Anarchistyczny protest w Turynie zamienił się w bitwę. Setka rannych funkcjonariuszy
Co musisz wiedzieć:
- Ponad 100 rannych policjantów i funkcjonariuszy służb
- Radiowozy podpalone, doszło do bitwy ulicznej
- 10 najbardziej agresywnych uczestników zatrzymanych
Setka rannych funkcjonariuszy
Jak podała włoska agencja Ansa, w wyniku sobotnich zamieszek w Turynie rannych zostało łącznie ponad 100 funkcjonariuszy służb porządkowych. Według danych przekazanych przez lokalne władze i służby poszkodowanych zostało 96 policjantów, siedmiu funkcjonariuszy Gwardii Finansowej oraz pięciu karabinierów.
Wcześniej informowano o 31 rannych policjantach, jednak ostateczny bilans okazał się znacznie wyższy. Zatrzymano 10 najbardziej agresywnych uczestników zajść.
- Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Jarosław Kaczyński w szpitalu. Nowe informacje o stanie zdrowia prezesa PiS
- Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- Arktyczny mróz nad Polską. IMGW ostrzega przed temperaturami do minus 28 st. C
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Wybory na szefa Polski 2050. Jest nazwisko zwycięzcy
Radiowozy w ogniu i ataki na policjantów
Zamieszki wybuchły w sobotę po południu podczas wielotysięcznej manifestacji w obronie anarchistyczno-antykapitalistycznego ośrodka Askatasuna, działającego od 30 lat. Od zgromadzenia odłączyła się grupa agresywnych osób.
Uczestnicy zamieszek obrzucali funkcjonariuszy butelkami, racami, kamieniami, świecami dymnymi i metalowymi rurami. Próbowali sforsować policyjny kordon i podpalili radiowozy. Doszło do bitwy ulicznej.
Media opublikowały zdjęcia i nagrania, na których widać grupę młodych mężczyzn kopiących i bijących leżącego na ziemi policjanta. Dotkliwie pobity 29-letni funkcjonariusz trafił do szpitala.
Meloni: „To się nazywa próba zabójstwa”
Rannych funkcjonariuszy odwiedziła w szpitalu w niedzielę szefowa włoskiego rządu Giorgia Meloni. Na portalu społecznościowym ostro oceniła sprawców zamieszek.
To nie są manifestanci, to zorganizowani kryminaliści
- powiedziała.
To nie jest protest, to nie są starcia. To się nazywa próba zabójstwa
- podkreśliła.
„To był atak na państwo”
Zamieszki potępili przedstawiciele wszystkich sił politycznych we Włoszech. Głos zabrał także komendant generalny karabinierów, generał Salvatore Luongo.
To był atak na tych, którzy działają na rzecz ochrony porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli, to atak na państwo
- ocenił.
Generał wyraził solidarność z rannymi funkcjonariuszami.
Dlaczego zamknięto Askatasuna
Anarchistyczno-antykapitalistyczny ośrodek Askatasuna został zamknięty przez policję w związku z prowadzonymi śledztwami dotyczącymi protestów i ataków na instytucje.
Jednego z takich ataków dokonano w ubiegłym roku na redakcję dziennika „La Stampa”.




