Łukasz Jasina: Pierwsze informacje o pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zaczęły nadchodzić o 1.00 w nocy

24 lutego minie czwarta rocznica rozpoczęcia obecnego stadium wojny na Ukrainie zwanej wojną pełnoskalową. Pierwsze sygnały o rosyjskiej inwazji zaczęły napływać już około pierwszej w nocy. Dla polskiej dyplomacji oznaczało to koniec złudzeń i początek jednej z najważniejszych nocy we współczesnej historii. Łukasz Jasina wspomina kulisy pierwszych godzin pełnoskalowej wojny i moment, w którym „zmieniła się postać świata”.
Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę. 24 lutego 2022 roku. Kierunki natarcia
Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę. 24 lutego 2022 roku. Kierunki natarcia / Wikipedia CC BY-SA 4,0 Viewsridge

Co musisz wiedzieć:

  • W nocy z 23 na 24 lutego 2022 r. rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, której politycznym inicjatorem był Władimir Putin.
  • Pierwsze informacje o ataku zaczęły napływać około godziny 1.00 w nocy; w polskim MSZ natychmiast uruchomiono tryb kryzysowy, rozpoczęto ewakuacje placówek i działania koordynacyjne.
  • Ówczesny szef MSZ Zbigniew Rau został pilnie sprowadzony do Warszawy, a resort wszedł w stały kontakt z mediami i partnerami zagranicznymi.
  • Polska od pierwszych godzin wojny podjęła decyzję o pozostawieniu ambasadora w Kijowie oraz o udzieleniu wsparcia uchodźcom przekraczającym granicę.

 

Ta wojna trwa znacznie dłużej niż cztery lata że pozwolę sobie aluzyjnie nawiązać do głupiej wypowiedzi kanclerza Merza o II Wojnie Światowej (która jeszcze odbije się nam czkawką), ale dopiero cztery lata temu wielu z nas uświadomiło sobie że na Ukrainie trwa wojna i ze Rosja jest zagrożeniem. Był to przełomowy moment w naszej współczesnej historii. Na wiele sposobów. Nie tylko w historii świata ale też w naszej, własnej polskiej historii.

 

Trudne dwa tygodnie polskiego MSZ

To nie były łatwe tygodnie dla pracowników MSZ w tym i dla jego rzecznika. Loty do Moskwy, Kijowa, Charkowa, wizyty w Stanach Zjednoczonych a jednocześnie narastająca rosyjska kampania dezinformacyjna i ciągle wykorzystywana przeciwko nam (niestety przy współudziale wielu Polaków) agresja hybrydowa Łukaszenki realizowana przez wykorzystywanych instrumentalnie „uchodźców”. Żaden z twierdzących obecnie że agresję co do godziny przewidzieli, publicystów czy geopolityków - wtedy oczywiście jej nie przewidział.

My tez nie wiedzieliśmy jak będzie bo nikt z nas przecież nie siedział w głowie Władimira Putina. W Moskwie nasi rozmówcy oczywiście albo sami nic nie wiedzieli albo próbowali nas oszukać. Jeszcze ciekawsza sytuacja była na Ukrainie. Tu jej najwyższe władze trzymały fason ale że wojna zbliżała się czuli i nie skrywali tego zwyczajni ludzie. Pamiętam wolną godzinkę w lutowym Charkowie i wypad do restauracji z kolegami z ambasady. Charków leżał przecież na potencjalnej linii frontu. W pełnych knajpach wszyscy wiedzieli że już za parę dni będą spadać tu bomby. Na jedną z tych w której byliśmy zresztą spadły.

 

Pierwsze informacje o inwazji

W świecie dyplomatycznym latały bezustannie samoloty i trwały rozmowy. Udawano też że dalej trwa normalność. W nocy z 23 na 24 lutego Prezydent wracał z Ukrainy a w MSZ nie odwoływaliśmy planowanego spotkania Szefów MSZ Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie. Mam do dziś protokolarną książeczkę z planowaną agendą spotkania. Nigdy do niego nie miał dojść i od czterech lat nie doszło do wizyty polskiego szefa dyplomacji w stolicy Węgier.

