Bezprecedensowy proces. Zeznania biskupa w Sądzie Rejonowym w Tarnowie

Dziś przed Sądem Rejonowym w Tarnowie dobiegła końca pierwsza rozprawa, w której prokuratura zarzuca biskupowi ordynariuszowi diecezji tarnowskiej zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o popełnieniu czynów zabronionych przez podległych mu dwóch księży. Hierarcha nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Zbigniew Ćwiąkalski, obrońca biskupa Andrzeja Jeża uważa, że jest to "proces w Polsce bezprecedensowy", a biskupa Jeża prawnik określa mianem "kozła ofiarnego’.
bp Andrzej Jeż
bp Andrzej Jeż / wikimedia commons/CC BY-SA 3.0/Ryszard Hołubowicz - Lublin.com.pl

Co musisz wiedzieć: 

  • 18 lutego Sądem Rejonowym w Tarnowie dobiegła końca pierwsza rozprawa przeciw ordynariuszowi diecezji tarnowskiej;
  • Adwokat hierarchy określa bp. Jeża mianem "kozła ofiarnego";
  • Sam biskup składał dziś zeznania ws. zarzucanych mu opóźnień w reakcji na przestępstwa seksualne wśród duchownych diecezji.

 

 

W rozmowie z RDN Małopolska adwokat Ćwiąkalski przypomniał, że zarzuty stawiane biskupowi Jeżowi nie dotyczą ukrywania jakiejkolwiek sprawy.

- Jest to sytuacja, w której mamy do czynienia z kozłem ofiarnym. Przecież biskupów i diecezji w Polsce jest bardzo wiele, a tego typu zarzutów nie ma. Tutaj nie chodzi o to, że nie zgłoszono przestępstwa pedofilii. Zgłoszono. Rzeczą względną jest – co oznacza niezwłocznie, w szczególności, że biskupa obowiązują także przepisy prawa kościelnego i musi uzyskać zgodę Stolicy Apostolskiej na to, żeby rzeczywiście wszcząć postępowanie karno-administracyjne, a później, w konsekwencji, zawiadomić organy ścigania - powiedział.

 

Zeznania biskupa

Biskup tarnowski Andrzej Jeż składał wyjaśnienia przed Sądem przez około godzinę. Dotyczyły one m.in. kwestii dostępu do akt personalnych duchownych diecezji tarnowskiej, do dokumentów karno-administracyjnych, delegowania kompetencji poszczególnym księżom – delegatom biskupa oraz chronologii wydarzeń związanych z wyjaśnianiem spraw nadużyć dwóch księży wobec nieletnich.

Kończąc swoje wyjaśnienia składane przed Sądem, bp Andrzej Jeż zwrócił uwagę, że, paradoksalnie, zgłoszenie sprawy właściwym organom, doprowadziło do postawienia go przed wymiarem sprawiedliwości.

- Jeszcze na końcu, taki paradoks: wiadomo, że ten mój proces angażuje emocjonalnie wiele osób, także środowisko prawników w diecezji. Ze względu na profesjonalizm, nie mogą się wypowiadać. Myślę o tej sytuacji i wielu to potwierdza, że gdybyśmy nie dokonali tych zgłoszeń, nie byłoby całego tego procesu. Paradoksalnie, za gorliwość jestem oskarżony.

 

Wiedza o przestępstwie

Adwokat Zbigniew Ćwiąkalski dodawał, że prawo wymaga też posiadania wiarygodnej wiedzy o popełnieniu czynu zabronionego w celu dokonania zgłoszenia organom ścigania, a biskup, podlegający przepisom prawa kościelnego, taką wiedzę może pozyskać z procesu karno-administracyjnego, na który musi wydać zgodę Stolica Apostolska.

