Prezes Poczty Polskiej mówi o "luce prawnej" w e-Doręczeniach. Strata ma wynosić około 75 mln zł

– Jeżeli biblioteka pisze do urzędu skarbowego to my mamy obowiązek to doręczyć, ale nie mamy z tego tytułu żadnej rekompensaty – mówił na wczorajszym posiedzeniu sejmowej podkomisji prezes Poczty Polskiej Sebastian Mikosz w kontekście usługi e-Doręczeń.
/ fot. pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • W ubiegłym roku Poczta Polska zmniejszyła zatrudnienie o niemal 8,5 tysiąca pracowników.
  • Prezes Poczty Polskiej powiedział, że spółka jest opóźniona technologicznie, a inwestycje, które mają nadrobić te zaniedbania wyniosą niemal 1,5 mld zł.
  • Sebastian Mikosz zwracał także uwagę na "lukę prawną" w e-Doręczeniach, przez którą Spółka mogła stracić mniej więcej 75 mln zł.

 

Redukcja zatrudnienia

Na wczorajszym posiedzeniu podkomisji sejmowej, wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona przekazał, że w 2023 roku przeciętne zatrudnienie w Poczcie Polskiej wynosiło 62,941 etaty, a rok później spadło o 6,7 proc. do 58719 etatów. Oznacza to, że z pracą pożegnało się wówczas 4222 pracowników.

Z kolei w 2025 roku zatrudnienie w spółce wynosiło już tylko 50,222 etaty, co stanowi spadek o 14,5 proc. w stosunku do 2024 roku. Redukcja zatrudnienia w tym okresie objęła 8497 osób.

Z przedstawionych danych wynika, że w ciągu zaledwie dwóch lat, Poczta Polska rozstała się z 12719 pracownikami.

– W 2023 roku oraz w okresie od stycznia do października 2024 roku spadek zatrudnienia był wynikiem naturalnej fluktuacji pracowników. Natomiast w roku 2025 spadek zatrudnienia oprócz naturalnej fluktuacji kadr był wynikiem wdrożonego programu dobrowolnych odejść oraz zwolnień grupowych – zaznaczył minister Wrona.

Dodał przy tym, że wykonanie w 2025 roku kosztów wynagrodzeń osobowych i bezosobowych w Poczcie Polskiej wyniosło 4 mld zł, a łącznie z narzutami na wynagrodzenia i świadczeniami na rzecz pracowników m.in. na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalny, kwota ta wyniosła 4,935 mld zł.

 

E-Doręczenia

Obecny na posiedzeniu prezes Poczty Polskiej Sebastian Mikosz powiedział, że podstawowym filarem trwającej transformacji spółki i jednocześnie największym wyzwaniem jest "wyjście z bardzo wysokiego długu technologicznego".

– Przez wiele wiele lat nie inwestowaliśmy w IT, nie inwestowaliśmy w systemy, które pozwalają pracę zautomatyzować, po to, żeby była przestrzeń do wdrażania usług o wyższej wartości dodanej. Od mniej więcej roku mamy zidentyfikowanych 48 priorytetowych projektów IT. Jest to strumień inwestycji, które szacujemy w ciągu najbliższych dwóch i pół roku na prawie 1,5 mld zł. To jest mniej więcej wycena tego opóźnienia technologicznego – argumentował.

Prezes Mikosz mówił również o systemie e-Doręczeń, na którym Spółka zarabia tylko częściowo. Za część doręczeń otrzymuje dotacje, natomiast za pozostałe doręczenia pomiędzy instytucjami publicznymi już nie.

– Największa część z nich to jest tzw. public to public, czyli kiedy dwie instytucje publiczne piszą do siebie i tu mamy ogromną lukę prawną, ponieważ Poczta nie dostaje za to pieniędzy. Czyli mamy ponosić koszt, ale nie mamy refundacji ani możliwości fakturowania. Jeżeli biblioteka pisze do urzędu skarbowego to my mamy obowiązek to doręczyć, ale nie mamy z tego tytułu żadnej rekompensaty – tłumaczył dodając, że już w tej chwili jest to kwota utraconych przychodów w okolicach 75 mln zł.


