Dorożała: przyczyną chaosu na rynku pelletu nie są przepisy, a mróz

To nie ograniczenia w pozyskiwaniu drewna ani nowe przepisy miały doprowadzić do problemów z pelletem. Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała przekonuje, że za zamieszanie odpowiada przede wszystkim mroźna zima i przestoje w tartakach.
Mikołaj Dorożała
Mikołaj Dorożała / fot. FB Mikołaj Dorożała

Co musisz wiedzieć:

  • Dorożała obarcza winą silne mrozy
  • Resort odrzuca związek z rozporządzeniami
  • W Polsce działa ponad 400 tys. kotłów na pellet

 

Braki pelletu i rosnące ceny

Na początku roku pojawiły się informacje o niedoborach pelletu drzewnego w składach opałowych, czemu towarzyszył wzrost cen. W Polsce funkcjonuje ponad 400 tys. kotłów na pellet, a ich liczba w ostatnich latach wyraźnie wzrosła m.in. dzięki programowi „Czyste Powietrze”.

Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu zapewniała, że pellet nie zniknął z rynku, a łańcuch dostaw działał mimo sezonowych wahań.

„Głównym winowajcą była mroźna zima”

Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała przekonywał, że źródłem problemów były wyjątkowo niskie temperatury.

Ostatnimi laty mieliśmy zimy, kiedy w styczniu było np. 5 stopni. W tym roku było to minus 15 stopni, a w niektórych regionach ponad minus 20 stopni. To bezpośrednio wpłynęło na wiele tartaków, szczególnie tych mniejszych i średnich, które w takich warunkach nie mogły pracować. Drewno było tak zmrożone i twarde, że maszyny nie mogły go przerobić, to powodowało przestoje w pracy

- powiedział.

Jak dodał, od 20 do 30 proc. małych i średnich tartaków miało przestoje z powodu silnych mrozów. Jednocześnie niskie temperatury zwiększyły zapotrzebowanie na opał, w tym pellet.

 

„Największy fejk” o drewnie z Lasów Państwowych

Dorożała odrzucił tezę, że braki pelletu wynikały z ograniczenia podaży drewna.

Największym fejkiem, jaki pojawił się w przestrzeni medialnej i był najczęściej powtarzany przez niektórych polityków, było to, że brak pelletu na rynku wynika z mniejszego pozyskania czy też dostępności surowca drzewnego na rynku. Podaż drewna z Lasów Państwowych od mniej więcej sześciu lat jest na stałym i stabilnym poziomie

- podkreślił.

Wskazał, że w 2023 r. Lasy Państwowe pozyskały ponad 39 mln m sześc. drewna, w 2024 r. ponad 40 mln m sześc., a w 2025 r. niewiele ponad 39 mln m sześc.

 

Pellet z odpadów, nie z pełnowartościowego drewna

Wiceminister zaznaczył, że pellet powstaje z odpadów drzewnych - wiórów, trocin czy kory - a nie z pełnowartościowego drewna okrągłego wykorzystywanego np. w meblarstwie.

Niższe temperatury ograniczyły zdolności produkcyjne tartaków, a przez to spadła produkcja odpadów służących do produkcji pelletu

- zaznaczył.

 

Rozporządzenia bez wpływu?

Dorożała odrzucił również zarzuty, że za problemy odpowiadają dwa rozporządzenia - dotyczące jakości biomasy oraz nowej definicji drewna energetycznego.

Dzięki temu rozwiązaniu na rynek ma trafić więcej drewna, a jak będzie go więcej na rynku, to i będzie więcej trocin z jego przetworzenia, co powinno wpłynąć pozytywnie na produkcję pelletu

- przekonywał.

Szacowano, że zakaz spalania pełnowartościowego drewna może uwolnić dodatkowy 1 mln m sześc. surowca rocznie, jednak - jak przyznał wiceminister - na dokładne wyliczenia potrzeba około roku.

Odnosząc się do norm jakości pelletu, stwierdził: „wspiera ono polskich przedsiębiorców, producentów tego rodzaju opału, bo ustanowiło normy, do których nasze firmy były już dawno przystosowane”.

 

Potrzebny przegląd instalacji

Wiceminister przyznał, że duże zainteresowanie energetyki biomasą może ograniczać dostępność surowca dla gospodarstw domowych. Jego zdaniem konieczny jest „pilny przegląd instalacji energetycznych, które wykorzystują pellet przemysłowy w energetyce zawodowej”.

W naszej ocenie kluczem jest zrównoważenie kwestii podaży pelletu do energetyki zawodowej versus indywidualni odbiorcy. Trzeba zrobić wszystko, co jest możliwe, aby zagwarantować dostępność surowca w przystępnej cenie dla gospodarstw domowych

- dodał.

