Matecki: Rząd nie kontroluje, czy płynąca przez Polskę do Niemiec ropa nie pochodzi z Rosji

„Problem polega na tym, czy to, co na papierze jest KEBCO, nie jest w praktyce ropą rosyjską «przepuszczoną» przez system i opisaną inaczej, a do tego tłoczoną przez infrastrukturę, nad którą Rosja trzyma rękę” – napisał poseł PiS Dariusz Matecki, relacjonując odpowiedź rządu na złożone przez siebie zapytanie poselskie w tej sprawie.
Rurociąg - zdjęcie ilustracyjne
Rurociąg - zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Rosja została obłożona sankcjami, wskutek których nie może sprzedawać na Zachód swoich paliw kopalnych.
  • „Wystarczy zmienić papiery i już temat przestaje istnieć” – alarmuje poseł Dariusz Matecki.
  • Rosja wykorzystuje Kazachstan do omijania nałożonych na nią przez Zachód sankcji.

 

Zapytanie poselskie

Złożyłem interpelację nr 14143, bo w sprawach bezpieczeństwa energetycznego nie ma miejsca na domysły, PR-owe formułki i chowanie głowy w piasek. Pytałem rząd Donalda Tuska wprost, czy jednoznacznie wyklucza powrót rosyjskiej ropy do Polski – także pośrednio, przez mechanizmy 'przemetkowania', blendowania i mieszania strumieni w rosyjskiej infrastrukturze

– poinformował poseł Dariusz Matecki.

 

„«Kazachskie» na papierze. A fizycznie – kto to wie?”

Odpowiedź, którą otrzymałem, jest niestety modelowym przykładem tego, jak obecna władza próbuje zamknąć temat papierem, a nie faktami. To nie jest stanowisko państwa, które ma świadomość zagrożeń. To jest wygodna ucieczka od odpowiedzialności. Rząd powtarza w odpowiedzi, że wszystko odbywa się legalnie, bo są certyfikaty. Pada m.in. takie stwierdzenie:

'Należy podkreślić, że PERN S.A. nie posiada umów z podmiotami objętymi sankcjami, w tym z Rosneft Deutschland GmbH, a dostawy ropy naftowej do rafinerii PCK Schwedt realizowane są wyłącznie na podstawie umów komercyjnych z udziałowcami tej rafinerii i dotyczą surowca pochodzenia kazachskiego KEBCO (Kazakhstan Export Blend Crude Oil)'

– relacjonuje Matecki.

 

Czy to nie jest przypadkiem rosyjska ropa?

Tyle że to jest odpowiedź na pytanie, którego nie zadałem. Problem nie polega na tym, czy ktoś ma umowę z Rosnieftem. Problem polega na tym, czy to, co na papierze jest KEBCO, nie jest w praktyce ropą rosyjską 'przepuszczoną' przez system i opisaną inaczej, a do tego tłoczoną przez infrastrukturę, nad którą Rosja trzyma rękę. W przestrzeni publicznej wielokrotnie podnoszono, że KEBCO ma parametry bardzo zbliżone do rosyjskiej REBCO, a transport przez Przyjaźń oznacza realne ryzyko mieszania strumieni. To są fakty i poważne wątpliwości rynkowe. I państwo polskie powinno reagować na to kontrolą, a nie uspokajaniem na zasadzie 'jest papier, więc się nie czepiajcie'

– zauważył.

 

„Jak prawo nie każe, to państwo nie zrobi nic”

Najmocniejszy fragment odpowiedzi rządu jest jednocześnie najbardziej kompromitujący, bo pokazuje mentalność tej ekipy: jak prawo nie każe, to państwo nie zrobi nic.

'Rząd RP nie prowadzi żadnych dodatkowych analiz składu chemicznego surowca, ponieważ prawo tego nie wymaga. Dodatkowo należy podkreślić, że ropa KEBCO pochodzenia kazachskiego jest jedynie tranzytem przez terytorium RP, transportowanym do rafinerii PCK Schwedt w ramach umowy komercyjnej pomiędzy przedsiębiorstwami'.

To zdanie powinno wywołać alarm w każdym ośrodku odpowiedzialnym za bezpieczeństwo państwa

– alarmował.

 

„Rząd nie weryfikuje pochodzenia ropy”

Bo jeżeli rząd nie prowadzi żadnych dodatkowych analiz składu chemicznego, to tak naprawdę przyznaje, że nie ma państwowego narzędzia, które weryfikuje realne pochodzenie ropy płynącej przez polską infrastrukturę. Jest tylko dokument. Jest tylko certyfikat. Jest tylko 'tranzyt'.

