Polska wypowiedziała Konwencję Ottawską. Wojsko może w 48 godz. zaminować granicę
Co musisz wiedzieć:
- Polska może ponownie produkować miny przeciwpiechotne
- Wojsko ma być gotowe do działania w 48 godzin
- Trwa finalizacja systemu minowania Bluszcz
Koniec ograniczeń po Konwencji Ottawskiej
W piątek 20 lutego upływa sześciomiesięczny okres wypowiedzenia Konwencji Ottawskiej, która zobowiązywała Polskę do rezygnacji z min przeciwpiechotnych. Od tego momentu kraj ponownie zyskuje możliwość produkowania i stosowania tego rodzaju uzbrojenia.
Donald Tusk podkreślił, że decyzja daje Polsce zdolność do szybkiego działania w sytuacji zagrożenia.
- ZUS wydał pilny komunikat
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- KO z potężnym spadkiem, Konfederacja mocno w górę. Zobacz najnowszy sondaż
- Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem
- Szokujące okoliczności procedowania SAFE w Sejmie. Przemysław Wipler ujawnia
Tusk: szybkie rozmieszczenie min
Szef rządu wskazał, że polskie siły zbrojne będą w stanie bardzo szybko wykorzystać nowe możliwości.
- Jesteśmy w trakcie finalizowania tego projektu, który jest kluczowy dla naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa naszego terytorium i granicy
- mówił polityk.
Wojsko ma potrzebować około 48 godzin, aby rozmieścić miny. Działania te mają stanowić element programu Tarcza Wschód, czyli szerszego planu wzmocnienia ochrony granic od strony Rosji i Białorusi.
System Bluszcz w przygotowaniu
Wsparciem dla nowych zdolności ma być system minowania narzutowego PMN Bluszcz. To bezzałogowo-załogowy pojazd przeznaczony do szybkiego rozmieszczania min.
Projekt powstaje we współpracy podmiotów państwowych i prywatnych: Wojskowego Instytutu Techniki Pancernej i Samochodowej, STEKOP S.A., Wojskowego Instytutu Techniki Inżynieryjnej oraz firmy Belma S.A., która ma również odpowiadać za wznowienie produkcji min.
Nie tylko Polska
Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski już w grudniu zapowiadał powrót Polski do produkcji min przeciwpiechotnych. Uzbrojenie ma trafić nie tylko na wschodnią granicę kraju, ale również na eksport do Ukrainy.
Według „Dziennika Gazety Prawnej” polskimi minami interesuje się także Łotwa.
Z Konwencji Ottawskiej wycofały się również inne państwa regionu - Finlandia oraz kraje bałtyckie, w tym Łotwa.
Organizacje praw człowieka protestują
Decyzję rządu krytykują organizacje zajmujące się prawami człowieka, które podkreślają, że miny przeciwpiechotne stanowią długotrwałe zagrożenie dla ludności cywilnej, także po zakończeniu działań wojennych.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka w opinii do ustawy o wypowiedzeniu konwencji ottawskiej wskazywała, że decyzja Sejmu "osłabi międzynarodowe standardy humanitarne i powinna (...) wiązać się z jednoznacznymi, ustawowymi ograniczeniami dotyczącymi użycia min". HFPC za niewystarczające uznała ogólne deklaracje dotyczące wyposażania ich w systemy autodezaktywacji.