W Polsce produkuje się ok. 2,2 mln ton pelletu drzewnego rocznie.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Dorożała: przyczyną chaosu na rynku pelletu nie są przepisy, a mróz

To nie ograniczenia w pozyskiwaniu drewna ani nowe przepisy miały doprowadzić do problemów z pelletem. Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała przekonuje, że za zamieszanie odpowiada przede wszystkim mroźna zima i przestoje w tartakach.
Mikołaj Dorożała
Mikołaj Dorożała / fot. FB Mikołaj Dorożała

Co musisz wiedzieć:

  • Dorożała obarcza winą silne mrozy
  • Resort odrzuca związek z rozporządzeniami
  • W Polsce działa ponad 400 tys. kotłów na pellet

 

Braki pelletu i rosnące ceny

Na początku roku pojawiły się informacje o niedoborach pelletu drzewnego w składach opałowych, czemu towarzyszył wzrost cen. W Polsce funkcjonuje ponad 400 tys. kotłów na pellet, a ich liczba w ostatnich latach wyraźnie wzrosła m.in. dzięki programowi „Czyste Powietrze”.

Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu zapewniała, że pellet nie zniknął z rynku, a łańcuch dostaw działał mimo sezonowych wahań.

„Głównym winowajcą była mroźna zima”

Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała przekonywał, że źródłem problemów były wyjątkowo niskie temperatury.

Ostatnimi laty mieliśmy zimy, kiedy w styczniu było np. 5 stopni. W tym roku było to minus 15 stopni, a w niektórych regionach ponad minus 20 stopni. To bezpośrednio wpłynęło na wiele tartaków, szczególnie tych mniejszych i średnich, które w takich warunkach nie mogły pracować. Drewno było tak zmrożone i twarde, że maszyny nie mogły go przerobić, to powodowało przestoje w pracy

- powiedział.

Jak dodał, od 20 do 30 proc. małych i średnich tartaków miało przestoje z powodu silnych mrozów. Jednocześnie niskie temperatury zwiększyły zapotrzebowanie na opał, w tym pellet.

 

„Największy fejk” o drewnie z Lasów Państwowych

Dorożała odrzucił tezę, że braki pelletu wynikały z ograniczenia podaży drewna.

Największym fejkiem, jaki pojawił się w przestrzeni medialnej i był najczęściej powtarzany przez niektórych polityków, było to, że brak pelletu na rynku wynika z mniejszego pozyskania czy też dostępności surowca drzewnego na rynku. Podaż drewna z Lasów Państwowych od mniej więcej sześciu lat jest na stałym i stabilnym poziomie

- podkreślił.

Wskazał, że w 2023 r. Lasy Państwowe pozyskały ponad 39 mln m sześc. drewna, w 2024 r. ponad 40 mln m sześc., a w 2025 r. niewiele ponad 39 mln m sześc.

 

Pellet z odpadów, nie z pełnowartościowego drewna

Wiceminister zaznaczył, że pellet powstaje z odpadów drzewnych - wiórów, trocin czy kory - a nie z pełnowartościowego drewna okrągłego wykorzystywanego np. w meblarstwie.

Niższe temperatury ograniczyły zdolności produkcyjne tartaków, a przez to spadła produkcja odpadów służących do produkcji pelletu

- zaznaczył.

 

Rozporządzenia bez wpływu?

Dorożała odrzucił również zarzuty, że za problemy odpowiadają dwa rozporządzenia - dotyczące jakości biomasy oraz nowej definicji drewna energetycznego.

Dzięki temu rozwiązaniu na rynek ma trafić więcej drewna, a jak będzie go więcej na rynku, to i będzie więcej trocin z jego przetworzenia, co powinno wpłynąć pozytywnie na produkcję pelletu

- przekonywał.

Szacowano, że zakaz spalania pełnowartościowego drewna może uwolnić dodatkowy 1 mln m sześc. surowca rocznie, jednak - jak przyznał wiceminister - na dokładne wyliczenia potrzeba około roku.

Odnosząc się do norm jakości pelletu, stwierdził: „wspiera ono polskich przedsiębiorców, producentów tego rodzaju opału, bo ustanowiło normy, do których nasze firmy były już dawno przystosowane”.

 

Potrzebny przegląd instalacji

Wiceminister przyznał, że duże zainteresowanie energetyki biomasą może ograniczać dostępność surowca dla gospodarstw domowych. Jego zdaniem konieczny jest „pilny przegląd instalacji energetycznych, które wykorzystują pellet przemysłowy w energetyce zawodowej”.

W naszej ocenie kluczem jest zrównoważenie kwestii podaży pelletu do energetyki zawodowej versus indywidualni odbiorcy. Trzeba zrobić wszystko, co jest możliwe, aby zagwarantować dostępność surowca w przystępnej cenie dla gospodarstw domowych

- dodał.

W Polsce produkuje się ok. 2,2 mln ton pelletu drzewnego rocznie.



 

Polecane