 

POLECANE
Francuska policja spacyfikowała przeciwników eutanazji z ostatniej chwili
Francuska policja spacyfikowała przeciwników eutanazji

Jak poinformował portal European Conservative, podczas gdy deputowani Zgromadzenia Narodowego przygotowywali się do głosowania nad wprowadzeniem szerszego dostępu do eutanazji i wspomaganego samobójstwa we Francji, protestujący zebrali się wieczorem we wtorek 24 lutego przed Zgromadzeniem Narodowym, aby pokojowo zaprotestować przeciwko temu, co uważają za poważny wstrząs antropologiczny dla społeczeństwa. Poddano ich nieproporcjonalnym represjom policyjnym – aresztowano prawie 40 osób.

Francuski parlament przegłosował ustawę o rozszerzeniu eutanazji z ostatniej chwili
Francuski parlament przegłosował ustawę o rozszerzeniu eutanazji

Po wyczerpującej batalii legislacyjnej prawica i centrum nie były w stanie obalić „postępowego” programu Emmanuela Macrona. Ostateczne głosowanie nad projektem ustawy w Zgromadzeniu Narodowym zakończyło się 299 głosami za i 226 przeciw, przy czym bezwzględna większość wyniosła 263 głosy.

Eksperci: Przyjmując masowo migrantów popełniamy samobójstwo wideo
Eksperci: Przyjmując masowo migrantów popełniamy samobójstwo

Instytut Ordo Iuris zaprezentował polską wersję raportu „Odzyskać kontrolę. Renacjonalizacja polityki migracyjnej i azylowej UE”. Gośćmi wydarzenia byli politycy i eksperci od polityki europejskiej.

Polskie i sojusznicze myśliwce w akcji. DORSZ wydało komunikat z ostatniej chwili
Polskie i sojusznicze myśliwce w akcji. DORSZ wydało komunikat

„W związku z kolejnym w ostatnim czasie zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonym z użyciem środków napadu powietrznego, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” – poinformowało na platformie X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Upamiętnienia. Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku podsumowało 10 lat swojej działalności z ostatniej chwili
"Upamiętnienia". Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku podsumowało 10 lat swojej działalności

24 lutego 2025 r. w Sali BHP w Gdańsku odbyła się uroczysta promocja albumu ''Upamiętnienia'', podsumowująca dziesięć lat działalności Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku.

Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków z ostatniej chwili
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków

Dwóch Polaków zginęło w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej – poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.

De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach

Po orędziu w Kapitolu Donald Trump uderzył w mediach społecznościowych w dwie Demokratki, ale to Robert De Niro stał się celem najmocniejszego ataku. "Ma bardzo niskie IQ" – oświadczył.

Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie z ostatniej chwili
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie

Warszawa pożegnała Bożenę Dykiel. Ostatnie pożegnanie legendarnej aktorki zgromadziło tłumy.

Komunikat dla mieszkańców Katowic z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Katowic

Linia lotnicza Ryanair w tegorocznym sezonie letnim uruchomi z Katowic cztery nowe połączenia – poinformowało komunikacie Katowice Airport.

SAFE. Skąd ta furia? tylko u nas
SAFE. Skąd ta furia?

Program SAFE (Security Action for Europe) miał być technicznym instrumentem wsparcia dla europejskiej obronności. Tymczasem wokół inicjatywy narastają emocje – także w Polsce. Krytycy pytają o realny wpływ państw członkowskich na decyzje i granice suwerenności, zwolennicy przekonują o konieczności wspólnych działań w obliczu zagrożeń. Skąd ta ostra reakcja i o co naprawdę toczy się spór?

