Niemiecki think-tank: Czy Trump zniszczy Zachód czy zbuduje nowy?
Co musisz wiedzieć:
- SWP opisuje politykę "America First" jako nacisk, który osłabia instytucje multilateralne i liberalny ład międzynarodowy.
- W analizie pojawia się teza, że stała krytyka NATO i relatywizowanie wartości Zachodu podkopują zaufanie w sojuszu.
- Wojna celna ma szczególnie boleć niemiecką gospodarkę, a Berlin ma rozważać ostrzejszą odpowiedź w ramach UE.
Z perspektywy Berlina, polityka zagraniczna Donalda Trumpa pod hasłem "America First" to nie tylko transakcyjny pragmatyzm, ale forma przymusu, która zagraża stabilności globalnej. Zamiast wspierać multilateralne instytucje jak ONZ czy WTO, administracja Trumpa je zdaniem Johannesa Thimma osłabia. Jak podkreśla Thimm, USA nie angażują się już w globalne dobro publiczne, takie jak walka z klimatem, zdrowie czy rozwój całej planety. Zamiast tego, skupiają się na narodowych interesach, definiowanych przez Trumpa osobiście. Przykładem, na który wskazuje Thimm, jest interwencja w Wenezueli i aresztowanie Nicolása Maduro pod pretekstem walki z narkotykami.
Trump zagraża organizacjom międzynarodowym
Trump zawsze patrzył na NATO sceptycznie, widząc w nim obciążenie dla amerykańskich podatników. Chociaż nie doszło do opuszczenia NATO przez USA to Niemcy uważają, że powtarzająca się krytyka Trumpa podważa zaufanie w tą organizacje. Analiza SWP wskazuje, że brak wspólnych wartości, takich jak poszanowanie dla demokracji i praw człowieka osłabia pluralistyczną społeczność świata zachodniego. Trump nie preferuje liberalnych demokracji i chwali liderów takich jak Orbán czy Modi, co kontrastuje z niemiecką polityką wartości.
- Ekspert: Siłowe wejście do KRS nie miało podstawy prawnej
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Nowa prognoza IMGW. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
Wojna celna
Cła to narzędzie przymusu, które uderza w szczególności w niemiecką gospodarkę. Trump, łamiąc tradycję republikanów, podnosi taryfy, by wymusić ustępstwa na innych państwach. Niemcy, z deficytem handlowym USA, tracą na tym znacznie więcej od innych gospodarek. Niemiecki eksport samochodów i maszyn do USA drastycznie spada. Thimm opisuje te działania jako erratyczną politykę, gdzie cła są raz nakładane a raz nieprzewidzianie zawieszane. Dla UE jest to zdaniem Thimma nic innego niż szantaż i osłabianie reguły handlu. Niemcy, jako motor ekonomiczny UE, muszą, jak uważa Thimm, rozważyć wprowadzenie ceł odwetowych.
Sukces w Gazie, jakim jest rozejm między Izraelem a Hamasem w październiku 2025, to zdaniem niemieckiego analityka tylko wyjątek, osiągnięty presją na obie strony. Ale w wielu innych sytuacjach międzynarodowych, np. takich jak na Ukrainie, Trump jest nieprzewidywalny, bo raz obwinia Kijów, raz obiecuje pomoc. Niemcy, wspierają Ukrainę miliardami euro, obawiają się, że Trump wymusi ustępstwa terytorialne na rzecz Rosji. Dlatego SWP ostrzega, że nowa amerykanska polityka zagraniczna to brak strategicznej głębi i poleganie na szemranych doradcach, takich jak Steve Witkoff czy J. Kushner.
Thimm podkreśla że Niemcy mają obecnie dużo do stracenia pod administracją Trumpa ze względu na wzajemne powiązania polityki i gospodarki z USA. Z analizy SWP wynika jednak, że Niemcy ze swojej perspektywy uważają, że muszą zmniejszać zależność od USA i postawić na strategiczną autonomię UE.




