Niemcy chcą przyznać swoim służbom "supermoce"

W Niemczech trwa ostra debata nad jedną z największych reform w historii Federalnej Służby Wywiadowczej (Bundesnachrichtendienst – BND). Projekt nowej ustawy, przygotowany przez Kancelarię Kanclerza, ma uczynić niemiecki wywiad zagraniczny bardziej samodzielnym, operacyjnym i wojskowym.
Friedrich Merz na konferencji bezpieczeństwa w Monachium
Friedrich Merz na konferencji bezpieczeństwa w Monachium / EPA/RONALD WITTEK Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Niemcy planują dużą reformę wywiadu – rząd chce rozszerzyć kompetencje Bundesnachrichtendienst, czyniąc go nie tylko służbą cywilną, ale także podmiotem o szerszych uprawnieniach wojskowych.
  • BND ma zyskać dostęp do zasobów Bundeswehry – chodzi m.in. o dane satelitarne, zdolności cybernetyczne i współpracę operacyjną z Bundeswehrą. To budzi sprzeciw niemieckiego Ministerstwa Obrony.
  • Reforma wywołała ostry spór polityczny – organizacje pozarządowe i część opozycji w Bundestagu ostrzegają przed nadmierną inwigilacją i osłabieniem kontroli nad służbami. Rząd argumentuje, że zmiany są konieczne w obliczu wojny w Ukrainie i zagrożeń hybrydowych.

 

Zwolennicy mówią o konieczności dostosowania się do nowej rzeczywistości bezpieczeństwa i skuteczności w obliczu wojny na Ukrainie, hybrydowych zagrożeń ze strony Rosji i Chin. Natomiast krytycy ostrzegają przed powstaniem „supersłużby” z licencją na masową inwigilację i sabotaż.

 

Ten moment w historii

Niemcy od lat borykają się z zarzutem, że ich służby są „związane prawem rękami i nogami”. Po aferach z przeszłości (np. współpraca BND z NSA (amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego – przyp. red.), podsłuchiwanie sojuszników, Bundestag mocno ograniczył ich kompetencje. Dziś, w 2026 roku, sytuacja jest inna. Rosja prowadzi wojnę na Ukrainie, a Chiny rozbudowują armię i Donald Trump sygnalizuje, że Ameryka może być mniej chętna do dzielenia się informacjami wywiadowczymi z Niemcami.

Właśnie dlatego Kancelaria Kanclerza (pod kierownictwem CDU/CSU i SPD) przygotowała projekt ustawy, który ma z 69 paragrafów starego prawa zrobić prawie 140 nowych. Celem jest uniezależnienie BND od zagranicznych partnerów i nadanie mu zdolności do aktywnego działania, a nie tylko pasywnego zbierania informacji, jak to było dotychczas.


Cywilny i wojskowy – rewolucja w definicji

Największe kontrowersje budzi już pierwszy paragraf projektu. Brzmi on: „BND jest cywilnym i wojskowym wywiadem zagranicznym Republiki Federalnej Niemiec”. Do tej pory BND był wyłącznie służbą cywilną, a rozpoznanie wojskowe należało do Bundeswehry (Militärisches Nachrichtenwesen).

Teraz BND ma przejąć większą część operacyjnego i taktycznego wywiadu wojskowego – od analizy rosyjskich ruchów w Arktyce, przez chińskie zdolności rakietowe, po północnokoreańskie programy nuklearne. Służba ma dostać bezpośredni dostęp do personelu, sprzętu i danych Bundeswehry: satelitów, samolotów rozpoznawczych, jednostek cybernetycznych i nawet żołnierzy sił specjalnych. Ministerstwo Obrony (BMVg) jest wściekłe. Obawia się, że straci kluczowe kompetencje i zasoby na rzecz służby podległej wyłącznie Kancelarii Kanclerza. W razie kryzysu lub wojny BND nie byłby zintegrowany z łańcuchem dowodzenia Bundeswehry.