- Nie jest tak, że osoby podwładne ochoczo biegną do biskupa, żeby poinformować, że źle się dzieje w diecezji czy poszczególnych parafiach. Raczej często jest tak, że starają się ukrywać tę informację, a biskup niekiedy dowiaduje się jako ostatni o tym fakcie. Mówił konkretnie, również przesłuchiwani świadkowie przypuszczam, że będą na ten temat mówić, kiedy biskup w tym zakresie powziął odpowiednią wiedzę. Na pewno nie było tak, że cokolwiek próbował zataić, bo nawet nie ma takich zarzutów, żeby próbował coś ukryć, zamieść pod dywan, zataić, zamiast przekazać organom ścigania - mówił adwokat.

 

Pedofilią w Kościele

Rozpoczynając składanie wyjaśnień przed Sądem, biskup Andrzej Jeż jednoznacznie potępił przestępstwa seksualne i zapewnił o pełnej stanowczości w wyjaśnianiu takich spraw.

- Pedofilia w ogóle, a zwłaszcza w Kościele, jest naganna i należy z nią z całą stanowczością podejmować walkę, oczywiście, wykorzystując systemy prawne i nie tylko. Moja opinia jest znana na ten temat w środowisku diecezjan. Mówiłem o tym wielokrotnie do wszystkich kapłanów w ramach kongregacji, poruszałem tę tematykę w czasie wywiadów radiowych i konferencji - powiedział.

Po wysłuchaniu wyjaśnień bp. Jeża, pytaniach od Sądu oraz od obrońców, rozprawa się zakończyła. Termin kolejnej, na którym wysłuchiwane będą stanowiska powołanych świadków, wyznaczono na 2 marca.

Radio RDN Małopolska


 

POLECANE
Gen. Dariusz Wroński: Sprzętu z SAFE nie ma z czym zintegrować, jest z innej epoki gorące
Gen. Dariusz Wroński: Sprzętu z SAFE nie ma z czym zintegrować, jest z innej epoki

„Pożyczka na cudze interesy, czyli jak zadłużyć Polskę, żeby NIE zwiększyć jej bezpieczeństwa… Są decyzje złe i są decyzje strategicznie głupie. Zaciąganie wielomiliardowej pożyczki w ramach programu SAFE na sprzęt, którego Polska nie potrzebuje, nie używa i nie ma z czym zintegrować, należy do tej drugiej kategorii!” - ocenił gen. bryg. pilot r. Dariusz Wroński na platformie X.

Axios: USA i Iran stoją na krawędzi wojny gorące
Axios: USA i Iran stoją na krawędzi wojny

Portal Axios napisał w środę o sześciu okolicznościach, które świadczą o tym, że USA i Iran stoją na krawędzi wojny. Serwis wymienił wśród nich trwający od dawna spór dotyczący irańskiego programu nuklearnego, zabicie tysięcy demonstrantów przez irańskie władze oraz przeświadczenie o słabości reżimu w Teheranie.

Unijne instytucje manipulują ws. uruchomienia ETS2. Rada UE wydała komunikat tylko u nas
Unijne instytucje manipulują ws. uruchomienia ETS2. Rada UE wydała komunikat

Rada (na szczeblu ambasadorów UE) przyjęła dziś swoje stanowisko w sprawie ukierunkowanej zmiany rezerwy stabilności rynku dla nowego systemu handlu emisjami dla budynków, transportu drogowego i innych sektorów (ETS2).

Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę tylko u nas
Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę

W polityce najgorsza jest naiwność. Drugie najgorsze jest zdziwienie. Dziś wielu przeciera oczy, patrząc na rozłam w Polska 2050 i powstanie klubu „Centrum”. A przecież to było do przewidzenia. Polskę 2050 spotkało dokładnie to samo, co – od lat – spotyka całą Polskę: zemsta Tuska.

Ukraińskie ministerstwo kultury wydało pozwolenie na poszukiwania w Hucie Pieniackiej z ostatniej chwili
Ukraińskie ministerstwo kultury wydało pozwolenie na poszukiwania w Hucie Pieniackiej

Ministerstwo kultury Ukrainy wydało pozwolenie na poszukiwanie szczątków polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów w dawnej wsi Huta Pieniacka w obecnym obwodzie lwowskim. Resort poinformował o tym w środę na swojej stronie internetowej.

