Dlaczego Niemcy nie skorzystają z SAFE? Polityk PiS pyta ambasadora Niemiec
Co musisz wiedzieć:
- Ambasador Niemiec obserwował debatę o SAFE w Sejmie.
- Rzecznik PiS zapytał ambasadora, czemu Niemcy nie biorą środków z SAFE.
- SAFE ma dawać państwom UE nisko oprocentowane pożyczki na obronność.
Ambasador Niemiec obserwował posłów
W czwartek ambasador Niemiec Migeul Berger odwiedził Sejm, gdzie bacznie przyglądał się dyskusji posłów dotyczącej SAFE, czyli programu mającego wspierać rozwój europejskiego potencjału obronnego i zmniejszać uzależnienie od uzbrojenia z USA.
Po zakończonej dyskusji w Sejmie niemiecki polityk opublikował w mediach społecznościowych wpis. "Po debacie SAFE w Sejmie. Zaskakujące kontrowersje wokół programu o wartości euro 150 miliardów, z którego Polska otrzymuje lwią część euro 44 miliardów. SAFE ma na celu wzmocnienie europejskich zdolności obronnych. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji, nie ma czasu do stracenia" – stwierdził.
Warto podkreślić, że w swoim komentarzu Berger nie wspomniał, że chodzi nie o bezzwrotne środki, a o długoterminową pożyczkę, którą Polska będzie spłacała blisko 50 lat.
Wątpliwości dotyczą także kwestii przejrzystości wydawania środków z SAFE, a także obaw, że unijny program może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę. Według polityków prawicy w ten sposób został już wykorzystany fundusz KPO i związane z nim tzw. kamienie milowe.
Polityk PiS kontra ambasador Niemiec
Na słowa ambasadora Niemiec zareagował rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek.
"Symboliczne. Niemiecki Ambasador pilnuje w polskim parlamencie, jak przebiega proces legislacyjny ustawy wdrażającej niemiecki kaganiec pt.: SAFE… Panie ambasadorze, skoro program SAFE jest taki wspaniały to dlaczego Pana kraj nie zdecydował się z niego skorzystać?" – napisał.
"Panie Bochenek, ponieważ Niemcy mają rating AAA i mogą dzięki temu uzyskać tańsze finansowanie. Ale ponieważ chcemy wspierać szybki rozwój zdolności obronnych w Europie, zgodziliśmy się - w ramach polskiej prezydencji – współfinansować utworzenie SAFE" – odparł Berger.
"Szanowny Ambasadorze, dziękuję za Pańską hojną, długoterminową linię kredytową. Wolałbym, żeby Niemcy zapłaciły reparacje za całe zło i szkody, jakie wyrządziliście mojemu krajowi. Dzięki temu nasza ocena również byłaby lepsza. Nadal czekamy na reparacje" – odpisał polityk PiS.
- Wyłączenia prądu w Wielkopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Kosiniak-Kamysz zdradził nowe informacje
- Sprawa ENA Ziobry u "nieodpowiedniego" sędziego. Nerwowo w resorcie
- Makabra w Wielkopolsce. Zgłosił na komendzie, że zabił kobietę
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Gwiazda Kanału Zero odchodzi. Mówi wprost
- "Nadajecie się tylko do tępienia ludzi!". Pracownicy Silesii pikietowali w obronie miejsc pracy
Program SAFE
Program SAFE przewiduje zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek, które umożliwią państwom członkowskim szybkie inwestycje we własną obronność, przede wszystkim poprzez zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów. Polska ma być największym beneficjentem programu – ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro (tyle środków ma być w programie).
Przedstawiciele rządu podkreślają, że szybkie przyjęcie ustawy jest kluczowe, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE – czyli funduszu, który ma powstać na mocy procedowanej ustawy. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.