A ja właśnie przeciwko tej logice protestuję. Tranzyt przez Polskę to nie jest 'neutralna sprawa handlowa'. To jest strategiczne wykorzystanie infrastruktury państwa polskiego. Jeśli przez Polskę idzie surowiec do rafinerii w Schwedt, to Polska bierze udział w całym mechanizmie logistycznym, który ma konsekwencje geopolityczne, finansowe i sankcyjne

– wyjaśniał.

 

„Czerwone linie” na papierze, realna kontrola – żadna

Rząd w odpowiedzi opowiada o 'czerwonych liniach' i o tym, że Polska nie dopuszcza transportu surowców pochodzenia rosyjskiego. Tylko że to dalej jest opowieść, a nie system.

Bo jeśli rząd:

  • nie prowadzi dodatkowych analiz składu,
  • opiera się na certyfikatach,
  • sprowadza temat do 'umów komercyjnych',
  • to w praktyce mówi: 'wierzymy, że jest okej'

– dodał.

 

Jakie zagrożenia?

A w sprawach rosyjskich wpływów i obchodzenia sankcji „wierzymy” to za mało. To jest wręcz proszenie się o kłopoty

– ocenił Matecki.

Dlaczego to jest groźne także dla Polski?

Niektórzy powiedzą: 'przecież to do Niemiec, nie do nas'. Tylko że:

  • to idzie przez polską infrastrukturę,
  • to jest związane z bezpieczeństwem regionu,
  • to tworzy mechanizm, w którym Rosja może pośrednio korzystać finansowo i strategicznie,
  • a do tego utrwala niebezpieczny precedens: wystarczy zmienić papiery i już temat przestaje istnieć

– skonstatował.

 

Rosja wykorzystuje Kazachstan do omijania sankcji

Liczne raporty i dane handlowe z lat 2023–2025 potwierdzają, że Rosja wykorzystuje firmy z Kazachstanu do omijania międzynarodowych sankcji nałożonych po inwazji na Ukrainę. Kazachstan stał się jednym z kluczowych centrów ("hubów") reeksportu, umożliwiając przepływ zachodnich technologii, podzespołów elektronicznych i towarów podwójnego zastosowania do rosyjskiego sektora obronnego. Nie jest zatem wykluczone, że mechanizm ten działa również w drugą stronę i płynąca z Kazachstanu na Zachód ropa w rzeczywistości pochodzi z Rosji, która w ten sposób stara się ominąć nałożone na nią sankcje.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Matecki: Rząd nie kontroluje, czy płynąca przez Polskę do Niemiec ropa nie pochodzi z Rosji

„Problem polega na tym, czy to, co na papierze jest KEBCO, nie jest w praktyce ropą rosyjską «przepuszczoną» przez system i opisaną inaczej, a do tego tłoczoną przez infrastrukturę, nad którą Rosja trzyma rękę” – napisał poseł PiS Dariusz Matecki, relacjonując odpowiedź rządu na złożone przez siebie zapytanie poselskie w tej sprawie.
Rurociąg - zdjęcie ilustracyjne
Rurociąg - zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Rosja została obłożona sankcjami, wskutek których nie może sprzedawać na Zachód swoich paliw kopalnych.
  • „Wystarczy zmienić papiery i już temat przestaje istnieć” – alarmuje poseł Dariusz Matecki.
  • Rosja wykorzystuje Kazachstan do omijania nałożonych na nią przez Zachód sankcji.

 

Zapytanie poselskie

Złożyłem interpelację nr 14143, bo w sprawach bezpieczeństwa energetycznego nie ma miejsca na domysły, PR-owe formułki i chowanie głowy w piasek. Pytałem rząd Donalda Tuska wprost, czy jednoznacznie wyklucza powrót rosyjskiej ropy do Polski – także pośrednio, przez mechanizmy 'przemetkowania', blendowania i mieszania strumieni w rosyjskiej infrastrukturze

– poinformował poseł Dariusz Matecki.

 

„«Kazachskie» na papierze. A fizycznie – kto to wie?”

Odpowiedź, którą otrzymałem, jest niestety modelowym przykładem tego, jak obecna władza próbuje zamknąć temat papierem, a nie faktami. To nie jest stanowisko państwa, które ma świadomość zagrożeń. To jest wygodna ucieczka od odpowiedzialności. Rząd powtarza w odpowiedzi, że wszystko odbywa się legalnie, bo są certyfikaty. Pada m.in. takie stwierdzenie:

'Należy podkreślić, że PERN S.A. nie posiada umów z podmiotami objętymi sankcjami, w tym z Rosneft Deutschland GmbH, a dostawy ropy naftowej do rafinerii PCK Schwedt realizowane są wyłącznie na podstawie umów komercyjnych z udziałowcami tej rafinerii i dotyczą surowca pochodzenia kazachskiego KEBCO (Kazakhstan Export Blend Crude Oil)'

– relacjonuje Matecki.

