Władimir Siemirunnij odda medal. To już pewne
Co musisz wiedzieć:
- Zawodnik zdobył srebro na 10000 m
- Medal ma trafić do publicznej placówki
- W grze są Warszawa i Tomaszów Mazowiecki
Semirunnij odda olimpijskie srebro
Władimir Semirunnij podjął decyzję dotyczącą srebrnego medalu wywalczonego na dystansie 10000 m podczas zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Panczenista chce przekazać trofeum publicznej instytucji w Polsce.
Pochodzący z Rosji zawodnik, który posiada polski paszport, najpierw planuje przywieźć medal do kraju i pokazać go bliskim. Dopiero później przekaże go wybranej placówce. Ostateczna decyzja w sprawie miejsca jeszcze nie zapadła.
- ZUS wydał pilny komunikat
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- KO z potężnym spadkiem, Konfederacja mocno w górę. Zobacz najnowszy sondaż
- Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem
- Szokujące okoliczności procedowania SAFE w Sejmie. Przemysław Wipler ujawnia
Warszawa czy Tomaszów Mazowiecki?
Sportowiec wskazał dwa możliwe kierunki. Jednym z nich jest stolica, drugim miasto, z którym związał swoją sportową drogę.
Chciałbym go gdzieś przekazać i to się nie zmieniło, ale jeszcze nie wiem gdzie. Może muzeum sportu w Warszawie? Z drugiej strony fajnie byłoby zostawić go w Tomaszowie Mazowieckim, żeby młodzi, którzy tam trenują, widzieli, że wszystko jest możliwe, że chłopak z Tomaszowa mógł to zrobić, więc oni też mogą
- deklaruje, cytowany przez "Fakt".
Jeśli to miałoby kogoś zainspirować, to wolałbym, żeby medal został bliżej Tomaszowa
- dodał.
Dobre starty na igrzyskach
Semirunnij bardzo dobrze prezentuje się podczas igrzysk Mediolan-Cortina 2026. Po srebrze na 10000 m wystąpił także na dystansie 1500 m. Zajął 10. miejsce, choć nie jest to jego koronna konkurencja.
To był naprawdę dobry przejazd. Technicznie, jak również z głową, pod tym względem lepiej niż na 10 km. Co start i co dystans czuję się coraz lepiej. Nigdy się nie oszczędzam. Gdy jest 'dobra noga', zawsze daję z siebie wszystko. To igrzyska, po co miałbym się oszczędzać?
- mówił.
Przed nim jeszcze jeden start
Zawodnik pozostaje we Włoszech, ponieważ w sobotę wystartuje w biegu masowym. Będzie to jego pierwszy występ w tej konkurencji od czterech lat.
Sam jestem ciekaw, jak to wypadnie. Dawno nie startowałem w mass starcie, więc trudno mi powiedzieć, czego się spodziewać. To będzie bardzo interesujące doświadczenie. Tam jest trochę jak połączenie długiego toru z short trackiem - więcej kontaktu, więcej walki o pozycję. Ja wolę swoje tempo, swoją pracę na dystansie. Nie lubię przepychanek, ale zobaczymy. Na pewno nie będę czekał tylko na ostatnie okrążeni
- podsumowuje.
Po rywalizacji panczenistów zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 będą zbliżać się do końca. Ceremonia zamknięcia odbędzie się w niedzielę 22 lutego w amfiteatrze w Weronie o godzinie 20.00.