REKLAMA

Prezes Poczty Polskiej mówi o "luce prawnej" w e-Doręczeniach. Strata ma wynosić około 75 mln zł

– Jeżeli biblioteka pisze do urzędu skarbowego to my mamy obowiązek to doręczyć, ale nie mamy z tego tytułu żadnej rekompensaty – mówił na wczorajszym posiedzeniu sejmowej podkomisji prezes Poczty Polskiej Sebastian Mikosz w kontekście usługi e-Doręczeń.
/ fot. pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • W ubiegłym roku Poczta Polska zmniejszyła zatrudnienie o niemal 8,5 tysiąca pracowników.
  • Prezes Poczty Polskiej powiedział, że spółka jest opóźniona technologicznie, a inwestycje, które mają nadrobić te zaniedbania wyniosą niemal 1,5 mld zł.
  • Sebastian Mikosz zwracał także uwagę na "lukę prawną" w e-Doręczeniach, przez którą Spółka mogła stracić mniej więcej 75 mln zł.

 

Redukcja zatrudnienia

Na wczorajszym posiedzeniu podkomisji sejmowej, wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona przekazał, że w 2023 roku przeciętne zatrudnienie w Poczcie Polskiej wynosiło 62,941 etaty, a rok później spadło o 6,7 proc. do 58719 etatów. Oznacza to, że z pracą pożegnało się wówczas 4222 pracowników.

Z kolei w 2025 roku zatrudnienie w spółce wynosiło już tylko 50,222 etaty, co stanowi spadek o 14,5 proc. w stosunku do 2024 roku. Redukcja zatrudnienia w tym okresie objęła 8497 osób.

Z przedstawionych danych wynika, że w ciągu zaledwie dwóch lat, Poczta Polska rozstała się z 12719 pracownikami.

– W 2023 roku oraz w okresie od stycznia do października 2024 roku spadek zatrudnienia był wynikiem naturalnej fluktuacji pracowników. Natomiast w roku 2025 spadek zatrudnienia oprócz naturalnej fluktuacji kadr był wynikiem wdrożonego programu dobrowolnych odejść oraz zwolnień grupowych – zaznaczył minister Wrona.

Dodał przy tym, że wykonanie w 2025 roku kosztów wynagrodzeń osobowych i bezosobowych w Poczcie Polskiej wyniosło 4 mld zł, a łącznie z narzutami na wynagrodzenia i świadczeniami na rzecz pracowników m.in. na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalny, kwota ta wyniosła 4,935 mld zł.

 

E-Doręczenia

Obecny na posiedzeniu prezes Poczty Polskiej Sebastian Mikosz powiedział, że podstawowym filarem trwającej transformacji spółki i jednocześnie największym wyzwaniem jest "wyjście z bardzo wysokiego długu technologicznego".

– Przez wiele wiele lat nie inwestowaliśmy w IT, nie inwestowaliśmy w systemy, które pozwalają pracę zautomatyzować, po to, żeby była przestrzeń do wdrażania usług o wyższej wartości dodanej. Od mniej więcej roku mamy zidentyfikowanych 48 priorytetowych projektów IT. Jest to strumień inwestycji, które szacujemy w ciągu najbliższych dwóch i pół roku na prawie 1,5 mld zł. To jest mniej więcej wycena tego opóźnienia technologicznego – argumentował.

Prezes Mikosz mówił również o systemie e-Doręczeń, na którym Spółka zarabia tylko częściowo. Za część doręczeń otrzymuje dotacje, natomiast za pozostałe doręczenia pomiędzy instytucjami publicznymi już nie.

– Największa część z nich to jest tzw. public to public, czyli kiedy dwie instytucje publiczne piszą do siebie i tu mamy ogromną lukę prawną, ponieważ Poczta nie dostaje za to pieniędzy. Czyli mamy ponosić koszt, ale nie mamy refundacji ani możliwości fakturowania. Jeżeli biblioteka pisze do urzędu skarbowego to my mamy obowiązek to doręczyć, ale nie mamy z tego tytułu żadnej rekompensaty – tłumaczył dodając, że już w tej chwili jest to kwota utraconych przychodów w okolicach 75 mln zł.



 

Polecane