 

Czy to nie jest przypadkiem rosyjska ropa?

Tyle że to jest odpowiedź na pytanie, którego nie zadałem. Problem nie polega na tym, czy ktoś ma umowę z Rosnieftem. Problem polega na tym, czy to, co na papierze jest KEBCO, nie jest w praktyce ropą rosyjską 'przepuszczoną' przez system i opisaną inaczej, a do tego tłoczoną przez infrastrukturę, nad którą Rosja trzyma rękę. W przestrzeni publicznej wielokrotnie podnoszono, że KEBCO ma parametry bardzo zbliżone do rosyjskiej REBCO, a transport przez Przyjaźń oznacza realne ryzyko mieszania strumieni. To są fakty i poważne wątpliwości rynkowe. I państwo polskie powinno reagować na to kontrolą, a nie uspokajaniem na zasadzie 'jest papier, więc się nie czepiajcie'

– zauważył.

 

„Jak prawo nie każe, to państwo nie zrobi nic”

Najmocniejszy fragment odpowiedzi rządu jest jednocześnie najbardziej kompromitujący, bo pokazuje mentalność tej ekipy: jak prawo nie każe, to państwo nie zrobi nic.

'Rząd RP nie prowadzi żadnych dodatkowych analiz składu chemicznego surowca, ponieważ prawo tego nie wymaga. Dodatkowo należy podkreślić, że ropa KEBCO pochodzenia kazachskiego jest jedynie tranzytem przez terytorium RP, transportowanym do rafinerii PCK Schwedt w ramach umowy komercyjnej pomiędzy przedsiębiorstwami'.

To zdanie powinno wywołać alarm w każdym ośrodku odpowiedzialnym za bezpieczeństwo państwa

– alarmował.

 

„Rząd nie weryfikuje pochodzenia ropy”

Bo jeżeli rząd nie prowadzi żadnych dodatkowych analiz składu chemicznego, to tak naprawdę przyznaje, że nie ma państwowego narzędzia, które weryfikuje realne pochodzenie ropy płynącej przez polską infrastrukturę. Jest tylko dokument. Jest tylko certyfikat. Jest tylko 'tranzyt'.

A ja właśnie przeciwko tej logice protestuję. Tranzyt przez Polskę to nie jest 'neutralna sprawa handlowa'. To jest strategiczne wykorzystanie infrastruktury państwa polskiego. Jeśli przez Polskę idzie surowiec do rafinerii w Schwedt, to Polska bierze udział w całym mechanizmie logistycznym, który ma konsekwencje geopolityczne, finansowe i sankcyjne

– wyjaśniał.

 

„Czerwone linie” na papierze, realna kontrola – żadna

Rząd w odpowiedzi opowiada o 'czerwonych liniach' i o tym, że Polska nie dopuszcza transportu surowców pochodzenia rosyjskiego. Tylko że to dalej jest opowieść, a nie system.

Bo jeśli rząd:

  • nie prowadzi dodatkowych analiz składu,
  • opiera się na certyfikatach,
  • sprowadza temat do 'umów komercyjnych',
  • to w praktyce mówi: 'wierzymy, że jest okej'

– dodał.

 

Jakie zagrożenia?

A w sprawach rosyjskich wpływów i obchodzenia sankcji „wierzymy” to za mało. To jest wręcz proszenie się o kłopoty

– ocenił Matecki.

Dlaczego to jest groźne także dla Polski?

Niektórzy powiedzą: 'przecież to do Niemiec, nie do nas'. Tylko że:

  • to idzie przez polską infrastrukturę,
  • to jest związane z bezpieczeństwem regionu,
  • to tworzy mechanizm, w którym Rosja może pośrednio korzystać finansowo i strategicznie,
  • a do tego utrwala niebezpieczny precedens: wystarczy zmienić papiery i już temat przestaje istnieć

– skonstatował.

 

Rosja wykorzystuje Kazachstan do omijania sankcji

Liczne raporty i dane handlowe z lat 2023–2025 potwierdzają, że Rosja wykorzystuje firmy z Kazachstanu do omijania międzynarodowych sankcji nałożonych po inwazji na Ukrainę. Kazachstan stał się jednym z kluczowych centrów ("hubów") reeksportu, umożliwiając przepływ zachodnich technologii, podzespołów elektronicznych i towarów podwójnego zastosowania do rosyjskiego sektora obronnego. Nie jest zatem wykluczone, że mechanizm ten działa również w drugą stronę i płynąca z Kazachstanu na Zachód ropa w rzeczywistości pochodzi z Rosji, która w ten sposób stara się ominąć nałożone na nią sankcje.



 

Polecane