Sama noc wydawała się spokojna i przyznam się że liczyłem na chwile oddechu. Minister Rau pojechał do swojego podłódzkiego domu i miał wrócić wcześnie rano. Około pierwszej w nocy - czyli w momencie kiedy obchodziłem swoje czterdzieste drugie urodziny - zaczęły nadchodzić wieści o tym co się dzieje. Nie było już odwrotu. Trzeba było wrócić do pracy. Żaden z MSZ-towskich kierowców nie odpowiadał, na szczęście złapanie taksówki nocą w Warszawie jest łatwe. Pusty gmach na Szucha wywierał piorunujące wrażenie ale na łączach wiele się działo. Ewakuacje kolejnych placówek i alarmujące telefony z granicy. Trzeba też było sprowadzić do Warszawy ministra czym zajął się SOP. No i od trzeciej rano permanentny kontakt z dziennikarzami.

 

Zmieniła się postać świata

Tak. Mieliśmy poczucie że oto zmienia się „postać świata”. Był to tez czas kiedy polskie państwo podjęło słuszne decyzje. Nie mogło podjąć innych. Nie mogliśmy wtedy nie pozostawić naszego ambasadora w Kijowie. Nie mogliśmy nie pomóc prawdziwym uchodźcom przekraczającym granicę pod Przemyślem czy Hrubieszowem. Zwłaszcza że byli legalnie zaproszonymi przez nas gośćmi naszego państwa i narodu. Ci którzy teraz twierdza że zrobiliby to cztery lata temu lepiej, fantazjują.

A na ostateczne pisanie tej historii i tak jest jeszcze za wcześnie.

 

Co Polska zrobiła w ciągu 48 godzin od wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę

  • Utrzymała obecność dyplomatyczną w Kijowie – Polska nie ewakuowała ambasadora i kluczowego personelu, wysyłając sygnał politycznego wsparcia dla władz Ukrainy.
  • Uruchomiła tryb kryzysowy w MSZ i służbach – w nocy z 23 na 24 lutego 2022 r. rozpoczęto koordynację działań z sojusznikami NATO i UE, ewakuacje części placówek oraz stałą komunikację z mediami i partnerami zagranicznymi.
  • Zabezpieczyła granicę i przygotowała system przyjęcia uchodźców – przejścia graniczne w rejonie Przemyśla i Hrubieszowa zostały dostosowane do gwałtownie rosnącego ruchu cywilów uciekających przed wojną.
  • Rozpoczęła działania humanitarne i logistyczne – skierowano pomoc medyczną, transportową i organizacyjną dla osób przekraczających granicę oraz rozpoczęto koordynację wsparcia samorządów.
  • Zintensyfikowała działania dyplomatyczne na forum międzynarodowym – Polska aktywnie zabiegała o szybkie sankcje wobec Rosji oraz wzmocnienie wschodniej flanki NATO.
  • Podjęła decyzje polityczne o jednoznacznym wsparciu Ukrainy – od pierwszych godzin konfliktu Warszawa opowiedziała się za realną pomocą wojskową, humanitarną i polityczną dla Kijowa.

 

POLECANE
Jedna z ważniejszych decyzji w moim życiu. Znana aktorka przerwała milczenie Wiadomości
"Jedna z ważniejszych decyzji w moim życiu". Znana aktorka przerwała milczenie

W związku ze zbliżającym się Światowym Dniem Walki z Depresją, obchodzonym 23 lutego, gościem programu „Halo, tu Polsat” była Julia Wróblewska. Aktorka wróciła do trudnych doświadczeń sprzed kilku lat i opowiedziała o leczeniu psychiatrycznym oraz życiu po odejściu z show-biznesu.