Obrońca Romanowskiego: Wydanie ENA to rażące naruszenie procedury karnej i konstytucji gorące
Obrońca Romanowskiego: Wydanie ENA to rażące naruszenie procedury karnej i konstytucji

„To rażące naruszenie przepisów procedury karnej oraz Konstytucji” – napisał na platformie X obrońca Marcina Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski, odnosząc się do wyroku sądu o ponownym wydaniu ENA za byłym wiceministrem.

Dr Damian Sitkiewicz: Hochsztaplerska książka Rossolińskiego-Liebe zakłamuje elementarne fakty historyczne tylko u nas
Dr Damian Sitkiewicz: Hochsztaplerska książka Rossolińskiego-Liebe zakłamuje elementarne fakty historyczne

Spór o książkę historyka Grzegorz Rossoliński-Liebe nabrał międzynarodowego wymiaru. Podczas wykładu w Instytucie Pamięci Narodowej dr Damian Sitkiewicz ostro skrytykował publikację o polskich burmistrzach w czasie okupacji, zarzucając jej wypaczanie faktów i błędy metodologiczne. W tle – pytania o odpowiedzialność, wolność badań i kształt debaty historycznej w Europie.

Sąd wydał ENA za Romanowskim. Kuriozalne uzasadnienie z ostatniej chwili
Sąd wydał ENA za Romanowskim. Kuriozalne uzasadnienie

Nie wystąpiła żadna z przesłanek uniemożliwiających ponowne wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec posła PiS i b. wiceszefa MS Marcina Romanowskiego – ocenił sąd w pisemnym uzasadnieniu postanowienia w tej sprawie zamieszczonym w środę po południu na swojej stronie internetowej.

Mariusz Kamiński: UE wydaje 3 mln euro na projekt cyfryzacji komunistycznej Kuby z ostatniej chwili
Mariusz Kamiński: UE wydaje 3 mln euro na projekt cyfryzacji komunistycznej Kuby

„Reżim [kubański – red.] trwa wyłącznie dzięki represjom, a Unia wydaje jednocześnie 3 mln euro na projekt «Cyfrowa Kuba»” – alarmuje na platformie X eurodeputowany Mariusz Kamiński (PiS), który wystosował do Komisji Europejskiej pismo w tej sprawie.

Mentzen u Nawrockiego. W tle pakt senacki i rozmowy o nowej koalicji z ostatniej chwili
Mentzen u Nawrockiego. W tle pakt senacki i rozmowy o nowej koalicji

W środę media donoszą o spotkaniu, do którego doszło w Pałacu Prezydenckim. Prezydent Karol Nawrocki rozmawiał ze Sławomirem Mentzenem z Konfederacji. W tle pojawia się temat paktu senackiego i przyszłej współpracy prawicy.

REKLAMA

Bezprecedensowy proces. Zeznania biskupa w Sądzie Rejonowym w Tarnowie

Dziś przed Sądem Rejonowym w Tarnowie dobiegła końca pierwsza rozprawa, w której prokuratura zarzuca biskupowi ordynariuszowi diecezji tarnowskiej zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o popełnieniu czynów zabronionych przez podległych mu dwóch księży. Hierarcha nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Zbigniew Ćwiąkalski, obrońca biskupa Andrzeja Jeża uważa, że jest to "proces w Polsce bezprecedensowy", a biskupa Jeża prawnik określa mianem "kozła ofiarnego’.
bp Andrzej Jeż
bp Andrzej Jeż / wikimedia commons/CC BY-SA 3.0/Ryszard Hołubowicz - Lublin.com.pl

Co musisz wiedzieć: 

  • 18 lutego Sądem Rejonowym w Tarnowie dobiegła końca pierwsza rozprawa przeciw ordynariuszowi diecezji tarnowskiej;
  • Adwokat hierarchy określa bp. Jeża mianem "kozła ofiarnego";
  • Sam biskup składał dziś zeznania ws. zarzucanych mu opóźnień w reakcji na przestępstwa seksualne wśród duchownych diecezji.

 

 

W rozmowie z RDN Małopolska adwokat Ćwiąkalski przypomniał, że zarzuty stawiane biskupowi Jeżowi nie dotyczą ukrywania jakiejkolwiek sprawy.

