Zabójstwo 14-latki w Kępnie. Podejrzany przyznał się do winy
Co musisz wiedzieć?
- Sąd Rejonowy w Kępnie aresztował 24-letniego mężczyznę na trzy miesiące w związku z zabójstwem 14-letniej dziewczynki.
- Podejrzany przyznał się do winy i zeznał, że udusił nastolatkę podczas sprzeczki.
- Do tragedii doszło w mieszkaniu na Osiedlu Spółdzielczym w Kępnie.
- Dziewczynka została znaleziona nieprzytomna po zgłoszeniu sąsiadów o zalanym mieszkaniu.
- Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było uduszenie.
Zabójstwo 14-latki w Kępnie
Jak powiedział w niedzielę PAP prokurator Marcin Kubiak z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, podejrzany przyznał się, że udusił pokrzywdzoną w trakcie sprzeczki.
Sąd Rejonowy w Kępnie - na wniosek prokuratora - zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt.
- Sąd zastosował areszt, ponieważ zachodzi obawa ucieczki, ukrycia się podejrzanego lub obawa bezprawnego wpływania na tok postępowania
- powiedział prokurator.
- Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- W Polsce otwiera się największy hotel nad Bałtykiem. Niemcy w panice
- ZUS wydał ważny komunikat
- Umowę z Mercosur trzeba i można zawrócić
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi
- Prof. Piotrowski: Umowa UE–Mercosur jest sprzeczna z polską konstytucją
Podejrzany przyznał się do winy
Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzuconego przestępstwa, złożył wyjaśnienia i wziął udział w eksperymencie procesowym, odtwarzając przebieg zajścia. Grozi mu od 10 do 30 lat więzienia albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Zdaniem Kubiaka prowadzący sprawę prokurator planuje przesłuchanie świadków oraz podjęcie ewentualnych kolejnych stosownych czynności dowodowych.
Do zdarzenia doszło w czwartek w mieszkaniu na Osiedlu Spółdzielczym w Kępnie. Lokal wynajmowała Ukrainka. Mieszkała w nim z 14-letnią córką. Do mieszkania klucze posiadał też podejrzany, który także jest obywatelem Ukrainy.
Sąsiedzi zaalarmowali policję, że z jednego mieszkania leje się woda. Podczas zgłoszenia wyjaśnili, że pomimo usiłowania nawiązania kontaktu z mieszkankami nikt się nie odzywa. Okazało się, że kobieta była w tym czasie w pracy. Po wyważeniu drzwi na podłodze w zalanym przedpokoju znaleziono nieprzytomną 14-latkę, a z jednego z kranów lała się woda.
Na miejsce wezwano ratowników medycznych. Pomimo podjętej reanimacji Ukrainka zmarła. Na ciele dziewczyny nie znaleziono żadnych zewnętrznych obrażeń ciała, dopiero sekcja zwłok wyjaśniła, że przyczyną śmierci było uduszenie.
Na tym etapie postępowania prokuratura nie chce ujawniać, co było powodem sprzeczki między podejrzanym a pokrzywdzoną.