Grafzero: Bestsellery 2025 - Co czytała Europa? z ostatniej chwili
Grafzero: Bestsellery 2025 - Co czytała Europa?

Grafzero vlog literacki przegląd tego, co w 2025 roku działo się w księgarniach Europy! Polska, Niemcy, UK, Francja, Hiszpania i Rosja – sprawdzamy, jakie tytuły nie schodziły z list przebojów. Od mrocznych thrillerów z Vermont, przez historyczne sagi o średniowieczu, aż po literaturę piękną z Francji.

Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę z ostatniej chwili
Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę

W Stargardzie przy ul. Spokojnej w woj. zachodniopomorskim pracuje prokurator i grupa operacyjno-procesowa. Chodzi o sprawę śmierci 23-letniego żołnierza – informuje RMF FM.

Niemcy boją się kosztów rodzicielstwa. Jest sondaż Wiadomości
Niemcy boją się kosztów rodzicielstwa. Jest sondaż

Coraz więcej Niemców uważa, że założenie rodziny wiąże się dziś z ogromnym obciążeniem finansowym. Z najnowszego, reprezentatywnego badania przeprowadzonego przez instytut INSA dla gazety „Bild am Sonntag” wynika, że ponad połowa respondentów ma poważne wątpliwości, czy stać ich na dzieci.

Uzbrojony mężczyzna zastrzelony przy rezydencji Donalda Trumpa pilne
Uzbrojony mężczyzna zastrzelony przy rezydencji Donalda Trumpa

W nocy na Florydzie doszło do groźnego incydentu przy rezydencji Donalda Trumpa. Uzbrojony mężczyzna wtargnął na teren Mar-a-Lago, a interweniujący agenci Secret Service użyli broni.

Utrudnienia dla kierowców. GDDKiA wydała pilny komunikat Wiadomości
Utrudnienia dla kierowców. GDDKiA wydała pilny komunikat

W poniedziałek nastąpi zmiana organizacji ruchu na drodze krajowej nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach. Zamknięte zostaną lewe pasy zarówno w stronę Katowic, jak i Bielska-Białej – podał katowicki oddział GDDKiA. Utrudnienia potrwają do 2 marca.

Weber mówi o wspólnej unijnej armii. Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy z ostatniej chwili
Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"

Szef Europejskiej Partii Ludowej apeluje o "integrację obronną" Unii Europejskiej i przekonuje, że Europa musi przygotować się na powrót Jarosława Kaczyńskiego do władzy w Polsce.

Jak naziści na Żydów. Odrażający spot Oko.Press wywołał oburzenie w sieci gorące
"Jak naziści na Żydów". Odrażający spot Oko.Press wywołał oburzenie w sieci

Skadaliczny spot OKO.press, w którym powrócono do sprawy ks. Michała Olszewskiego i hasła o „egzorcyzmowaniu salcesonem”, wywołał ostrą reakcję polityków PiS. Poseł Paweł Jabłoński publicznie wezwał redakcję do odcięcia się od materiału. Film wywołał setki krytycznych komentarzy internautów.

Nowe odkrycie na Księżycu. Tysiące niewidocznych wcześniej formacji Wiadomości
Nowe odkrycie na Księżycu. Tysiące niewidocznych wcześniej formacji

Księżyc stopniowo zmniejsza swój rozmiar. Naukowcy szacują, że jego promień jest dziś o około 50 metrów krótszy niż 200 milionów lat temu. Proces ten wynika z ochładzania się wnętrza satelity, co prowadzi do naprężeń w skorupie i powstawania deformacji powierzchni.