- Jest to sytuacja, w której mamy do czynienia z kozłem ofiarnym. Przecież biskupów i diecezji w Polsce jest bardzo wiele, a tego typu zarzutów nie ma. Tutaj nie chodzi o to, że nie zgłoszono przestępstwa pedofilii. Zgłoszono. Rzeczą względną jest – co oznacza niezwłocznie, w szczególności, że biskupa obowiązują także przepisy prawa kościelnego i musi uzyskać zgodę Stolicy Apostolskiej na to, żeby rzeczywiście wszcząć postępowanie karno-administracyjne, a później, w konsekwencji, zawiadomić organy ścigania - powiedział.

 

Zeznania biskupa

Biskup tarnowski Andrzej Jeż składał wyjaśnienia przed Sądem przez około godzinę. Dotyczyły one m.in. kwestii dostępu do akt personalnych duchownych diecezji tarnowskiej, do dokumentów karno-administracyjnych, delegowania kompetencji poszczególnym księżom – delegatom biskupa oraz chronologii wydarzeń związanych z wyjaśnianiem spraw nadużyć dwóch księży wobec nieletnich.

Kończąc swoje wyjaśnienia składane przed Sądem, bp Andrzej Jeż zwrócił uwagę, że, paradoksalnie, zgłoszenie sprawy właściwym organom, doprowadziło do postawienia go przed wymiarem sprawiedliwości.

- Jeszcze na końcu, taki paradoks: wiadomo, że ten mój proces angażuje emocjonalnie wiele osób, także środowisko prawników w diecezji. Ze względu na profesjonalizm, nie mogą się wypowiadać. Myślę o tej sytuacji i wielu to potwierdza, że gdybyśmy nie dokonali tych zgłoszeń, nie byłoby całego tego procesu. Paradoksalnie, za gorliwość jestem oskarżony.

 

Wiedza o przestępstwie

Adwokat Zbigniew Ćwiąkalski dodawał, że prawo wymaga też posiadania wiarygodnej wiedzy o popełnieniu czynu zabronionego w celu dokonania zgłoszenia organom ścigania, a biskup, podlegający przepisom prawa kościelnego, taką wiedzę może pozyskać z procesu karno-administracyjnego, na który musi wydać zgodę Stolica Apostolska.

- Nie jest tak, że osoby podwładne ochoczo biegną do biskupa, żeby poinformować, że źle się dzieje w diecezji czy poszczególnych parafiach. Raczej często jest tak, że starają się ukrywać tę informację, a biskup niekiedy dowiaduje się jako ostatni o tym fakcie. Mówił konkretnie, również przesłuchiwani świadkowie przypuszczam, że będą na ten temat mówić, kiedy biskup w tym zakresie powziął odpowiednią wiedzę. Na pewno nie było tak, że cokolwiek próbował zataić, bo nawet nie ma takich zarzutów, żeby próbował coś ukryć, zamieść pod dywan, zataić, zamiast przekazać organom ścigania - mówił adwokat.

 

Pedofilią w Kościele

Rozpoczynając składanie wyjaśnień przed Sądem, biskup Andrzej Jeż jednoznacznie potępił przestępstwa seksualne i zapewnił o pełnej stanowczości w wyjaśnianiu takich spraw.

- Pedofilia w ogóle, a zwłaszcza w Kościele, jest naganna i należy z nią z całą stanowczością podejmować walkę, oczywiście, wykorzystując systemy prawne i nie tylko. Moja opinia jest znana na ten temat w środowisku diecezjan. Mówiłem o tym wielokrotnie do wszystkich kapłanów w ramach kongregacji, poruszałem tę tematykę w czasie wywiadów radiowych i konferencji - powiedział.

Po wysłuchaniu wyjaśnień bp. Jeża, pytaniach od Sądu oraz od obrońców, rozprawa się zakończyła. Termin kolejnej, na którym wysłuchiwane będą stanowiska powołanych świadków, wyznaczono na 2 marca.

Radio RDN Małopolska



 

Polecane