Kulisy decyzji Trumpa. Saudyjski książę naciskał na atak na Iran
Co musisz wiedzieć:
- Prywatne rozmowy z Trumpem w ostatnich tygodniach
- Publiczne deklaracje o pokoju
- Wywiad USA: Iran bez bezpośredniego zagrożenia dla USA
Prywatne rozmowy z Trumpem
Jak podał „Washington Post”, powołując się na źródła wtajemniczone w rozmowy, faktyczny przywódca Arabii Saudyjskiej Mohammed ibn Salman wielokrotnie kontaktował się w ostatnim miesiącu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. W trakcie prywatnych rozmów telefonicznych miał zachęcać go do użycia siły wobec Iranu.
Do podjęcia działań militarnych wobec Teheranu miał namawiać Trumpa także premier Izraela Benjamin Netanjahu.
- W ramach SAFE dostaniemy sprzęt z demobilu? Gen. Wroński: Nigdzie nie wyartykułowano, że będzie nowy
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
- Zarobki Książulo. Te kwoty przyprawiają o zawrót głowy
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
Rozbieżność między deklaracjami a działaniami
Według dziennika prywatne stanowisko saudyjskiego następcy tronu miało odbiegać od oficjalnych deklaracji Rijadu. Po rozmowie telefonicznej z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem Mohammed ibn Salman zapowiedział, że nie pozwoli na wykorzystanie saudyjskiej przestrzeni powietrznej do ataku na Iran.
Jednocześnie w prywatnych kontaktach miał ostrzegać Trumpa, że jeśli przy koncentracji wojsk USA na Bliskim Wschodzie nie dojdzie do ataku, irański reżim wyjdzie z tej sytuacji wzmocniony. Podobne działania w Pentagonie miał podejmować jego brat, minister obrony Chalid ibn Salman.
Iran od lat pozostaje dla Arabii Saudyjskiej kluczowym rywalem geopolitycznym w regionie. Podwójne stanowisko Rijadu miało wynikać z obawy przed irańskim odwetem w przypadku otwartego poparcia dla amerykańskich działań. Ostatecznie jednak Iran przeprowadził w sobotę ataki na cele w Arabii Saudyjskiej.
Ocena amerykańskiego wywiadu
„Washington Post” wskazuje również, że według oceny amerykańskiego wywiadu Iran prawdopodobnie nie stanowiłby bezpośredniego zagrożenia dla USA w ciągu najbliższej dekady. Tyle czasu miałoby mu zająć opracowanie rakiet o zasięgu międzykontynentalnym.