Przeciwnicy nowej ustawy – od organizacji pozarządowych po lewicowe media – mówią wprost o „militaryzacji wywiadu” i powrocie do czasów zimnej wojny. Strona IMI (Informationsstelle Militarisierung) podkreśla, że nowe kompetencje to kolejny krok w kierunku „państwa policyjnego” i militaryzacji całego aparatu bezpieczeństwa. Zdaniem krytyków projekt powstał w atmosferze strachu przed Rosją, ale realnie uderzy w wolności obywatelskie Niemców i Europejczyków. Szczególnie niepokojące jest rozszerzenie inwigilacji internetu – coś, co Europejski Trybunał Praw Człowieka już raz uznał za problematyczne w poprzedniej wersji prawa o BND. Także Reporterzy bez Granic i Gesellschaft für Freiheitsrechte (GFF) złożyli skargi, argumentując, że nowe przepisy zagrażają ochronie źródeł dziennikarskich i wolności prasy. W Bundestagu opozycja (Lewica, Zieloni) zapowiada także twardy opór. Obawiają się, że pod pretekstem „nowych zagrożeń” powstanie służba, której praktycznie nikt nie będzie w stanie skutecznie kontrolować.


„Zaufajcie swoim służbom”

Zupełnie inną narrację prezentuje „Die Welt”. Artykuł pt. „Czy Niemcy za mało ufają swoim służbom specjalnym?” cytuje historyka wojskowości Sönke Neitzela, który uważa, że Niemcy wciąż mają kompleks przeszłości i traktują własne służby jak potencjalne zagrożenie, a nie narzędzie obrony. Zdaniem zwolenników reformy obecne ograniczenia są „hipokryzją” – Niemcy korzystają z danych amerykańskich, brytyjskich czy francuskich, ale sami nie chcą brać na siebie odpowiedzialności. „W czasach, gdy na naszych granicach toczy się wojna, a hybrydowe ataki są codziennością, nie możemy sobie pozwolić na służby, które tylko zbierają informacje i piszą raporty” – piszą publicyści bliskich rządowi mediów.

Projekt jest jeszcze w fazie uzgodnień międzyresortowych. Kancelaria chce wprowadzić go do Bundestagu jeszcze w pierwszej połowie 2026 roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że droga będzie wyboista – spór z Ministerstwem Obrony, opór partii lewicowych i presja organizacji pozarządowych mogą znacznie opóźnić lub złagodzić najbardziej kontrowersyjne zapisy.

[Autor Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Co to oznacza dla Polski" i FAQ od redakcji]

 

Jakie to ma znaczenie dla Polski?

Większe możliwości operacyjne BND = większa aktywność w regionie. Jeśli reforma wejdzie w życie, Bundesnachrichtendienst ma uzyskać szersze kompetencje operacyjne i wojskowe. Polska – jako państwo frontowe NATO, hub logistyczny wsparcia dla Ukrainy i kraj graniczący z Rosją (obwód kaliningradzki) – znajduje się w naturalnym obszarze zainteresowania niemieckiego wywiadu.

Ryzyko rozszerzonej inwigilacji transgranicznej. Rozszerzenie kompetencji w zakresie cyberwywiadu i analizy danych może oznaczać większe możliwości pozyskiwania informacji także z przestrzeni cyfrowej obejmującej Polskę.

Wpływ na współpracę wywiadowczą w NATO i UE. Silniejszy BND może oznaczać większą rolę Niemiec w strukturach wywiadowczych NATO i UE. Dla Polski to jednocześnie szansa na głębszą współpracę oraz wyzwanie – konieczność dbania o własne interesy informacyjne i ochronę strategicznych danych.

