

Mocne słowa szefowej KRS

Szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka, goszcząc w programie Tomasza Sakiewicza w Telewizji Republika, opisała przebieg działań.

„To nie jest tak, że miałam jakikolwiek wpływ na to, żeby kogoś wpuścić, bądź nie wpuścić do budynku, tylko został zastosowany przymus bezpośredni, aparat państwa zadziałał swoją siłą poprzez wprowadzenie funkcjonariuszy. Było postanowienie prokuratora wydane i skierowane do sekretarki, nie do mnie. Ja tylko zapoznałam się z treścią tego postanowienia, ponieważ jestem kierownikiem jednostki i z góry założono, że będzie przeszukanie. Natomiast postanowienie nie zawierało w ogóle konkretnych rzeczy, które mielibyśmy wydać, więc musiało dojść do przeszukania. W wyniku tego przeszukania, które trwało ponad 12 godzin, zabezpieczono materiały, które nijak się mają do treści tego postanowienia”

– powiedziała.

Pawełczyk-Woicka przekazała też, jakie dokumenty miały zostać zabrane.

„Zabrano akta obrończe któregoś z sędziów, (...) a także dokumenty prywatne tych sędziów. Pakowano to wszystko do worków. Prokurator chciał oddać te akta obrończe, ale już nie mógł, bo nikt tego nie mógł znaleźć. Oczywiście będziemy składać zażalenie, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, być może również indywidualne zawiadomienia”

– zaznaczyła.

"Wszystkie drzwi były obstawione policjantami"

Szefowa KRS przyznała, że utrudniano jej komunikację na terenie budynku, a jej zastępcy odmówiono wstępu. „Wszystkie drzwi były obstawione policjantami, było chyba ze 100 policjantów, sytuacja nieprawdopodobna. Dla mnie to wyglądało jak w jakimś filmie gangsterskim” – podkreśliła.

 



 

Polecane