Łukasz Jasina: Pierwsze informacje o pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zaczęły nadchodzić o 1.00 w nocy tylko u nas
Łukasz Jasina: Pierwsze informacje o pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zaczęły nadchodzić o 1.00 w nocy

24 lutego minie czwarta rocznica rozpoczęcia obecnego stadium wojny na Ukrainie zwanej wojną pełnoskalową. Pierwsze sygnały o rosyjskiej inwazji zaczęły napływać już około pierwszej w nocy. Dla polskiej dyplomacji oznaczało to koniec złudzeń i początek jednej z najważniejszych nocy we współczesnej historii. Łukasz Jasina wspomina kulisy pierwszych godzin pełnoskalowej wojny i moment, w którym „zmieniła się postać świata”.

REKLAMA

Łukasz Jasina: Pierwsze informacje o pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zaczęły nadchodzić o 1.00 w nocy

24 lutego minie czwarta rocznica rozpoczęcia obecnego stadium wojny na Ukrainie zwanej wojną pełnoskalową. Pierwsze sygnały o rosyjskiej inwazji zaczęły napływać już około pierwszej w nocy. Dla polskiej dyplomacji oznaczało to koniec złudzeń i początek jednej z najważniejszych nocy we współczesnej historii. Łukasz Jasina wspomina kulisy pierwszych godzin pełnoskalowej wojny i moment, w którym „zmieniła się postać świata”.
Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę. 24 lutego 2022 roku. Kierunki natarcia
Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę. 24 lutego 2022 roku. Kierunki natarcia / Wikipedia CC BY-SA 4,0 Viewsridge

Co musisz wiedzieć:

  • W nocy z 23 na 24 lutego 2022 r. rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, której politycznym inicjatorem był Władimir Putin.
  • Pierwsze informacje o ataku zaczęły napływać około godziny 1.00 w nocy; w polskim MSZ natychmiast uruchomiono tryb kryzysowy, rozpoczęto ewakuacje placówek i działania koordynacyjne.
  • Ówczesny szef MSZ Zbigniew Rau został pilnie sprowadzony do Warszawy, a resort wszedł w stały kontakt z mediami i partnerami zagranicznymi.
  • Polska od pierwszych godzin wojny podjęła decyzję o pozostawieniu ambasadora w Kijowie oraz o udzieleniu wsparcia uchodźcom przekraczającym granicę.

 

Ta wojna trwa znacznie dłużej niż cztery lata że pozwolę sobie aluzyjnie nawiązać do głupiej wypowiedzi kanclerza Merza o II Wojnie Światowej (która jeszcze odbije się nam czkawką), ale dopiero cztery lata temu wielu z nas uświadomiło sobie że na Ukrainie trwa wojna i ze Rosja jest zagrożeniem. Był to przełomowy moment w naszej współczesnej historii. Na wiele sposobów. Nie tylko w historii świata ale też w naszej, własnej polskiej historii.

 

Trudne dwa tygodnie polskiego MSZ

To nie były łatwe tygodnie dla pracowników MSZ w tym i dla jego rzecznika. Loty do Moskwy, Kijowa, Charkowa, wizyty w Stanach Zjednoczonych a jednocześnie narastająca rosyjska kampania dezinformacyjna i ciągle wykorzystywana przeciwko nam (niestety przy współudziale wielu Polaków) agresja hybrydowa Łukaszenki realizowana przez wykorzystywanych instrumentalnie „uchodźców”. Żaden z twierdzących obecnie że agresję co do godziny przewidzieli, publicystów czy geopolityków - wtedy oczywiście jej nie przewidział.

My tez nie wiedzieliśmy jak będzie bo nikt z nas przecież nie siedział w głowie Władimira Putina. W Moskwie nasi rozmówcy oczywiście albo sami nic nie wiedzieli albo próbowali nas oszukać. Jeszcze ciekawsza sytuacja była na Ukrainie. Tu jej najwyższe władze trzymały fason ale że wojna zbliżała się czuli i nie skrywali tego zwyczajni ludzie. Pamiętam wolną godzinkę w lutowym Charkowie i wypad do restauracji z kolegami z ambasady. Charków leżał przecież na potencjalnej linii frontu. W pełnych knajpach wszyscy wiedzieli że już za parę dni będą spadać tu bomby. Na jedną z tych w której byliśmy zresztą spadły.