Wymiar polityczny i historyczny. W Polsce temat niemieckich służb wywiadowczych budzi szczególną wrażliwość historyczną. Każde wzmocnienie kompetencji operacyjnych po stronie Berlina może stać się elementem debaty politycznej w kraju – zwłaszcza w kontekście suwerenności i bezpieczeństwa informacyjnego.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Niemcy chcą przyznać swoim służbom "supermoce"

W Niemczech trwa ostra debata nad jedną z największych reform w historii Federalnej Służby Wywiadowczej (Bundesnachrichtendienst – BND). Projekt nowej ustawy, przygotowany przez Kancelarię Kanclerza, ma uczynić niemiecki wywiad zagraniczny bardziej samodzielnym, operacyjnym i wojskowym.
Friedrich Merz na konferencji bezpieczeństwa w Monachium
Friedrich Merz na konferencji bezpieczeństwa w Monachium / EPA/RONALD WITTEK Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Niemcy planują dużą reformę wywiadu – rząd chce rozszerzyć kompetencje Bundesnachrichtendienst, czyniąc go nie tylko służbą cywilną, ale także podmiotem o szerszych uprawnieniach wojskowych.
  • BND ma zyskać dostęp do zasobów Bundeswehry – chodzi m.in. o dane satelitarne, zdolności cybernetyczne i współpracę operacyjną z Bundeswehrą. To budzi sprzeciw niemieckiego Ministerstwa Obrony.
  • Reforma wywołała ostry spór polityczny – organizacje pozarządowe i część opozycji w Bundestagu ostrzegają przed nadmierną inwigilacją i osłabieniem kontroli nad służbami. Rząd argumentuje, że zmiany są konieczne w obliczu wojny w Ukrainie i zagrożeń hybrydowych.

 

Zwolennicy mówią o konieczności dostosowania się do nowej rzeczywistości bezpieczeństwa i skuteczności w obliczu wojny na Ukrainie, hybrydowych zagrożeń ze strony Rosji i Chin. Natomiast krytycy ostrzegają przed powstaniem „supersłużby” z licencją na masową inwigilację i sabotaż.

 

Ten moment w historii

Niemcy od lat borykają się z zarzutem, że ich służby są „związane prawem rękami i nogami”. Po aferach z przeszłości (np. współpraca BND z NSA (amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego – przyp. red.), podsłuchiwanie sojuszników, Bundestag mocno ograniczył ich kompetencje. Dziś, w 2026 roku, sytuacja jest inna. Rosja prowadzi wojnę na Ukrainie, a Chiny rozbudowują armię i Donald Trump sygnalizuje, że Ameryka może być mniej chętna do dzielenia się informacjami wywiadowczymi z Niemcami.

Właśnie dlatego Kancelaria Kanclerza (pod kierownictwem CDU/CSU i SPD) przygotowała projekt ustawy, który ma z 69 paragrafów starego prawa zrobić prawie 140 nowych. Celem jest uniezależnienie BND od zagranicznych partnerów i nadanie mu zdolności do aktywnego działania, a nie tylko pasywnego zbierania informacji, jak to było dotychczas.


Cywilny i wojskowy – rewolucja w definicji

Największe kontrowersje budzi już pierwszy paragraf projektu. Brzmi on: „BND jest cywilnym i wojskowym wywiadem zagranicznym Republiki Federalnej Niemiec”. Do tej pory BND był wyłącznie służbą cywilną, a rozpoznanie wojskowe należało do Bundeswehry (Militärisches Nachrichtenwesen).

Teraz BND ma przejąć większą część operacyjnego i taktycznego wywiadu wojskowego – od analizy rosyjskich ruchów w Arktyce, przez chińskie zdolności rakietowe, po północnokoreańskie programy nuklearne. Służba ma dostać bezpośredni dostęp do personelu, sprzętu i danych Bundeswehry: satelitów, samolotów rozpoznawczych, jednostek cybernetycznych i nawet żołnierzy sił specjalnych. Ministerstwo Obrony (BMVg) jest wściekłe. Obawia się, że straci kluczowe kompetencje i zasoby na rzecz służby podległej wyłącznie Kancelarii Kanclerza. W razie kryzysu lub wojny BND nie byłby zintegrowany z łańcuchem dowodzenia Bundeswehry.

Przeciwnicy nowej ustawy – od organizacji pozarządowych po lewicowe media – mówią wprost o „militaryzacji wywiadu” i powrocie do czasów zimnej wojny. Strona IMI (Informationsstelle Militarisierung) podkreśla, że nowe kompetencje to kolejny krok w kierunku „państwa policyjnego” i militaryzacji całego aparatu bezpieczeństwa. Zdaniem krytyków projekt powstał w atmosferze strachu przed Rosją, ale realnie uderzy w wolności obywatelskie Niemców i Europejczyków. Szczególnie niepokojące jest rozszerzenie inwigilacji internetu – coś, co Europejski Trybunał Praw Człowieka już raz uznał za problematyczne w poprzedniej wersji prawa o BND. Także Reporterzy bez Granic i Gesellschaft für Freiheitsrechte (GFF) złożyli skargi, argumentując, że nowe przepisy zagrażają ochronie źródeł dziennikarskich i wolności prasy. W Bundestagu opozycja (Lewica, Zieloni) zapowiada także twardy opór. Obawiają się, że pod pretekstem „nowych zagrożeń” powstanie służba, której praktycznie nikt nie będzie w stanie skutecznie kontrolować.


„Zaufajcie swoim służbom”

Zupełnie inną narrację prezentuje „Die Welt”. Artykuł pt. „Czy Niemcy za mało ufają swoim służbom specjalnym?” cytuje historyka wojskowości Sönke Neitzela, który uważa, że Niemcy wciąż mają kompleks przeszłości i traktują własne służby jak potencjalne zagrożenie, a nie narzędzie obrony. Zdaniem zwolenników reformy obecne ograniczenia są „hipokryzją” – Niemcy korzystają z danych amerykańskich, brytyjskich czy francuskich, ale sami nie chcą brać na siebie odpowiedzialności. „W czasach, gdy na naszych granicach toczy się wojna, a hybrydowe ataki są codziennością, nie możemy sobie pozwolić na służby, które tylko zbierają informacje i piszą raporty” – piszą publicyści bliskich rządowi mediów.

Projekt jest jeszcze w fazie uzgodnień międzyresortowych. Kancelaria chce wprowadzić go do Bundestagu jeszcze w pierwszej połowie 2026 roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że droga będzie wyboista – spór z Ministerstwem Obrony, opór partii lewicowych i presja organizacji pozarządowych mogą znacznie opóźnić lub złagodzić najbardziej kontrowersyjne zapisy.

[Autor Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Co to oznacza dla Polski" i FAQ od redakcji]

 

Jakie to ma znaczenie dla Polski?

Większe możliwości operacyjne BND = większa aktywność w regionie. Jeśli reforma wejdzie w życie, Bundesnachrichtendienst ma uzyskać szersze kompetencje operacyjne i wojskowe. Polska – jako państwo frontowe NATO, hub logistyczny wsparcia dla Ukrainy i kraj graniczący z Rosją (obwód kaliningradzki) – znajduje się w naturalnym obszarze zainteresowania niemieckiego wywiadu.

Ryzyko rozszerzonej inwigilacji transgranicznej. Rozszerzenie kompetencji w zakresie cyberwywiadu i analizy danych może oznaczać większe możliwości pozyskiwania informacji także z przestrzeni cyfrowej obejmującej Polskę.

Wpływ na współpracę wywiadowczą w NATO i UE. Silniejszy BND może oznaczać większą rolę Niemiec w strukturach wywiadowczych NATO i UE. Dla Polski to jednocześnie szansa na głębszą współpracę oraz wyzwanie – konieczność dbania o własne interesy informacyjne i ochronę strategicznych danych.

Wymiar polityczny i historyczny. W Polsce temat niemieckich służb wywiadowczych budzi szczególną wrażliwość historyczną. Każde wzmocnienie kompetencji operacyjnych po stronie Berlina może stać się elementem debaty politycznej w kraju – zwłaszcza w kontekście suwerenności i bezpieczeństwa informacyjnego.



 

Polecane