 

Pierwsze informacje o inwazji

W świecie dyplomatycznym latały bezustannie samoloty i trwały rozmowy. Udawano też że dalej trwa normalność. W nocy z 23 na 24 lutego Prezydent wracał z Ukrainy a w MSZ nie odwoływaliśmy planowanego spotkania Szefów MSZ Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie. Mam do dziś protokolarną książeczkę z planowaną agendą spotkania. Nigdy do niego nie miał dojść i od czterech lat nie doszło do wizyty polskiego szefa dyplomacji w stolicy Węgier.

Sama noc wydawała się spokojna i przyznam się że liczyłem na chwile oddechu. Minister Rau pojechał do swojego podłódzkiego domu i miał wrócić wcześnie rano. Około pierwszej w nocy - czyli w momencie kiedy obchodziłem swoje czterdzieste drugie urodziny - zaczęły nadchodzić wieści o tym co się dzieje. Nie było już odwrotu. Trzeba było wrócić do pracy. Żaden z MSZ-towskich kierowców nie odpowiadał, na szczęście złapanie taksówki nocą w Warszawie jest łatwe. Pusty gmach na Szucha wywierał piorunujące wrażenie ale na łączach wiele się działo. Ewakuacje kolejnych placówek i alarmujące telefony z granicy. Trzeba też było sprowadzić do Warszawy ministra czym zajął się SOP. No i od trzeciej rano permanentny kontakt z dziennikarzami.

 

Zmieniła się postać świata

Tak. Mieliśmy poczucie że oto zmienia się „postać świata”. Był to tez czas kiedy polskie państwo podjęło słuszne decyzje. Nie mogło podjąć innych. Nie mogliśmy wtedy nie pozostawić naszego ambasadora w Kijowie. Nie mogliśmy nie pomóc prawdziwym uchodźcom przekraczającym granicę pod Przemyślem czy Hrubieszowem. Zwłaszcza że byli legalnie zaproszonymi przez nas gośćmi naszego państwa i narodu. Ci którzy teraz twierdza że zrobiliby to cztery lata temu lepiej, fantazjują.

A na ostateczne pisanie tej historii i tak jest jeszcze za wcześnie.

 

Co Polska zrobiła w ciągu 48 godzin od wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę

  • Utrzymała obecność dyplomatyczną w Kijowie – Polska nie ewakuowała ambasadora i kluczowego personelu, wysyłając sygnał politycznego wsparcia dla władz Ukrainy.
  • Uruchomiła tryb kryzysowy w MSZ i służbach – w nocy z 23 na 24 lutego 2022 r. rozpoczęto koordynację działań z sojusznikami NATO i UE, ewakuacje części placówek oraz stałą komunikację z mediami i partnerami zagranicznymi.
  • Zabezpieczyła granicę i przygotowała system przyjęcia uchodźców – przejścia graniczne w rejonie Przemyśla i Hrubieszowa zostały dostosowane do gwałtownie rosnącego ruchu cywilów uciekających przed wojną.
  • Rozpoczęła działania humanitarne i logistyczne – skierowano pomoc medyczną, transportową i organizacyjną dla osób przekraczających granicę oraz rozpoczęto koordynację wsparcia samorządów.
  • Zintensyfikowała działania dyplomatyczne na forum międzynarodowym – Polska aktywnie zabiegała o szybkie sankcje wobec Rosji oraz wzmocnienie wschodniej flanki NATO.
  • Podjęła decyzje polityczne o jednoznacznym wsparciu Ukrainy – od pierwszych godzin konfliktu Warszawa opowiedziała się za realną pomocą wojskową, humanitarną i polityczną dla Kijowa.


 

Polecane